moana Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Ale się kocio zrobiło u Norka... :) Piękne! Quote
wellington Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 moana napisał(a):Ale się kocio zrobiło u Norka... :) Piękne! Im kociej tym pyszniej :Cool!: :Cool!: :Cool!: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 świetna ta fota kotka gdzie widać same oczy :evil_lol: Koty to mają osobowości.. Kto by pomyślał że Norek taki zakocony będzie i taki kolega kotów. Pszczoła jedna. Moje działkowe koty (sztuk 3:Agnieszka, Maja, Kocur Czarny) mają zwyczaj przynosić ludziom prezenty i kłaść na stoliku na tarasie - obok swoich misek. Najczęściej są to myszy i nornice, czasem ptak. Pyszności. Quote
jotpeg Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 tymczasem, korzystając z jesiennej pogody, Pszczoła zwiedza świat... Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 hmm, piesek-aniołek. To jak będzie z tą moją adopcją? ;) ja bardzo lubię zwiedzać wszelkie zamki i ruiny. Co to jest? Quote
wellington Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 jotpeg napisał(a): Dzis chyba ksiezyc w pelni. Ale zeby juz pszczoly do niego wyly ...:roll: Quote
jotpeg Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 wellington, Norek tu pięknie szczeka :diabloti: alfo, to jest zamek w Będzinie. ciekawie wygląda, bo zaraz poniżej są współczesne sprawy; bloki mieszkalne, tramwaj, i krajobraz śląsko-przemysłowy :lol: czyli kontast historia-współczesność do adopcji trzeba się przygotować ;) a oto nasi milusińscy (Miciek króluje w psim pontonie, Lukrac skrada się przy TV): Podczas pobytów na letnisku Miciuś wyłapując myszy także nocą, przynosi nam je (żywe) do łóżka: masz, Pancia, pobaw się :evil_lol: skutek: ja wrzeszczę, Norek się przytula, TZ usiłuje złapać mysz, Miciek zawija ją w koc, finał: 1. Miciek łapie mysz lub 2. mysz ucieka i żyje sobie szczęśliwie w naszym domu (ostatnio zobaczyliśmy mysz, jak siedziała sobie w... pojemniku na sztućce, na łyżeczce od herbaty, fuj!!!) Quote
wellington Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 jotpeg napisał(a): a oto nasi milusińscy (Miciek króluje w psim pontonie, Lukrac skrada się przy TV): Cos mi sie wydaje ze wnet pontonow przybedzie ...;) Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 jotpeg napisał(a):Podczas pobytów na letnisku Miciuś wyłapując myszy także nocą, przynosi nam je (żywe) do łóżka: masz, Pancia, pobaw się :evil_lol: skutek: ja wrzeszczę, Norek się przytula, TZ usiłuje złapać mysz, Miciek zawija ją w koc, finał: 1. Miciek łapie mysz lub 2. mysz ucieka i żyje sobie szczęśliwie w naszym domu (ostatnio zobaczyliśmy mysz, jak siedziała sobie w... pojemniku na sztućce, na łyżeczce od herbaty, fuj!!!) Widzisz, Jotpeg, jak Miciuś o Was dba? Karmi Was, zapewnia rozrywkę.. Koty są wspaniałe. Szczekająca pszczoła... Quote
jotpeg Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 tak wyglądało moje chorowanie. kto zajmuje najwięcej miejsca na łóżku, a kto najmniej? :diabloti: Quote
wellington Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Jotpeg, wyzdrowiejesz w mgnieniu oka przy takiej kocio-psiej terapii ! Terapia, jesli ma dzialac, potrzebuje przestrzeni i miejsce do popisu :fadein: Quote
jotpeg Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 niedawno miało miejsce ważne wydarzenie: Miciuś został pierwszy raz na całą noc u sąsiadów (musieliśmy zostać na noc poza domem - Norek pojechał z nami). Wszystko ułożyło się znakomicie - nie bardzo chciał wracać do domu! wspólne polowanie na gołębia: bliźniaki; Quote
jotpeg Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 ostatni bezśnieżny weekend, czyli Norek zwiedza kolejny zamek; Quote
wellington Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 musieliśmy zostać na noc poza domem Jotpeg, widac szybko wyzdrowialas skoro juz noce spedzasz poza domem :) Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted December 20, 2010 Author Posted December 20, 2010 widać dwa termofory przyspieszają powrót do zdrowia. Termofor Miciuś się wygina pięknie. Miciuś zadowolony z kociego party bardzo. A Norek to już chyba zapomniał że był biednym, porzuconym pieseczkiem ze schroniska, ze złamaną łapką? Nie utyka chyba wcale... Pamiętasz Jotpeg jak pokazywał tą chorą łapkę wszystkim żeby wzbudzić litość? Żywa reklama schroniskowych piesków. Co to za zamek? Quote
