Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 271
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ewu - czekam na Twoją obecność na skype

Lusiu - podałam pewnym państwu informację, że szukasz stałego domku. Państwo mają się odezwać :) ale widzę, że są o Ciebie już telefony. Na pewno super domek wkrótce będziesz mieć..

Elik - zrób tak: Jak się Lusia boi to Ty nie podchodź do niej - niech ona podejdzie do Ciebie :). Wołaj ją do siebie, a nie podchodź TY. :)
będziemy w kontakcie, na pewno będzie dobrze.

Behawiorystka - tak jak pisała ewu - jej piesek był na "wakacjach" podczas "wakacji" swojej pani. Ta behawiorystka to b. dobra osoba. Zna się na rzeczy. Trudno, aby przez 2 tygodnie zamieszkała w domu ewu podczas jej nieobecności. Zrobiła, co mogła. Zmiany pieska są widoczne i Teraz Twoja w tym rola ewu moja kochana aby zasady, które wypracowaliście utrzymać :).
Będzie dobrze. Trzeba tylko trochę czasu. :)

Posted

[quote name='iwoniam']... Lusiu - podałam pewnym państwu informację, że szukasz stałego domku. Państwo mają się odezwać :) ale widzę, że są o Ciebie już telefony. Na pewno super domek wkrótce będziesz mieć...[/QUOTE]

Iwoniam bardzo Ci dziękuję. Czy możesz powiedzieć mi na PW co wiesz o tych ludziach i jak dawno powiedziałas im o Lusi ? Chodzi o to, czy ewentualnie w piątek dać konkretną odpowiedź w sprawie adopcji osobie, która chce adoptować Lusie, czy jeszcze poczekać :)

[quote name='iwoniam']...Elik - zrób tak: Jak się Lusia boi to Ty nie podchodź do niej - niech ona podejdzie do Ciebie :). Wołaj ją do siebie, a nie podchodź TY. :)
będziemy w kontakcie, na pewno będzie dobrze...[/QUOTE]

Już jest lepiej, z kazdym dniem staje się bardziej odważna :)

Zaproszenie na kawę ciągle aktualne, ekspres pod parą, razem z Lusią czekamy:)...[/QUOTE]

[quote name='iwoniam']...Behawiorystka - tak jak pisała ewu - jej piesek był na "wakacjach" podczas "wakacji" swojej pani. Ta behawiorystka to b. dobra osoba. Zna się na rzeczy. Trudno, aby przez 2 tygodnie zamieszkała w domu ewu podczas jej nieobecności. Zrobiła, co mogła. Zmiany pieska są widoczne i Teraz Twoja w tym rola ewu moja kochana aby zasady, które wypracowaliście utrzymać :).
Będzie dobrze. Trzeba tylko trochę czasu. :)[/QUOTE]

To samo powiedziałam ewu. Jeśli psiak wyraźnie się zmienił, to znaczy, że nauki nie poszły w las i mimo, że nie w myśl zasad (nie w domu ewu), warto było spróbować.

Posted

[quote name='emilia2280']Pakiet 45 ogloszen zrobiony dla dzieciaka od magdyski25. No ale jezd juz kandydatka na sceeenié :p jak to wygláda na tym etapie Eluniu?[/QUOTE]

Emilko wygląda bardzo dobrze, a nawet lepiej :) Jest spore zainteresowanie Lusią. Jednak potwierdza sie reguła, że najkorzystniej wystawić ogłoszenie na weekend.
Bardzo razem z Lusią dziękujemy :) :) :)
Wszystko na to wskazuje, że Lusia wkrótce zamieszka w swoim domku :)

Posted (edited)

[quote name='iwoniam']ewu - czekam na Twoją obecność na skype

Lusiu - podałam pewnym państwu informację, że szukasz stałego domku. Państwo mają się odezwać :) ale widzę, że są o Ciebie już telefony. Na pewno super domek wkrótce będziesz mieć..

Elik - zrób tak: Jak się Lusia boi to Ty nie podchodź do niej - niech ona podejdzie do Ciebie :). Wołaj ją do siebie, a nie podchodź TY. :)
będziemy w kontakcie, na pewno będzie dobrze.

