Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 253
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

soboz4 napisał(a):
Wstępnie już bardzo proszę o pokrycie części leczenia dla Lutka z konta schroniskowego.
Ja nie widzę przeszkód, żeby Lutkowi pomóc. Jak już będą konkrety to napisz jeszcze prośbę na wątku katowickim, żeby formalności stało się zadość :).

Posted

maciaszek napisał(a):
Ja nie widzę przeszkód, żeby Lutkowi pomóc. Jak już będą konkrety to napisz jeszcze prośbę na wątku katowickim, żeby formalności stało się zadość :).


Lutek pomerduje, poszczekuje i ogólnie rzecz biorąc jest już ciut szczęśliwszy - z nadzieją patrzy w przyszłość :) :) :)

Posted

Dostałam właśnie informację ze schroniska, że Lutek miał badane oczy, jest stan zapalny, zaczerwienienie, ale żeby zobaczyć czy są grudki trzeba odchylić trzecia powiekę i musi dostać miejscowe znieczulenie, na razie dopóki jest na kuracji antybiotykowej i kaszle takiego badania nie można wykonać.

Niestety na razie musimy się wstrzymać aż będzie zdrowy, wtedy ponownie pójdzie na badanie. Myślę, że te parę dni różnicy nie będzie problemem. Przypomnimy się za tydzień!

Teraz niech Lutek zdrowieje!

Posted

No właśnie zastanawiamy się z soboz czy został adoptowany. Przed chwilą weszłam w panel administracyjny schroniska i zobaczyłam, że Lutek został zdjęty. Może ktoś go zaadoptował?
Zadzwoń jutro do schroniska i dopytaj.

Posted

maciaszek napisał(a):
No właśnie zastanawiamy się z soboz czy został adoptowany. Przed chwilą weszłam w panel administracyjny schroniska i zobaczyłam, że Lutek został zdjęty. Może ktoś go zaadoptował?
Zadzwoń jutro do schroniska i dopytaj.


Dzwoniłam do Pani Ani - mówiła, że to chyba jakaś techniczna wtopa, bo mają problem z internetem. Lutek nie jest adoptowalny w tej chwili, bo jest chory ...

Posted

maciaszek napisał(a):
Przywróciłam Lutka na stronę :).


Uff ... Jakoś tak raźniej z tym Lutoldem na stronie obecnym, choć nadal odczuwam pietra ... Dla wszelkiej pewności jutro rano zadzwonię do biura, czy czasem się nie wydarzyło coś, co wydarzyć się nie powinno ...

Posted

Przed chwileczką dzwoniła do Biura w schronisku. Podobno wczoraj jacyś Państwo oglądali Lutka i chcieli go wziąć ale Lutek bardzo kaszlał (wiemy, że ma kaszel kennelowy, chore ślipka i poduszki łapetek, bierze miks dówch antybiotyków) i postanowili poczekać, aż przejdzie kurację ... Miły Pan w Biurze powiedział, że mają ich numer telefonu i mają zadzwonić, kiedy Lutek wydobrzeje ... Hmmm... No nie wiem

Posted

Jak fajny dom i chcą czekać to tylko się cieszyć, grudki spod powiek można zrobić jeszcze w schronisku i Lutek wówczas oprócz chorych łapek będzie zdrowy. A łapki wymagają suchego podłoża, a w schronisku to niemożliwe!

Posted

No niby fajnie, ale mam taką refleksję jedną ... Jeżeli ja chciałabym pomóc jakiemuś biednemu psiakowi, przyszłabym do schronu i zobaczyła, że jest chory biedaczysko, kaszle, to tym bardziej wzięła bym biedaka do domu, do wterynarza i zapewniła mu wszystko czego potrzebuje. Nie wpadła bym na pomysł, żeby chore psisko zostawić w schronie na przeczekanie, aż do zdrowia wróci :(

Posted

Nie można mieć do nich żalu, bo schronisko nie wyda psa w trakcie leczenia, chyba że będą przyjeżdżać codziennie na zastrzyk. Sama byłam świadkiem jak ludzie chcieli zabrać i leczyć u siebie i nie dano im psa. Nie wie jak w przypadku Lutka, ale tez tak mogło być. Inaczej rzeczywiście wolałabym inny dom. Dopóki tego nie wiemy to nie przesadzajmy sprawy!

mam nadzieję, że tylko dlatego nie został wydany, postaram sie zadzwonić do biura i dowiedzieć.

