andzia69 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Mambolina i Rumba chyba najwięcej gadały w te święta:):) Quote
rufusowa Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 piękny polarek :) i nie widać na nim sierści ;) Quote
blue.berry Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 że sie tak wyrażę niezła dresiara z niej : )) Quote
andzia69 Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 jak to więcej nie będzie?:crazyeye: no chyba, ze dziś:evil_lol: Mambolinie byś przybrudziła ciutkę trochę ten biały krawat bo daje po oczach!:p Quote
doddy Posted March 24, 2010 Author Posted March 24, 2010 Na dzisiaj więcej nie będzie :) Więcej będzie, jak się zrobi :) Andzia, w razie co już załatwiłam wizytę - Ivonagrz pojedzie :) Quote
rufusowa Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Kasiu cudne foty! :) szczególnie te z kawałkiem nieba - miodzio :) a Mambolina zachowuje się jak małolata :P Quote
doddy Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 To ja tymczasem zapraszam na bazarek! Czas zacząć sprzątać po naszych pupilach :) http://www.dogomania.pl/threads/182486-PosprzAE-taj-po-swoim-psie-kostki-z-woreczkami-Fundacja-AST-do-31-03 Quote
doddy Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Mambo z 18 na 19 marca była operowana, bo miała skręt żołądka. :cry: Mambo kilka miesięcy temu miało niestrawność. Skończyło się na spuchniętym brzuszku, który powrócił do normy po lekach w ciągu 2h. 2 tygodnie temu sytuacja się powtórzyła, ale już skończyła się wzdęciem i płukaniem żołądka. Pomimo dobrej diety, karencji przed i po jedzeniowej lalka się wzdęła. Tydzień kroplówek, dieta, wszystko wróciło do normy... na 2 dni. 9 dni od płukania żołądka lalka się znowu wzdęła. Pojechaliśmy od razu do weta. Pani doktor ją odbarczyła, podała kroplówki. Siedzieliśmy 4h pod kroplówką i Mambo zaczęło się skręcać. W nocy z 18 na 19 była więc szybko operowana na skręt żołądka (tu bardzo dziękuję dr Bissenikowi za szybki przyjazd i interwencję chirurgiczną w środku nocy). Po 15h od operacji stan Mambolca był na tyle dobry, że wróciła do domu. Dalej była pod ścisłą kontrolą, na kroplówkach, na diecie. Przedwczoraj Mambo w nocy zaczęło wymiotować. I od 2 dni spędzamy nasze życie w lecznicy pod kroplówkami próbując ratować wątrobę, która poleciała po usunięciu śledziony. :| Teraz też siedzimy sobie w lecznicy pod kroplówką. A jeszcze 3 dni temu wszystko wyglądało, że będzie tylko lepiej bo Mambo super się regenerowała po operacji: A Brena najedzona, wybiegana, zdrowa jak na 16 letniego ONka przystało. :mrgreen: Quote
andzia69 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Biedna Mambusia:-( ucałuj ją ode mnie:loveu: Quote
doddy Posted October 13, 2011 Author Posted October 13, 2011 Pozostawiłaś wielką miłość w sercu, ale zabrałaś ze sobą ogromnie wiele. To Ty dałaś początek i wiarę, że warto stworzyć fundację, byłaś współtwórczynią fundacji, psem który był zawsze obecny, psem który uczył psy z adopcji przebywające u nas w DT. Uczyłaś życia wiele czworonogów, ale przede wszystkim mnie. Pokazałaś jak być twardą, upartą, inteligentną, mądrą, dumną. Byłaś przykładem psiej wierności, niezależności, przywiązania. Mamba walczyła bardzo długo z chorobą. Do samego końca dawała mi nadzieję, że po raz kolejny wyjdzie z opresji. Była dużo silniejsza niż ja... Wygraliśmy wiele bitew w jej chorobie, przegraliśmy wojnę. Mambo, mój Samolocie, dałaś mi wiele cudownych lat, byłaś wspaniałą nauczycielką, kompanką, nauczyłaś szanować psią niezależność. Odeszłaś za szybko... a ja nie umiem sobie z tym poradzić. Nic już nie utuli bólu. Pozostaje pustka, żal, tęsknota. Dzisiaj o 4:45 Mamba ostatni raz się do mnie przytuliła i odeszła w ciszy. Teraz już nic Cię nie będzie bolało przyjaciółko. Quote
andzia69 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Kasia:glaszcze::glaszcze:nie takich wieści się spodziewałam wchodząc tu...myslałam, ze wstawiłas nowe jesienne fotki uśmiechniętej Mandolinki:-(:-(:-( Żegnaj Mambusiu (*)(*)(*):placz::placz::placz: Quote
malawaszka Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Kasia nie mam słów :calus: płaczę razem z Tobą... ja w tym roku pożegnałam dwie starowinki moje :( Mamba ['] śpij spokojnie piesku Quote
atosia Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Kasiu strasznie mi przykro.Dawno mnie tu nie bylo,bo nadal walczymy z mastocytoma :( i widze na zdjeciach jakie Mamba miala szczesliwe oczy.Dalas jej najpiekniejsze chwile w zyciu, ona zawsze bedzie z Toba.Mambusiu badz tak szczesliwa za Teczowym mostem jak ze swoja mama[*][*][*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.