Behawiorystka - tak jak pisała ewu - jej piesek był na "wakacjach" podczas "wakacji" swojej pani. Ta behawiorystka to b. dobra osoba. Zna się na rzeczy. Trudno, aby przez 2 tygodnie zamieszkała w domu ewu podczas jej nieobecności. Zrobiła, co mogła. Zmiany pieska są widoczne i Teraz Twoja w tym rola ewu moja kochana aby zasady, które wypracowaliście utrzymać :).
Będzie dobrze. Trzeba tylko trochę czasu. :)[/QUOTE]
Oj stęskniłam się za Wami. Mam teraz zajęcia na takim 2- miesięcznym kursie. Maraton od rana do wieczora. Ale się cieszę bo zawsze lepiej mieć robotę:))))
Pączek bardzo dużo skorzystał. Jest coraz lepiej z sisianiem. Trochę mi nie wychodzi "siad" w czasie ubierania smyczy ale to przez moje sunie , które robią rwetes i jemu się to udziela.
Jejku Elu jak Ty przeżyjesz oddanie Lusi, trzymaj się dzielnie....
Jak się zrobi ładnie , to przyjadę do Krakowa i już Was zapraszam na kawę i ciacha. Dla Iwonki bez kremu żeby było bezpieczne a my zjemy wielkie, tłuste , słodkie i strasznie tuczące. Zrobimy się bardzo grube ale bardzo szczęśliwe:)))))

Edited by ewu
Posted

[quote name='ewu']Oj stęskniłam się za Wami. Mam teraz zajęcia na takim 2- miesięcznym kursie. Maraton od rana do wieczora. Ale się cieszę bo zawsze lepiej mieć robotę:))))
Pączek bardzo dużo skorzystał. Jest coraz lepiej z sisianiem. Trochę mi nie wychodzi "siad" w czasie ubierania smyczy ale to przez moje sunie , które robią rwetes i jemu się to udziela.
Jejku Elu jak Ty przeżyjesz oddanie Lusi, trzymaj się dzielnie....
Jak się zrobi ładnie , to przyjadę do Krakowa i już Was zapraszam na kawę i ciacha. Dla Iwonki bez kremu żeby było bezpieczne a my zjemy wielkie, tłuste , słodkie i strasznie tuczące. Zrobimy się bardzo grube ale bardzo szczęśliwe:)))))
Jestem zaaaaaaa :multi: A kiedy przewidujesz przyjazd i czego się uczysz ?

Byłam dzisiaj z Lusią na lustracji jej ewentualnego domku. Ja byłam zadowolona, a Lusia, jak należało się spodziewać, zawstydzona i zaniepokojona. Ale trzeba przyznać, dość prędko się ośmieliła, na tyle, że zaczęła się bawić z Alexem, który bardzo chce się z Lusią zaprzyjaźnić :)

Posted

o to wspaniale! ja to myslalam ze to juz jedziesz ja zostawic Eluniu a to wizytacja z dzieckiem, hoho. to jak ona nie zostala to co teraz musi nastapic? oni sie zastanawaiaja czy ja wezma rozumiem?

Posted (edited)

[quote name='emilia2280']o to wspaniale! ja to myslalam ze to juz jedziesz ja zostawic Eluniu a to wizytacja z dzieckiem, hoho. to jak ona nie zostala to co teraz musi nastapic? oni sie zastanawaiaja czy ja wezma rozumiem?[/QUOTE]
Jeśli tylko jest to możliwe, to zawsze jeżdżę na taka wizytę z psiakiem. Obserwuje nie tylko ewentualnych przyszłych opiekunów, ale także jak wyglądają wzajemne relacje: ludzie - pies i pies - ludzie. Bardzo ważne jest to, jak psiak reaguje na ludzi. Jak długo się otwiera, czy w ogóle się otworzy, jak reaguje na dotyk, głosy itp.
Tak odbywałam wizyty z naszymi wszystkimi szczeniorkami: Dixi, Bianusią, Sonią, Sidem i teraz z Lusią. Pewnie zapomniałaś Emi :) Nie zostawiam dzieciaczków, bo jadę bez umowy adopcyjnej, a bez tego nie ma mowy o przekazaniu psiaczka. Potem jadę z umową i psiakiem jeszcze raz. No cóż, adopcja to poważne przedsięwzięcie i wymaga czasu i rozwagi.
Pani Lucyna i Jej Syn bardzo chcą adoptować Lusię, ale wiedzą, że dzisiaj to była tylko wizyta. Pewnie, że najwygodniej byłobymi zostawić Lusie dzisiaj, skoro uznałam, że to odpowiedni dla niej dom, zwłaszcza, że to dość daleko (trasa tramwaj + autobus), ale nie o wygodę tu chodzi. Pojedziemy jeszcze raz w niedzielę :)

[quote name='Justyna Lipicka']właśnie się miałam pytać jak tam na wizycie w Hucie było Elu;)[/QUOTE]
Całkiem fajnie, ale teraz się martwię, że wkrótce się rozstaniemy. Lusia to taki słodki dzieciaczek, łobuziaczek.

