Halo (Alfa i Zuzia) Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 [quote name='jotpeg']...chodzilo mi o to, kto mu nadal takie imie :lol: acha...:evil_lol: To ja wymyśliłam imię. Norek miał dwa imiona i dwa wątki-bo z nadesłanych zdjęć wywnioskowałam że to dwa różne psy. Jeden wydawał mi się dużo większy. Tego niby większego nazwałam Norek, tego mniejszego Dudek. Potem połączyłam wątki i wybrałam imię Norek ;) Dziwne że Noras warczy na psy-na Tedka nie warczał...no może czasem , jak mu Tedek do budy łeb wsadzał. Towarzystwo suczek za to mu bardzo odpowiadało :loveu: Miciuś boski, podobny do mojego ulubionego Kocura Czarnego. Kocur Czarny jest znajdą moją ulubioną i królem działki. Trochę się zrobił kasztanowaty-wyblakł na słońcu. podziwia gałązkę myślę że Norek szybko zaprzyjaźni się z kotem Quote
martynka i betinka Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 NOREK W DOMKU !!!!HUUURRA:-P:-P:Rose::Rose::laugh2_2::klacz::Cool!::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly: Quote
jotpeg Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 na spacerze bardzo trudno zrobic dobre zdjecie :razz: a koty sa.... mmmm: tak jak i Twoj Czarny, Miciek pod slonce jest brazowy. Quote
syla00 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Gdyby nie wiek, to bym pomyślała, że twój kociak i mój Filip to rodzeństwo. Białe znaczenia mają dokładnie w tych samych miejscach, tylko mój ma więcej w uszach i troszkę miejszy krawacik. Plus umamlaną końcówkę ogona:mad: I też wyblakł:evil_lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 mam nadzieję że grzeczna pszczółka nasza kochana. Quote
jotpeg Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Norek okropnie sie ciagnie do innych psow! Samcow nie cierpi! Wczoraj mial spiecie z rudym dziadkiem, na szczescie oba na smyczy, odciagnelismy. Malo je! Na spacerach nauka przychodzenia na zawolanie (nagroda - parowki). Wszystko idzie swietnie, kiedy nie ma innych psow. Jak sa - trudno go odciagnac, gluchnie, slepnie, staje deba. Zastanawiam sie, gdzie chodzic na spacery :mad: A na Bielanach, na spacerze byl aniolkiem, sluchal sie, ale bylismy sami, bez psow na horyzoncie. Jak pod sklepem spotkal miejscowego - pogryzliby sie! A jaka radosc sprawilo Norkowi tarzanie sie w trawie! :multi: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 a to cholernik! Skubany, grzeczny był na spacerach:shake: Nie przypomniam sobie żeby atakował inne psy. Odbiło mu? Norek! Cholero! :angryy: Quote
jotpeg Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Na widok innych przedstawicieli wlasnego gatunku dostaje sie jeza na szyi i warkotu w gardziolku. W szczegolnosci nie znosi sie tej samej rasy, a wiec sredniej/malej wielkosci kundli. Rasista. Byc moze sezon rui, i dlatego taki amok. Musimy pilnowac, na razie przestaniemy chodzic nad Wisle, bo tam wczoraj bylo najgorzej. Szkoda. W niedziele bylismy w Lasku Wolskim i kolo klasztoru kamedulow na Bielanach, i Noras sprawowal sie wzorowo. Na pustej lace spuscilismy go ze smyczy, siedzial grzecznie z nami, bylo super - bo nie bylo innych psow. Kot go nie cierpi, podchodzi do Norka i mierzy go wzrokiem, najezony i z paskudnym wyrazem twarzy! Norek, jak juz nie moze wytrzymac, odchodzi. Uwielbia wyrazac radosc z pojscia na spacer glosnym szczekaniem. Jak slyszy szczekajacego sasiada - psa (przez sciane) - wyje. Bardzo malo je, karmienie z reki - ewentualnie. Chetnie byle co - a to kawalek chleba, a to serek bialy. Specjalnie dla niego kupiona karme - po dlugich zachetach i blaganiach. Do tej pory nie zainteresowal sie koscmi prasowanymi, ktore dostal na droge od Alfy i Zuzi. