iwonamaj Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 2 godziny temu miałam telefon od osoby z Czeladzi, która zauważyła przy pętli tramwajowej, na wysepce leżącego niedużego, czarnego, gładkowłosego, podpalanego psiaka. Wróciła do domu po jedzenie, żeby łatwiej go złapać, w międzyczasie ktoś zadzwonił po straż miejską. Piesek nie da się złapać, podobno ktoś go tam widuje od kilku dni. Psiak ma rozerwaną obrożę i nie da się zwabić nawet na jedzenie. Czy ktoś mieszkający w pobliżu mógłby się zainteresować psiną? Ja mieszkam w Sosnowcu i nie jestem zmotoryzowana, nie znam Czeladzi zupełnie. Mróz straszny na dworze :-(:-(:-(... Quote
Jenny19 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Dzwoniła do mnie dzisiaj Edyta w sprawie tego psiaka, kontaktowała się z nią chyba też ta kobieta. Ja mieszkam na Piaskach, to kawałek, poza tym leżę w łóżku, rozłożyło mnie...CatAngel jest też z Czeladzi, chyba z centrum. Quote
iwonamaj Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 Dzięki, napisałam do CatAngel... Zdrówka życzę... Quote
Martika&Aischa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Dziewczyny z Czeladzi odezwijcie się ??? Iwonko wyszukałaś cioteczki z Czeladzi i zawiadomiłaś ??? Nikt nie przychodzi mi do głowy ......... Quote
Nemooo Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Ja niestety w tej chwili jestem poza miastem :( Powodzenia Quote
Jenny19 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Napisałam jeszcze do wolontariuszki od nas ze schroniska która jest z Czeladzi. Nie jest chyba zalogowana na dogomanii. Quote
Martika&Aischa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Mam nadzieję że ten psiak wróci szybko do domu ....... Quote
iwonamaj Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Moja koleżanka dwukrotnie wieczorem była na miejscu, gdzie poprzednio widziano pieska...Możliwe, ze Straż Miejska jednak go odłowiła, bo mieli być około 18 na jakimś koncercie chyba, w pobliżu i obiecali zajrzeć. Wtedy psiak zostałby wywieziony do schroniska w Zawierciu...Albo moze ktoś się zlitował nad nim...Ale skoro on taki płochliwy był i poprzednio nie dał się złapać :(...A może on jednak ma dom i tylko w dzień biega samopas, a na noce wraca...Był tam widziany od kilku dni, a w takie straszne mrozy nie przeżyłby na dworze tyle czasu...Snuję domysły, bo spokoju mi to nie daje... :( :( :( Quote
Martika&Aischa Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Mam nadzieję że psiak wrócił po prostu do domu ........ Quote
iwonamaj Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Martika@Aischa napisał(a):Mam nadzieję że psiak wrócił po prostu do domu ........ Ja tez...Oby... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.