Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 945
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nutusia napisał(a):
Na ten przykład ja się tych małych jazgoczących bardziej obawiam niż wielkich :)


Ja przyznam, że też :evil_lol: dlatego bałam się Myszki i Jej nikomu nie oddałam :diabloti:

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='inka33']Byle nie Olisiowego! :evil_lol:[/QUOTE]

Olisiowe jajeczka zostały oszczędzone :)

W święta Myszka bardzo ładnie się zachowywała. Nawet nie startowała do Tobiego :) z zębami... cały czas jednak miała "na oku" Tobiego :evil_lol:

Posted

[quote name='obraczus87']

W święta Myszka bardzo ładnie się zachowywała. Nawet nie startowała do Tobiego :) z zębami... cały czas jednak miała "na oku" Tobiego :evil_lol:
ona Tobiego ty ją
jak w Rzepce Tuwima ;)

Posted

Dokładnie tak :)

A wiecie co? Myszka traktuje mieszkanie u moich rodziców jak swój własny drugi dom. Czuje sie tam kompletnie bezstresowo, zajmuje Tobiego fotel, wskakuje na wszystkie łóżka, a przede wszystkim - wszystkim domownikom pozwala podchodzić do Oliwiera. Nie biega za Nimi kropk w krok tak jak ma to miejsce u mnie, gdy np. teściowa przyjdzie do nas. Przypomnę, że u nas Mysza kłapie zębami gdy teściowa próbuje podejść do małego albo zrobi gwałtowny ruch.
Ale co zrobić, Myszolinda poznaje dobrych ludzi i wie na kogo trzeba "reagować" :diabloti:

Posted

[quote name='obraczus87']Dokładnie tak :)

A wiecie co? Myszka traktuje mieszkanie u moich rodziców jak swój własny drugi dom. Czuje sie tam kompletnie bezstresowo, zajmuje Tobiego fotel, wskakuje na wszystkie łóżka, a przede wszystkim - wszystkim domownikom pozwala podchodzić do Oliwiera. Nie biega za Nimi kropk w krok tak jak ma to miejsce u mnie, gdy np. teściowa przyjdzie do nas. Przypomnę, że u nas Mysza kłapie zębami gdy teściowa próbuje podejść do małego albo zrobi gwałtowny ruch.
Ale co zrobić, Myszolinda poznaje dobrych ludzi i wie na kogo trzeba "reagować" :diabloti:

znaczy masz bardzo mądrą sunie ;)

Posted

[quote name='3 x']znaczy masz bardzo mądrą sunie ;)

[quote name='Nutusia']Psy się znają na ludziach, a sunie bronią swoich "szczeniąt" i uś :)

też tak myslę :)

[quote name='mala_czarna']No Marta, jak się teściowa na Dogo zaloguje to dopiero Ci da!! :evil_lol:


No co?? Ja tylko prawde piszę :diabloti:
[quote name='inka33']A może Myszolinda marzy o siostrzyczce, skoro ma tylko Tobisia i Olisia...? :p

Bo u mnie się DeTuje taka trochę Myszo-podobna... :grins:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/240629-Ta-maleńka-sunia-szuka-domu-stałego!-na-razie-w-dt-)

Myszolinda lubi byc jedynaczką, ale ja zaraz zawitam na wątku :)

  • 2 months later...
Posted

No i stało się :-(jestem załamana.... i proszę nie pocieszać.. rady i sugestie mile widziane...

Od 3 tyg walczę z wysypką u Olisia, było podejrzenie skazy białkowej.... wczoraj było mega zaostrzenie...
Dzisiaj otrzymałam wyniki... Oliwier ma bardzo silne uczulenie na sierść psa :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Idę się rzucić z mostu... bo nic innego mi nie przychodzi do głowy :-(

Posted

Jedyny sposób odczulanie. często jest tak, że osoba jest uczulona na sierść psa, ale na psa który jest w domu nie, bo się uodporniła na nie go. Tym bardziej jeśli dziecko od urodzenia ma kontakt z psem. Poza tym lekarze lubia dramatyzować i iść na łatwiznę i karzą pozbyć się zwierzęcia. Trzeba zrobić małemu specjalistyczne testy.

