Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

filmik super, jestesmy fanami Simon's Cata! to robi ktos z wielka pasja do kotow, kto zna ich zwyczaje i psychike, i akceptuje to, ze kazdy kot jest wolny!!!
no wlasnie:



ale innym tez sie niezle powodzi (zdjecie zrobione u mojej mamy):





  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

:lol: jak dobrze że Norek i Pan Kot się dogadali i żyją zgodnie. Moje koty też lubią spać w psim legowisku, co ciekawe pies zawsze im ustępuje. Chyba czuje respekt. Szkoda że nie da się uwiecznić spojrzenia jakim domowy Maciej obrzuca sukę. Bezcenne. Mieszanka pogardy z ironią i obrzydzeniem. :lol:

Koty są boskie.

Posted

obaj, na szczęście, ozdrowieli (kot był chory pierwszy raz w życiu - cosik przywlókł i zaraził psa, kichali na przemian straszliwie; była obawa, ze tak bedzie w kółko, więc obaj brali antybiotyk).











Posted

Oczywiście, był problem z dawaniem zastrzyków Panu Kotu - na ratunek pomoc przyszła aż z... Wiednia (Wellington, dziękujemy!!! :Rose: )
Noruś, oczywiście, był wzorowym i zdyscyplinowanym pacjentem.
A tak w ogóle myślę o ich przyjaźni, że swoją obecnością dodają sobie otuchy, kiedy nas nie ma w domu np. kiedy idziemy do pracy.
Razem raźniej :p











  • 3 weeks later...
Posted

pora napisac kilka slow :lol:

Norek ma sie niezle, udalo nam sie zepsuc zorskiego psa :cool3:
spi na lozku, zebrze o jedzenie, no zgroza (a nie byl taki, kiedy do nas przyjechal), na pole - kiedy pada - wyjsc za bardzo sie nie chce, najradosniejszy moment wtedy to powrot, juz sie jest domowym psem :lol:

W tym roku (drugi rok w domu) okazalo sie, ze Norek nie jest (tak calkowicie jak nam sie zdawalo) pozbawiony instynktow mysliwskich;
* skakal po bruzdach pol jak pasikonik za nornicami (na szczescie mi zadnej nie przyniosl), nie przeszkadzalo mu ani bloto ani deszcz
* dwa razy pogonilo sie... zajaca (tak! nasz Norek-rzekomy pacyfista). Raz miedzy strakami fasoli. Dwa - sytuacja byla grozniejsza, bo zajac (ktorego Norek nie ma szans dogonic, bo ma krotkie i nie wszystkie w pelni sprawne lapki, ale o tym nie wie) zamiast uciekac w zboze, pedzil polna drozka na wies, miedzy zabudowania, wiec obawialam sie, ze wypadna wiejskie psy i wtedy koniec z zajacem i koniec z Norkiem, na szczescie zajac uciekl Norasowi, zas sam Norek czekal na mnie przy skrzyzowaniu (polnych drog).
Norek to zadziorek i chuligan, ulubiona rozrywka to prowokowanie, wyzywanie i draznienie innych psow. TZ twierdzi, ze w Zorach wcale go auto nie potracilo, tylko obrazenia byly wynikiem porachunkow gangsterskich :lol:

A tu tegoroczny bilans Don Mizia (Pana Kota):
* 1 zaba
* kilka nornic
* 1 szczurek
* 3 mlode ptaszki (niestety)
* 1 dorosla sikorka (uratowana, cala i zdrowa odleciala)
* jaszczurki w calosci lub ogony
* motyle i pasikoniki
* chrzaszcz-olbrzym, noszony w paszczy dla zabawy (?)
* niezliczona ilosc myszy.
I to wszystko kochajacy kotek znosi do domu :mdleje:

Wspolnie wytropili kune (coz za przesliczne zwierzatko), na szczescie oddalila sie w nieznanym kierunku, i jeze, ale te zastygaja - a wiec nie ma zadnej zabawy :niewiem:

Pozdrowienia z okazji Dnia Zwierzat!!! :wolfie::kociak::bluepaw:

  • 2 weeks later...
Posted

:evil_lol: skąd ja znam to umiłowanie słoneczka :evil_lol:
moja para mieszana też się tak układa , tyle że Twoje zwierza jakoś gabarytowo do siebie pasują a moje ......wyglądają śmiesznie - mały pcheł i wielka smoczyca :lol:

Pan Kot piękny :loveu: , głaski dla obojga :loveu:
pozdrawiam serdecznie :lol:
Toska

Posted

jotpeg napisał(a):

TZ twierdzi, ze w Zorach wcale go auto nie potracilo, tylko obrazenia byly wynikiem porachunkow gangsterskich :lol:

to bardzo prawdopodobne jest:lol:
myslę ze Noras nawet jakby potrafił mówić po polsku, to nie pisnąłby słowa na ten temat.
a teraz jak skumplował się z Panem Kotem, to już na pewno nie.
taki domowy gang-a niby że mały, kulawy, żółty pieseczek ze schroniska i zwyczajny, czarny kot..taaa..

Posted

dziekuje, ze jeszcze o nas pamietacie :loveu:

Noras uwielbia wies;



tu, na pastwisku, nie interesuje sie krowami, tylko weszy i kopie za nornicami;





po polach biega jak torpeda, nie przeszkadzaja mu ani bruzdy swiezo zaorane, ani scierniska.



Zajety tropieniem bazantow, zajecy i saren. Na szczescie zawsze wraca na zawolanie, pilnujemy sie takze od mysliwych (nie darzymy sympatia tego zajecia)



wszystko w zasiegu wzroku;

Posted

nie ma jak wlasny ogrod;



inne (male-czarne) osoby tez uwielbiaja wyjazdy na wies; jesli tylko jest wystarczajaco sucho, nie korzystaja z kuwety, ale z ekologicznej toalety w ogrodzie;



a tak sie pedzi po polach;







to juz chyba pozegnanie z wyjazdami na wies w tym roku...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...