Edited by elik
Posted (edited)

[quote name='elik']Jestem zaaaaaaa :multi: A kiedy przewidujesz przyjazd i czego się uczysz ?

Byłam dzisiaj z Lusią na lustracji jej ewentualnego domku. Ja byłam zadowolona, a Lusia, jak należało się spodziewać, zawstydzona i zaniepokojona. Ale trzeba przyznać, dość prędko się ośmieliła, na tyle, że zaczęła się bawić z Alexem, który bardzo chce się z Lusią zaprzyjaźnić :)[/QUOTE]
Jak mój mąż wróci od córki, więc dopiero po 20 marca. Nie mam z kim sfory zostawić...:) A uczę etykiety zawodowej.
Alex to piesek tych Państwa? Brzmi fajnie :) Państwo chcą mieć dwa pieski , czy Alex to kot?
Pusto Ci się w domu zrobi pomimo Twoich psiaczków. Jak zawiozłam Pączka do koleżanki Iwonki to w domu było strasznie cicho i dziwnie.
To minie ale zawsze ma się takie wrażenie. Lusia z pewnością zdobywa sympatię, mi też bardzo przypadła do serca...Ona wzbudza macierzyńskie uczucia, nie rozumiem jak ktoś mógł ją skrzywdzić i wyrzucić.
A do Państwa się w końcu ośmieliła? Ja się zawsze strasznie boję pierwszych spacerów nowym domu. Dopasowane szelki są konieczne nigdy nie wiadomo czy piesek nie zechce uciec:( Oj wybacz mi te rady bo sama wiesz to lepiej ode mnie i przeszkolisz Państwa:)

Edited by ewu
Posted

[quote name='ewu']Jak mój mąż wróci od córki, więc dopiero po 20 marca. Nie mam z kim sfory zostawić...:) A uczę etykiety zawodowej.
Alex to piesek tych Państwa? Brzmi fajnie :) Państwo chcą mieć dwa pieski , czy Alex to kot?[/QUOTE]
Alex to syn Pani Lucyny :loveu:

Posted (edited)

[quote name='elik']Alex to syn Pani Lucyny :loveu:[/QUOTE]
Oj ale gafę strzeliłam.... :)))) No widzisz jaka ze mnie durna baba:)))))))))
Przegapiłam Twój wpis z poprzedniej strony, teraz doczytałam:)

Edited by ewu
Posted

[quote name='elik']Iwoniam bardzo Ci dziękuję. Czy możesz powiedzieć mi na PW co wiesz o tych ludziach i jak dawno powiedziałas im o Lusi ? Chodzi o to, czy ewentualnie w piątek dać konkretną odpowiedź w sprawie adopcji osobie, która chce adoptować Lusie, czy jeszcze poczekać :)
Już jest lepiej, z kazdym dniem staje się bardziej odważna :)
Zaproszenie na kawę ciągle aktualne, ekspres pod parą, razem z Lusią czekamy:)...[/QUOTE]

To samo powiedziałam ewu. Jeśli psiak wyraźnie się zmienił, to znaczy, że nauki nie poszły w las i mimo, że nie w myśl zasad (nie w domu ewu), warto było spróbować.[/QUOTE]

Przyjadę na pewno, ale sama widzisz jak to jest - czasem ciężko się zgrać.
Ty pewnie nie wiesz, ale ja od 2 dni poszukuję Koruni - tak, tej Koruni../ Mii
uciekła kobiecie i ta mi powiedziała dopiero po prawie 3 dniach!
Jutro znów wycieczka do Krzeszowic. Opadam z sił..
Już chyba nigdy nikomu nie dam psa..