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 hm. Mam nadzieję że przestanie wyć. Co do kości-to on je lubi mieć;) Chwalił się nimi, pokazywał, pilnował i chował do budy. Czasem trochę podgryzał. Super macie tereny spacerowe, znam te okolice, piękne. Kastracja powinna go nieco uspokoić, rozważcie. Norek bądź grzeczny! Quote
jotpeg Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Alfa, nie martw sie; wystarczy, ze niespodziewanie macie Mysze na glowie! Agresor musi unikac psow, przynajmniej na razie. Trudno. Moglby tylko zaczac jesc, bo sie martwimy. Moze to stres. Chociaz na spacerach zadnego stresu nie widac :evil_lol: Kot najpierw sie go bal, teraz okazuje antypatie, na wszelkie sposoby. acha, zapomnialam Wam napisac, jak Noras chrapie!!! :lol: glosniej niz telewizor! wczoraj cos mu sie snilo, bo poszczekiwal przez sen :crazyeye: Quote
jotpeg Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Norek zostal dzis zabezpieczony Fiprexem - mamy nadzieje, ze na planowanej przyszlotygodniowej majowce zaden kleszcz sie nie zalapie :mad: Jedziemy na tydzien w poniedzialek!!! :p [SIZE="1"]musze sie nauczyc inaczej te foty wklejac (dzieki, Alfa za instruktaz), ale na razie: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted April 26, 2007 Author Posted April 26, 2007 no proszę jak pszczółka biega. :p Jotpeg, czy on nadal robi czasem miny pt. Biedny, mały, chory , połamany pieseczek musi na kolanka? Kleszcza nie powinien złapać bo niedawno był też zabezpieczany Frontline-jest w książeczce wklejone. Tak że zabezpieczony podwójnie nasz pszczółek! ;) Quote
jotpeg Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Dzis zwierzaki zostaja same w domu na dlugo - musimy isc do pracy. Do tej pory zostawali sami na 2-3 godziny, miejmy nadzieje, ze i dzis to wytzrymaja. Alfa, Norek jest specjalista od min typu >jestem biednym, kalekim pieseczkiem, tu jest moja chora lapka; przytulisz mnie? < Jutro jedziemy do Zet. na tydzien z Norkiem i Kotem. Trzymajcie kciuki, droga (1,5 godz.) moze byc trudna (pies + kot razem w samochodzie). Przez tydzien tylko my sami, drewniany dom, ogrod (dobrze ogrodzone), trawa, kwiaty i... psy sasiadow (przez siatke); spacery wsrod pol i nad rzeke - uwielbiamy tam jezdzic, mam nadzieje, ze i Noras polubi. Nastepne wiesci beda po powrocie, za tydzien - w poniedzialek. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted April 30, 2007 Author Posted April 30, 2007 ooo, super perspektywa:loveu: Norek będzie grzeczny - przecież to tylko mały, biedny pieseczek i jego łapka :evil_lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted April 30, 2007 Author Posted April 30, 2007 jotpeg napisał(a): Norek jest specjalista od min typu >jestem biednym, kalekim pieseczkiem, tu jest moja chora lapka; przytulisz mnie? < :roflt: :roflt: :roflt: Quote
jotpeg Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 U nas bardzo OK po tygodniowym - cudownym - wypoczynku. Zwierzaki na medal :p Szczegolowa relacja - wieczorem! Quote
