Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Posted

Zaglądam, coby powspominać fajne czasy i :crazyeye::crazyeye::crazyeye: To już naprawdę dwa lata?!
Norasku, wyglądasz, jak zawsze zresztą:cool3:, pięknie - dostojny i to oko wiecznie rozmarzone:lol: Do twarzy Ci z tą wolnością i zielonością:p:loveu:
Przesyłam mizianko za uszkiem i buziole od kudłatej Azuli;)

Posted

dziekujemy, dawno niewidziana Amanito!! glaski i mizianko bardzo chetnie widziane, bo dla Norasa najwazniejsze - miec sie do kogo przytulic!

tiaaa, 2 lata... wcale nam sie nie podoba, ze czas tak szybko leci...
Norek wniosl w nasze zycie tyle radosci... skad wyscie takiego psiaczka wziely?... pszczolka-miodzio!

ostatnio bylismy w odwiedzinach u weta. Norkowi cos uroslo na boku, jakis guzek, jak bylismy na wsi. pozniej powoli malalo.
wet stwierdzil 2 opcje:
albo to byla reakcja na szczepienie (tuz przed wyjazdem byl szczepiony na wscieklizne i inne)
albo cos go ugryzlo, jakis latajacy stwor (na wsi, jak widac, lezy sie na trawie czy ziemi)
w kazdym razie obserwujemy; jak na razie - zniklo.
no i jeszcze jedno - podczas naszych wakacji, kiedy Norek byl u mojej mamy, przytylo mu sie. myslalam, ze jak wrocimy, bedzie mial wiecej ruchu i spadnie, ale gdzie tam!
wet nabijal sie, ze Norek przytyl o 3 kostko smalcu.
przedtem wazyl 9,50, teraz - 10,35.
hm, w ciagu miesiaca przytyc o 1/10 wagi to faktycznie za duzo.
koniec z parowkami.

Posted

Norek, tak jak my, uwielbia wycieczki



ale wody nie cierpi; wiec przejsc czy nie przejsc - oto jest pytanie...



zebrał się na odwagę;



bo z wodą trzeba ostrożnie - anuż by się łapka zamoczyła?



  • 2 weeks later...
Posted

jaka dorodna ta nasza Pszczoła..
Pamietam jak szczekał kiedy zabierałysmy go z Amanitą z azylu. Cieszył się. Potem na działce był pszczołą w swoim ulu. Tak się bał wejść do samochodu Wellington. A teraz proszę :p
Noras-podróżnik. I rudy jest, nie taki wypłowiały jak w azylu...
Dzielne zwierzątko. I kota swojego ma.
Pozdrawiam całą rodzinkę :wink:

  • 4 weeks later...
Posted

wrocilismy z wakacji i nawet udalo mi sie zalogowac (probowalam dzis az do skutku); zwierzaki byly 3 tygodnie na wsi, teraz musza sie aklimatyzowac w Krakowie, co idzie opornie...





Posted

jotpeg napisał(a):
wrocilismy z wakacji i nawet udalo mi sie zalogowac (probowalam dzis az do skutku); zwierzaki byly 3 tygodnie na wsi, teraz musza sie aklimatyzowac w Krakowie, co idzie opornie...







Gdyby istniala nagroda Nobla za fotografie to to zdjecie by na nia zasluzylo !

Jotpeg, wyslij je do Magnum albo do World Presss Photo !

Posted

Halo; to raczej Kot ma nas wszystkich :cool3:




Wellington, dziekuje! Ale zdjecie, niestety, za jasne jest - silne slonce wyzarlo kolory... Miejsce pod piwonia to ulubione kocie miejsce.
Rozne sposoby spedzania wolnego czasu:









Posted

Z sasiadem; jest dla Norka zaskakujaca sytuacja - na ogol to Norek jest na zewnatrz, a sasiad za siatka swojego ogrodu. Obaj biegaja i szczekaja - to taki codzienny ceremonial. Tutaj Norek urosl - caly najezony :diabloti:





wspolna obserwacja...







... i Norkowe szczekanie;

Posted

jotpeg napisał(a):
Wellington, dziekuje! Ale zdjecie, niestety, za jasne jest - silne slonce wyzarlo kolory...



E tam za jasne - bagatela przy dzisiejszych mozliwosciach.

Liczy sie MOTYW i KOMPOZYCJA !!!

Posted

te zdjecia to z wakacji.
zwierzaki byly z nami 3 tygodnie na wsi.
sa tam najszczesliwsze na swiecie.
jak tylko przyjezdzamy, od razu, usmiechniete, pedza do ogrodu - dom to tylko taki dodatek, gdzie sie je i spi.
codziennie lał deszcz - rano i wieczorem, ale nikomu to nie przeszkadzało.
Kot bezustannie patroluje ogrod (tym razem >Hubertus< wyjatkowo nieudany - nic nie zlapal), Norek takze czuwa i pedzi do bramki, jak ktos przechodzi, szczekajac z kolegami-sasiadami. Oczywiscie spacery konieczne, bo spraw fizjologicznych w ogrodzie nie zalatwia sie (sam na to wpadl, nikt go nie uczyl). Na spacerach mozna spotkac krowe, bociana (gonilo sie), bazanty, kuropatwy, zajace i sarny. Jest fajnie, nie takie nudy jak w Krakowie.









