jotpeg Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Norek ma wielkie uszy, bo to jest, Alfo, przedstawiciel zapoznanej rasy >owczarek żorski< :lol: a to podkrakowskie okolice przedwiosenną porą (zeszła sobota); kto odgadnie, co ogląda Noras-turysta? :crazyeye::cool3: zdjęcie ruszone, ale widac, jak zwykle Pszczoła pędzi: a stąd też jest niezły widok na Wisłę :p Quote
Toska Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 ja zgadnę , ja :multi: Noras w Tyńcu klasztor oglądał , czy tak ? tam są super tereny spacerowe , my też czasem tam jeździmy z psiakami :lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 ja też obstawiam że to Tyniec. Pięknie tam... Jako to ciężko poranione zwierzę biega!:crazyeye: a jaka postawa na tych pierwszych zdjęciach, na wystawę z nim. Quote
jotpeg Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 tak jest, to jest klasztor benedyktynów w Tyńcu! :p Brawo Toska, brawo Alfa! :sweetCyb: ale spacer (i zdjęcia) są z drugiego brzegu Wisły, z Piekar - tam też fajne tereny spacerowe (i widokowe) odkryliśmy, tylko przechodząc przez wieś trzeba uważać na miejscowe psy. :painting: Norek na tych zdjęciach jest jeszcze sprzed incydentu z białym pudlem. Na szczęście, jak na razie, goi się jak na psie :bluepaw: Quote
jotpeg Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Czy to Noras-Zadzioras?? :hmmmm: A takie cudo mamy na Dąbiu: Quote
Toska Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 :crazyeye:rzeczywiście cudo :lol: :lol: a co to za ptaszeczek ? Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 [quote name='Toska']:crazyeye:rzeczywiście cudo :lol: :lol: a co to za ptaszeczek ? to mandarynka!!!:crazyeye: może z zoo uciekła albo z prywatnej hodowli. Mandarynka (Aix galericulata) - mała, jaskrawo ubarwiona kaczka, pochodząca z Dalekiego Wschodu - była specjalnie wypuszczana na wolność w Wielkiej Brytanii już w XVIII w. W Niemczech kaczki te zaczęto hodować w berlińskim zoo w latach 20. i ponownie w latach 50. dwudziestego wieku. Obecnie populację mandarynek w tym kraju szacuje się na 250 - 370 par. Mandarynki żyją również w Belgii, Holandii i Austrii. W Wiedniu, podczas zimowego liczenia, zarejestrowano na przykład ostatnio 130 osobników gniazdujących w różnych miejscach. Lęgową mandarynkę spotyka się również w Warszawie, na razie wyłącznie w Parku Łazienkowskim. hehe-jeszcze nie wiedzą że i w Krakowie jest.;) Jest tam para czy jedna tylko? Tak wygląda samica: Norek jak zwykle grzeczniutki. Aniołeczek. Na kaczki nie poluje? Quote
jotpeg Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Tak jest, to mandarynka. Samczyk, czyli kaczor :roll: , bardzo agresywny, dziobie i przegania inne kaczki. Samiczki nie widzialam, raczej skrzyżuje się więc z naszą krzyżówką. Obserwujemy go od kwietnia zeszłego roku, od kiedy spacerujemy tam z Zadziorasem (bardzo udane pseudo, nadane Norkowi przez Wellington po awanturze z białym pudlem). Tak więc nasz mandaryn jest już tam jakiś czas i ma się dobrze :p początkowo nazywałam go roboczo >plastikowa kaczka<, bo on tak niesamowicie-nieprawdziwie wygląda na tle naszych rodzimych kaczek, jak papużka pośród wróbli :crazyeye: na tym zdjeciu ma, niestety, złożone skrzydełka, ale kiedy je stroszy, to sterczą w górę takie fantastyczne pomarańczowe (!) pióra - piękniś :lol: a Norek drób olewa, to nie jest pies myśliwski zupełnie. kiedyś tylko narobił mi wstydu, bo pognał do matki z kilkuletnim dzieckiem, karmiących ptaki bułką, i żebrał :roll: że niby taki piesek-biedaczek jak etiopskie dziecko... Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 kuurde, szkoda że się tak marnuje, taki ładny. Może by tak ktos mu samiczkę wpuścił.. Norek-żebrak?:evil_lol: No tak, przecież to tyko mały, biedny, połamany, chory, żółty pieseczek ze schroniska:cool1: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 26, 2008 Author Posted February 26, 2008 nie śpij Norek, okiem nie łyp:evil_lol: Oto odważny Kocur Czarny, który się psów nie boi-reakcja na Lorda-chciałam sprawdzić czy Lord gania koty, które nie uciekają... :lol: Lord chyba go nawet nie zdążył zauważyć... Quote
