ceris Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 (edited) [FONT=arial]Przedstawiam Wam mojego przyjaciela Riko[/FONT] - pinczer miniatura, bez papierów, więc ktoś powie, że tylko w typie pinczera, - urodzony 27.07.2007 r (świetna data, prawda?), - czarny podpalany, - 33 cm w kłębie, - 4,5 kg masy (trochę za dużo, ale on kocha jeść :-)), - pies zaczepnoobronny, czyli on zaczepia, ja bronię. Jak się u mnie znalazł? Hm... To był mój malutki terapeuta. Zdaje się, że tak objawia się egoizm :diabloti: Pies miał być mały, o krótkiej sierści, energiczny i w szczenięcym wieku. Padło na pinczerowate maleństwo wyszukane w sieci. Zjawił się w moim domu mając 6 tygodni. Mieścił się na dłoni i od razu wypełnił calutkie serce :loveu:. Początkowo tęsknił za mamą. Noce były nieprzespane, z popiskiwaniem i płaczem. Potem nauka czystości i bieganie z maleńkim psiakiem pod pachą z piętra na podwórko :lol:. Później były ucieczki i samowolne spacerki (o zgrozo!) kilometr od domu. Jedna z takich ucieczek była około północy. Wyszliśmy na ostatnie siku pod blok i w sekundzie Riko się ulotnił. W środku nocy, z latarką w dłoni, szukałam uciekiniera z duszą na ramieniu. Znalazłam go pod łopianowym liściem nieopodal domu pewnej znajomej suczki :mad::lol: Oto mój kochaniec milusiński :lol: Tu jeszcze z mamą :loveu: .......................................................................Pierwsze dni w nowym domku (Riko ma 6 tygodni) Edited November 21, 2012 by ceris Quote
ceris Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 (edited) Psie warunki po prostu.......................................................................... i w końcu zaczął wychowywać swoja panią. Edited April 13, 2012 by ceris jw Quote
ceris Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 (edited) Rósł i uczyliśmy się nawzajem Mizianko............................................................................................ Dziś jestem taki :lol: Na ostatnim zdjęciu z szelmowskim uśmiechem i w zawadiackim łańcuchu (to nie kolczatka ) Edited April 13, 2012 by ceris jw Quote
ceris Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 W związku z awarią forum, mam "w plecy". Zeżarło kawałek mojej historii, na szczęście nie długiej. Zastanawia mnie jednak fakt, że wątki np. bazarkowe albo z aktywną pomocą dla zwierząt szukających domów, po prostu wcięło i nikt nawet przepraszam nie powiedział. Ogłoszenia, linki, rozliczenia z ostatnich 10 dni rozpłynęły się w próżni. Żal mi pracy wszystkich tych ludzi, którzy poświęcają swój wolny czas dla ratowania zwierząt, bo moja galeria jest niczym w porównaniu z ich ogromną pracą i zaangażowaniem. Quote
ceris Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 (edited) Odbudowuję galerię Jak po polowaniu. Zwyczajowy "sajgon" :diabloti:............................................ Pobyczyć się trzeba, ale ... doskwiera mi brak pilota :razz: Pozwolę łaskawie, żeby pani mi coś podrzuciła..........................................Tyle mam na głowie, padam na pysk :lol: Edited April 15, 2012 by ceris Quote
Izabela124. Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 No masakra z tym dogo. Jeszcze chyba w historii tego forum aż takiego bajzlu nie było Quote
ceris Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 Jestem nowa na forum, ale tak nie może być, że coś wcina, bo to nie są wątki tylko towrzysko-hobbystyczne. Tak dużym serwisem powinni zajmować się fachowcy przez wielkie F. Tu chodzi o szlachetną pomoc zwierzętom. Quote
BlackDream Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 No niezły cyrk się na tym forum wyprawia :roll: Pozdrawiam weekendowo. Quote
ceris Posted April 15, 2012 Author Posted April 15, 2012 Pozdrawiamy i my :loveu: Jeśli jeszcze raz jakaś czarna dziura tu wszystko pochłonie, to kończę z wizytami na tym forum (ale postrach co? :cool3:). Dodatkowo forum czasem muli okropnie i nie można otworzyć wątków. Kolejne zdjęcia mojego wredzika. .............................................................................................................................. i jeszcze wspomnienie z dzieciństwa :multi: Quote
ceris Posted April 15, 2012 Author Posted April 15, 2012 8-tyg. Riko zmęczył się wędrówką z kuchni do pokoju i przycumował u pańci :p Dalej, trochę starszy, ogryza jej paluchy do krwi :diabloti: Ałć! No, i żeby nie było, że tylko gryźć potrafię :loveu: Quote