jotpeg Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 wellington napisał(a):Jotpeg, widac szybko wyzdrowialas skoro juz noce spedzasz poza domem :) było wręcz odwrotnie (chronologia wklejania zdjęć na forum jest zaburzona); ta noc poza domem mogła być przyczyną choroby... Quote
jotpeg Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Halo (Alfa i Zuzia) napisał(a):widać dwa termofory przyspieszają powrót do zdrowia. Termofor Miciuś się wygina pięknie. Miciuś zadowolony z kociego party bardzo. A Norek to już chyba zapomniał że był biednym, porzuconym pieseczkiem ze schroniska, ze złamaną łapką? Nie utyka chyba wcale... Pamiętasz Jotpeg jak pokazywał tą chorą łapkę wszystkim żeby wzbudzić litość? Żywa reklama schroniskowych piesków. Co to za zamek? to jest Rabsztyn (rzut beretem od Olkusza). Nie wiem, dlaczego kocia natura wprost wymaga, by zajmować jak najwięcej miejsca dla siebie :evil_lol: kocie party udało się do tego stopnia, że Miciek nie miał zamiaru wracać do domu; rzucił się na swoją petsiter, kiedy chciała go przeprowadzić z jej mieszkania do domu :diabloti: Miciek potrafi być agresywny, jak mu coś nie pasuje; my się tym nie przejmujemy, ale inni się boją. o naszego aniołka - Norka trzeba dbać, żeby nie przemęczył tej łapeczki. on ma sportowy temperament; uwielbia sprinty oraz gry, wymyślane z wielkim talentem przez TZ. Łapkę nadal wykorzystuje, kiedy przypomina człowiekowi o konieczności miziania... :p natomiast za własnym gatunkiem nie przepada; pod koniec listopada pogryzł mi się nad Wisłą z innym psem. Wszyscy byli wstrząśnięci, bo wyglądało to strasznie - mały/żółty piesek cały sponiewierany i unurzany w wodzie (kałuże) i błocie... ale ja widziałam, kto zaczął i kto się komu pierwszy u szyi uwiesił: Norek :diabloti: i mimo że przegrał (przeciwnik był większy i silniejszy, zaraz rozłożył Norka na łopatki; został z Norka ściągnięty przez swoją panią za ogon), to Norek zadowolony był jak nie wiem co :angryy: wracał do domu unurzany jak świnia w błocie po końce uszek, dumny i blady (patrz, pańcia, ale mu przyłożyłem!!). Nie miał nawet draśnięcia. Mina mu zrzedła dopiero w domu, kiedy okazało się, że czeka go mycie pod prysznicem :evil_lol: Quote
wellington Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 mały/żółty piesek cały sponiewierany i unurzany w wodzie (kałuże) i błocie...Strasznie niebezpieczne te spacery nad Wisla.....:roll: Quote
dorota1 Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Ale ten Norek bojowy pies, kto by pomyslał:evil_lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 heheh mały, niewinny, sponiewierany, żółty, kaleki pieseczek napadnięty i pogryziony przez złego psa...:diabloti: Norek na tej działce gdzie przebywał po zabraniu z azylu (czekając cierpliwie aż się na niego zdecydujecie:evil_lol:) ustawił sobie Tedka-psa w typie owczarka niemieckiego. Wszystkie psy które tam przychodziły były od niego większe i silniejsze i Norek się ich nie bał i nie dał sobie w kaszę dmuchać. Jak mama Marzeny zrobiła Norkowi budę to siedział w niej i jej pilnował gryząc wszystkich (stąd ksywa pszczoła-siedział w budzie jak w ulu i gryzł). Taka to było dzielna pszczoła - a teraz pan na zamkach! Miciuś widzę też charakterny :evil_lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted December 24, 2010 Author Posted December 24, 2010 :tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1: Las świąteczny dla Norka i Miciusia. Wesołych! Quote
jotpeg Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 Dziękujemy i nawzajem!!! Spokojnych Świąt!!! Quote
Toska1 Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Wesołych i rodzinnych Świąt :x-mas::tree1::x-mas: Norkowi i całej jego Rodzince życzy Toska 1 czyli reaktywacja Toski :evil_lol: z Tofciem , niestety już bez Tosi :placz: , ale z Rodzysią Quote
jotpeg Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 bardzo dziękujemy!!! na starych przyjaciół zawsze można liczyć... :loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.