Em_ Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 (edited) Milo mi poinformowac, ze jutro przesle okolo 200 zl (50 euro) na konto Obraczus dla Myszki w imieniu Astrid. Astrid prosila mnie, by Ci podziekowac za wspaniale zajecie sie mala sunia, i przynajmniej tak chce pomoc. Edit: pieniadze wyslalam dzisiaj 8 lutego, potrwa kilka dni. Edited February 8, 2012 by Em_ potwierdzenie przelewu Quote
obraczus87 Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 Bonsai napisał(a):Ul. Wilanowska jest de facto w centrum Warszawy - to chyba Powiśle albo Mokotów, wiele osób ma blisko, ale prawie nikt ULICY Wilanowskiej nie kojarzy. ;) Ja sama nie lubię przeprowadzać wizyt, uważam, że jestem na to zbyt młodo wyglądam (hehe ale sobie teraz posłodziłam). ;) Chmm chyba ta ulica już do Powiśla się zalicza :) swego czasu często tamtędy jeździłam... Hehe faktycznie młodziutko wyglądasz :) Pyrdka napisał(a):Hej, ciotka nie wiedziałam,ze masz nową tymczasowiczkę:mad: Widziałam ją dzisiaj na fb. Jeszcze Tz o niej opowiadałam. Maleńka jest cudowna i Ty też. Dobrze, że zaopiekowałaś się tą biedą. Moja tymczasowiczka nie siusiała długo. To stres. Będzie dobrze. dajcie jej troszkę czasu. Witam Ciocię u Myszki ;) Em_ napisał(a):Milo mi poinformowac, ze jutro przesle okolo 200 zl (50 euro) na konto Obraczus dla Myszki w imieniu Astrid. Astrid prosila mnie, by Ci podziekowac za wspaniale zajecie sie mala sunia, i przynajmniej tak chce pomoc. :mdleje::mdleje::mdleje: bardzo dziekuję :loveu: Podziękuj Astrid ode mnie i od Myszki :) Na dzisiaj dość nauki... oczy mi się zamykają. Myszka od godziny już smacznie śpi i pochrapuje :) Dzisiaj pierwszy raz widziałam jak Myszka tarmosiła się na dywanie :) słodka kruszynka. Idziemy spać :) Quote
Ziutka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 I ja zaglądam i podczytuję co u Myszki :) Jak będzie już czas na ogłoszenia...to daj znać Martusia :) Quote
obraczus87 Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 Ziutka napisał(a):I ja zaglądam i podczytuję co u Myszki :) Jak będzie już czas na ogłoszenia...to daj znać Martusia :) Bardzo dziekuję :) Wynosimy na dworek, głaszczemy, miziamy... może w końcu Myszka się przełamie :) O 2 w nocy obudziła mnie Myszka - spacerowiczka :) dreptała z jednego pokoju do drugiego. Dalej boi się praktycznie wszystkiego. Dzisiaj rano upadła mi szczotka na podłoge, to Mycha zaczęła zwiewać... a biedna jest bo mamy panele i łapinki Jej sie rozjeżdżają, gdy chce uciekać. Quote
zuzia_kuzik Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Bonsai napisał(a):Ul. Wilanowska jest de facto w centrum Warszawy - to chyba Powiśle albo Mokotów, wiele osób ma blisko, ale prawie nikt ULICY Wilanowskiej nie kojarzy. ;) Ja sama nie lubię przeprowadzać wizyt, uważam, że jestem na to zbyt młodo wyglądam (hehe ale sobie teraz posłodziłam). ;) Z tego co kojarze to Cioteczka Inga.mn jest z Mokotowa. Moze warto ja zapytac, tylko, ze chwilowo nie ma dostepu do internetu. Quote
Akrum Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 widać, że małymi kroczkami, a Myszka się otwiera i zaczyna Wam po mału ufać :) Quote
Ewa Marta Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 A co z siusianiem? Nadal nic? Cieszę się bardzo że powoli zaczyna się otwierać:-) A najwspanialsze jest to, że dzięki leczeniu już nie cierpi! Quote
