Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 478
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wspaniale, ze operacja się udała, i pies będzie żył ze sprawnymi łapami!

A co z kosztami 1.800 zł? Kto ma je pokryć? Czy te koszty wzięła na siebie fundacja, która przejęła psiaka?

Posted

MALWA napisał(a):
Wspaniale, ze operacja się udała, i pies będzie żył ze sprawnymi łapami!

A co z kosztami 1.800 zł? Kto ma je pokryć? Czy te koszty wzięła na siebie fundacja, która przejęła psiaka?

Malwa fundacja nam użyczyłą konta i patronatu. O pieniążki musimy się my starać.
Fundacja została poproszona o numer konta, żeby było wiarygodnie, nie sądzę, żeby dysponowała takimi kwotami. Zresztą Fundacja działa w Opolu, Err jest w Tomaszowie, nie raz nam już Fioletowy Pies pomógł i pomaga, ale nie chcemy zwalać jej na głowę az takich finansów.

Koszty operacji mamy pokryć my.

Posted

ocelot napisał(a):
Malwa fundacja nam użyczyłą konta i patronatu. O pieniążki musimy się my starać.
Fundacja została poproszona o numer konta, żeby było wiarygodnie, nie sądzę, żeby dysponowała takimi kwotami. Zresztą Fundacja działa w Opolu, Err jest w Tomaszowie, nie raz nam już Fioletowy Pies pomógł i pomaga, ale nie chcemy zwalać jej na głowę az takich finansów.

Koszty operacji mamy pokryć my.



Rozumiem. Myślałam, że jak opiekę nad psem przejmuje fundacja, to przejmuje również koszty. Nie do końca wcześniej to rozumiałam.

Myśłalam, ze tu na dogo zbieramy deklaracje na hotelik u Ani, do którego po operacji pies wróci. Bo wróci prawda?

Posted

MALWA napisał(a):
Rozumiem. Myślałam, że jak opiekę nad psem przejmuje fundacja, to przejmuje również koszty. Nie do końca wcześniej to rozumiałam.

Myśłalam, ze tu na dogo zbieramy deklaracje na hotelik u Ani, do którego po operacji pies wróci. Bo wróci prawda?

Fundacja Fioletowy Pies od lat pomaga tomaszowskiemu schronisku. Pomaga w adopcjach, kupuje karmę, od lat utrzymuje nasze dwa psy w hotelu.
Nie smiałabym prosić o zapłacenie takiej faktury. Poprosiłam o użyczenie konta, zeby publicznie na fb można było podać. A to wiąże się z tym, że Era musi przejść teoretycznie pod opiekę tejże fundacji, co nie zwalnia mnie czy Ani z obowiązku dbania i zbierania finansów na Erę.

Nie miałbym tego zrzucić na kogoś

Posted

MALWA, fundacja też musi jakoś pieniądze wyżebrać, nie prowadzi działalności gospodarczej i nie dostaje dotacji, więc skąd miałaby wziąć pieniądze na leczenie Erra?

Ocelot, oczywiście że zrobię allegro cegiełkowe. Jest duży odzew na aukcje psów z Różana to i Err będzie miał sporo wejść.

Posted

Selenga napisał(a):
MALWA, fundacja też musi jakoś pieniądze wyżebrać, nie prowadzi działalności gospodarczej i nie dostaje dotacji, więc skąd miałaby wziąć pieniądze na leczenie Erra?

Ocelot, oczywiście że zrobię allegro cegiełkowe. Jest duży odzew na aukcje psów z Różana to i Err będzie miał sporo wejść.

Bardzo Ci dziękuję:)

Posted

Ania wiezie era do domu po operacji. jest bardzo biedny. Nie reaguje na nic, ale to chyba za sprawą morfiny, którą dostał. Dokładnie wypis Wam opisze później. Koszty to 1893 zł. le najważniejsze, że Err żyje.

Posted

Err już w domu , strasznie biedny , popiskuje , ale dopiero o 24 mogę mu dać kolejną dawkę morfiny . Wymiotował trochę , ale już jest ok . Dzisiaj śpimy razem w łazience (znaczy on na posłaniu ja na materacu :) ) Ma niską temperaturę , dogrzewam go termoforem . Miał połamane 4 kości , wszystko pięknie poskładane , jutro postaram się zdjęcia wrzucić .

Koszt operacji + leczenie 1893 zł + koszt leków (jutro mi mój wet dowiezie kroplówki , antybiotyk i przeciwbólowe ) nie wiem jaki będzie koszt , wet jutro poda też kroplówkę i obejrzy malucha .

Zrbiłam dzisiaj zbiórkę i zarobiłam 250 zł :)

100 zł od państwa którzy adoptowali ode mnie psiaka
100 zł od naszego psiego aniołka kochanego który chce zostać anonimowy
i 50 zł od mojego wujka Ryszarda J. któremu bardzo dziękuję za wspaniałe serce okazane psince :)

Posted

Chwilkę mnie tu nie było a tu takie zmiany, Era okazała się Errem i w dodatku nie jest psem spod krzyża. Cieszę się że psinka już po operacji grzeje się w ciepełku. Swoją deklarację przeleję po 10. A co z suczką spod krzyża ?

Posted

Err nocy właściwie nie przespał do 3 musiałam go przytulać bo jak tylko się odsunęłam to płakał , bardzo potrzebuje bliskości człowieka , co jakiś czas wymiotuje , ale zaczął pić wodę , wydaje mi się silniejszy niż wczoraj dźwiga główkę i zdrową łapką próbuje zdjąć kołnierz . Koło południa przyjedzie wet to będę wiedziała więcej .

Teraz zdjęcia :




Posted

Był , podał leki przeciw bólowe , antybiotyk i kroplówkę , stan psa stabilny , ale jest bardzo słaby . Zostawił leki na jutro . Koszt 50 zł ( leki + wizyta domowa )
Wet stwierdził , że noga poskładana super , nawet jak by zaczął na niej stawać (pies , nie wet ) to nic się nie powinno stać , ale ruch mam ograniczać do 0 . Obejrzał wyniki krwi , nie są wcale takie super , wątroba kiepska i mocznik za duży , za to kreatynina w normie . Parę dni po skończeniu antybiotyku należy powtórzyć badania krwi .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...