Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

róbmy swoje, są większe problemy niż ludzka głupota. Spodziewałam się takiej reakcji z tamtej strony na zasadzie "uderz w stół a nożyce się odezwą" :p To nie pierwszy ani ostatni raz na dogo taka paplanina. Jest więcej takich zadymiarzy odważnych przed klawiaturą, więc zrzućmy na nich zasłonę zapomnienia:diabloti:
Po nagłośnieniu sprawy pies znikł.

[SIZE=3]Norasku jesteś niezwykle przystojnym, rasowym kundlem! Wszystkie ciocie bardzo mile cię wspominają:loveu:, ty mały bandyto!

Posted

:loveu: jak pięknie Norek wychodzi na zdjęciach !
on jest poprostu fotogenialny :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
no i wędrowiec z niego niezły , stale gdzieś maszeruje , zwiedza , ogląda -ten to ma klawe życie :lol:
jak miło widzieć psiaka po przejściach , teraz tak szczęśliwego w kochającym domu :loveu::loveu::loveu:
ostatnio często bywałam w Waszych rejonach , rozglądałam się , ale nie miałam szczęścia Was spotkać :shake:-szkoda , więc głaski dla Noraska tylko wirtualne :lol:

Posted

Dziekujemy za mile slowa! :oops: :multi:
Tak to jest, Toska, jak sie chce kogos spotkac, to jakos sie nie sklada, a bywa, ze chcemy kogos uniknac, np. tzw. kolegow z pracy, to zaraz sie na nich natkniemy :evil_lol: zlosliwosc losu, ot, co :cool3:



tymczasem wyprawy na Kopiec Kraka c.d.





Posted

alez to zwiedzanie bywa meczace...



wszystko trzeba miec na oku;



wiec dobrze odpoczac na zielonej trawce!



ps
polecamy podgorskie okolice Kopca Krakusa na spacer - malo ludzi, duzo miejsca do biegania prawie w centrum Krakowa!!! :p

Posted

a wiecie, co nas najbardziej wzrusza?
dwie rzeczy;
* wąsiki Noraska; kiedy do nas przyjechał, miał takie jakby połamane, niektóre zgięte pod kątem prostym - strasznie smutno to wyglądało...
teraz wasiki wyglądają OK :loveu:
* ogonek Norcia; okazało się, że ogonek zawija się zawiadiacko na grzbiecie, może nie a'la świnka, ale jak precel :lol: a myślałam, że ma zawsze opuszczony jak ON-ki; kiedy do nas przyjechał, ogonek był wręcz podwinięty pod siebie - teraz jest wręcz odwrotnie :lol:

[SIZE="1"]niestety, nie dodam fot, bo fotosik cos swiruje :angryy:

Posted

Wąsiki wyglądały jak połamane i pogięte druty - strasznie żałośnie... to pewnie stres i strach - co go czeka? łapiszon niesprawny, domu nie ma, ledwo dostał budkę na działce, to go gdzieś zabierają...
Norcion ciągle pamięta, że kiedyś był bezdomny.
Kiedy jechaliśmy na letnisko z moją mamą, którą przedtem widział może raz czy dwa na pół godziny (siedziała obok niego z tyłu samochodu), zawsze grzeczny w aucie Norcion był wyraźnie zaniepokojony, krecił się niespokojnie, wyraźnie bał się, że gdzieś go wywozimy :-( odetchnął dopiero na miejscu, kiedy poznał ulubione już, także przez niego, letnisko.

[SIZE="1"]a fotosik mi dalej nie dziala :angryy:

Posted

taaak. Pisałam już o Bruno-Pudzianie, a jakiś czas temu w moim bloku pojawił się następny szczeniaczek w typie Norka(chyba suczka). Norka, Bruna i małego łączy to że są małe, żółte, ogoniaste (ruchliwe precelki), bardzo sympatyczne i lubiane.
Wniosek: Ludzie! Kochajcie małe, żółte pieseczki:loveu:

Posted

Alfa i Zuzia napisał(a):
Przypominam sobie jak pilnował tej swojej budki, zwanej ulem


:lol: :lol: :lol: a ja myslalam, ze nazywacie Norka >pszczolka<, bo jest zolty :evil_lol: :lol:

Posted

[quote name='Alfa i Zuzia']taaak. Pisałam już o Bruno-Pudzianie, a jakiś czas temu w moim bloku pojawił się następny szczeniaczek w typie Norka(chyba suczka). Norka, Bruna i małego łączy to że są małe, żółte, ogoniaste (ruchliwe precelki), bardzo sympatyczne i lubiane.
Wniosek: Ludzie! Kochajcie małe, żółte pieseczki:loveu:

tak, tak!!!!!!!!! :loveu:

Posted



Norek zyskał na pewnosci siebie; wczesniej, jak ktos (z ludzi) zaczepial go na spacerze, pokornie sluchal i staral sie z calych sil byc mily. Teraz wdaje sie w dyskusje, czyli stoi przed człowiekiem z zadartym łebkiem i szczeka :evil_lol: komicznie to wyglada :lol:

Posted

[quote name='jotpeg']:lol: :lol: :lol: a ja myslalam, ze nazywacie Norka >pszczolka<, bo jest zolty :evil_lol: :lol:
heheh,nie,nie. Chociaż może być też dlatego że żółty. Bo on mieszkał w ulu i żądlił jak się ktoś zbliżał za bardzo:)
Wygrzebałam zdjęcia Norka w ulu (str.15,post141):




bzzzzzzzzzz

taki biedniutki był, miał tylko ul...


bzzz,hehe


a co do gadania to on na pewno coś mówi ciekawego. Mój nieżyjący już Misiek-staruszek miał zwyczaj siadać między stojącymi i gadającymi ludźmi, patrzeć na osobę mówiącą i gadać: hau,hau. auułaałuuła aałaaa. hau! Mówił też mmaammmmmmaaaaaa.Taki był Misio.:loveu:

Posted

ja stale wracam do tych zdjec :oops: najbardziej mnie Noreczek ujal na zdjeciu nr 3 (od gory), bida taka :loveu: biedaczek :loveu:
Dzis na spacerze okazalo sie, ze nie mamy gdzie pojsc - nasza stala trasa spacerowa nad Wisla zostala zalana! Szlismy - tak jak wszyscy - trasa dla rowerow, ktora polozona jest znacznie wyzej. Jak Norek nadepnal na podmokly grunt, to wyskakiwal czym predzej - on sie strasznie brzydzi wody :evil_lol: Na naszym letnisku jest kapany w rozowej dziececej wanience - jak ja widzi, to stara sie zniknac :cool3: Tam jest najwygodniej go wykapac, bo wynosi sie wanienke do ogrodu i nie ma sprzatania zalanej lazienki :p a w ogole to nie przesadzamy z kapielami :lol: Norcionek jest bardzo czystym psiakiem; na naszej trasie spacerowej jest drzewo morwowe, i kiedy mialo owoce, spadaly na chodnik, ktorym przechodzimy - Norek omijal to szerokim lukiem, to samo bylo z mirabelka. Mam wrazenie, ze on sie brzydzi takich spadow :lol:

Posted

Faktycznie, woda i maseczki błotne to nie dla Norusia.;) Pamiętam, że jakoś na początku jego pobytu na działce dosyć obficie padało i zrobiło się tam małe bagienko. Tedkowi to w niczym nie przeszkadzało - dalej latał za piłką. A Noruś? Noruś siedział pod altanką, tam, gdzie było w miarę sucho, a kiedy stwierdził, że do niego nie podejdę, wykonał kilka szybkich ruchów i myk - już był na ławce, myk - już siedział na stoliku i przemawiał do mnie swoimi oczyskami: "Jestem biednym, chorym pieseczkiem na bagnach. Przytul mnie":evil_lol:

Posted

Norcion, jak cos od nas chce, to warczy na nas w taki specjalny sposob :lol:
a kiedys na spacerze widzialam, jak sroki-rodzice pokazywali, na przykladzie Norka, mlodym srokom co to jest pies :cool3::lol:
Fantastycznie to wygladalo, z przodu jedna z doroslych srok, druga zabezpieczala tyly, a w srodku ustawione w rzedzie (jak na apelu) 3 mlode :lol: obok Norcion, ktory nie poluje na nic i nic go to nie obchodzi :lol:
Jaka szkoda, ze w takich momentach nie ma fotoaparatu...
Kidys na wsi zobaczyl - z daleka - koze uwiazana na lace. Widac bylo, ze mysli; obszczekac czy nie :evil_lol: nie dawalo mu to spokoju - co to jest?

Posted

Moja Azula na widok kozy też zbaraniała:evil_lol: i nie wiedziała bardzo, co robić w przypadku spotkania z takim dziwnym zwierzem;)
Jotpeg, pomiziaj pszczółkę od ciotki:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...