Posted

jotpeg napisał(a):
(tym razem >Hubertus< wyjatkowo nieudany - nic nie zlapal),


Jesli Micius niczego nie zlapal to wedlug mnie udany Hubertus, nawet bardzo :lol:


A tak btw, to nie ma jak podrozowac z gadami.....
Jak Micius podczas jazdy ?
Wydaje jakies odglosy niezadowolenia z siebie czy siedzi cicho ?

Posted

Wellington, Micius w czasie jazdy samochodem siedzi u mnie na kolanach i koniecznie MUSI wygladac przez okno (zamkniete rzecz jasna). W szelkach nie jezdzi, bo odkad przybral na masie, nie miesci sie w nich :oops:
Przez poltorej godziny (tyle srednio jedziemy - polskie drogi hmhm) trzymam odpowiednio reke, zeby mogl wygladac przez okno. Na razie daje rade. Kiedy stajemy na swiatlach w Krakowie, ludzie z sasiednich aut gapia sie i komentuja, bo oprocz widoku psa w aucie (co nie jest takie dziwne), widza kocia twarz i zielone oczka z przodu przy szybie pasazera.
Miciek nie lubi jezdzic po zmroku - chyba obawia sie swiatel samochodow z przeciwka. Przybycie Norka bardzo go uspokoilo, bo dawniej usilowal wedrowac po calym samochodzie, a najchetniej po kierowcy. Teraz bardzo wygrzecznial, obserwuje nie tylko droge, ale takze co robi pies (ktory jedzie z tylu na siedzeniu przypiety smycza). Kiedy wracamy do Krakowa Micius jest bardzo niezadowolony, sfrustrowany i nieszczesliwy, ostatnio histeryzowal i przerazliwie miauczal w Wieliczce. Balismy sie, ze chce siusiu, ale po przyjezdzie do domu okazalo sie, ze nie, to bylo okazanie jakim jest sie nieszczesliwym kotkiem zgnebionym zabraniem z raju.
Norek swietnie jezdzi :p samochodem; kiedy wysiadamy na chwile na stacji benzynowej i krecimy sie kolo auta, nie szczeka, nie histeryzuje, spokojnie nas obserwuje i czeka. Super-podroznik z niego. Czasem sklamrze w samochodzie, bo jest niecierpliwy i chcialby juz wysiasc. Zawsze pierwszy wskakuje do auta - wczesniej bardzo sie niepokoi, czy na pewno tez jedzie z nami. Kiedys wsiadlam pierwsza z kotem na kolanach (jak zwykle), Norek blyskawicznie wykonal skok i... siedzielismy we trojke na 1 siedzeniu, tzn. Pan Kot (ktorego wcale to nie ruszylo) i Noras na mnie :evil_lol: taka piramida zwierzat...

Posted

Micius w czasie jazdy samochodem siedzi u mnie na kolanach
A co przepisy drogowe na to :eviltong: ?

Moje koty leza w transporterach i wyja przez caly czas, a im bardziej daje gazu tym glosniej wrzeszcza. Jak zgasze motor - cisza. Zapalam - wrzask w nieboglosy.

Poniewaz tez troche 'na masie przybyly' myslalam ze moze im ciasno w swoich budkach i ze dlatego tak sie dra, i kupilam im takie juz na wyrost jak na sredniego pieska. Ale oprocz tego ze bagaznik zapchany na full tymi skrzyniami to nic sie nie zmienilo :mad: - jak wrzeszczaly tak wrzeszcza.
A potem, po wypuszczeniu ich w domu, to na ogol sa obrazone na caly swiat i na szczescie klada sie spac na 24 godziny bo sa wyczerpane swoim kilkugodzinnym wyciem :diabloti:.

Posted

a'propos >hubertusa<:
oto sikorka cudem uratowana - wyjęta z kociej paszczy (jesień 2008 r.). Była przerażona i wymiętoszona, ale sprawnie odleciała, Miciek nic jej nie zdążył zrobic.



wracając jeszcze do podróżowania; kiedy jedziemy daleko, np. nad morze, robimy po drodze ze 3 przystanki. Norek świetnie (nie wiadomo skąd) wie, że to tylko chilowo przerwa w podróży. Kiedy wysiadamy, nie gania jak zwykle, tylko pilnuje się, załatwia swoje sprawy, pije wodę; wie, że to nie koniec podróży. Trzyma się blisko samochodu. Kiedy natomiast dojeżdżamy na miejsce cieszy się, że to koniec podróży i biega jak torpeda.
Wellington, no to ładny masz koncert - głóśno wyrażaną dezaprobatę...
Norek i Miciuś im szybciej się jedzie, tym są spokojniejsze. Najbardziej się wiercą w mieście, gdzie co chwile się staje na światłach czy w korkach.

a tak można spędzac czas w domu (cóż, my się tu już nie zmieścimy...);









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...