barb Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Naprawdę jest cudny. Oby to było "tylko" oslabienie i wyziębienie. Miejmy nadzieje, że z kęgoslupem rzeczywiście ok i rtg nie będzie potrzebne. Agula99 napisał(a): Quote
barb Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Naprawdę jest cudny. Agula99 napisał(a): Oby to było "tylko" oslabienie i wyziębienie. Miejmy nadzieje, że z kręgosłupem rzeczywiście ok i rtg nie będzie potrzebne. Quote
Becia66 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 (edited) majuska napisał(a): może jakiegoś rosołku mu nagotować? Irka codziennie rano gotuje rosołek dla psiaków z przytuliska to dla Promysia też coś kapnie. :lol: Edited February 4, 2012 by Becia66 Quote
Irka Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Chciałam na koniec napisać, że TAK BARDZO SIĘ CIESZĘ, że jesteście... Bo to Wy wszyscy jesteście wielcy, że to dzięki Wam udaje się znaleźć nowe domy, że to dzięki Wam i Madzi Ci wszyscy zabidzeni od łańcuchów chodzą na spacerki, śpią i jedzą jak na rodziny królewskie przystało; że każdy z Was ma ich dobro tak bardzo na sercu .... Nie macie pojęcia jak wiele to znaczy dla nas, którzy kiedyś byli z tym wszystkim i murem niechęci z różnych stron sami ... To jest NAJPIĘKNIEJSZA RZECZ jaka mogła się w Boguchwale przytrafić... to jest jak dobry sen i oby trwał jak najdłużej ... Quote
barb Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 To trzymamy bardzo mocno kciuki za Promyczka, żeby jak najszybciej dochodził do zdrowia.:thumbs: Quote
GuniaP Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 W jakim mniej więcej wieku jest Promyczek ? To jest piesek, sądząc zna podstawie imienia. Quote
iwoniam Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 jaki biduś jesteś maluszku... trzymam kciuki, aby było dobrze... Quote
Becia66 Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 jak bidulek noc przespał ? czy jest coś lepiej ? :roll: Quote
Agula99 Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 [quote name='Becia66']jak bidulek noc przespał ? czy jest coś lepiej ? :roll:[/QUOTE/] Właśnie była u mnie Irka i mówiła, że dalej się nie podnosi, ale niech już sama napisze co i jak. Quote
Irka Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 1. Dzień dobry - to pierwsze słowa Promyczka dzisiaj i od razu prośba o laptopa i hasło do wi-fi bo podjął decyzję że blog zakłada :):):) i sam będzie pisał :):):) a na poważnie, to zainteresowanie i telefony z różnymi propozycjami i pomysłami oraz takie, gdzie osoby z całej Polski przejęte bardzo jego losem po prostu dzwonią by się zapytać o stan jego zdrowia nie milkną :):) tak się cieszę, bo to wszystko dzięki Wam, że mała gmina prawie w Bieszczadach ma takie wsparcie ludzi dobrej woli !!! Wiem, że sporo osób umieściło nas na swoich tablicach na Facebooku a historia jest rzeczywiście wstrząsająca - jak jestem w tym już prawie 6 lat tak się wczoraj strasznie opłakałam, choć myślałam, że niewiele mnie zdziwić może już teraz ... 2. nie wstaje, ale je już - pożera właściwie razem z palcami :):) i pije - w nocy sam się przeczołgał do miseczki z wodą. Jest tak strasznie wygłodniały, że nie gryzie połyka i zżera :) ruszyły funkcje fizjologiczne - rano wyniesiony siuśki zrobił - wczoraj trzeba było go uciskać. Madzia za chwilę przyjedzie mu wenflon wyjąć - skoro je nie musi być kroplówek. Ma stałą wiotkość i bezład zupełny łap - leżą koło niego jak rekwizyty z jakiejś innej sztuki teatralnej - ale dziś zaczął sobie jedną lekko myć. On na tych łapach ma tylko skórę i kości - nie ma żadnych mięśni - można żebra policzyć i kręgosłupem się pokłóć. Nie wiem ile może mieć lat - Pani Ula nie powiedziała ale my do gabinetu dotarłyśmy już po jej dyżurze w sobotę więc skoncentrowałyśmy się na tycm co najważniejsze. Nie wiem też czy aby nie jest ślepy - choć może jest tak nadal odrętwiały z tego wycieńczenie i zamrożenia - jedzenia sam nie wyczuwa - trzeba mu pod sam nos dać. Jutro poproszę Panią Ulę by przyjechała go dokładnie zbadać - Choć jeśli nie będzie próbował tych łap pozbierać to pojedziemy na zdjęcie do Rzeszowa. 