jotpeg Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Alfa, jak moglas tak zestresowac Czarnego??? :mad: Z tej sosny to sie chyba trudno schodzi... a co to jest to zielone? sciana? Lordzik chyba w ogole nie zdazyl zauwazyc Pana Czarnego :lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 28, 2008 Author Posted February 28, 2008 tak, to ściana. Czarny po drzewie wszedł na dach altany i chyba tam zasnął, bo już nie zszedł dopóki tam byłam. Dziś znowu był Lord, uwiązany na linie do drzewa. Czarny siedział przed nim i go drażnił, aż Lord się uspokoił. Uroczy jest ten kocur. Kiedyś o mało nie zamordował jamnika za siatką. Siedział sobie a jamnik szalał z drugiej strony, próbował wsadzić jamniczy łeb między słupki i o mało się nie zaklinował. Pozdrowienia dla Pana Kota i Norka Quote
jotpeg Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 na ostatnim foto widac na lewej łapince szramę po walce z białym pudlem (dziś mu się dobrze przyjrzałam z okna - jest znacznie większy od Norasa). Norek, jak tylko go wyczuje - warczy najeżony! co gorsza, uważa, że wszystkie kudłate, białe psy są wrogami :mad: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted March 4, 2008 Author Posted March 4, 2008 no tak, wstrętny biały pudel pogryzł biednego , małego Noraska, aniołka:saint1: Quote
jotpeg Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Noraskowe futerko bardzo sie poprawilo, nie wypada, jest lśniące i śliczne, byc może miał takie łamliwe wskutek zarobaczenia? Na spacerach biega jak rakieta, raczej słuch się TZ-ta, a przy mnie sobie pozwala :mad: Ja jestem przy jednym moście (nad Wisłą), a on już przy następnym! Ale jest bardzo mądrym psiaczkiem! Wczoraj na spacerze zobaczył faceta z aparatem fotograficznym, zaciekawiło go to, więc podbiegł, stanął obok i przyglądał się z łebkiem zadartym do góry - jak ciekawskie dziecko :lol: i zadenuncjował gościa, sikającego za drzewkiem - facet chciał się ukryc, a Noras tam pobiegł i dawaj szczekac! :evil_lol: Quote
wellington Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Co to za szrama na lewym policzku ? Pojedynek z bialym wrogiem ? A jak jego prawa przednia nozka ? Quote
jotpeg Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Nie, nie - ta szrama, podobnie jak i prawa łapka, nosi ślady potrącenia przez auto rok temu (w dawnym Norkowym życiu); do tego doszła teraz szrama na lewej łapce - pamiątka bliższej znajomości z białym pudlem. :mad: Na szczęście, główka, nos, uszka i oczka - całe. Łapka powypadkowa ma się nieźle - Norek w ogóle nie kuleje, uwielbia biegać, dla niego strasznym nieszczęściem musiał być gips i azylowy boks :shake: Stawia ją nieco inaczej (mam takie jedno zdjęcie, jak znajdę - wstawię) niż tę nienaruszoną, ale tylko wprawne oko to zauważy. Na razie nie ma szans, by przytył, bo co zje, to wybiega, ale to lepiej - żeby nie przeciążał stawów i łapinki. No i w ogóle - w naturze raczej grubasów niet :cool3: Za niedługo czeka nas wizyta u weta - trzeba się zaszczepić p/wściekliźnie i reszcie... No i bardzo czekamy na rozwinięcie wiosny - żeby się wyrwać z K.! Podróżować samochodem Norasek uwielbia! Wie, że oznacza to wspólną wyprawę, coś ciekawego i dużo biegania :lol: Quote
jotpeg Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 o, tu jest uchwycony ten moment: ale tego nie widac na co dzień a tu fruwający pies: co też tam widac? Noras jest strasznie ciekawski; Quote
jotpeg Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 tak sobie bryka; a najbardziej lubi przytulanie; Quote
jotpeg Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 szukamy wiosny, a gdzie - zgadnijcie :cool3: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted March 15, 2008 Author Posted March 15, 2008 nie wiem gdzie to. Jakieś skałki..hmm Jaki ten Norek fotogeniczny! dobra wiesć: Lord ma dom!!!!:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.