[quote name='ewu']Oj stęskniłam się za Wami. Mam teraz zajęcia na takim 2- miesięcznym kursie. Maraton od rana do wieczora. Ale się cieszę bo zawsze lepiej mieć robotę:))))
Pączek bardzo dużo skorzystał. Jest coraz lepiej z sisianiem. Trochę mi nie wychodzi "siad" w czasie ubierania smyczy ale to przez moje sunie , które robią rwetes i jemu się to udziela.
Jejku Elu jak Ty przeżyjesz oddanie Lusi, trzymaj się dzielnie....
Jak się zrobi ładnie , to przyjadę do Krakowa i już Was zapraszam na kawę i ciacha. Dla Iwonki bez kremu żeby było bezpieczne a my zjemy wielkie, tłuste , słodkie i strasznie tuczące. Zrobimy się bardzo grube ale bardzo szczęśliwe:)))))[/QUOTE]

Elu - nie sugeruj się tymi ludźmi.
Jak się od razu nie odezwali w sprawie Lusi to nie ma co czekać. Jak się ją kocha, a kochać ją należy ! to os pierwszego wejrzenia! :)

Posted

[quote name='iwoniam']...
Przyjadę na pewno, ale sama widzisz jak to jest - czasem ciężko się zgrać.
Ty pewnie nie wiesz, ale ja od 2 dni poszukuję Koruni - tak, tej Koruni../ Mii
uciekła kobiecie i ta mi powiedziała dopiero po prawie 3 dniach!
Jutro znów wycieczka do Krzeszowic. Opadam z sił..
Już chyba nigdy nikomu nie dam psa..
Iwonko poryczałam się :placz: Korunia kochana. Specjalnie kupowałam tym psiakom odpowiednie szelki, mówiłam, prosiłam. Korunia kochana. Taka strachliwa dziewuszka, Gdzie ona teraz może być Bóg jeden wie. Iwonko jeśli mogę sie przydać, to jutro chętnie z Tobą pojadę szukać jej.

[quote name='iwoniam']...Elu - nie sugeruj się tymi ludźmi.
Jak się od razu nie odezwali w sprawie Lusi to nie ma co czekać. Jak się ją kocha, a kochać ją należy ! to os pierwszego wejrzenia! :)
I tak właśnie została pokochana. Pani zakochała się w jej spojrzeniu i w niedzielę Lusia pojedzie do swojego domku.
Iwonko, późno jest, ale wysyłam doi Ciebie SMSa. Jeśli nie śpisz, to go odbierzesz, a jeśli śpisz, to na pewno Cie nie obudzi. Odbierzesz go jutro.

W sprawie Koruni koniecznie trzeba wydrukować plakaty i porozwieszać w tamtej okolicy

Posted (edited)

Matko to straszne jak psiak zwieje....Elu uczul kochana nowy domek Lusi żeby bez szelek z dobrym zapięciem nie wyszli nawet na jeden krótki spacer.
Trzymam kciuki za Korunię... znajdź się maleńka:((
Swoją drogą beznadziejna postawa tej Pani.... trzy dni siedzieć cicho....:(

Edited by ewu
Posted

[quote name='ewu']Matko to straszne jak psiak zwieje....Elu uczul kochana nowy domek Lusi żeby bez szelek z dobrym zapięciem nie wyszli nawet na jeden krótki spacer.
Trzymam kciuki za Korunię... znajdź się maleńka:(([/QUOTE]
Każdy mój tymczas wychodzi z mojego domu z odpowiednimi szelkami. Maleńka tez już ma i to takie specjalne samochodowe.
Korunia i jej dwie koleżanki tez dostały pomimo, że były u mnie tylko kilka dni, a jedna z nich tylko dobę.
Co za babsko, żeby nie od razu powiadomić, tylko po kilku dniach. Nie wiadomo gzie ona teraz może być. Tak mi jej żal, gdzie ona biedna teraz przebywa. Ona tak sie bardzo bała, a jednak otworzyła sie do mnie w krótkim czasie.
Ożesz kurde. Taka delikatna sunia, bała się a pomimo tego, jak ją wyciągałam z zakamarka, to nie dziabnęła mnie.Ani grama agresji w niej nie było. Ale tak bardzo boi sie ludzi, że na pewno nie podejdzie do nikogo. Nie usnę dzisiaj na pewno :-(

Posted (edited)

[quote name='elik']Bardzo się martwię o Kore. Żal mi jej okrutnie :-([/QUOTE]
Elu co to za durna baba(sorry).......:angryy: To Ty kupujesz ekstra szelki a ona ich nie założyła, czy może tak wyszła sobie na spacerek bez nic....
Znam takich idiotów:mad:- bez smyczy i szelek do parku na festyn z nowym psiakiem, do dzisiaj go nie znaleźli -od roku.......:angryy:
W dobie telefonów dzwoni się na cito a nie po trzech dniach........:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
Udusiłabym babona:mad:
Może los będzie łaskawy i sunia się odnajdzie. Ogłoszenia warto porozlepiać.
Nie powinna być daleko. Pewnie się gdzieś zaszyła i boi:-(:-(:-(:-(

