jotpeg Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 no faktycznie, na mozg mi sie rzuca :lol: dorota1 pokazala mi fajna bardzo kwatere w Pobierowie; my prawie nie znamy Zachodniego Pomorza, wiec bylibysmy chetni, ale w tym roku nie wyszlo. jezdzimy stale do Ostrowa, DW Sztorm, bardzo dobre miejsce dla nas, czyli spokojna kaszubska dziura, duza plaza, 5 min na łąki na spacer z psem, pyszne pączki w Karwi, swiatowe zycie w Jastrzebiej Gorze (ktorego unikamy :lol:) zyczliwi gospodarze, ludzie przyjezdzaja z psami i kotami. I nie jest drogo :lol: Jedziemy samochodem; Norek jest swietnym podroznikiem - od poczatku, jak jechal pierwszy raz, to byl u nas zaledwie 3 miesiace i wszystko wiedzial; do czego jest postoj, ze sie nie nalezy oddalac itp. Pewnie, ze po tylu godzinach jazdy jestesmy wszyscy wymeczeni; ale zebyscie widzialy, jak sie Norek cieszy na plazy; biega, szczeka, tarza w piasku!!! Morza (jak i wszelkiej wody) nie cierpi - nie ma mowy zeby zamoczyc koniuszek lapki! za to biegi po plazy - to jest to!!! Quote
wellington Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Jotpeg ostrzegam - wiem ze Norek lubi spacerowac bulwarami wislanymi : http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7988521,Za_spacer_z_psem_chcieli_utopic_mezczyzne_w_Wisle.html Quote
dorota1 Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 jotpeg napisał(a):owszem, zbieramy sie pod koniec czerwca. nie do P., ktore bardzo nam przypadlo do gustu (dziekuje za foty!) - jakiez bylo moje rozczarowanie, kiedy, zadzwoniwszy w lutym, dowiedzialam sie, ze w >naszym< terminie nie ma juz miejsca; coz, trzeba bylo dzwonic w styczniu :cool1: jedziemy wiec - jak zawsze - do O. tez sie ciesze, tylko ta podroz przez cala Polske - meczaca okropnie; chocby nie wiem co, nie bedziemy wczesniej niz po 10 godzinach na miejscu (zwykle robimy trzy przystanki). Norek bedzie tam trzeci raz. Mysle ze bedzie zachwycony. Kocur w tym czasie jedzie na kolonie do mojej mamy. Jestem bardzo zaskoczona. Ja w ubiegłym roku rezerwowałam to miejsce dopiero w kwietniu i na termin przełom sierpnia/wrzesnia były jeszcze wolne miejsca. Może Twój czerwcowy termin jest bardziej oblegany?;) Poza tym domki dwuosobowe są towarem deficytowym. Dla 3,4 i większej liczby osób można znaleźć multum ofert, a dla dwóch i na dodatek z psem już niestety nie. Może w przyszłym roku się Wam uda?:lol: My w tym roku robimy sobie przerwę z morzem i będziemy tylko na wsi, której nam na szczęście nie zalało, choć niewiele brakowało. Quote
jotpeg Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 dorota1 napisał(a):Może Twój czerwcowy termin jest bardziej oblegany?;) Poza tym domki dwuosobowe są towarem deficytowym. My w tym roku robimy sobie przerwę z morzem i będziemy tylko na wsi, której nam na szczęście nie zalało, choć niewiele brakowało. wlasnie takie odnioslam wrazenie - ze dwojek w tym terminie brak. wakacje na wsi - dla zwierzakow to jest to!! :) faktycznie, macie letnisko poblizu dramatu powodziowego. my bylismy teraz na wsi, musze powiedziec, ze jest znacznie gorzej :shake: niz po pierwszej fali powodziowej; nas tez nie zalalo, ale woda wszedzie stoi, na polach i lakach. Niewesolo bylo w nocy z czwartku na piatek, kiedy byla ta calonocna burza - myslalam, ze zaraz odfrune z domkiem i zwierzakami. no i plaga komarow i wszelkiego robactwa :shake: Quote
jotpeg Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 [quote name='wellington']Jotpeg ostrzegam - wiem ze Norek lubi spacerowac bulwarami wislanymi : http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7988521,Za_spacer_z_psem_chcieli_utopic_mezczyzne_w_Wisle.html zgroza jakas :angryy: dobrze ze mu ludzie pomogli. teraz prawie nie chodzimy na bulwary, bo uwazam ze jest tam brudno po powodzi. Quote
wellington Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 ostatni weekend;W Krakowie czy tam, tam, daleko daleko na wschodzie :) ? Chyba nie w Krakowie bo Micius siedzialby w doniczce pod oknem, prawda ? Quote
dorota1 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Fajne portrety:lol: A czy w wakacje będziecie też na wsi ( w "naszych" stronach)? Quote
jotpeg Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [quote name='dorota1']Fajne portrety:lol: A czy w wakacje będziecie też na wsi ( w "naszych" stronach)? owszem, w sierpniu, ale tylko na tydzien. w miedzyczasie bedziemy sie starali wpadac na weekendy. tak jak ten czerwcowy, z ktorego pochodza zdjecia; to byl czas powtornej powodzi; najedlismy sie troche strachu. Quote