Nutusia Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Tak, ulica Wilanowska jest na Powiślu, w sąsiedztwie hotelu Solec. Dziewczyny, błagam! Jedna pisze, że za młoda, inna mi napisała na PW, że choć stara, to zbyt łatwowierna!To kto ma domy sprawdzać?!?!?!? Chętnych brak, a pies mógłby już w domu być! Na tym też pomoc polega... Quote
obraczus87 Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 Ewa Marta napisał(a):A co z siusianiem? Nadal nic? Cieszę się bardzo że powoli zaczyna się otwierać:-) A najwspanialsze jest to, że dzięki leczeniu już nie cierpi! Z siusianiem dalej nic (przedwczoraj zrobiła siku). Teraz została sama w domu to mam nadzieję, że jak wrócę z pracy to zastanę na podłodze i sioooo i koopę ;) Nutusia napisał(a):Tak, ulica Wilanowska jest na Powiślu, w sąsiedztwie hotelu Solec. Dziewczyny, błagam! Jedna pisze, że za młoda, inna mi napisała na PW, że choć stara, to zbyt łatwowierna!To kto ma domy sprawdzać?!?!?!? Chętnych brak, a pies mógłby już w domu być! Na tym też pomoc polega... Kochana - gdybym tylko mogła - pojechałabym, ale do połowy następnego tygodnia nie mam ani minuty wolnego czasu :-( przepraszam. -------------------------------------------------------------------- Jutro otrzymam dostawę Josery i puszek Animondy. Dzisiaj rano Myszka nawet troszkę wypiła wody. Ciesze sie bardzo, bo przecież nie może całe życie pić rosołu :razz: znaczy może, tylko kto Jej go będzie gotował non-stop :evil_lol: TZ już się do Niej przekonał. :) chociaż marudzi, że tyle sierści wszędzie, że zajmuje się albo nauką, albo Myszką :diabloti: Zresztą Myszka na razie jest nie daje w żaden sposób nam popalić ;) Quote
Soema Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Tak to już z facetami jest, że pierw marudzą... a potem ciężej im oddać niż nam ;) dlatego Fado u nas siedzi... bo przecież kaszle, bo taki słaby... że jak go teraz do hotelu ;) odwiedźcie czasem szkielety z Klembowa... bo coś wszystkim jest... http://www.dogomania.pl/threads/222542-Co-jeden-to-chudszy....-klembowskie-SZKIELETY-prosz%C4%85-o-wsparcie! ehhh jak to jest w filmiku: dom nigdy nie jest cichy, portfel zawsze pusty.. praca nigdy się nie skończy ;) Quote
Ewa Marta Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Nutusia napisał(a):Tak, ulica Wilanowska jest na Powiślu, w sąsiedztwie hotelu Solec. Dziewczyny, błagam! Jedna pisze, że za młoda, inna mi napisała na PW, że choć stara, to zbyt łatwowierna!To kto ma domy sprawdzać?!?!?!? Chętnych brak, a pies mógłby już w domu być! Na tym też pomoc polega... Nutusiu, jeśli nikt odpowiedzialny się nie zgłosi do weekendu, mogę pojechać, ale nie wcześniej niż w sobotę:-( Wolałabym, żeby znalazł sie ktoś lepszy, bo ja nadal mam traumę po nieudanej adopcji Sylwka, ale jak nie będzie innego wyjścia, to trzeba się będzie przełamać. Quote
majowa Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 buziak w nos ode mnie dla Myszki (lubie myszki, myszy myszuchy, dwie kicają po mieszkaniu) a kaska poleci wieczorkiem bo wlaśnie przyszła pensja :) Quote
Ellig Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Ewa Marta napisał(a):Nutusiu, jeśli nikt odpowiedzialny się nie zgłosi do weekendu, mogę pojechać, ale nie wcześniej niż w sobotę:-( Wolałabym, żeby znalazł sie ktoś lepszy, bo ja nadal mam traumę po nieudanej adopcji Sylwka, ale jak nie będzie innego wyjścia, to trzeba się będzie przełamać. Ewuś,Serdecznie dziekujemy , wlasnie Cioteczka -Goldenek2 pojdzie dzisiaj na wizyte PA.Pozdrawiam serdecznie :) Quote
