Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 194
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='maciaszek']Wrzuciłam jego "latające" zdjęcie na stronę schroniska ;).[/QUOTE]

Dziękuję :) Zmienilam trochę opis na picasie. Mogłabyś zaktualizować?

Posted

Ciociu Soboz, może by onemu można sprezentować nieprzemakalny kubrak? Na razie byłby u Ciebie albo jego opiekuna-wolontariusza, a jakby Rulon znalazł dom, to byłby jego wyprawką?

Posted

Dzisiejszy spacerek zaczął się trochę inaczej niż wszystkie poprzednie. Znaczącą różnicą było to, że Rulon nie leżał cicho w koszyku, ale czekał przy kratach i szczekał, żeby zwrócić na siebie uwagę. Chyba już zrozumiał, że wizyta ludzi oznacza wyjście z boksu :)

Pogoda dzisiaj nie dopisywała, więc Rulonowi niezbyt podobało się wychodzenie z budynku. Zaliczyliśmy kilka krótszych lub dłuższych spacerków, ale każdy kończył się wizytą w budynku, gdzie można się było ogrzać i wysuszyć. Ale, jak to zwykle z Rulonem, po paru minutach siedzenia i nicnierobienia zaczynał się jego koncert. No to z powrotem wychodzimy na zewnątrz - szczekanie się kończy ;) Znowu niezbyt długi spacer i tak w kółko.

Rulon dzisiaj podbijał serca nowych wolontariuszek. Dziewczyny nie miały żadnego psa, więc on postanowił to wykorzystać - każda musiała go pogłaskać :D Niektórym nawet dał całusa :cool3:

Z innymi psami znowu nie za dobrze się dogadywał. Na szczęście dość łatwo odwrócić jego uwagę - wystarczy wyciągnąć parówkę (albo przynajmniej udawać, że się to robi ;))


Ruloniku, biegnij do domku!

Posted

[quote name='keakea']Ciociu Soboz, może by onemu można sprezentować nieprzemakalny kubrak? Na razie byłby u Ciebie albo jego opiekuna-wolontariusza, a jakby Rulon znalazł dom, to byłby jego wyprawką?[/QUOTE]

nie wiem co powiedzieć! Teraz mam nadzieję, że w końcu zima się skończy, na pewno bardziej w wieku Rulona przydałby się preparat na stawy. Ale nie ma jak mu go podawać, dwa razy w tygodniu nic nie da, a nie ma szans żeby dostawał od pracowników.
Rulon bardzo dużo zeszczuplał, akurat w jego przypadku (mam nadzieję), że wyjdzie mu na zdrowie, ale w jego wieku i rasie stawy i kręgosłup są bardzo osłabione. Wielokrotnie zastanawiałam się jak można pomóc psom w schronisku, niestety możliwości są niewielkie.

Na pewno jego uzębienie powinno zostać obejrzane przez weta dentystę, ale wiąże się to z narkozą, a w jego wieku lepiej już nie obciążać organizmu i jeżeli zrobić, to razem z kastracją.
Próbowałam na Idze smaczki do czyszczenia zębów, ale to tylko reklama i nic poza tym...

Mam nadzieję, że idzie wiosna i ładniejsze zdjęcia więc może ktoś się skusi na Rulona, choć jak patrzę na boksy każdy z tych psów jest śliczny a mimo to nie ma domu, więc dlaczego akurat szczęście miałoby się uśmiechnąć do niego???

Pesymizm mnie dopadł, a te psiaki tak lubią nas ludzi, choć nie wiem za co! Przecież każdy z nich jest skrzywdzony przez ludzi, jak można na starość tak pozbyć się swojego przyjaciela

Posted

Ludzie bywają beznadziejni, ale na szczęście nie wszyscy, chociaż je też często mam wrażenie, że chyba się załamię, kiedy czytam o psach wyrzuconych na ulicę :(

A teraz dobra wiadomość. Zamówiłam Rulonowi ogłoszenie w "Echo Miasta" - Katowice, pojawi się w czwartek 8 marca, a treść jest następująca :)

"Około 9-letni mały piesek w typie jamnika w kolorze gorzkiej czekolady, lubiący głaskanie, wyrzucony na starość jak śmieć poszukuje spokojnego domku, najlepiej u osoby starszej, która otoczyłaby go miłością. Teraz samotnie marznie w schronisku. Kontakt: 503-364-290 ."

Posted

Dzisiejszy spacerek należał do udanych :) Była świetna pogoda, słoneczko świeciło, więc Rulon z przyjemnością wyszedł z budynku. Był bardzo grzeczny, nawet podczas zebrania. Mimo tego, że musieliśmy dość długo stać w miejscu, w bliskim towarzystwie innych psów, tylko kilka razy zdarzyło mu się naskoczyć na kolegów. Nie było również problemu ze szczekaniem czy skomleniem - spokojnie stał koło moich nóg (a czasem nawet pomiędzy moimi nogami).

Próbowaliśmy się dzisiaj nauczyć komendy "siad". Nie jest to proste, bo Rulon od razu podnosi przednie łapy, a tylnych nie chce ugiąć. Ale po kilku (może kilkunastu ;)) próbach z przydeptaną smyczą w końcu załapał, o co chodzi. Oczywiście na razie potrzebuje zachęty w postaci parówki, a czasami i tak chce prosić zamiast siadać. Ale pierwszą lekcję uważam za udaną.

Poza tym okazało się, że Rulon bardzo lubi patyki. Ale woli się nimi zajmować w samotności - nie bawi go walka o kawałek drewna czy gonienie za nim. Przecież patyki służą do gryzienia :)

A co do jego agresji... Dopóki inne psy nie zwracają na niego uwagi, on również je ignoruje - nawet jak są od siebie w odległości 0,5 metra. Problem pojawia się, kiedy któryś podejdzie do Rulona, żeby się choćby przywitać. Wtedy niestety nasz jamniorek przestaje być grzeczny i atakuje kolegę, który za bardzo się spoufala.

A teraz kilka zdjęć :)

Rulon ze swoim patykiem


A tam co się dzieje? Ale patyk i tak jest mój ;)


Uroczy pyszczek


Piękne "siad"


Nie będę tyle siedzieć...

Posted

Ile przepięknych zdjęć!
W prawie wiosennym słoneczku Rulon prezentuje się naprawdę świetnie :)
Wyślę kilka nowych zdjęć na Schroniaka :)

Posted

[quote name='aeriel']Ile przepięknych zdjęć!
W prawie wiosennym słoneczku Rulon prezentuje się naprawdę świetnie :)
Wyślę kilka nowych zdjęć na Schroniaka :)[/QUOTE]

W słoneczku Rulon rzeczywiście wygląda ślicznie :) Dziękujemy :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...