Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

no to już nie powiem, ze kilka razy był niesiony na rękach;
cóż, wolę nieść 10 kg niż ryzykować, że coś mu się stanie
zwłaszcza, że było widać, jak mu ciężko...



nasze pobliskie pagóry, zaraz za Myślenicami, za Pcimiem;



Norek ogląda na własne oczy zmiany w Pilicy;



Pałac nie miał tyle szczęścia; w latach 90. kupiła go od państwa Barbara Piasecka Johnson, rozpoczął się remont.
Odezwali się przedwojenni właściciele, remont stanął, proces w sądzie trwa, a pałac niszczeje...



pałac wraz z oficynami otoczony jest pięknym rozległym parkiem;



Edited by jotpeg
Posted

Jesienny listek Norek;



"fajnie byłoby mieć taki duży park":



"tylko co z tą ruiną?"



Norek - piesek przykościelny;





Krakowianka. Nie mogłam się powstrzymać.



A teraz spadam, idę robić leczo!

Posted

Jotpeg, macie tam naprawdę przepiękne okolice :fadein:. Mały Norek już  pewnie nie ma tyle siły co kiedyś,  na dłuższe wędrówki, trzeba kochanego dzielnego pieska czasem ponosić ;-). Ten pałac musiał być kiedyś naprawdę imponujący, aż żal, że tak  niszczeje. Park też niczego sobie, ale kiedy sobie wyobrażę pracę w takim wielkim pałacowym ogrodzie, to nie -  raczej podziękuję :-D. Krakowianka ma szałową spódnicę :smile:. Pozdrawiamy Was w nowej dogo - rzeczywistości. Nie wiem, czy mi się wszystko tak podoba :roll:.

Posted

a to zapomniane kiedyś czarodziejskie miejsce na Jurze, czyli zamek Smoleń.

 

2hzsi93.jpg

 

Nie mogłam uwierzyć, w to, co zobaczyłam - budowa trwa! 

 

2ez3ebm.jpg

 

2a5nn81.jpg

 

Kiedyś to było tajemnicze miejsce, ukryte głęboko w zieloności;
tylko dla zdeterminowanych turystów! 

 

2li9anl.jpg

 

Mam mieszane uczucia; z jednej strony dobrze, bo ruiny niszczały 
i znikały pochłaniane przez zieleń
z drugiej strony, jak ma zapanować komercja jak w Bobolicach,
to koniec z baśniami i magią...

 

14dkcad.jpg

 

a tak ruiny zamku wygladały:

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3310702,zamek-smolen,1,1,id,t,sm,sg.html#galeria-material

 

myślę, że to jest tak, jak z nowym obliczem dogomanii
- nie zatrzymasz czasu i zmian, w takim świecie żyjemy...
czasem niełatwo się przyzyczaić.

 

24o7n60.jpg

 

 

 

Posted

Muszę tu napisać, jak Miciuś kocha Norusia; chyba bardziej niż ludzi, czyli nas... Zawsze towarzyszy aż do bramki, którą się wychodzi na spacer, mało tego - czeka na powrót Norusia ze spaceru!

 

 

2dcidue.jpg

 

ma też ulubioną (przez siebie) grę powitalną: czai się na psa po spacerze, przypłaszczając się i udając kota-komandosa. Kiedy z lekka spłoszony pies mija kota, kot wyskakuje i klepie łapką w Norka zadek...
Zapewniam, że jest to wyraz sympatii   ;)

 

24qo3ls.jpg

 

tak się pędzi:

 

1zfpkr8.jpg

 

"mój najlepszy przyjaciel":

 

23nuwz.jpg

 

a tu awantura z sąsiadami, sprowokowana przez Pana Kota. Otóż, kiedy kot uzna, że jest nudno, chodzi po ogrodzie i głośno wyje.

Odkrył bowiem, ze jest nowy pies, bardzo na to podatny. Nowy przylatuje do siatki i drze się na kota, przybiega więc Norek i szczeka "zamknij się!", rozpętuje się piekło, bo nadbiegają trzej towarzysze nowego.
Kot zadowolony powoli, z godnością odchodzi. Czasem, na odchodne, podbiega do siatki i wali łapą tuż koło rozwścieczonej psiej paszczy. Następnie siada  (tyłem!) tak ze 3 metry od siatki, usatysfacjonowany akcją.

 

f09rvq.jpg

 

11lttg9.jpg

Posted

czy to idzie jesień?

 

f3xn43.jpg

 

smuteczek malutki...

 

x5up3r.jpg

 

a to kot nadchodzi...

 

of4sg5.jpg

 

wcześniej skontrolował ogród;

 

ejvtwp.jpg

 

poświecając trochę czasu krzakom borówki;

 

2qv4ghx.jpg

 

nacieszmy się słońcem!

 

e0kilc.jpg

 

2njipl1.jpg

 

  • 2 weeks later...
Posted

no, niestety ostatni tydzień spędzony na letnisku był pogodowo okropny!!! - ciągle padał deszcz i było bardzo zimno, tylko 1 dzień słońca - środa; jestem niepocieszona, zwierzaki w ogóle nie nacieszyły się swobodą.

zdominowały nas prace orzechowe - zbieranie i suszenie.

Posted

a'propos śmigania - coś Norek słabo chodzi, bez entuzjazmu na spacerach, może stawy? Jak nie przejdzie (minęło 3 dni od powrotu ze wsi, gdzie lata jak szalony i mógł się nadwerężyć), to pewnie wet nas czeka... Ech.

Posted

Właśnie chciałam napisać o ArthroVecie, ale doczytałam na dole, że Norek już go dostaje :smile:. Norek ma teraz, z tego co pamiętam około 9 lat, mogą się już czasem pojawiać okresowe problemy ze stawami. Może boli Norka ta łapinka, która była uszkodzona po wypadku ?

 Zjadaj Norasku leki i odpoczywaj, a wszystko będzie dobrze :thumbs:.

Posted

Właśnie chciałam napisać o ArthroVecie, ale doczytałam na dole, że Norek już go dostaje :smile:. Norek ma teraz, z tego co pamiętam około 9 lat, mogą się już czasem pojawiać okresowe problemy ze stawami. Może boli Norka ta łapinka, która była uszkodzona po wypadku ?

 Zjadaj Norasku leki i odpoczywaj, a wszystko będzie dobrze :thumbs:.

likarstwo dopiero jedzie, bedziem zażywać.

Norek może mieć i 12 lat, bo tak na pewno nie wiadomo; jak u nas nastał, każdy wet opowiadał co inkszego.

Tak, lapinka uszkodzona boli bardziej, ale i reszta jakaś koślawa.

rano jest lepiej.

 

Może smuteczek jesienny go dopadł...

to z pewnością, depresję krakowską ma.

Pamiętacie "Krakowski spleen" Maanamu? No właśnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...