wellington Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Juz sama nie wiem co piekniejsze - czy zwierzaki czy ta bujna zielen i te cudowne lila - roz kwiaty :loveu: A jak sie wzajemnie uzupelniaja - zwierzaki i przyroda ! Quote
jotpeg Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [quote name='wellington']W Krakowie czy tam, tam, daleko daleko na wschodzie :) ? Chyba nie w Krakowie bo Micius siedzialby w doniczce pod oknem, prawda ? tak jest, to na naszej podtarnowskiej wiosce (ktora od kilku lat jest znowu miastem) Czyż koty to nie (kochane) dranie? :lol: a psy - słodziaki? :p a tu Norek najeżony, bo właśnie szczekał - mają samopomoc sąsiedzką - szczeka cała ulica :evil_lol: Quote
wellington Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Jak Ci sie udalo Miciusia z kawalkiem jezora na wierzchu zlapac ??? To jest strzal w dziesiatke ! Quote
jotpeg Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 ma więcej takich zdjęć; :p jak sie robi tyle zdjęć, to zawsze się coś na każdego znajdzie :evil_lol: Don Mizio uważa, że ładnemu we wszystkim ładnie :cool3: Quote
wellington Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Ale mu sie powodzi ... Odpoczywa albo ujada wsrod kwiatow polnych na wschodzie, tarza sie w piachu nad Baltykiem - takiemu sie udalo ! A czlowiek haruje w czola pocie w miescie :mad: Quote
jotpeg Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Norek jest fantastycznym podroznikiem! Zadne slowa nie opisza, jak sie cieszyl na widok plazy i piasku - wie, ze to wakacje, ze caly czas jestesmy razem! Quote
Jagienka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Ech... farciarz jeden... cudowni ludzie obok, cudowne wakacje co roku... zdjęcia bajkowe! Quote
jotpeg Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Norek byl trzeci raz nad morzem. Poznal dom i miejsce. :p Na zdjeciach łąkowych są łąki, na które chodzimy na spacery. Jest tam interesująco, ponieważ rano można spotkać sarny, a o każdej porze - zające. Niestety, kiedyś poszłam nieodpowiednią ścieżką i Noras spotkał tubylca; doszło do bójki :angryy: obaj zawodnicy tej samej rasy i postury oraz temperamentu :angryy: skończyło się na strachu. Norek najgorzej się zachowuje, jak widzi psa tej samej wielkości, sprytnie unika większych samców, ale trzeba go pilnować. Natomiast naszego domu skutecznie pilnował inna wczasowiczka, owczarka - do ludzi super, ale inne psy tolerował z trudem - trzeba było unikać. Oprócz wymienionych były jeszcze na wczasach dwa yorki oraz psy gospodarzy. Kotów tym razem nie było, oprócz właściciela terenu. Miciek jest na kolonii u babci, gdzie obżera się i wprowadza dyktorskie rządy. Quote
jotpeg Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 plaża jest najfajniejsza do szaleńczego biegania i zabawy w potwora: a łąki do tarzania się i tropienia; a w lesie szyszki kłują w łapki; Quote
jotpeg Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 miło, że nas odwiedzacie!!! Norek miał zrobioną specjalną budę, żeby mieć cień: braliśmy go rano (oczywiscie z miską i wodą), a później - jeśli było za gorąco - jedno z nas odprowadzało psa do domu; lubił też sobie powyglądać i poobserwować ruch na plaży. Był tak cicho, że psa tak jakby nie było. Dwa lata temu jeszcze ciągał się do innych psów na plaży; teraz już nie, tylko bezgłośna obserwacja; w domu można takiego chomiczka zrobić (podpatrzył sposób przesuwania się pod łóżkiem u kota - na grzbiecie, odbijamy się łapkami od łózka i przesuwamy szybko): Quote
dorota1 Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Ale fajne wakacje miał Norek:loveu: Ja jestem z Milunią na wsi i wpadłam tylko na dwa dni do Krakowa, a cały czas myślę, co ona tam robi beze mnie ( a przecież jest pod opieką mojej mamy;)). Zapraszamy w odwiedziny, jakbyście byli w tamtych stronach:lol: Quote
jotpeg Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 witaj dorota1! wakacje byly suuuper, ale sie skonczyly i teraz krakowskie nudy i upały... niestety, odkad wrocilismy Norek nie byl na prawdziwym dlugim spacerze - jest za goraco... zazdroszcze pobytu na wsi - tam sie inaczej znosi upal; no i naturalny chlod starych wiejskich domow... rozmarzylam sie. dziekujemy za zaproszenie; w >nasze< strony jedziemy w polowie sierpnia. do tego czasu musimy wytrzymac w Krk :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.