Halo (Alfa i Zuzia) Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 uhu, udało się wkleić zdjęcie - eksperymentalnie, bo nie z fotosika- fotosik rząda ode mnie pieniędzy! Otóż jest to zdjęcie Zuzy z maja 2009. Te oczeta mówią: bądź człowiekiem, daj ciasteczko..jestem tylko biednym, zagłodzonym, łaciatym pieseczkiem który się przybłąkał...Co ciekawe minęło prawie dwa lata i jak sucz była u mnie, w innym mieszkaniu itd, to jak usiadłam przy komputerze to przyszła do mnie z tą samą miną (zawsze dostawała ciasteczko gdy siedziałam przy komputerze). Pamięć psa jest całkiem niezła. Wklejam to zdjęcie, bo nadal nie mam aparatu, ale udało mi się dostać absolutnie genialne i proste urządzenie bluetooth z usb do komputera i teraz grzebię w przeszłości wysyłająć do komputeraz stare zdjęcia z komórki. Zuza, ja i koty pozdrawiam Norka, Jotpeg, TZ i Miciusia! (nie wiem czemu to jet podkreślone-nie mogę tego zlikwidować). Norek, poznajesz mnie? Quote
jotpeg Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 czesc, Zuzia! na tym zdjeciu masz mine zupelnie jak ja :lol: fajnie sie razem biegalo... my tez przeszlismy z fotosika na imageshack.us; jest duzo lepiej i bez łaski! Czesc Alfa (z taka maska z 'Krzyku' to bym raczej nie poznał)! pozycja wystawowa; tak wysoko potrafię wbiec; Quote
jotpeg Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 [quote name='wellington']Strasznie niebezpieczne te spacery nad Wisla.....:roll: to zawsze jest wina człowieka :roll: to my jesteśmy od tego, żeby przewidzieć krok naprzód. powinnam była zdecydować inaczej zawczasu... miałam przeczucie, ale Norka nie powstrzymałam, mimo że widziałam pędzącego psa - mea culpa :shake: pańcia Czarnego - też bład: była za daleko od swego rozbieganego podopiecznego :shake: mieliśmy szczęście, że skończyło się na strachu. zwykle Norek jest bardzo rozsądny; nie zaczepia, jeśli widzi, że powinnismy unikać czy zejść z drogi - obserwuje bacznie moją reakcję i naśladuje/dostosowuje się. na pocieszenie (nie można przejść do porządku dziennego nad sprawą tego filmiku na yt. i to jeszcze z Krk!) kocie foty... gościmy p. Lukrecjana: Quote
wellington Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 nie można przejść do porządku dziennego nad sprawą tego filmiku na yt. i to jeszcze z Krk!Jotpeg, podpisalas petycje ? A propos roslinek : zeby te dwa czarnuchy - wygladaja jak malowane :)))) sie tylko nie dobraly do nich ! Czy kupujesz im kocia trawke ? Quote
jotpeg Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 petycja bedzie w pelni podpisana, jak dostane link aktywacyjny. kocia trawkę widac na fotach między kaktusem a Lukracem. Jest to trawa wykopoana z Zakliczyna z ogrodu. Jeszcze się trzyma. Jak sie skonczy, wysieję uprawę własną. Miciek spożywa dystyngowanie, ale Lukruś kosi niczym kosiarka do trawy (a potem rzyga, u nas rzecz jasna) :evil_lol: do innych kwiatków w ogóle się nie zabiarają, nawet choinka nie ma wzięcia (mamy taka eko - mikroskopijną, poskladaną z gałązek). Quote
wellington Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 ale Lukruś kosi niczym kosiarka do trawy (a potem rzyga,Mam to okresowo u Grubasa, czesciej u Kaczanka. Ten najbardziel lubi sobie beknac z wyzyn albo siedzac na kaloryferze i wtedy te niestrawione jeszcze kawaleczki wpadaja wprost do kaloryfera i tam sie smaza :eek2:. Nie zawsze zauwaze zaraz, dopiero przy gruntownym sprzataniu jak zdejmuje krate z grzejnika to widze gdzies w polowie jakies wyschniete grudy :chainsaw: I jak tam sie dostac i wyczyscic ??? Smacznego :diabloti: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 hyhy, no lubią sobie rzygnąć po trawce, to fakt. U mnie trawę ogryza tylko długowłosy. Kocur Czarny nie zauważyłam. Najbardziej zadziwiła mnie żelowata niewielka kałuża którą kiedyś znalazłam na podłodze w sypialni. Wyglądała jak domestos - ale skąd? jak?:hmmmm: Pewnie Kocury odkażają mieszkanie domestosem jak wychodzę do pracy zarabiać na karmę. Czy Wy wiecie dlaczego na Dogomanii jest inna strefa czasowa? Quote