sonia1974 Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Ale piękna psina , trochę zadziorny:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
BlackDream Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Jaki słodki zmęczony psiak. Rozbrajający jest :loveu: Viki też strasznie gryzła. Całe dłonie miałam podziurawione tymi szpilkami. Quote
ceris Posted April 15, 2012 Author Posted April 15, 2012 Witamy Sonię :lol: Na pewno Viki była podobnym wampirkiem :mad: To nie do przeskoczenia przy takim szczeniaku. Miałam poranione dłonie do tego stopnia, że musiałam je chować przed ludźmi, żeby nie prowokować pytań "Skąd to?". Tak sobie pomyślałam, że w czasach, gdy Riko zmieniał uzębienie, znalazłam tylko jeden mleczak. Gdzie była cała reszta? Quote
BlackDream Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Ja znalazłam "aż" dwa. Też nie wiem gdzie reszta :niewiem: Do tego mam jeszcze dwa kły, które niestety musiał usuwać weterynarz. A Riko zmienił wszytkie ząbki samodzielnie? Quote
ceris Posted April 15, 2012 Author Posted April 15, 2012 No właśnie samodzielnie. Sama nie wiem, jak to się stało. Chociaż... Riko pierwsze łóżko jakie miał, to był wiklinowy koszyk, o taki Kupiłam mu to, nie wiedząc, że to niebezpieczne. Nim dorósł zeżarł wiklinę, zostawiając praktycznie samo dno :diabloti: Szkoda, że nie mam zdjecia tych szczątków ;) Prawdopodobnie wtedy powyłamywał sobie te mleczne szpileczki. Całe szczęście, że tak się to skończyło, bo na innym forum czytałam o przestrogach co do takich legowisk. Pies mógł się najzwyczajniej w świecie udławić kawałkiem wikliny :roll: Quote
BlackDream Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 No tak, rzeczywiście mogło to być niebezpieczne. Chociaz ja też bym o tym nie pomyślała... Ale fajnie, że sam sobie poradził z zębami. Viki nie mogła się pozbyć dwóch górnych kłów. Bardzo mocno siedziały. Problemy z wymianą zębów niestety często dotyczą psów małych ras. Quote
ceris Posted April 16, 2012 Author Posted April 16, 2012 Kolejne wspomnieniowe fotki Niewiniątko, które z biegiem czasu pożarło swoje własne łóżko :diabloti: I kastracja bez znieczulenia, czyli pani sadystka :oops::diabloti: Quote
Bobryna Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 Widzę, że odbudowałaś galerię ;) Riko był taki malutki (a raczej jeszcze mniejszy) :loveu:, ech żałuję, że nie widziałam Czesia i Blusi jako małych szczeniaczków... Quote
ceris Posted April 16, 2012 Author Posted April 16, 2012 Tak Bobrynko, bezcenne jest wspomnienie szczenięcych chwil swojego pupila/li. Miałam to szczęście :lol: Na prawdę z rozrzewnieniem oglądam zdjęcia z jego dzieciństwa, a potem wieku młodzieńczego. Teraz jest dorosłym facetem w sile wieku i zrastamy się w tej przyjaźni każdego dnia mocniej. Twoje dwa gagatki też dają Ci dużo uczuć :loveu: To widać na zdjęciach i w opisach. Quote
BlackDream Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 Nie no, z tą kastracją to przesada. Zgłaszam do TOZu :evil_lol: Quote
ceris Posted April 16, 2012 Author Posted April 16, 2012 :diabloti: trza zgłosić, bo nie dość, że pies ponosi skutki psychiczne to i cierpienia fizyczne mu się przytrafiają :mad::lol: Do najgorszych należy zakaz spania w łóżku pani. Ale żaden TOZ wtedy nie da rady takiej kary nałożyć, jak sam zainteresowany. Mały wszel idzie wtedy do drugiego pokoju i leje na meble :angryy: Po trzech nocach skapitulowałam. Niniejszym ogłaszam - Riko na powrót przyjęty do sypialni :razz: Quote
BlackDream Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 Chłopak zaradny, umie zadbać o swoje interesy i zapewnić sobie komfortowe spanie :lol: Quote
ceris Posted April 17, 2012 Author Posted April 17, 2012 Zaradny i przebiegły. Lizus do tego, jakich mało. Namolny i uparty. Gdybym miała taką zaciętość i upartość do wielu rzeczy, tak jak on, wywalczyłabym dla siebie wszystko :p Quote
Bobryna Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 ceris napisał(a):Zaradny i przebiegły. Lizus do tego, jakich mało. Namolny i uparty. Czyżby Riko miał coś z jamnika? :p :lol: Quote
ceris Posted April 17, 2012 Author Posted April 17, 2012 Bobryna napisał(a):Czyżby Riko miał coś z jamnika? :p :lol: Zapewne ma, skoro pytasz :evil_lol: Co w prostym tłumaczeniu oznacza, że Riko jest mentalnym bratem Czesia :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.