3. jest propozycja DT - na razie sms-owo - Agula ma rozmawiać, ale póki nie wiadomo, czy on jest wycieńczony tak bardzo czy jednak konieczna będzie interwencja lekarza - czyli do jutra zostaje u mnie. Póki się nie rusza mój głupek - Labek nie forsuje drzwi i jest szansa, że go nie rozerwie w lot ... 4. idę niedzielny rosół gotować - w garnku już pływa dodatkowa kurczakowa noga :) i za chwilę będzie Promykowa :):) No i wszyscy w przytulisku pozdrawiają - ale o tym na głównym napiszę :) Quote
karolciasz28 Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Dobrze,że psina zaczął jeść :) Jakoś się kochany powoli wykaraska pod dobrą opieką :) Quote
Agula99 Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 karolciasz28 napisał(a):Dobrze,że psina zaczął jeść :) Jakoś się kochany powoli wykaraska pod dobrą opieką :) Najważniejsze żeby stanął na nogi, jak zacznie stawać, to będziemy już na prostej... Quote
majuska Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Tak myślę, skąd on się w tym polu wziął, skoro nie mógł chodzić, może jednak chodzi tylko wciaż jeszcze bezsilny jest, ale przeciez scenariuszy może być kilka, może go ktoś tam wywiózł i porzucił, może skopał....ani nie chcę sobie wyobrażać, wciąz wierzę, że jednak się podniesie. Reniu dzięki za taką wspaniałą opiekę:loveu::loveu::loveu: Quote
Irka Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 no i znów coś chrupnąłem :) - małymi porcyjkami - i myć się zacząłem po siuśkach :) ja myślę, że on sobie szedł - prosto przed siebie bo już mu było wszystko jedno dokąd.. a że nie ma ani kawałka mięsa między skórą i kośćmi to daleko nie uszedł. Ja bym się nie zdziwiła, jakby to był pies z któryś domów koło cmentarza - on nie ma odmrożonych łap ... Quote
Irka Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 majuska napisał(a): Reniu dzięki za taką wspaniałą opiekę Problem nie z opieką tylko ze mną - ja już 3 takie "tymczasy" w domu pozostawiłam po tej opiece ... człowiek się cholernie wiąże i oddać nie umie ... Quote
Becia66 Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Irka naprawdę pokazałas wielkie serce biorąc go do siebie. Dziękujemy !!! :loveu::loveu::loveu: Quote
Roszpunka Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Cały czas trzymam kciuki za Promyczka. Ludzie są beznadziejni... Quote
majuska Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Irka napisał(a): Ja bym się nie zdziwiła, jakby to był pies z któryś domów koło cmentarza - on nie ma odmrożonych łap ... No to by była dosyć przerażająca opcja, przecież on nie wychudł tak przez te 3 dni leżąc na tym mrozie...... Quote
Gapka Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Jest Promyczek nadziei,że będzie dobrze... Quote
Lucyja Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Biedny piesio :( Mam nadzieję, że to tylko wielkie osłabienie i nie możnośc stania na łapkach. Może niedzielne rosołki i mięsko dodadzą siły biedakowi. Quote
Agula99 Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Tymczasy się odezwały, ale są z Lublina i Częstochowy, trochę to za daleko. Czy u nas w Rzeszowie lub okolicy nie ma nikogo porządnego kto wziął by psinkę na DT??? Quote
Dzika_Figa Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Bardzo się cieszę, że chłopak ma apetyt - znaczy chce żyć, a to najważniejsze. Irka, jesteś wielka, dziękuję, że przygarnęłaś biedaka. Trzymam kciuki za łapy! Quote
ulka 1108 Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 czy jest jakieś konto dla Promyczka, chciałabym wpłacić parę złotych na jedzenie dla niego, myślę, że jak się wzmocni to wstanie na łapki, Irka wielki szacun dla Ciebie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.