Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 411
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

piękna i mądra jest ale marny jej los:-( my z sdal za krótko na dogo żeby ktoś na bezpłatny dom zabrał "naszego "psa albo dał deklarację na hotel a same rady nie damy jej utrzymać z taką ilością prywatnych zwierząt

głaski dla Rikusia :loveu:

Posted

Głaski przekazane :loveu: Dziękujemy i prosimy o odwzajemnienie dla Twojego zwierzyńca soniu.
Ja czasem nie moge ogarnąć myslami tych wszystkich pokrzywdzonych czworonogów. Mamy za duże serca względem mozliwości :roll:

Posted

witam się z Rikusiem i Pańcią
Jakie plany macie na wakacje bo z jednym pieskiem na wyjazd możesz sobie pozwolić , my w domku siedzimy bo z całą czwórką trochę ciężko gdzieś jechać :evil_lol:

Posted

Wakacje prawdopodobnie spędzimy w domu. Mam ogromny wydatek, rzędu kilkudziesięciu tysięcy, więc... wyjazdy muszą poczekać. Wyjazdu z moim kochanieńkim nie miałam, nie wiem nawet jakby to znosił, a najważniejsze, czy ja bym wytrzymała z tym nadpobudliwym szaleńcem w obcym miejscu :evil_lol:. Jednak kiedyś przy sprzyjających wiatrach na pewno wyjedziemy.
Dziś natomiast sam zwiał "dziadkowi" :mad::cool3: i "ciotce" :evil_lol: pod moją nieobecność. Szukali go z duszą na ramieniu. Gnojek poleciał w zaloty do suni, która nie chce go znać :diabloti: i tu wpadł w szpony poszukiwaczy. Na szczęście wszystko dobrze sie skończyło.
Jeszcze jeden taki numer i wytnę mu jaja.

Posted

Witamy serdecznie jostel5 :loveu:
... ale jak on bez jaj będzie wyglądać? Szkoda mi chłopa :lol:
Co do pracy, trzeba by ją zmienić, żeby było lepiej. Ludzie dzis są okrutni i sprawia im to przyjemność. Coraz częściej wybieram towarzystwo zwierząt :roll:

Posted

Soniu kochana, jestem za stara, żeby przejmować się opiniami otoczenia, ale mieszkam na wsi. Tutaj wybrykiem natury jest ubieranie psa, gdy jest zimno, wkładanie mu butów, bo zamarza, gdy wychodzi w mrozy na siku. Jak mu wytnę jaja, to powiedzą, że babie całkiem odbiło:cool3:

Posted

Dawno nas tu nie było. W pracy już ok?
A opinią innych się nie przejmuj :eviltong: (i żeby nie było - nie namawiam do odjajczania Riko, Czesio w końcu też zachował swoje klejnoty ;))

Posted

Dziękuję Wszystkim za dobre fluidy :loveu: Do pracy idę jak na szafot, ale to już nie długo się skończy. Co będzie dalej Bóg raczy wiedzieć.
O tak, Ewuńciu kochana, spokoju mi trzeba. Rikuś wyściskany, ale jakiś markotny. Zawsze się boję w takich sytuacjach, bo on miewa różne dziwne dolegliwości i wtedy trzeba pędem gnać do weta. Czasem myślę, że on oprócz prawdziwych kłopotów zdrowotnych, miewa urojone i jest hipochondrykiem :evil_lol: Pamiętam sytuację, gdy jakoś źle skoczył i i nadciągnął prawdopodobnie jakiś mięsień w tylnej łapie. Od razu zaczął skowytać, utykać na łapę. Nie chciał się położyć, a o siedzeniu nie było mowy. W końcu doczłapał się do własnego legowiska i beczy. Zaczynałam myśleć poważnie o wizycie u weterynarza. Wstąpiła do mnie mama, a pies zaczął się jej skarżyć, jęczeć, stękać. Posiedziałyśmy jeszcze chwilę. Pies wyszedł z legowiska, przeszedł kilka kroków utykając ze sztywną tylną łapą i wrócił do łóżka. Zeszło nam jakiś czas nad dywagowaniem co mu może być, ale postanowiłam wyjść z nim na dwór, bo pora już właściwa na siku. Iść oczywiście na nogach nie chciał. Zatem wzięłam małego na ręce, wyniosłam na dwór, jak króla. A co ten zrobił? Jak tylko wyczuł, że jesteśmy na zewnątrz, od razu ozdrowiał. Gdy tylko zniżyłam się, żeby delikatnie postawić go na ziemi, ten dał takiego susa, że w sekundę zrobił kilka dzikich kółek po podwórku. Ja z mamą stałyśmy chwilę jak wryte, a ten cholernik śmiał się z nas w żywe oczy :diabloti: Do dziś krąży po rodzinie historia, o tym, jak Riko oszukał dwie baby :eviltong:

  • 3 weeks later...
Posted

:iloveyou::buzi:Madry psiapsiun madryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy:loveu::evil_lol: ciotenko sciskuniam was delikatnie , w te straszne upaly ....:shake: niewiadomo co lepsze- czy jak leje i pada grad:razz:czy te nieznosne upaliska .....
Rikuniowi milion caluskow , i duduniowi wielkiemu- od Mamy :B-fly: trzymam mocno kciuki za prace ciociu , czasem trzeba wytrzymac z kreaturami :stop:choc jest b ciezko

Posted

Dziękujemy za odwiedziny :loveu:
Nie mam czasu na nowe zdjęcia, a pora odpowiednia, bo Riko w słońcu pozuje jak gwiazdor. Nadeszło w końcu lato, a wraz z nim muchy... :diabloti: Mucha to stworzenie na wskroś perfidne. Już samą swoją obecnością doprowadza mojego terrorystę do fiksacji. Latające toto powoduje, że Riko nie zje spokojnie, lecz w istnej histerii, między jednym a drugim kęsem rozgląda się, czy aby mucha nie spocznie na... jego zadzie. Mucha to bydle, które siedząc za wysoko na ścianie, doprowadza psa do szewskiej pasji, bo: nie da się spędzić, ani zjeść, ani zapędzić w kozi róg (paść trupem tyż nie :mad:). Pozostaje więc spędzać całe dnie na ściganiu tych latających bzykaczy z nadzieją na ubicie choćby jednego (nie będę opisywać co się wtedy dzieje :mad::oops::cool3:).

Ps. oczywiście wszystkie głaski przekazane i małemu i dużemu ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...