jotpeg Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 już od początku wiedział, ze jedziemy do weta. Jak weszliśmy, to dał do zrozumienia, ze on wszedł do gabinetu tylko żeby powiedzieć "dzień dobry" i zabiera się do wychodzenia :evil_lol: w czasie badań był bardzo cierpliwy, chociaż trząsł się jak osika, biedaczek. I jeszcze na koniec poprosiliśmy o obcięcie pazurków/kciuka z przednich łapek, bo tam sobie nie ściera - nie lubi tego obcinania, ale wytrzymał to mężnie. poza tym jest normalnie, humor dopisuje, apetyt takoż, biega - jak sprinter. Quote
Jasza Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 Mały dzielny piesek.:loveu: A przepuklinie mówimy - kysz! Quote
Toska1 Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 Oglądamy Wasze zdjęcia z nieustannym zachwytem, piękne macie miejsce na letnisko i widać ,jak zwierzaki fajnie z niego korzystają :) To wspaniała odskocznia od miejskiego życia w tłoku,kurzu,huku... nabraliście sił do przetrwania zimy w szarym Krakowie ? Norek na zdjęciach wygląda na szczęśliwego psiaka , byle zdrówko mu dopisywało !Przepukliną się nie martwcie, tylko ją miejcie pod kontrolą a będzie dobrze :) ale buzia Norkowi już nieco posiwiała, prawda ? czas leci... pozdrawiamy cieplutko,może w końcu uda nam się gdzieś w okolicy przypadkowo spotkać :) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 jotpeg napisał(a):już od początku wiedział, ze jedziemy do weta. Jak weszliśmy, to dał do zrozumienia, ze on wszedł do gabinetu tylko żeby powiedzieć "dzień dobry" i zabiera się do wychodzenia :evil_lol: w czasie badań był bardzo cierpliwy, chociaż trząsł się jak osika, biedaczek. I jeszcze na koniec poprosiliśmy o obcięcie pazurków/kciuka z przednich łapek, bo tam sobie nie ściera - nie lubi tego obcinania, ale wytrzymał to mężnie. poza tym jest normalnie, humor dopisuje, apetyt takoż, biega - jak sprinter. Bari też tak jak Norek wiedział, że jedzie do weta:lol:. Norek bardzo dzielny, mężnie zniósł wszystkie zabiegi, kochany i mądry piesek :loveu:. Quote
jotpeg Posted October 28, 2013 Posted October 28, 2013 nostalgicznie... i nie tylko (polowania na nornice) ulubiona nornicowa łąka pod zamkiem w Melsztynie Pan Kot - ekolog dziękujemy za wsparcie i miłe słowa! nius jest taki, że po wizycie u weta jakby przepuklina znikła. Ale ciii, obserwujemy (zwłaszcza kiedy Norek śpi kołami do góry). Doktor jakby wepchnął ją z powrotem! Quote
jotpeg Posted October 28, 2013 Posted October 28, 2013 mniam, mniam, orzeszek! odczep się z tymi zdjęciami! Norek - biduś Norek - zły pies! Quote
Jasza Posted October 28, 2013 Posted October 28, 2013 Pięknie :loveu: Mimo krótkich dni - życzymy Wam ( i sobie) jeszcze dużo, dużo słońca! Quote
jotpeg Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 dla odmiany - jesień w Tatrach... Tym razem Norek i Miciuś zostali w domu. Quote
Jasza Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 Jesień w górach jest piękna. TAKA jesień jaką teraz mamy przynajmniej. Quote
jotpeg Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 deeeszcz dziś w Krakowie, deszcz, więc wspominamy... Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 U nas dosłownie lał deszcz wczoraj, dzisiaj tylko ;) padał. Norek tu http://img18.imageshack.us/img18/7950/ne41.jpg musiał być bardzo zmęczony długim spacerkiem, albo... czegoś intensywnie poszukiwał, może nornic :lol:. Quote
jotpeg Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 Toska1 napisał(a):nabraliście sił do przetrwania zimy w szarym Krakowie ? buzia Norkowi już nieco posiwiała, prawda ? czas leci... staram się nie myśleć o szarej zimie w szarym mieście :shake: Noruś jest starszym panem, choć raczej o tym nie wie - skacze jak pasikonik i nie chodzi, tylko biegnie. Nadal jest krótkodystansowcem - sprinterem, na początku spaceru biegi, skoki, szaleństwa, a potem... jak dojść do domu? Oszczędzamy męczących długich czy forsownych spacerów; zauważyliśmy, że źle znosi skrajne temperatury, upał czy mróz to nie dla niego. Uszczęśliwia go temperatura 15-20 st C, no i musi być sucho - bo Norek nie znosi mokrego. Ja też :evil_lol: Quote