mmd Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Zapisze sobie... A w ogole to mnie w zasadzie nie ma, tylko na chwile zajrzalam. Bede w sobote albo piatek to doczytam, na razie mnie az scisnelo jak zobaczylam poczatek :( Quote
iwoniam Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 kochana psinka = są jakieś jej ogłoszenia? zaraz poszukam na pozostałych stronach.. Quote
sylwija Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 słodziutka jest, mam nadzieję, że ją coraz mniej boli.. Quote
Akrum Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Myszko witamy i o nockę pytamy, czy znów po pokojach dreptałaś i mamusi spać nie dałaś?? Quote
obraczus87 Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 iwoniam napisał(a):kochana psinka = są jakieś jej ogłoszenia? zaraz poszukam na pozostałych stronach.. Bardzo kochana :) nie ma ogłoszeń, ponieważ Myszka na razie nie jest gotowa do adopcji. Akrum napisał(a):Myszko witamy i o nockę pytamy, czy znów po pokojach dreptałaś i mamusi spać nie dałaś?? Wczoraj wieczorem padłam przed 22. Myszka zaczęła wtedy swój spacer ;) ja usnęłam... az tu nagle TZ mnie budzi i z radością mówi, że Myszka właśnie robi siku :evil_lol: radość - radością, ale TZ nie wstał posprzątać :mad: Poszłam znowu spać, po 30minutach TZ znowu mnie budzi i mówi, że Myszka robi koope :evil_lol: i znowu nie wstał posprzątać - cwaniak ;) Ile radości może sprawić sprzątanie siku i koopy po Myszce - to nawet nie wiecie :evil_lol: Widać, że Mycha od razu poczuła się lepiej. Wieczorem nie chciała nic jeść... za to po załatwieniu swoich potrzeb zaczęła wcinać, aż się Jej uszy trzęsły :) Dotarły nowe wpłaty, za które pięknie dziękuję ! ! ! :loveu: Quote
Nutusia Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Co się dziwisz? Trzeba było się wypróżnić, żeby zrobić miejsce na kolejne papu:evil_lol: Quote
obraczus87 Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 Nutusia napisał(a):Co się dziwisz? Trzeba było się wypróżnić, żeby zrobić miejsce na kolejne papu:evil_lol: :) hehe ach ta Mycha :) Quote
bros Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 obraczus87 napisał(a)::) hehe ach ta Mycha :) się śmiejecie mój gamonek jak ma pełny brzuszek,no rzecz jasna i jelitko to nie tknie nawet najpyszniejszego ogona wołowego, kostki czy przełyku tylko stoi nad "skarbem" i wymownie wlepia we mnie slipia popiskujac :) dopiero po szybkim koo leci i zjada :) Quote
Panca Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 ja moge zrobic wizyte ale dopiero po wkndzie bo wlasnie wyjezdzam na narty i wracam w niedziele Quote
beta ata Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Zamarłam, gdy przeczytalam, cieszę sie , że juz lepiej ! :-) Quote
obraczus87 Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 [quote name='Nikaragua']Tak to już jest, mężowie raczej nie sprzątają qp :) tych w dziecięcych pieluchach też nie :) O tym się jeszcze nie przekonałam :) ale kiedyś się przekonam :) Wczoraj wieczorem wzięłam Myszke na kanapę, ale uciekła... za to dzisiaj TZ wrócił z pracy - a Myszka rozwalona na kanapie, leżała na moich notatkach :) bardzo sprawnie idzie Jej wskakiwanie na kanapę ;) Poszliśmy z TZ na górę do teściów, wracamy - a tu niespodzianka - koopa na dywanie :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.