Posted

soboz4 napisał(a):
Nie można mieć do nich żalu, bo schronisko nie wyda psa w trakcie leczenia, chyba że będą przyjeżdżać codziennie na zastrzyk. Sama byłam świadkiem jak ludzie chcieli zabrać i leczyć u siebie i nie dano im psa. Nie wie jak w przypadku Lutka, ale tez tak mogło być. Inaczej rzeczywiście wolałabym inny dom. Dopóki tego nie wiemy to nie przesadzajmy sprawy!

mam nadzieję, że tylko dlatego nie został wydany, postaram sie zadzwonić do biura i dowiedzieć.


Zadzwonisz soboz kochana? Super - bo ja ciągle niepokój mam taki. Ale to co napisałaś, jest bardzo tarfione - oczywiście, mogło być i tak, że to Schronisko odmówiło Państwu ze względu na stan Lutka. Wówczas wszystko rozumiem i OK. Tak to po prostu nie zabrzmiało w rozmowie telefonicznej ...

Posted

Ci ludzie byli w piątek, ale Lutek bardzo kaszlał, zostawili telefon i czekają na sygnał ze schroniska, wtedy Lutek był jeszcze mocno chory, wczoraj nikogo po niego nie było. To nie jest pewny dom, mówili, że go chcą. Gdyby naciskali na pewno Lutek byłby wydany, ale oni zgodzili się czekać, ale też nie mam pewności jak została przedstawiona choroba Lutka.

Nie ruszyliśmy się na kroczek niestety w temacie Lutka,mówiono mi dziś że gdyby ktoś przyszedł po niego, lub znalazłby się dom tymczasowy dla Lutka, to zostałby wydany, bo jest bardzo chudziutki.

Posted

soboz4 napisał(a):
Ci ludzie byli w piątek, ale Lutek bardzo kaszlał, zostawili telefon i czekają na sygnał ze schroniska, wtedy Lutek był jeszcze mocno chory, wczoraj nikogo po niego nie było. To nie jest pewny dom, mówili, że go chcą. Gdyby naciskali na pewno Lutek byłby wydany, ale oni zgodzili się czekać, ale też nie mam pewności jak została przedstawiona choroba Lutka.

Nie ruszyliśmy się na kroczek niestety w temacie Lutka,mówiono mi dziś że gdyby ktoś przyszedł po niego, lub znalazłby się dom tymczasowy dla Lutka, to zostałby wydany, bo jest bardzo chudziutki.


Bożenko, mam nadzieję, że w czwartek Aga się zdecyduje. Jeśli nie, a Lutek będzie w gorszym stanie niż w sobotę to będę musiała się sprężyć i DT szybko znaleźć dla Lutka, żeby się złego nic nie wydarzyło :(

Posted

Rozmawiałam przed sekundą z Panią Anią - ma mnie już chyba dosyć ;) Wg Pani Ani Lutkiem już interesowały się trzy rodziny, tyle tylko, że Schronisko nie chciało go wydać ze względu na kaszel i przyjmowany antybiotyk. Rozważyli dzisiaj jednak raz jeszcze sprawę i stwierdzili, że jeśli się ktoś zgłosi po Lutka i zobowiąże do kontynuacji leczenia to go wydadzą, bo większą szansę ma chłopina na wyzdrowienie w domku, niż w schronie - co jest prawdą niepodważalną.

Posted

Aaa... I jeszcze mam jedną teorię mówiącą o tym, że te oczka Lutka chore też mają związek z kaszlem kenelowym - przecież towarzyszy mu zazwyczaj zapalenie spojówek i mrużenie oczu. Nie sądzę, żeby miał grudki pod powiekami. Ta diagnoza była chyba bardzo dalekosiężna ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...