Agula99 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 (edited) Dziś dostaliśmy telefon w sprawie pieska, który od trzech dni leży w śniegu, na mrozie, nie rusza się i nikt się nim nie interesuje. Szybka interwencja pomogła uratować cudnego, zrezygnowanego psa. Leżał w śniegu na środku pola i myślałyśmy że już jest po nim, ale zawołany podniósł łepek i popatrzył na nas z bólem, smutnymi oczami :-( Nie wiemy dokładnie czy został potrącony, czy wyrzucony, wycieńczony, z głodu w końcu padł na polu? Wiemy jedno, ludzie są bez serca, pies trzy dni leżał w pobliskiej miejscowości, koło cmentarza, a ludzie tylko chodzili i się patrzyli, a on leżał w te największe mrozy dzień i noc....kiedy wreszcie zniknie ta znieczulica??? Nikt nawet nie podszedł aby sprawdzić czy żyje, nie dał jeść ani pić, nie wziął na noc do ciepłej piwnicy i nie zgłosił odpowiednim organom.....:-(:shake::angryy: Piesek nie podnosi się, nie może chodzić...dlatego potrzebny jest jakiś domek, ciepłe miejsce gdzie mógłby się trochę ogrzać i dojść do siebie, nie możemy go na ten mróz włożyć do zimnej budy w przytulisku...bo to dla niego pewna śmierć!! BŁAGAMY POMÓŻCIE!!! :placz::placz::placz::-(:-(:-( A to nasza bidula: :shake: tu już w gabinecie weterynaryjnym Edited February 6, 2012 by Agula99 Quote
Agula99 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 Tutaj na początku jedziemy już utuleni ale smutni w samochodzie, zdjęcia były robione na szybciocha, w podskakującym samochodzie, więc jakość jest jaka jest. Quote
Agula99 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 A tu już w opiekuńczych rękach Pani Uli :multi: Quote
Irka Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 (edited) :sadCyber::sadCyber:to nie jest piesek - to jest worek kości - ja nigdy jeszcze czegoś takiego w rękach nie niosłam !!!!! na zdjęciu tego nie widać bo ma kołtuny sierści, ale pod palcami każdą kostkę czuć - i tylko kostki :cry: ja nie mogę - całe popołudnie się martwię - byłam przez okno w gabineci J zadlądnąć - leży jak zwłoki i się nie rusza - nawet szczekanie mojego psa go nic nie ruszyło... Nie wiem co to będzie - na dzisiejszą noc idzie do mnie - zastosowana zostanie pewno drastyczna metoda powrotu któregoś mojego psa na dwór, by go można w łazience przetrzymać - niestety mam takie bez empatii towarzystwo, że by go pewno na wstępie rozszarpało :-( on nie może na razie iść do kontenera - tylko głowa daje oznaki życia .... Pociesza mnie tylko jeden fakt - ja właśnie z DT stałam się posiadaczką starego ślepego niedobrego i w sumie brzydkiego:razz: terriera Lucka co 2 tyg nie dawał znaku życia bo był tak pobity, że aż łapy przednie połamane miał, a w rowie w upały tak już długo leżał, że robaki go prawie zaczęły jeść i się jakimś cudem wylizał .... Może i tu tak będzie... Edited February 4, 2012 by Irka Quote
Agula99 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 Tak zdjęcia nie oddają jaki on biedny, ma trochę kudełków, to się komuś może wydawać, że nie jest źle...ale nikt go nie widział jak tam leżał, to był straszny widok...:( Quote
GuniaP Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Żyje ! Co chwilę zaglądam na wątek, tak się cieszę, że go uratowałyście. Jaki kontakt do ogloszeń po pomoc czyli : "Pilnie potrzebny dom tymczasowy" Quote
Agula99 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 GuniaP napisał(a): Jaki kontakt do ogloszeń po pomoc czyli : "Pilnie potrzebny dom tymczasowy" Irka, może na Ciebie???? Quote
SZPiLKA23 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 :(:(:( co za oczy, dobrze ze scie go uratowaly od pewnej smierci Quote
Irka Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 podniosła się tylko głowa - resztę musiałyśmy "odrywać" od śniegu na żywca - był po prostu przymarznięty tłowiem - samo mi się płacze jak to piszę - nie wiem jak ja dziś w nocy psychicznie dam z nim radę - ja patrzeć na to zwierzę nie mogę bo mi łzy jak grochy same lecą po policzkach .... za godz z M jadę do gabinetu po niego - jak mi się uda zrobić jakieś foty to prześlę Quote
Agula99 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 Irka się nie odzywa, w sumie to wszystko jedno, możesz dać na mnie: Agata 797297201 Quote
Irka Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Tak - można dać kontakt do mnie. W jaki sposób i komu go podać ? Quote
Dzika_Figa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Co za rozpaczliwa kupka nieszczęścia! Dziewczyny, jesteście wielkie, naprawdę. A ludziom co go tam widzieli i nic nie zrobili, życzę z całego serca, żeby sobie to i owo poodmrażali. Może przekornie nazwijmy go jak najcieplej, jak najbezpieczniej, tak, żeby to imię niosło wiarę i nadzieję... nie wiem... Promyk? (chyba z emocji zaczynam pieprzyć i popadać w egzaltację... niech mnie któraś szturchnie, jakbym przesadzała) Quote
Irka Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 GuniaP napisał(a):Żyje ! Co chwilę zaglądam na wątek, tak się cieszę, że go uratowałyście. Jaki kontakt do ogloszeń po pomoc czyli : "Pilnie potrzebny dom tymczasowy" moja kom: 604 915 755 Renata Quote
Agula99 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 GuniaP mnie to wszystko jedno, podaj na mnie, albo napisz do Irki, to ona da swoje namiary :) Quote
Agula99 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 Irka napisał(a):moja kom: 604 915 755 he he no nieźle, co jeden post, to nam to lepiej idzie!!! To jest wada tej strony, że zanim się coś pojawi, to trzeba to odświeżyć!! :evil_lol: Quote
Agula99 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 GuniaP napisał(a):Ok, podam oba kontakty. Oki, może być :) Quote
SZPiLKA23 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 (edited) tak na szybko Edited February 4, 2012 by SZPiLKA23 Quote
Irka Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 SZPiLKA23 napisał(a): tak na szybko nic mi się nie otwiera :( Quote
Irka Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 no to jadę po Promyka - i chyba po flaszkę, żeby przestać nad nim płakać .... Quote
GuniaP Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 popatrzcie czy tak moze byc : www.kundelek.org Quote
Agula99 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 Ok może być, tylko tam chyba powinno być, piesek NIE podnosi się, a Ty napisałaś, niestety piesek podnosi się :) Quote
SZPiLKA23 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Nie wiem co sie dzieje nie moge wgrac nic znika co chwile Quote
Dzika_Figa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Trzymam kciuki, żeby był jakiś odzew, żeby znalazł się ktoś z kawałkiem miejsca, choćby w kotłowni czy magazynku, byle w cieple... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.