jotpeg Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Bardzo denerwowalam sie jazda, bo Pan Kot jeszcze do Norka srednio przekonany, a i Norek nie przepada za jazda - no jak musi, to trudno, poddaje sie. Wzielismy jego legowisko i ulozylismy z tylu. Tam podrozowal Norek. Kot z przodu u panci na kolanach (on zawsze tak jezdzi). Noras na poczatku skuczal, ale im szybciej jechalismy, tym bardziej godzil sie z losem. Kot siedzial spokojnie; zadnych tam fukow i jezow. Z powrotem bylo jeszcze lepiej, pelna kultura i sila spokoju. Od czasu do czasu wygladanie przez okno i zmiana miejsca na polar obok legowiska. :p Na miejscu Norek byl troche - co naturalne - zdezorientowany - ale juz na drugi dzien domagal sie spacerow, jak w Krakowie. Okazalo sie, ze dom i ogrod to miejsca do mieszkania, a nie spacerowania. Wiec byly dlugie spacery, i wreszcie WOLNOSC - spuszczanie ze smyczy. Alfo, ten pies w ogole nie chodzi - on caly czas biega klusem! Albo galopuje, np. kiedy widzi, ze oddalamy sie w innym kierunku niz myslal. Zero instynktu mysliwskiego, ganiania za kaczkami, kotami itp. Minusy - oddala sie za bardzo, okolica musi byc wiec b. bezpieczna, czyli bez samochodow i innych psow. Niestety, zupelnie nie obawia sie samochodow, no chyba ze TIR albo autobus, trzeba pilnowac i krotka smycz w poblizu drogi. Z wiejskimi psami zaczyna, trzeba go pilnowac, bo pcha sie na cudze podworka, zeby poklocic sie z podworzowymi, ktore szczekaja: s...j kulasie! Na to Norek: Hau hauauauauuuu (bo on szczeka jak wiejski kundel, czyli pojedyncze szczekniecie przechodzi w wycie - slyszeliscie cos takiego noca?) Szczescie nie do opisania - tarzanie sie w trawie!!! :loveu: Psy sasiadow - na poczatku bylo ostro i glosno, ale juz na drugi dzien spokojnie. Sikaly sobie nawzajem na twarze przez siatke :evil_lol: Pan Kot zyskal jeszcze na pewnosci siebie, bo on tam czuje sie krolem, wiec zabawial sie... kosztem Norka, pozorujac ataki :mad: bardzo smieszne, zwlaszcza kiedy wypadl zza krzaka na psiaczka, ktorego dopiero co zwyzywaly 2 psy od sasiadow. Lojalnosc - a co to takiego? :angryy: Malo tego, bezczelnosc Miciusia sklania go do... wsadzania glowki do miski Noraska, kiedy ten je! Kocur jest ogromnie zazdrosny, o wszystko, musi wiec bezustannie sprawdzac, czy >uzurpator< nie ma czegos lepszego... :crazyeye: nawet wode psia sie pije z miski, choc dawniej wylacznie prosto z kranu!!! Norasek jest bardzo wrazliwym psem, kazda zmiana odbija sie na jedzeniu, a raczej niejedzeniu. Dobrze, ze jest cos takiego jak parowki... Dopiero po jakims czasie, kilku dniach zaczynamy jesc gotowane/suche. Powrot do K-a jest dla nas wszystkich stresem. Jednak dom na wsi, przestrzen, trawa; rano w pizamie do ogrodka, ech... Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted May 8, 2007 Author Posted May 8, 2007 jotpeg napisał(a):Z wiejskimi psami zaczyna, trzeba go pilnowac, bo pcha sie na cudze podworka, zeby poklocic sie z podworzowymi, ktore szczekaja: s...j kulasie! Na to Norek: Hau hauauauauuuu :evil_lol: Nie wiedziałam że Norek jest taki rozmowny.:lol: W sobotę zastanawiałyśmy się z Amanitą nad tym czy Norek atakował psy(kilka razy szedł na spacer i spotykał psy) i stwierdzamy że nie był awanturniczo nastawiony. Zwykle ignorował, czasem jakieś zdawkowe hau. Normalnie. Raz tylko na działce niegroźnie dziabnął psa takiej pani ale to z zazdrości bo ta pani głaskała Norka a potem wzięła swojego psa na kolanka. No i Norek ugyzł go niegroźnie w... przednią łapkę, a co. To chociaż tyle dobrze że nie ma w nim instynktu myśliwskiego, tylko troszkę łobuz. Poczuł że jest w domu i wylazł z niego diabełek :diabloti: I tak dziwne że jest taki ufny w stosunku do ludzi, ta blizna na karku może