Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[FONT=arial]Przedstawiam Wam mojego przyjaciela

Riko[/FONT]

- pinczer miniatura, bez papierów, więc ktoś powie, że tylko w typie pinczera,
- urodzony 27.07.2007 r (świetna data, prawda?),
- czarny podpalany,
- 33 cm w kłębie,
- 4,5 kg masy (trochę za dużo, ale on kocha jeść :-)),
- pies zaczepnoobronny, czyli on zaczepia, ja bronię.


Jak się u mnie znalazł?
Hm... To był mój malutki terapeuta. Zdaje się, że tak objawia się egoizm :diabloti: Pies miał być mały, o krótkiej sierści, energiczny i w szczenięcym wieku. Padło na pinczerowate maleństwo wyszukane w sieci. Zjawił się w moim domu mając 6 tygodni. Mieścił się na dłoni i od razu wypełnił calutkie serce :loveu:. Początkowo tęsknił za mamą. Noce były nieprzespane, z popiskiwaniem i płaczem. Potem nauka czystości i bieganie z maleńkim psiakiem pod pachą z piętra na podwórko :lol:. Później były ucieczki i samowolne spacerki (o zgrozo!) kilometr od domu. Jedna z takich ucieczek była około północy. Wyszliśmy na ostatnie siku pod blok i w sekundzie Riko się ulotnił. W środku nocy, z latarką w dłoni, szukałam uciekiniera z duszą na ramieniu. Znalazłam go pod łopianowym liściem nieopodal domu pewnej znajomej suczki :mad::lol:


Oto mój kochaniec milusiński :lol:

Tu jeszcze z mamą :loveu: .......................................................................Pierwsze dni w nowym domku (Riko ma 6 tygodni)




Edited by ceris
  • Replies 411
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)




Psie warunki po prostu.......................................................................... i w końcu zaczął wychowywać swoja panią.

Edited by ceris
jw
Posted (edited)

Rósł i uczyliśmy się nawzajem



Mizianko............................................................................................ Dziś jestem taki :lol:



Na ostatnim zdjęciu z szelmowskim uśmiechem i w zawadiackim łańcuchu (to nie kolczatka )

Edited by ceris
jw
  • 2 months later...
Posted

W związku z awarią forum, mam "w plecy". Zeżarło kawałek mojej historii, na szczęście nie długiej. Zastanawia mnie jednak fakt, że wątki np. bazarkowe albo z aktywną pomocą dla zwierząt szukających domów, po prostu wcięło i nikt nawet przepraszam nie powiedział. Ogłoszenia, linki, rozliczenia z ostatnich 10 dni rozpłynęły się w próżni. Żal mi pracy wszystkich tych ludzi, którzy poświęcają swój wolny czas dla ratowania zwierząt, bo moja galeria jest niczym w porównaniu z ich ogromną pracą i zaangażowaniem.

Posted (edited)

Odbudowuję galerię

Jak po polowaniu. Zwyczajowy "sajgon" :diabloti:............................................ Pobyczyć się trzeba, ale ... doskwiera mi brak pilota :razz:



Pozwolę łaskawie, żeby pani mi coś podrzuciła..........................................Tyle mam na głowie, padam na pysk :lol:

Edited by ceris
Posted

Jestem nowa na forum, ale tak nie może być, że coś wcina, bo to nie są wątki tylko towrzysko-hobbystyczne. Tak dużym serwisem powinni zajmować się fachowcy przez wielkie F. Tu chodzi o szlachetną pomoc zwierzętom.

Posted

Pozdrawiamy i my :loveu:
Jeśli jeszcze raz jakaś czarna dziura tu wszystko pochłonie, to kończę z wizytami na tym forum (ale postrach co? :cool3:). Dodatkowo forum czasem muli okropnie i nie można otworzyć wątków.

Kolejne zdjęcia mojego wredzika.

.............................................................................................................................. i jeszcze wspomnienie z dzieciństwa :multi:

Posted

8-tyg. Riko zmęczył się wędrówką z kuchni do pokoju i przycumował u pańci :p Dalej, trochę starszy, ogryza jej paluchy do krwi :diabloti: Ałć!



No, i żeby nie było, że tylko gryźć potrafię :loveu:

Posted

Witamy Sonię :lol:
Na pewno Viki była podobnym wampirkiem :mad: To nie do przeskoczenia przy takim szczeniaku. Miałam poranione dłonie do tego stopnia, że musiałam je chować przed ludźmi, żeby nie prowokować pytań "Skąd to?". Tak sobie pomyślałam, że w czasach, gdy Riko zmieniał uzębienie, znalazłam tylko jeden mleczak. Gdzie była cała reszta?

Posted

No właśnie samodzielnie. Sama nie wiem, jak to się stało. Chociaż... Riko pierwsze łóżko jakie miał, to był wiklinowy koszyk, o taki



Kupiłam mu to, nie wiedząc, że to niebezpieczne. Nim dorósł zeżarł wiklinę, zostawiając praktycznie samo dno :diabloti: Szkoda, że nie mam zdjecia tych szczątków ;) Prawdopodobnie wtedy powyłamywał sobie te mleczne szpileczki. Całe szczęście, że tak się to skończyło, bo na innym forum czytałam o przestrogach co do takich legowisk. Pies mógł się najzwyczajniej w świecie udławić kawałkiem wikliny :roll:

Posted

No tak, rzeczywiście mogło to być niebezpieczne. Chociaz ja też bym o tym nie pomyślała... Ale fajnie, że sam sobie poradził z zębami. Viki nie mogła się pozbyć dwóch górnych kłów. Bardzo mocno siedziały. Problemy z wymianą zębów niestety często dotyczą psów małych ras.

Posted

Kolejne wspomnieniowe fotki



Niewiniątko, które z biegiem czasu pożarło swoje własne łóżko :diabloti:



I kastracja bez znieczulenia, czyli pani sadystka :oops::diabloti:

Posted

Widzę, że odbudowałaś galerię ;)
Riko był taki malutki (a raczej jeszcze mniejszy) :loveu:, ech żałuję, że nie widziałam Czesia i Blusi jako małych szczeniaczków...

Posted

Tak Bobrynko, bezcenne jest wspomnienie szczenięcych chwil swojego pupila/li. Miałam to szczęście :lol: Na prawdę z rozrzewnieniem oglądam zdjęcia z jego dzieciństwa, a potem wieku młodzieńczego. Teraz jest dorosłym facetem w sile wieku i zrastamy się w tej przyjaźni każdego dnia mocniej.
Twoje dwa gagatki też dają Ci dużo uczuć :loveu: To widać na zdjęciach i w opisach.

Posted

:diabloti: trza zgłosić, bo nie dość, że pies ponosi skutki psychiczne to i cierpienia fizyczne mu się przytrafiają :mad::lol: Do najgorszych należy zakaz spania w łóżku pani. Ale żaden TOZ wtedy nie da rady takiej kary nałożyć, jak sam zainteresowany. Mały wszel idzie wtedy do drugiego pokoju i leje na meble :angryy: Po trzech nocach skapitulowałam. Niniejszym ogłaszam - Riko na powrót przyjęty do sypialni :razz:

Posted

Zaradny i przebiegły. Lizus do tego, jakich mało. Namolny i uparty. Gdybym miała taką zaciętość i upartość do wielu rzeczy, tak jak on, wywalczyłabym dla siebie wszystko :p

Posted

Bobryna napisał(a):
Czyżby Riko miał coś z jamnika? :p :lol:

Zapewne ma, skoro pytasz :evil_lol: Co w prostym tłumaczeniu oznacza, że Riko jest mentalnym bratem Czesia :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...