Edited by ewu
Posted (edited)

Jest, jest, jest :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
Iwonia powie pewnie dokładnie jak o było, ja dowiedziałam się o tym tak na szybko między jedną sprawą, a drugą w dodatku co trochu traciłyśmy zasięg.
Iwonka ją wypatrzyła i zamiast za nią latać, położyła się i jeśli dobrze usłyszałam, zawołała ją. Kora poznała Jej głos i natychmiast ze skomleniem przyleciała cała w skowronkach, że wreszcie jest ktoś, kogo ona zna, komu ufa, kto ją kocha i na pewno nie skrzywdzi.Oczywiście Iwonia Korę do samochodu i do domu.
Dobrze, że Korunia sie znalazła i że dzień się kończy, bo kto wie jakie i ile jeszcze błędów bym popełniła.
Wyobraźcie sobie, że rano, zanim jeszcze dowiedziałam się, że Iwonia znalazła Korę, adresowałam kopertę i miałam napisać Al... Bereza, ale moje myśli krążyły cały czas wokół Koruni i zamiast Bereza, napisałam Kartuzka :roll: i tak poszło. Było mi trochu głupio, kiedy pani Bereza zadzwoniła i powiedziała, że pękała ze śmiechu, gdy odebrała przesyłkę. Dobrze, że jej wydali. No Bereza skojarzyłam z Kartuzką, no i poszło :evil_lol: Na szczęście nie przykładam większej wagi do takich dupereli i też się uśmiałam jak mi o tym powiedziała - już wiedziałam, że Kora się odnalazła :lol:


Iwonko, to dla Ciebie za Korunię i całą resztę


Edited by elik
Posted

[quote name='elik']jest, jest, jest :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
Iwonia powie pewnie dokładnie jak o było, ja dowiedziałam się o tym tak na szybko między jedną sprawą, a drugą w dodatku co trochu traciłyśmy zasięg.
Iwonka ją wypatrzyła i zamiast za nią latać, położyła się i jeśli dobrze usłyszałam, zawołała ją. Kora poznała jej głos i natychmiast ze skomleniem przyleciała cała w skowronkach, że wreszcie jest ktoś, kogo ona zna, komu ufa, kto ją kocha i na pewno nie skrzywdzi.oczywiście iwonia korę do samochodu i do domu.
Dobrze, że korunia sie znalazła i że dzień się kończy, bo kto wie jakie i ile jeszcze błędów bym popełniła.
Wyobraźcie sobie, że rano, zanim jeszcze dowiedziałam się, że iwonia znalazła korę, adresowałam kopertę i miałam napisać al... Bereza, ale moje myśli krążyły cały czas wokół koruni i zamiast bereza, napisałam kartuzka :roll: I tak poszło. Było mi trochu głupio, kiedy pani bereza zadzwoniła i powiedziała, że pękała ze śmiechu, gdy odebrała przesyłkę. Dobrze, że jej wydali. No bereza skojarzyłam z kartuzką, no i poszło :evil_lol: Na szczęście nie przykładam większej wagi do takich dupereli i też się uśmiałam jak mi o tym powiedziała - już wiedziałam, że kora się odnalazła :lol:
Hurrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrra !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:))))))))))))))))))))))

Posted (edited)

Jejku jak dobrze, co za ulga. Biedna maleńka wyobrażam sobie co przeżywała. Oj kamień z serca....:)
Elu a z tą Berezą to świetny numer:))))))))))))))

Edited by ewu
Posted

[quote name='ewu']Jejku jak dobrze, co za ulga. Biedna maleńka wyobrażam sobie co przeżywała. Oj kamień z serca....:)
Elu a z tą Berezą to świetny numer:))))))))))))))[/QUOTE]
Noooo, ale przez moment było mi głupio :oops:
Biedna Korunia, tyle dni błąkała się o głodzie i chłodzie, ale krążyła wokół miejsca, gdzie ostatni raz widziała ukochaną Iwonkę. Mądre psisko, wiedziało, że Iwonka jej tam nie zostawi :loveu:

Posted

[quote name='elik']Noooo, ale przez moment było mi głupio :oops:
Biedna Korunia, tyle dni błąkała się o głodzie i chłodzie, ale krążyła wokół miejsca, gdzie ostatni raz widziała ukochaną Iwonkę. Mądre psisko, wiedziało, że Iwonka jej tam nie zostawi :loveu:[/QUO


Genialna sunia... Serce pęka jak się myśli ile takich Koruń nie doczeka się swojej Iwonki:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...