Jasza Posted September 9, 2014 Posted September 9, 2014 Piękne zdjęcia - jak zawsze :) Na Jurze teraz dużo się dzieje. A Norek - wiadomo - dzielny piesek! :loveu::loveu: Quote
jotpeg Posted September 9, 2014 Posted September 9, 2014 (edited) no to już nie powiem, ze kilka razy był niesiony na rękach; cóż, wolę nieść 10 kg niż ryzykować, że coś mu się stanie zwłaszcza, że było widać, jak mu ciężko... nasze pobliskie pagóry, zaraz za Myślenicami, za Pcimiem; Norek ogląda na własne oczy zmiany w Pilicy; Pałac nie miał tyle szczęścia; w latach 90. kupiła go od państwa Barbara Piasecka Johnson, rozpoczął się remont. Odezwali się przedwojenni właściciele, remont stanął, proces w sądzie trwa, a pałac niszczeje... pałac wraz z oficynami otoczony jest pięknym rozległym parkiem; Edited September 9, 2014 by jotpeg Quote
jotpeg Posted September 9, 2014 Posted September 9, 2014 Jesienny listek Norek; "fajnie byłoby mieć taki duży park": "tylko co z tą ruiną?" Norek - piesek przykościelny; Krakowianka. Nie mogłam się powstrzymać. A teraz spadam, idę robić leczo! Quote
Jasza Posted September 9, 2014 Posted September 9, 2014 Smacznego :):) Przyłączam się do westchnień: "Fajnie byłoby mieć takie wielki park!". Quote
Patmol Posted September 13, 2014 Posted September 13, 2014 my też chcemy i prywatną Krakowiankę Quote
Dana i Muszkieterowie Posted September 14, 2014 Posted September 14, 2014 Jotpeg, macie tam naprawdę przepiękne okolice :fadein:. Mały Norek już pewnie nie ma tyle siły co kiedyś, na dłuższe wędrówki, trzeba kochanego dzielnego pieska czasem ponosić ;-). Ten pałac musiał być kiedyś naprawdę imponujący, aż żal, że tak niszczeje. Park też niczego sobie, ale kiedy sobie wyobrażę pracę w takim wielkim pałacowym ogrodzie, to nie - raczej podziękuję :-D. Krakowianka ma szałową spódnicę :smile:. Pozdrawiamy Was w nowej dogo - rzeczywistości. Nie wiem, czy mi się wszystko tak podoba :roll:. Quote
jotpeg Posted September 15, 2014 Posted September 15, 2014 a to zapomniane kiedyś czarodziejskie miejsce na Jurze, czyli zamek Smoleń. Nie mogłam uwierzyć, w to, co zobaczyłam - budowa trwa! Kiedyś to było tajemnicze miejsce, ukryte głęboko w zieloności; tylko dla zdeterminowanych turystów! Mam mieszane uczucia; z jednej strony dobrze, bo ruiny niszczały i znikały pochłaniane przez zieleń z drugiej strony, jak ma zapanować komercja jak w Bobolicach, to koniec z baśniami i magią... a tak ruiny zamku wygladały: http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3310702,zamek-smolen,1,1,id,t,sm,sg.html#galeria-material myślę, że to jest tak, jak z nowym obliczem dogomanii - nie zatrzymasz czasu i zmian, w takim świecie żyjemy... czasem niełatwo się przyzyczaić. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted September 16, 2014 Posted September 16, 2014 myślę, że to jest tak, jak z nowym obliczem dogomanii - nie zatrzymasz czasu i zmian, w takim świecie żyjemy... czasem niełatwo się przyzyczaić. Jak Norek grzecznie pilnuje: http://i62.tinypic.com/2li9anl.jpg plecaka :smile:. Jotpeg, a co do zmian, to jestem zawsze na tak, jeśli tylko te zmiany są na lepsze ;-). Quote
Jasza Posted September 17, 2014 Posted September 17, 2014 Oby zmian na lepsze było więcej niż tych drugich ^_^ Quote
Bjuta Posted September 17, 2014 Posted September 17, 2014 Przepiękne te pocztówki z wakacji! :) :) :) A Miciuś po prostu szałowy! Norek już taki jakby ustatkowany troszeczkę! Kołderka, leżanko... :) Quote