Posted

Izabela, o jakich testach myślisz? Ja się na tym nie znam...
Oliwier miał robione testy z krwi. Nie wyszła Mu alergia pokarmowa (chociaż niby ma objawy pokarmowej), tylko właśnie bardzo silna alergia na sierść
(klasa 4)

Posted

obraczus87 napisał(a):
Izabela, o jakich testach myślisz? Ja się na tym nie znam...
Oliwier miał robione testy z krwi. Nie wyszła Mu alergia pokarmowa (chociaż niby ma objawy pokarmowej), tylko właśnie bardzo silna alergia na sierść
(klasa 4)
Badanie krwi nie jest w pełni wiarygodne, ponieważ podwyższone stężenie przeciwciał może świadczyć np i infekcji pasożytniczej, schorzenie nerek, wątroby lub inne choroby. A jak już robimy badanie z krwi to powinno się oznaczać swoiste przeciwciała IgE- czyli oznaczać konkretne alergeny. Trzeba zrobić próby prowokacyjne- jest to dostarczenie do organizmu różnymi drogami alergenu, lekarz na pewno wyjaśni na czym to dokładnie polega. Są też testy alergiczne- stwierdzenie objawów po ekspozycji alergenu na skórę. Są testy punktowe, płatkowe, śródskórne. Porozmawiaj na temat tych wszystkich metod z lekarzem.

Posted

obraczus87 napisał(a):
No i stało się :-(jestem załamana.... i proszę nie pocieszać.. rady i sugestie mile widziane...

Od 3 tyg walczę z wysypką u Olisia, było podejrzenie skazy białkowej.... wczoraj było mega zaostrzenie...
Dzisiaj otrzymałam wyniki... Oliwier ma bardzo silne uczulenie na sierść psa :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Idę się rzucić z mostu... bo nic innego mi nie przychodzi do głowy :-(


Martuś współczuję :(
nie znam się kompletnei na alergiach
mam nadzieje tylko, ze faktycznie wet poszedł na łatwiznę i stwierdził alergię na psa bo akurat ten był 'pod ręką'

to możliwe tak, zeby alergia tak nagle po pół roku się objawiła?
jak Olis od poczatku był z Myszką?

Posted

3 x napisał(a):


to możliwe tak, zeby alergia tak nagle po pół roku się objawiła?
jak Olis od poczatku był z Myszką?
Moim zdaniem jest to mało prawdopodobne. Bo dziecko powinno się uodpornić na sierść psa jeśli jest z nim od urodzenia. Na inne psy może być uczulony, ale na tego konkretnego nie powinien. Ale mogę się mylić, nie jestem lekarzem

Posted

[quote name='3 x']
mam nadzieje tylko, ze faktycznie wet poszedł na łatwiznę i stwierdził alergię na psa bo akurat ten był 'pod ręką'

to możliwe tak, zeby alergia tak nagle po pół roku się objawiła?
jak Olis od poczatku był z Myszką?

Gosia, to akurat alergolog stwierdził ;)

Oliś miał robione testy z krwi na kilka alergenów: mleko krowie, marchew, ziemniak, jabłko, ryż, naskórek i sierść psa. I wysla bardzo silna alergia na sierść psa. (klasa 4, a jest w sumie 6 klas)
Testy skórne robi się z tego co wiem powyżej 3 r.ż.
Takie zwykłe badanie na pasożyty miał zrobione. Zastanawiam się nad powtórzeniem badań w laboratorium Felix. Tylko skoro wyszła Mu alergia na sierść to raczej pasożytów nie ma...
IgE u niemowlaka norma to poniżej 15, Jemu wyszło 158 :(

Ta alergolog u której byłam jak pojawiły się wyniki zadzwoniła do mnie i od razu tekst: proszę usunąć psa, zdrowie dziecka najważniejsze.... :( nic nie mówiła o innych testach, o powtórzeniu badań.

