Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Naprawdę jest cudny. Oby to było "tylko" oslabienie i wyziębienie. Miejmy nadzieje, że z kęgoslupem rzeczywiście ok i rtg nie będzie potrzebne.

Agula99 napisał(a):

  • Replies 148
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Naprawdę jest cudny.

Agula99 napisał(a):



Oby to było "tylko" oslabienie i wyziębienie.
Miejmy nadzieje, że z kręgosłupem rzeczywiście ok i rtg nie będzie potrzebne.

Posted (edited)

majuska napisał(a):
może jakiegoś rosołku mu nagotować?


Irka codziennie rano gotuje rosołek dla psiaków z przytuliska to dla Promysia też coś kapnie. :lol:

Edited by Becia66
Posted

Chciałam na koniec napisać, że TAK BARDZO SIĘ CIESZĘ, że jesteście... Bo to Wy wszyscy jesteście wielcy, że to dzięki Wam udaje się znaleźć nowe domy, że to dzięki Wam i Madzi Ci wszyscy zabidzeni od łańcuchów chodzą na spacerki, śpią i jedzą jak na rodziny królewskie przystało; że każdy z Was ma ich dobro tak bardzo na sercu .... Nie macie pojęcia jak wiele to znaczy dla nas, którzy kiedyś byli z tym wszystkim i murem niechęci z różnych stron sami ... To jest NAJPIĘKNIEJSZA RZECZ jaka mogła się w Boguchwale przytrafić... to jest jak dobry sen i oby trwał jak najdłużej ...

Posted

[quote name='Becia66']jak bidulek noc przespał ? czy jest coś lepiej ? :roll:[/QUOTE/]
Właśnie była u mnie Irka i mówiła, że dalej się nie podnosi, ale niech już sama napisze co i jak.

Posted

1. Dzień dobry - to pierwsze słowa Promyczka dzisiaj i od razu prośba o laptopa i hasło do wi-fi bo podjął decyzję że blog zakłada :):):) i sam będzie pisał :):):) a na poważnie, to zainteresowanie i telefony z różnymi propozycjami i pomysłami oraz takie, gdzie osoby z całej Polski przejęte bardzo jego losem po prostu dzwonią by się zapytać o stan jego zdrowia nie milkną :):) tak się cieszę, bo to wszystko dzięki Wam, że mała gmina prawie w Bieszczadach ma takie wsparcie ludzi dobrej woli !!! Wiem, że sporo osób umieściło nas na swoich tablicach na Facebooku a historia jest rzeczywiście wstrząsająca - jak jestem w tym już prawie 6 lat tak się wczoraj strasznie opłakałam, choć myślałam, że niewiele mnie zdziwić może już teraz ...

2. nie wstaje, ale je już - pożera właściwie razem z palcami :):) i pije - w nocy sam się przeczołgał do miseczki z wodą. Jest tak strasznie wygłodniały, że nie gryzie połyka i zżera :) ruszyły funkcje fizjologiczne - rano wyniesiony siuśki zrobił - wczoraj trzeba było go uciskać. Madzia za chwilę przyjedzie mu wenflon wyjąć - skoro je nie musi być kroplówek. Ma stałą wiotkość i bezład zupełny łap - leżą koło niego jak rekwizyty z jakiejś innej sztuki teatralnej - ale dziś zaczął sobie jedną lekko myć. On na tych łapach ma tylko skórę i kości - nie ma żadnych mięśni - można żebra policzyć i kręgosłupem się pokłóć. Nie wiem ile może mieć lat - Pani Ula nie powiedziała ale my do gabinetu dotarłyśmy już po jej dyżurze w sobotę więc skoncentrowałyśmy się na tycm co najważniejsze. Nie wiem też czy aby nie jest ślepy - choć może jest tak nadal odrętwiały z tego wycieńczenie i zamrożenia - jedzenia sam nie wyczuwa - trzeba mu pod sam nos dać. Jutro poproszę Panią Ulę by przyjechała go dokładnie zbadać - Choć jeśli nie będzie próbował tych łap pozbierać to pojedziemy na zdjęcie do Rzeszowa.

3. jest propozycja DT - na razie sms-owo - Agula ma rozmawiać, ale póki nie wiadomo, czy on jest wycieńczony tak bardzo czy jednak konieczna będzie interwencja lekarza - czyli do jutra zostaje u mnie. Póki się nie rusza mój głupek - Labek nie forsuje drzwi i jest szansa, że go nie rozerwie w lot ...

4. idę niedzielny rosół gotować - w garnku już pływa dodatkowa kurczakowa noga :) i za chwilę będzie Promykowa :):)

No i wszyscy w przytulisku pozdrawiają - ale o tym na głównym napiszę :)

Posted

karolciasz28 napisał(a):
Dobrze,że psina zaczął jeść :) Jakoś się kochany powoli wykaraska pod dobrą opieką :)

Najważniejsze żeby stanął na nogi, jak zacznie stawać, to będziemy już na prostej...

Posted

Tak myślę, skąd on się w tym polu wziął, skoro nie mógł chodzić, może jednak chodzi tylko wciaż jeszcze bezsilny jest, ale przeciez scenariuszy może być kilka, może go ktoś tam wywiózł i porzucił, może skopał....ani nie chcę sobie wyobrażać, wciąz wierzę, że jednak się podniesie. Reniu dzięki za taką wspaniałą opiekę:loveu::loveu::loveu:

Posted

no i znów coś chrupnąłem :) - małymi porcyjkami - i myć się zacząłem po siuśkach :) ja myślę, że on sobie szedł - prosto przed siebie bo już mu było wszystko jedno dokąd.. a że nie ma ani kawałka mięsa między skórą i kośćmi to daleko nie uszedł. Ja bym się nie zdziwiła, jakby to był pies z któryś domów koło cmentarza - on nie ma odmrożonych łap ...

Posted

majuska napisał(a):
Reniu dzięki za taką wspaniałą opiekę

Problem nie z opieką tylko ze mną - ja już 3 takie "tymczasy" w domu pozostawiłam po tej opiece ... człowiek się cholernie wiąże i oddać nie umie ...

Posted

Irka napisał(a):
Ja bym się nie zdziwiła, jakby to był pies z któryś domów koło cmentarza - on nie ma odmrożonych łap ...

No to by była dosyć przerażająca opcja, przecież on nie wychudł tak przez te 3 dni leżąc na tym mrozie......

Posted

Biedny piesio :( Mam nadzieję, że to tylko wielkie osłabienie i nie możnośc stania na łapkach. Może niedzielne rosołki i mięsko dodadzą siły biedakowi.

Posted

Tymczasy się odezwały, ale są z Lublina i Częstochowy, trochę to za daleko. Czy u nas w Rzeszowie lub okolicy nie ma nikogo porządnego kto wziął by psinkę na DT???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...