Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dziekujemy serdecznie za mile slowa :multi:
naprawde wyglada to tak, ze pilnie uczymy sie wspolistnienia :lol:
przy czym to Norek jest tym, ktoremu wystarczy raz pokazac :cool3: i on zapamietuje :p a aniolkiem to bywa, jesli w zasiegu wzroku i sluchu nie ma innych psow :evil_lol: bo jesli sa, to szczekacz i ciagacznasmyczowy uparty i dozarty prowokator :angryy:
najgorzej, ze stawia sie do wszystkich psow, takze duzo wiekszych od siebie! przezylismy chwile grozy, kiedy oszczekany przez siatkie kaukaz sprawnie i bezszelestnie otworzyl sobie furtke i znalazl sie tuz przy nas! na szczescie dla Norasa okazal sie zupelnie pozbawiony agresji, ot wyszedl sie przywitac i zaprezentowac - no, wrazenie bylo, nie powiem, ogromne!

Posted

niech juz bedzie, ze taki zamyslony Noras :cool3: a on po prostu ogarnia wzrokiem plaze, czy jakis intruz sie nie zbliza :evil_lol:



a tu uprawianie sportu; jak mowi TZ, pchanie nosem belki drzewa :lol:

Posted

No tak, na tym ostatnim zdjęciu - Noras-Strongman w akcji:evil_lol: Kochany złoty psiak - takie toto ciche i niewinne było, a teraz po całej Polsce jeździ i wszędzie czuje się panem:evil_lol:
Jotpeg, pomiziaj Noraska za uchem od ciotki i szepnij mu, że często wspominamy z Azulą działkowe czasy;)

Posted

Bardzo dziekujemy za dobre slowa - dodaja skrzydel!!! :multi:
Amanito, Noras na pewno Was pamieta - czasem bardzo uwaznie przyglada sie niektorym osobom w taki szczegolny, napiety sposob, podczas gdy zwykle nie zwraca na ludzi uwagi. Mizianie zawsze mile widziane! :loveu:





Posted

dawno tu nie zagladałąm-a tu taka niespodzianka! Jotpeg, Ty i Twój TZ daliście mu wspaniały dom. Norek ma ogromne szczęście. Chyba się powtarzam:oops: .
Zdjęcia są piękne a niektóre mnie wzruszyły.
Co do Norkowego nielubienia wody i wygrzewania sie na piasku-to chyba koci obyczaj. Taki trochę koci ten pies;)
Norek jest malutki ciałkiem ale ma duszę ogromnego psa.Tutaj to widać:

Tak to nasz mały żółty bandyta zwiedzą Polskę. :loveu:
Cieszę się że jest grzeczny gdy zostaje sam i nauczył się jeździć samochodem-Wellington miała z nim troszkę kłopotów ale on chyba 1 raz jechał wtedy.
Czy Norek atakuje też duże, owczarkowate psy w typie Tedzia-jego kolegi z działki? Bo one się lubiły przecież. Tylko raz Norek chiał go zamordować-kiedy dostał własną budę i Tedeusz ją powąchał...
Proszę pomiziać ode mnie i Zuzi Norka i pozdrowićTZ-a.

Posted

hmmm...ale się zamarzyłam oglądając te Norkowe relacje z wojazy po Polsce.
Co tu ukrywać - Noras ma lepsze wakacje niż ja! Szczęściach, ale w pełni na to zasłuzył.
Mizianko...

Posted

Kochani, dzis poniedzialek, 16 - mijaja rowno 3 miesiace, odkad Norek jest z nami! :loveu: :multi: :loveu:
Ogladalismy wczoraj z TZ caly watek i stwierdzilismy, ze Norek jest u nas od zawsze i trudno sobie wyobrazic, ze kiedys bylo inaczej...



a to juz foty z naszego ukochanego letniska; jak widac, chlopaki sie calkiem dobrze dogaduja :loveu:





Posted

:laola: :laola:
bardzo dziekujemy tym, ktorzy pamietaja o Norku :loveu: :multi: :loveu:
uwazamy, ze to my mamy szczescie, ze sie nam trafil taki madry i kochany Norek - juz nie pamietamy, jak to bylo bez psa :lol:

Posted

w azylu:( :


na działce-tymczas:roll: :


w domu:) :



na wakacjach:diabloti: :


dobrze że Ci się udało, nasz mały,żółty Norasku...


:kociak: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw:
cieszę się że dajecie sobie radość - o to przecież chodziło!

Posted

Ogromnie dziekujemy wszystkim za kibicowanie Norkowi w nowym domu :p
Takie cieple slowa uskrzydlaja :multi: :loveu: :multi:

Pocztowka z pozdrowieniami od naszego Norka kochanego :loveu:

Posted

piękne zdjęcie :lol:
głaski dla Noraska :loveu: nieustające -a wakacji zazdroszczę :evil_lol: , bo sama chyba w tym roku nigdzie się nie wybiorę :shake:

Posted

[quote name='jotpeg']Ogromnie dziekujemy wszystkim za kibicowanie Norkowi w nowym domu :p
Takie cieple slowa uskrzydlaja :multi: :loveu: :multi:

Pocztowka z pozdrowieniami od naszego Norka kochanego :loveu:





a i jeszcze co do wakacji, zeby nie bylo za slodko;
Ledwo zajechalismy nad morze, okazalo sie ze Norek ma kleszcza :angryy: (przed wyjazden zostal zabezpieczony fiprexem), i to gdzie? :angryy:
Na brzuszku tuz kolo jajek!!! :mad:
A my bez wprawy w wyciaganiu, ja mam zawsze pazury jak najkrocej przyciete, a do tego kleszcz bardzo maly byl. Bylismy nawet w aptece, ale tam mieli tylko jakis przerazajacy przyrzad, podobny do duzej strzykawy.
W koncu udalo sie - sposobem, odwrocilismy Norka uwage (bo juz sie zaniepokoil, co my tam majstrujemy stale, w takim miejscu, choc, jak zawsze cierpliwy byl bardzo i ulegly) i kleszcz poniosl smierc! :angryy:
Kilka dni pozniej odkrylam wstretnego giganta-kleszcza uwieszonego do szyi Norka (ma tam bardzo geste futro), no ale z tym poszlo blyskawicznie :mad:
Moze jakis biolog - obecny na dogo - wytlumaczy mi, po co istnieje cos takiego jak kleszcze i komary (zawsze mnie pogryza)?! :angryy:
Norek, na szczescie zdrowiutenki :p ale od tej pory ogladamy go i siebie z kazdej strony :cool1:

Posted

:lol: a ja dziś rano miałam wielką przyjemność poznać Norka i jego panią osobiście :multi::multi::multi:
szkoda , że tylko przez chwilkę rozmawiałyśmy , bo bardzo mi się spieszyło ...ale mieszkamy niedaleko siebie , więc może jeszcze kiedyś uda nam się spotkać :lol:
piesio cudny :loveu:, pani piesiowa przesympatyczna -chyba się trochę Agnieszko zdziwiłaś , że jakaś obca baba Cię zaczepia na ulicy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

pozdrowionka i głaski dla Noraska !

Posted

Tosko, milo bardzo bylo Cie poznac! :loveu: :p :multi:
Przepraszam, ale bylam (jak zwykle rano) malo przytomna, a i troche zaskoczona, ze Norek jest gwiazda, rozpoznawana na ulicy :lol:
musze zadbac troche o siebie, zeby go nie kompromitowac :evil_lol:

Kiedy wracalismy z tego spaceru, tuz pod domem, Norek posprzeczal sie z Yorkusiem - nie przepadaja za soba, ale spotkali sie, obwachali, i w zasadzie rozeszli, ale Norek jeszcze powarkiwal, i Yorczek nie wytrzymal i skubnal Norka w d... Norek wtedy dawaj! rzucil sie na adwersarza!!! Yorczek (charakter zawziety) byl luzem, a Norek na smyczy, wiec mial gorzej, do tego ja sie nie spisalam jako pancia :oops: :shake: nie wiedzialam jak ich rozdzielic, a moglam chociaz tymi gazetami rzucic, ktore chwile wczesniej kupilam w kiosku (wtedy zauwazyla nas Toska). Pancia Yorka ich rozdzielila, nic sie zadnemu nie stalo. Pierwszy raz byla taka sytuacja. Kto wie, jak rozdzielac gryzace sie psy?

  • 2 weeks later...
Posted

najlepiej jak gadziny są na smyczach, wtedy się je po prostu rozdziela. Rąk się nie wkłada pomiedzy gryzące się psy. Ja bym zostawiła w spokoju, w końcu któryś ustąpi... Zwykle więcej robią wrzasku niż krzywdy sobie nawzajem.
A jak nie to odciąga się gadzine za tylne nogi albo ogon. Tylko to najlepiej swojego i tego bardziej zawziętego.. Pomocna bardzo jest zimna woda ale zwykle nie ma jej wtedy pod ręką;)
No i jak pędzi do Twojego psa na smyczy agresywnie nastawiony pies bez opiekuna to najlepiej szybko odpiąć swojego ze smyczy (nie ch się ratuje), nigdy na ręce nie brać bo to wzbudza jeszcze większą furię atakującego.
Nie powinno się też krzczeć jak się gryzą bo to je pobudza jeszcze bardziej.
W każdym razie trzeba uważać na rączki:)

Posted

:evil_lol: Toska ma oko czujne :evil_lol: , a Norka zna ze zdjęć , więc odrazu mi się czujnik włączył i Noruś :loveu: został rozpoznany natychmiast :evil_lol:

mój mały Tofcio to strasznie zadziorny facecik , do każdego psa się stawia a najchętniej do tych największych, więc mi się już zdarzyło kiedyś na wakacjach lecieć po wiadro wody , żeby psiaki rozdzielić , bo nic innego nie pomogło .

co u Was ? cisza tu na wątku , czyżby znowu wakacje ???

Posted

Ha, letniskowalismy sie :multi:



przez tydzien (i to bez netu), teraz wszyscy przezywamy przykry nieco powrot do obowiazkow...


A teraz foty z weekendowego wypadu :p

Piaskowy pies na piasku:



Kto zgadnie, gdzie bylismy??? :eviltong:



podpowiedz - niedaleko Krakowa, a troche piasku (jeszcze) jest;



goraco bylo okropnie;



wiec Norek chetnie korzystal z cienia i zieleni;

  • 2 weeks later...
Posted

:lol: ciocia Jotpeg dziś rano wykazała się bystrym oczkiem :lol: i wracając z nad Wisły wypatrzyła mnie buszującą z Tosanną w krzaczyskach :evil_lol:
Norek:loveu: Tośkę przepisowo obszczekał :evil_lol: i powędrowali dalej :lol:

pozdrowionka i do następnego spotkania !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...