moana Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Uwielbiam ogladac Norka na zdjeciach, ale te Koty... Fascynujace! :) Quote
jotpeg Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Koty potrafią zaczarowac :evil_lol: remananenty na koniec roku: i pomyslec, ze kiedys byly upaly: a tutaj Miciek w akcji po sąsiedzku: złodziejstwo uprawia się z dużą wprawą i pewnoscią siebie :evil_lol: Quote
jotpeg Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Noworoczny spacer... Wszystkiego najlepszego w nowym roku!!! Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 epoka lodowcowa nastała. Wszystkiego dobrego w tym naszym Nowym Roku 2011. Szczęścia, zdrowia, pomyślności, miłości i jak najmniej niechcianych zwierząt. Koty to złodzieje. Kocur Czarny w nocy wykorzystał chwilę nieuwagi i ściągnął koreczek z talerza, a z koreczka kabanos..zostawił ludziom oliwkę i ser. Tzn. chyba Kocur Czarny - no bo kto :hmmmm: Quote
jotpeg Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 wyjący wilk śniegowej pustyni: co do zlodziejstwa: jak Micius i Norek cos dostaja na dole, na podlodze, to nie ma takiej opcji, zeby Norek pokusil sie o odebranie czegos kotu. Mało tego, jak nas odwiedza Pierwszy Sęp Lukrecjan, i on tez dostaje swoją działkę, Norek też to uznaje. Czekają we trójke zgodnie, obok siebie. Dopiero kiedy widzi, ze kot odchodzi i zostawia, wtedy zjada - jak coś zostanie. Nigdy koty go nie napadły, ani myśmy specjalnie nie szkolili - on sam z siebie wie, co w tym domu się akceptuje, a co nie. :loveu: Kiedy idziemy w gosci do sąsiadek z kotami, Miciek bez krępacji częstuje się cudzym jadłem; Norek - nigdy, chyba że pozwolimy. Tak samo na polu - nie interesują go resztki śmietnikowe, a jeśli nawet weźmie coś do paszczy, co zdarza się naprawdę rzadko, jak wrzaśniemy - natychmiast wypuszcza i zostawia. :p Co innego współpraca z kotem-złodziejaszkiem; kot zrzuca coś ze stołu, wtedy niezawodnie trafia to do paszczy Pana Psa na dole :evil_lol: Taki duet byłby nie do pobicia, ale na szczęście, nie robią tego za często... :lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 u mnie podobnie. Zuza wyżera kotom ale tylko jak kot zostawi. Kocur Czarny specjalizuje się w rozpakowywaniu woreczków z drugim śniadaniem i wyżeraniem wędlin. B.ładne zdjęcia, a Noruś z pańciom jaki aniołek :loveu: To dobrze że on nie je tego co znajdzie, przynajmniej trutki nie zje. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 31, 2011 Author Posted January 31, 2011 aale sie nie odzywają.. zapadli w zimowy sen:cool: Quote
jotpeg Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 [quote name='Halo (Alfa i Zuzia)']aale sie nie odzywają[/QUOTE] a bo nie ma się czym chwalić... :razz: Pszczoła Norek wykonał samobójczy napad na rudego huskiego imieniem Kieł. ledwie co wyszliśmy na spacer, no i zza rogu natknęli się na siebie. mea culpa - nie zdążyłam. Norek był bez smyczy, Kieł, jak zawsze, na smyczy. Nigdy się nie zetknęli, ale się nie cierpią. Myślałam, ze już po psie :shake: Kieł chwycił Norasa za kark - i na glebę. Pan odciągnął Kła, ja do małego podbiegacza, żeby go zapiąć, a ten z powrotem - i do boju!!! :angryy: Kieł go za kark i znowu - gleba. Rozdzieliliśmy ich. Musiałam się kajać i przepraszać - nasza wina była. Oglądam Norka, a ten jeszcze, wściekły, warczy. :angryy: Miał tylko draśnięcie, chyba od pazura, które odkryłam później, w domu. Kieł urósł w moich oczach, bo mógł go zabić, a tylko nastraszył i sprowadził do parteru. Nic mu nie zrobił. Pszczoła bardzo zhardziała i ma się za ważniaka :roll::evil_lol: Zwykle jest spokojny i rozważny, ale, jak się okazuje - nie można ufać w 100 % Z jedzeniem to samo - ostatnio, ku zgrozie TZ, coś przekąsił na spacerze. Niby nic, ale pierwszy raz się zdarzyło, że na krzyk-rozkaz nie wypuścił, tylko spiesząc się z chytrości - pożarł :angryy: a przecież co i rusz słychać o trutce na szczury spreparowanej w mięsie i rozrzuconej celowo :shake: tfu, tfu, odpukać! Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 hyhy, bardzo mądry husky i jaki opanowany. Norek to jest taka cicha woda, która brzegi rwie. Pudli nie lubi, husky nie lubi..Książątko żółte. A my mamy gołębia z chorym skrzydłem. Siedzi na szafie w przenosce, bo tylko tam kocury nie wchodzą.. Quote
jotpeg Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 [quote name='Halo (Alfa i Zuzia)']Norek to jest taka cicha woda. Pudli nie lubi, husky nie lubi Alfo, Norek teraz w zasadzie nikogo (zadnego psa) nie lubi. Zazdrosnik z niego okropny. A cichy w zaden sposob tez nie jest. Wsrod sasiadow ma ksywke "krzykacz" :cool3: A twoje koty pewnie zameczone "polowaniem" na golebia... :evil_lol: "krzykacz" w akcji: w ogole to jestem spokojny... maly pies w wielkim miescie; Quote
wellington Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 maly pies w wielkim miescie;Maly pies o wieeeeelkich uszach :) Ten pomaranczowy dom w tle :shake: Nie tak dawno wygladal jeszcze tak : I wtedy mi sie lepiej podobal. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 taaki zbój? To nie wiedziałam. Coś mu się tam kotłuje w tej żółtej głowie.. Bardzo miejski pies z niego widzę. Ładny taki jest. Quote
jotpeg Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 panciu, panciu, czy to juz wiosna? chyba jeszcze nie... moze wiosne wypatrze; trzeba byc czujnym; pobiegne, moze spotkam wiosne; Quote
dorota1 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Super zdjęcia, a możesz zdradzić w jakim rejonie Krakowa były robione, bo wydaje mi się, że wiem, ale nie jestem pewna;) Quote
dorota1 Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 jotpeg napisał(a):dopołudniowy spacer w Parku AWF :p To jednak źle typowałam:razz: W parku AWF jest fajnie o tej porze roku, bo pusto. Moja Mila szczeka na wszystkich i wszystko, a szczególnie na dzieci, dlatego rzadko tam bywamy;) Nie tylko Norek jest takim szczekaczem:evil_lol: Quote
moana Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Nie tylko Norek Zadziorek :cool3: czeka na wiosne... Quote
jotpeg Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 [quote name='Halo (Alfa i Zuzia)']taaki zbój? To nie wiedziałam. Coś mu się tam kotłuje w tej żółtej głowie.. Bardzo miejski pies z niego widzę. Ładny taki jest. Norek jest aniołkiem w domu, na polu troszkę się chuligani :cool3: żebyś widziała, jak drapie łapami na spacerze (po uprzednim obsikaniu) - po prostu uważa, ze wszędzie tam, gdzie aktualnie jeteśmy, jest jego teren :diabloti: domowy aniołek Pan Norycjusz (kiedyś zawołalam go tak na spacerze; przechodząca kobieta nie wytrzymała i z niedowierzaniem zapytała: jak on ma na imię? :lol: ) pilnowanie kuchni: i nasze koty domowe: Miciuś i Lukrecjan: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.