Dzisiaj poszłam do laboratorium koło siebie i na własną rękę zrobiłam Mu raz jeszcze badanie na mleko krowie i sierść. Wyniki w połowie tygodnia.


Myszkę wczoraj wieczorem zawiozłam do rodziców. Niestety jest to wyjście na max kilka dni, ponieważ Mysza czuje się tam jak u siebie i potrafi wystartować do Tobiego. A Tobi jest fajnym psem, ale uścisk szczęki ma jak u dobermana... i jakby sie odwinął to może Jej krzywdę zrobić.
Poza tym Tobi jest starszym psem i bardzo się stresuje obecnością Myszki :(

Na razie wszystko sprzątam. Jak zejdzie małemu wysypka itp, przywioze Myszkę i zobaczymy. Jak znowu zacznie Go wysypywać, to niestety będzie to oznaczać jedno :-(

Wczoraj prawie cały dzień i pół nocy ryczałam. Nie mogę sobie wyobrazić ewentualnego rozstania z Myszą.... nie mogę i nie chcę.

Posted

Izabela124. napisał(a):
Taka sama historia była kiedyś z moją siostra. Lekarz od razu kazał pozbyć się psa. Ale koniec końców wyszło, że siostra ma skazę białkową. A teraz w domu są dwa psy i chomik :)


Ale z testów wychodziła Jej alergia na psa czy nie?

Posted

Trochę w życiu przeszłam przez alergie... towarzyszy mi od zawsze;) Przede wszystkim testy często kłamią. Nie zawsze są miarodajne i nie do końca można na nich polegać. (W testach niemal wszystko mnie uczula - także alergeny, które mi żadnej krzywdy nie robią). Ważniejsze są obserwacje i kombinowanie z alergenami (wykluczanie, wprowadzanie itd.)
Jeśli Mysza jest główną przyczyną, nawet usunięcie jej z mieszkania nie da szybkiej poprawy. Alergeny w mieszkaniu będą się jeszcze długo utrzymywać.
Ja bym zrobiła odwrotnie. Wyjazd z dzieckiem na co najmniej tydzień do jakiegoś miejsca, gdzie zwierząt nie ma i nie było. Znajomi jacyś, pensjonaty/hotele, w których nie przyjmuje się zwierząt. Jeśli przyczyną jest Mysza, to taki wyjazd da poprawę... i będzie to bardziej wiarygodne niż testy.
I kochana, niech Cię nie przeraża to IgE, u mnie i wielu osób wyniki IgE idą w tysiące.
Wracając do alergenów pokarmowych, ujemne testy nic nie znaczą. Tu znowu jedynie obserwacje reakcji dziecka. Skazę białkową łatwiej sprawdzić przez dietę (wykluczyć mleko i wszelkie białka na jakiś czas.... obserwować... dodawać powoli białko przetworzone, obserwować... potem coraz bardziej niezmienione formy białka, aż do mleka... i sama się zorientujesz kiedy i jakie jest pogorszenie).
Nie wiem jak wyglądają zmiany, jaka lokalizacja, nie znam historii, ale jeśli tfu tfu to okazałoby się azs, to alergeny zmieniają się. Tzn jednego roku może być pies, w następnym trawy itd... alergie też często znikają same nie wiadomo skąd... Izabela dobrze pisała, że jeśli dziecko od małego było z psem, a Ty w brzuchu jako mama też przecież nie miałaś alergii na psa, nie było przeciwciał, to nagłe wystąpienie raczej nie wiąże się z psem...

Poza tym są jeszcze alergeny krzyżowe, może być tak, że coś akurat pyli, na co mały reaguje krzyżowo z czymś z pokarmów na przykład. Skomplikowane te alergie... Napisałam co mi przyszło do głowy, może coś Ci się przyda.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...