RuletkaK Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 i ja tez mocno, baardzo mocno trzymam kciuki! Quote
marra Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Ojej chwilę mnie nie było a tu taki kryzys ! kurcze co się dzieje ostatnio, same choroby...trzymam mocno kciuki ! Quote
Tymonka Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 MALWA napisał(a):Ania - o której możesz coś wiedzieć? Mam dzwonić o 21 , wtedy będą wyniki krwi , oszaleje chyba do tej 21 ,to będzie decydujący moment , jeśli kreatynina i mocznik nie spadły to znaczy , że nerki nie podjęły pracy i szanse są właściwe zerowe , jeśli spadły to znaczy , że szansa na wyzdrowienie jest większa niż była . Quote
MALWA Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Anja2201 napisał(a):Mam dzwonić o 21 , wtedy będą wyniki krwi , oszaleje chyba do tej 21 ,to będzie decydujący moment , jeśli kreatynina i mocznik nie spadły to znaczy , że nerki nie podjęły pracy i szanse są właściwe zerowe , jeśli spadły to znaczy , że szansa na wyzdrowienie jest większa niż była . To czekamy teraz do 21.00... Strasznie mi żal Erra, tyle wycierpiał biedak, ludzie mu pomogli, i teraz jeszcze to paskudztwo, a tfu. Czytałam kiedyś historię Duszka na watku, który założyła mu nesca. Niestety Duszka juz nie ma, przegrał, i to chyba z mocznicą.... Quote
Cantadorra Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Już tak niewiele zostało do 21. Zaczynam się bać wchodzić na niektóre wątki, oby ten przełamał fatum......... Quote
Tymonka Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 dzwoniłam , wyników jeszcze nie ma , mam dzwonić o 23 . Ja chyba oszaleję do tej 23 , cały dzień o niczym innym nie myślę . Dowiedziałam się tyle ,że maluch nadal nie wymiotuje i jest bardziej kontaktowy . Quote
Cantadorra Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Cholerka, jak ja nie lubię czekać. Najważniejsze, że nie wymiotuje i jest kontaktowy. To dobry znak, prawda? Dobry znak. Quote
Alicja Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 ......nadal :kciuki: ....musi mu się udać Quote
Tymonka Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 Cantadorra napisał(a):Cholerka, jak ja nie lubię czekać. Najważniejsze, że nie wymiotuje i jest kontaktowy. To dobry znak, prawda? Dobry znak. Jak rano usłyszałam ,że sika sam dużo i nie wymiotuje to do góry skakałam choć lekarz kazał się nie cieszyć . To musi być dobry znak ! Ja też nienawidzę czekać w takich przypadkach , ja bym mu tą krew badała najchętniej co godzinę. Quote
MALWA Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Jeszcze pół godziny i będziemy wiedziały co z Errem... Quote
Tymonka Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 mamy się nie cieszyć , stan nadal jest bardzo zły , ale kreatynina i mocznik spadły :) Kreatynina z 11,3 na 7,3 Mocznik z 590 na 550 Ten mocznik mnie bardzo martwi bo sieje spustoszenie w organizmie , ale cieszę się , że jest niewielka , ale poprawa . Następne badania w poniedziałek . Jutro spróbują mu dać jeść , bo od wczoraj nie wymiotuje . Kciuki nadal bardzo potrzebne . Quote
Cantadorra Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 To cieszymy się rozsądnie i trzymamy mocno kciuki. Dzięki Anja na info. Quote
Beatkaa Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Trzymamy nieustannie kciuki !! Małymi kroczkami...niech tylko się uda ! Quote
Tymonka Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 znalazłam coś takiego : http://www.lcmz.pl/pokaz.php?co=hemodializa.txt co myślicie ? Quote
piescofajnyjest Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 ja tez mysle nieustannie........... Quote
Tymonka Posted February 11, 2012 Author Posted February 11, 2012 dzwoniłam do kliniki , znów nastąpiło pogorszenie , wróciły wymioty :( lekarze nie dają mu już szans , mam wrażenie , że lekarze już by go odłączyli od kroplówki , ale nie robią tego bo ja się upieram :( Rozmawiałam z Ocelot , czekamy do następnych wyników , jeśli nie będzie znacznego spadku mocznika i kreatyniny , trzeba podjąć decyzję , nie możemy go męczyć w nieskończoność ,chciała bym go jeszcze zabrać chociaż na jeden dzień do domu , ale nie wiem czy go tym jeszcze bardziej nie umęczę :(:(:( Chyba zaczynam tracić nadzieję , nie daje rady już :( Quote
Cantadorra Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Tak mi przykro,,,, a nuż coś dobrego się wydarzy..... Err, trzymaj się, proszę........ Quote
Alicja Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 przykro mi ..... widocznie tak musi już być :( Quote
Tymonka Posted February 11, 2012 Author Posted February 11, 2012 Czemu to jest takie niesprawiedliwe , czemu to nie ta bestia która go tak załatwiła teraz walczy o życie , nic nie ma sensu :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.