Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,
Jak w tytule, mam problem z dorastajacym mopsem. Homer, aka Gruby, ostatnio zrobil sie momentami nieznosny... Caly czas szczeka, domaga sie Bog wie czego- przed szama,po szamie,przed siku, po siku itd. Malo, ze szczeka- bydle potrafi klami zlapac za reke... Reaguje na kazdy halas z zewnatrz strasznym szczekaniem i skakaniem od okna do okna, nawet podczas intensywnej zabawy;/ nie idzie go uspokoic.z racji mrozow odpadaja niestety dlugie spacery wiec staram sie go zameczyc zabawa.
Jezeli chodzi o ogolne zachowanie to Homer jest grzeczny, chce sie bawic z kazda napotkana osoba czy psem (co w sumie rowniez jest pewnym problem, bo chlopak nie wie, ze do niektorych psow lepiej nie podchodzic-bezpanskie burki, czy agresywnie nastawione psy).
Gdy nic nie rozprasza jego uwagi to wykonuje polecenia, ale gdy tylko zacznie sie akcja to w domu jest dramat.
Ludzie pomocy bo zwariuje:)

Posted

Po pierwsze - brak jakichkolwiek ograniczeń (tak mi się wydaje) jest tutaj głównym problemem. A, że ma osiem miesięcy to możliwe, że gdzieś w okolicy goni się jakaś suka, a on nie wie co się z nim dzieje... Dorasta, hormony buzują.

Zabawą go nie zmęczysz - zabawa pobudza ekscytację, która prowadzi właśnie do nerwówki , i tylko nagromadza "złą energie" . Więc zabawa tylko pogarsza sprawę. To, że jest zimno owszem jest problemem. Jednak możesz się bawić na dworze w aporty, czy węszenie (poczytaj na forum) Uwierz, 20 min węszenia o wiele bardziej "spali" psa niż dwu godzinna zabawa z psem w domu. Moim zdaniem, dom powinien kojarzyć się psu z wyciszeniem, oczywiście można się z nim bawić ale trzeba się starać nie nakręcać psa do granic. Bo to wygląda tak : Ludzie zaczynają zabawę - Pies się pobudza, i nagle jest CIACH człowiek wraca do swoich zajęć a pies? Pies jest pobudzony i musi jakoś rozładować energię - rozładowuje ją szczekaniem, i "szukaniem obiektu" , który można obszczekać (hałasy z zewnątrz / okno.).

Posted (edited)

Widzisz Gajos wszystko pieknie i ladnie mi opisalem, problem uchwyciles, a Twoja odpowiedz jest pomocna. Tyle, ze jest jedno "ale"... Homer mimo ubranka po krotkiej wchwili na duzym mrozie zaczyna trzasc sie z zimna i nie chce sie w ogole ruszac. Wyglada to tak, ze jak jestesmy w parku pod domem to zrobi co ma zrobic i biegiem wraca do domu. Jak jeszcze bylo cieplo to poza normalnymi spacerami to kazdego dnia (chyba, ze pogoda byla paskudna) mial przynajmniej godzinny spacer, po ktorym jak wracl to od razu w kime:)
A co do zabawy w domu... Musze mu znalesc jakis sposob zeby chodz troche energii rozladowal bo go nosi:)
W sytuacji gdy szczeka mocno to staram sie go zlapac i uspokoic. Jak sie uspokoi to dostaje przysmak i niby jest ok. do chwili gdy go puszcze. Jak tylko odzyska wolnosc to patrzy na mnie jak na glupiego i zaczyna od miejsca w ktorym skonczyl...
Ew jak jest w nastroju do walki to jak mopzna rozladowac jego energie?

Problem z dworem tez jest taki, ze zawsze chodzi na smayczy. niestety nijak mu nie ufam... raz, ze podbiegnie do kazdej osoby oraz psa. Dwa, ze jak zobaczy samochod to tez pobiegnie, A trzy, ze dziala jak odkurzacz. kazdy lisc, papierek czy galaz musi byc w jego paszczy... W domu ma setki roznego rodzaju gryzakow i caly czas cos w paszczy mieli. W domu zareguje jak sie go wola czy na komende zostaw, ale na dworze ma problem z posluszenstwem..

Edited by Leniu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...