świadczyć o tym że nie był rozpieszczany... No a z Panem Kotem widzę rozejm;) Acha przypomniało mi się (może nawet to już pisałam) że kiedyś Norek z moją szaloną suką wymknął mi się na pola. Znikneły za górką, nie mogłam ich ścigać bo był topniejący śnieg i nie dało się tam wejść. Norek wrócił cały szczęśliwy po jakiś 10minutach (mój potwór później). Tak że po namyśle wybrał jednak towarzystwo człowieka zamiast szalonej suki i wrócił. No ale jak on biegł - ten biedny, kaleki pieseczek! Gdyby był kurz to by się kurzyło-a tak to błoto furgało :shake: Quote
jotpeg Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Norek jest bardzo rozmowny; takie juz nasze szczescie, ze mamy rozmowne zwierzaki, bowiem Micius jest tez baaardzo gadatliwy, zwlaszcza noca :angryy: Norek ogromnie wyrywa sie do innych psow, ale jest w tym coraz mniej agresji, a wiecej ciekawosci. Do tego to dominant, zawsze, nawet na suczki najezony. A jak sie nie da podbiec, to koniecznie trzeba z daleka obszczekac! Na polu jest zupelnie inny niz w domu; glosny, szybki (jak on ciagnie!!!), sportowiec (po kontuzji) zawsze w biegu - on w ogole nie spaceruje, tylko biegnie! Chyba dam sobie spokoj z aerobikiem, bo przy Norku (4 spacery dziennie ok. godziny/40 min) wyrobie sobie kondycje ze hej! :lol: W domu natomiast Norek jest cichutki, biedniutki, najchetniej by sie przytulal i na kolankach siedzial. Poniewaz nie pozwalamy mu wchodzic na tapczan (krolestwo Miciusia; cos musi miec, a przypominam, ze mamy naprawde malenkie mieszkanie, ludziom, ktorzy maja wlasny dom trudno chyba wyobrazic sobie cos takiego), siadamy na podlodze, Norek wtula w ktores z nas pyszczek i laduje sie na kolana, oczywiscie nie na chwile! :p Jak bylismy w Zet. obszczekal tez bardzo mojego brata, ktory do nas dojechal na kilka dni (widzial go pierwszy raz w zyciu), przy czym szczekal tez na drugi dzien, kiedy brat wyszedl z pokoju, w ktorym spal. Na nastepny dzien bylo OK. Dzis przyszedl do domu monter od gazu, naprawiac piecyk, i tez zostal obszczekany. Nie spodobalo sie takze Noraskowi jego podspiewywanie przy robocie... :evil_lol: Quote
Toska Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='jotpeg']Norek jest bardzo rozmowny; Norek ogromnie wyrywa sie do innych psow, Do tego to dominant, zawsze, nawet na suczki najezony. A jak sie nie da podbiec, to koniecznie trzeba z daleka obszczekac! Na polu jest zupelnie inny niz w domu; glosny, szybki (jak on ciagnie!!!), sportowiec (po kontuzji) zawsze w biegu - on w ogole nie spaceruje, tylko biegnie! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: zupelnie , jakbym czytala opis mojego Tofcia !!! te male pyrtki chyba już tak mają , że cialko malutkie , ale duch w nim wielki i bojowy bardzo :evil_lol: ja po "spacerku" /he , he, he/z Tofciem :painting: , rękę mam dwa razy dluższą od ciągnięcia -nie pomaga nic -;) ani prośba ani grożba;) - byle do przodu , szybko jak na wyścigu jakimś :cool3: nie chcę Cię jotpeg martwić , ale przez dwa lata nie udalo mi się znaleźć ŻADNEGO skutecznego sposobu , żeby psiaka tego oduczyć ! Trzymam kciuki , żeby Tobie się udalo !! Glaski dla Norka :loveu: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 no to macie strażnika domowego miniaturowego ;) , wielkiego duszą Quote
jotpeg Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Odpoczynek: haha, udalo sie!!! dzieki, Matko Chrzestna - Alfo - za instruktaz!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.