Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Przed swiętami zimowymi dostałam informacje o suni, która oszczeniła się w rowie,koło rur ciepłowniczych,pierwsze ,co mi przyszło do głowy,to poproszenie o ratunek naszej forumowej Megi ,która natychmiast zadziałała. Szczeniąt przy matce było początkowo więcej,ale gdy sunia była zabierana,żyły już tylko dwa. Małe biedactwa w wieku dwóch tygodni. Matka szczeniąt,mimo,że była czujna i miała prawo się bać,doskonale wiedziała,że to nadeszła pomoc i pozwoliła sobie pomóc.Sama poszła na smyczy i tylko sprawdzała,że dzieci nadal są na rękach

Megi wraz z koleżanka wetką,do czasu odchowania maluchów umieściły sunię w lecznicy,miała tam ciepło,czysto,najlepsza opiekę lekarską i bezpieczne miejsce do odchowu dzieci. Oczywiście maluszki szybko wyfrunęły do domów,ale jak można się było spodziewac została mama...

Niestety,sunia z lecznicy dostała eksmisję,ponieważ,gdy została sama urządziła demolkę pomieszczenia. Nie było innego wyjścia. Z lecznicy sunia trafila do Megi,która dwoi sie i troi,aby sunia nie trafila do schroniska,tylko do domu. Musi korzystać z pomocy hotelu,który udostępnił jej kojec. Sama ma dwa psy,na czas pracy musi korzystac z pomocy pani,która wyprowadzi psy na siku. Pani jest starsza i za nic nie chce wyprowadzić tego trzeciego. Wyobrazcie sobie obciążenie trzecim psem (który trafił przez przypadek) i czas życia podzielony między odwozem i przywozem psa z hoteliku. A sunia,jako trzecia nie może u niej zostać.

Nie mówiąc juz o obciążeniu samego psa... Bo Megi to twarda babka,ale każdy gdzieś ma swoja granicę odporności... .

Sunia jest średniej wielkości,wazy około 20stu kilo,jest gładkowłosa i skrajnie łagodna. Chodzi na smyczy,czysta. Ale jako,że ideałów nie ma,to może mieć tendecje niszczycielskie (u Megi juz nie niszczy,czyli starczy,aby w danym miejscu czuła się bezpiecznie). Moze być towarzystwem dla dziecka. Ludzie cierpliwi i dobrzy są jej potrzebni. Jest usłuchanym psem,zna swoje miejsce, sądząc z opisu charakteru przez megi,moze byc nawet polecana osobom niezbyt doświadczonym.


Mam nadzieję,ze megi sie odezwie i coś dopisze o czym mogłam zapomnieć.

czy ktoś byłby tak dobry i wspomógł ogloszeniami? ja porobie także,ale im więcej tym lepiej. Po prostu szkoda,aby po tym wszystkim,po tej ciągłej tułaczce psa,po tym wysiłku Megi,która tyle czasu,energii,serca i kawałek swojego zycia włożyła w ratowanie psa, finał był w schroniskowym boksie.





Edited by brazowa1
Posted

dzięki kaerjot,dobra kobieto. Mała dzis wyakspediowana do domu,stąd prośba o trzymanie kciuków,bo na razie jej wycie pewnie słychac w promieniu kilometrów...uspokajała się tylko,gdy widziała megi.

Posted

brazowa1 napisał(a):
dzięki kaerjot,dobra kobieto. Mała dzis wyakspediowana do domu,stąd prośba o trzymanie kciuków,bo na razie jej wycie pewnie słychac w promieniu kilometrów...uspokajała się tylko,gdy widziała megi.
Nuka wyła do północy, potem poszła spać. Pełne zrozumienie ze strony państwa, powyje bez sensu w końcu się zmęczy. W dzień się uspokoiła, biegała luzem po ogródku. Synek nowej pani 8 letni chłopczyk w psinie już zakochany. Koty trochę zdziwione, ale Nuka nie gania kotów więc się zaczęły dogadywać. Wreszcie ta sierotka ma swoją panią, pana i domek z ogródkiem. Dookoła lasy, jezioro wymarzone miejsce na spacer. Ja mogę wreszcie spać spokojnie i nie martwić się o jej los.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...