Jasza Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Mnie też uszczęśliwia taka temperatura :p I też nie lubię deszczu... Niestety, zaczynają się krótkie i szarochłodne dni... Trzymajcie się ciepło. Quote
jotpeg Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 listopadowy Kraków... znacie piosenkę Myslovitz + Grechuta "Kraków" ? Polecam. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 Norek nie lubi mokrego, ja również ;). To super, że Norek jest w dobrej formie :multi:, oby jak najdłużej nie wiedział ;) o tym, że jest tym "starszym panem". U nas też już szaro, szybko zapada zmrok i nie chce się wychodzić z domku. Cieszmy się ciepłem, póki są jeszcze u nas te dodatnie temperatury :lol:. Edit, zobaczyłam zdjęcia z pięknego Krakowa, do którego latem niestety nie dotarłam... Quote
jotpeg Posted November 7, 2013 Posted November 7, 2013 Toska1 napisał(a):buzia Norkowi już nieco posiwiała, prawda? czas leci... a żebyś wiedziała, ile ja mam (znagła) siwych włosów :diabloti: dana napisał(a):zobaczyłam zdjęcia z pięknego Krakowa, do którego latem niestety nie dotarłam... czyli - wszystko przed nami - krakusy zapraszają! :p Quote
Toska1 Posted November 7, 2013 Posted November 7, 2013 jotpeg napisał(a):a żebyś wiedziała, ile ja mam (znagła) siwych włosów :diabloti: mogłabym stawać do walki o palmę pierwszeństwa :evil_lol: ,ale dopiero co nakładałam farbę :evil_lol: Quote
jotpeg Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 dziś na południu wieje halny. nie tylko ludziom wtedy odbija... Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 Miciuś, gdzieś się wpakował http://img841.imageshack.us/img841/5720/u3rj.jpg :D. Piękne fotki :lol:. Quote
Jasza Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 Grzeczny Norek bezsmyczkowy... Dla mnie nie do pojęcia - rower na horyzoncie i moje tobołki bez smyczy - zaraz byłby pościg...:shake: Quote
jotpeg Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 Norek jest grzeczny właśnie bezsmyczkowo :lol: jak jest na sznurku szarpie się i dymi do wszystkich psów. Jak bez przypinania - nie ma problemu. :p rowery nie istnieją. Ostatnio Norek zauważył, że jakiś człowiek przystanął, lekko pochylony, skupiony nad opornym suwakiem od kurtki. Więc zaciekawiony piesek podszedł pod same nogi człowieka, podniósł wysoko główkę i szczeknął: "Hau?" :lol: Byliście już na filmie o Wałęsie? Ja dopiero teraz miałam okazję go zobaczyć. Rola Więckiewicza - genialna! Ale tak naprawdę świetny klimat tworzy muzyka z lat 80. Posłuchajcie: https://www.youtube.com/watch?v=mS5jTh7RkEE&list=PLQXQzSrJyDqsN6XdNp7L8JEqlIyktStUb Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 Też się nie mogę nazachwycać takim grzecznym :-o Norkiem :loveu: bez smyczki. Mądry i kochany piesek :lol:. Quote
jotpeg Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 Jak go adoptowaliśmy, to, bardzo przejęta, wyczytałam, że ma pierwsze pół roku chodzić na smyczy. To nie było fajne. On jak chodzi, to biega. Pierwszy raz go spuściliśmy jakiś miesiąc po adopcji, na Bielanach, na rozległej łącce, z dala od ludzi i samochodów. Nie odchodził od nas. Potem próba nad Wisłą - okazało się, że pięknie utrzymuje kontakt wzrokowy. I od tego czasu zdecydowanie lepiej chodzi bez smyczy niż z. TZ nauczył go, jak przechodzimy razem przez ulicę - Norek się koncentruje nawet na drgnięciu naszej nogi, świetnie odbiera sygnały. A jak pięknie biegali synchronicznie (!) Al. Daszyńskiego - późnym wieczorem, kiedy spacerują tylko wybrani - Norek swoją alejką, a TZ swoją, ale równolegle, równo (to nie wyścigi, a bieg w szeregu)! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.