jotpeg Posted September 17, 2014 Posted September 17, 2014 Muszę tu napisać, jak Miciuś kocha Norusia; chyba bardziej niż ludzi, czyli nas... Zawsze towarzyszy aż do bramki, którą się wychodzi na spacer, mało tego - czeka na powrót Norusia ze spaceru! ma też ulubioną (przez siebie) grę powitalną: czai się na psa po spacerze, przypłaszczając się i udając kota-komandosa. Kiedy z lekka spłoszony pies mija kota, kot wyskakuje i klepie łapką w Norka zadek... Zapewniam, że jest to wyraz sympatii ;) tak się pędzi: "mój najlepszy przyjaciel": a tu awantura z sąsiadami, sprowokowana przez Pana Kota. Otóż, kiedy kot uzna, że jest nudno, chodzi po ogrodzie i głośno wyje. Odkrył bowiem, ze jest nowy pies, bardzo na to podatny. Nowy przylatuje do siatki i drze się na kota, przybiega więc Norek i szczeka "zamknij się!", rozpętuje się piekło, bo nadbiegają trzej towarzysze nowego. Kot zadowolony powoli, z godnością odchodzi. Czasem, na odchodne, podbiega do siatki i wali łapą tuż koło rozwścieczonej psiej paszczy. Następnie siada (tyłem!) tak ze 3 metry od siatki, usatysfacjonowany akcją. Quote
jotpeg Posted September 17, 2014 Posted September 17, 2014 czy to idzie jesień? smuteczek malutki... a to kot nadchodzi... wcześniej skontrolował ogród; poświecając trochę czasu krzakom borówki; nacieszmy się słońcem! Quote
Bjuta Posted September 25, 2014 Posted September 25, 2014 Na tym przedostatnim jest jakiś czystej rasy, egipski, święty kot! :) Wiem, bo mam figurkę i niczym się nie różni! :) Quote
Jasza Posted September 26, 2014 Posted September 26, 2014 Piękna, psio-kocia przyjaźń. :wub: :wub: Korzystajcie ze słońca, bo teraz jakoś coraz go mniej :( Quote
jotpeg Posted September 29, 2014 Posted September 29, 2014 no, niestety ostatni tydzień spędzony na letnisku był pogodowo okropny!!! - ciągle padał deszcz i było bardzo zimno, tylko 1 dzień słońca - środa; jestem niepocieszona, zwierzaki w ogóle nie nacieszyły się swobodą. zdominowały nas prace orzechowe - zbieranie i suszenie. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 1, 2014 Posted October 1, 2014 Zaglądam do Norka po przymusowej :shake: przerwie. Dogo mnie zablokowało i mogłam tylko czytać, nie mogłam nic napisać i nie miałam dostępu do PW :nonono2:. Mam nadzieję, że dogo zacznie wreszcie super śmigać :-D. Quote
jotpeg Posted October 1, 2014 Posted October 1, 2014 a'propos śmigania - coś Norek słabo chodzi, bez entuzjazmu na spacerach, może stawy? Jak nie przejdzie (minęło 3 dni od powrotu ze wsi, gdzie lata jak szalony i mógł się nadwerężyć), to pewnie wet nas czeka... Ech. Quote
Jasza Posted October 2, 2014 Posted October 2, 2014 Norku, Norku - wracaj do zdrowia :nono: :nono: Quote
jotpeg Posted October 2, 2014 Posted October 2, 2014 :thumbs: dziś jakby lepiej i humorek lepszy; zobaczymy, co będzie dalej. Na razie zamówiłam na miau ArthroVet i Norasek będzie zażywał. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 2, 2014 Posted October 2, 2014 Właśnie chciałam napisać o ArthroVecie, ale doczytałam na dole, że Norek już go dostaje :smile:. Norek ma teraz, z tego co pamiętam około 9 lat, mogą się już czasem pojawiać okresowe problemy ze stawami. Może boli Norka ta łapinka, która była uszkodzona po wypadku ? Zjadaj Norasku leki i odpoczywaj, a wszystko będzie dobrze :thumbs:. Quote
jotpeg Posted October 3, 2014 Posted October 3, 2014 Właśnie chciałam napisać o ArthroVecie, ale doczytałam na dole, że Norek już go dostaje :smile:. Norek ma teraz, z tego co pamiętam około 9 lat, mogą się już czasem pojawiać okresowe problemy ze stawami. Może boli Norka ta łapinka, która była uszkodzona po wypadku ? Zjadaj Norasku leki i odpoczywaj, a wszystko będzie dobrze :thumbs:. likarstwo dopiero jedzie, bedziem zażywać. Norek może mieć i 12 lat, bo tak na pewno nie wiadomo; jak u nas nastał, każdy wet opowiadał co inkszego. Tak, lapinka uszkodzona boli bardziej, ale i reszta jakaś koślawa. rano jest lepiej. Może smuteczek jesienny go dopadł... to z pewnością, depresję krakowską ma. Pamiętacie "Krakowski spleen" Maanamu? No właśnie. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 5, 2014 Posted October 5, 2014 Jotpeg, u Bariego też rano jest lepiej ;-). Dobrze, że Norek będzie dostawał ten lek, po nim powinna być poprawa :smile:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.