basiunia131 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Ja również czekam na wieści... oby dobre... Quote
margoth137 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 zagglądam do Momula i drapaki przesyłam.... Quote
Tymonka Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 Właśnie rozmawiałam z lekarzem , stan psa jest stabilny , ale nadal b. zły , poziom kreatyniny i mocznika spada , ale uszkodzenie nerek jest b. duże , do tego dochodzi żółtaczka , zapalenie woreczka żółciowego i zapalenie pęcherza , dziś dostał bardzo dużo nowych leków , do jutra czekamy , koło 12 będą robić kolejne badania , które będą podstawą do decyzji o dalszym leczeniu , pan doktor jest pod wrażeniem ogromnej woli życia jaką Momo ma w sobie , dlatego chce walczyć , mówił ,że ten pies cały czas pokazuje , że chce żyć , ale jeśli nie będzie poprawy w jutrzejszych wynikach to trzeba się zastanowić co dalej bo pies jest cały chory . Jeśli uda nam się wyleczyć nerki to będzie dostawał leki i preparaty mające wytwarzać nowe (chyba ) komórki w nerce , ma to na celu zwiększenie powierzchni filtrującej . Teraz wątroba , to da się naprawić w 100 % , woreczek żółciowy też . Reasumując , jeśli uda się Momo wyleczyć to nerki i tak zawsze będą słabe , do końca życie będzie dostawał leki i dietę niskobiałkową , ale może pożyć jeszcze kilka ładnych lat szczęśliwie , bez bólu i komfortowo . Wątrobę będzie trzeba wspomagać , będzie też dostawał enarenal na obniżenie ciśnienia . Uszkodzenie nerek i wątroby nastąpiło najprawdopodobniej na skutek urazu , a podobno nie było uszkodzeń wewnętrznych :angryy::angryy: A teraz o klinice , jestem pod dużym wrażeniem , lekarze profesjonalni , a;e też ludzcy , pan doktor fachowo opowiadał 20 minut o stanie Momo ,a później kolejne 10 minut tak po ludzku , cierpliwie odpowiadał na wszystkie moje pytania i przede wszystkim widać ,że dobro psa i jego wygoda też jest dla nich ważna , zacewnikowali go ,żeby się nie moczył . Quote
Cantadorra Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 To przynajmniej wszystko wiemy i jest w dobrych rękach........ Quote
Selenga Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Bałam się zajrzeć, ale skoro jest w fachowych rękach i chłopak chce żyć, to jest szansa. Mocno trzymam kciuki. Quote
Tymonka Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 Anja2201 napisał(a):Bazarek dla Momo : http://www.dogomania.pl/threads/223260-Walczymy-o-%C5%BCycie-MOMO-wyp%C5%82ucz-jego-nerki-i-uratuj-mu-%C5%BCycie-!!!!?p=18656806#post18656806 Zaglądajcie i podnoście , a może ktoś chciał by porozsyłać zaproszenia ? Quote
EVA2406 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Selenga napisał(a):Bałam się zajrzeć, ale skoro jest w fachowych rękach i chłopak chce żyć, to jest szansa. Mocno trzymam kciuki. Ja też :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
azalia Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Najważniejsze,że jest wola życia i nadzieja. Zastanawiam się nad tym,jak wyglądały wyniki Momo przed operacją łapek, bo chyba były robione.Anju,zapytaj lekarza,czy nerki mogły ulec uszkodzeniu w trakcie operacji w wyniku np.narkozy,tak sugerowali tamci weci. Quote
Tymonka Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 azalia napisał(a):Najważniejsze,że jest wola życia i nadzieja. Zastanawiam się nad tym,jak wyglądały wyniki Momo przed operacją łapek, bo chyba były robione.Anju,zapytaj lekarza,czy nerki mogły ulec uszkodzeniu w trakcie operacji w wyniku np.narkozy,tak sugerowali tamci weci. Lekarze w Lublinie twierdzą , że raczej było to uszkodzenie podczas wypadku , ale wyniki przed operacją są niezłe , teraz to już chyba nie ma co dochodzić jak to było , tylko modlić się , żeby momo wyzdrowiał Quote
Paula95 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Anja2201 napisał(a):Zaglądajcie i podnoście , a może ktoś chciał by porozsyłać zaproszenia ? Zaraz się za to zabieram. Miałam już wczoraj rozsyłać, ale nie dałam rady. Quote
jubu Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Pisałem już wcześniej do anja2201 PW. Momo przejechał całą drogę bardzo spokojnie. Wygrzebał się tylko o kocyka i ułożył wygodniej. Nie sikał i nie wymiotował. Czekając w lecznicy w Lublinie wykazywał wielki spokój i grzecznie dawał się oglądać Panu Doktorowi (który żółtaczkę zdiagnozował od pierwszego wejzenia - podejżewał, że jest to wynik urazów w wypadku). Cała lecznica (włączając w to personel) robi bardzo dobre, profesjonalne wrażenie. Mam nadzieję, że lubelscy weci będą mogli temy miłemu burkowi pomóc. Z całej siły trzymam za Momo kciuki. Quote
ocelot Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Ważne, ze chce żyć, że ma oddanych ludzi wokół siebie. Quote
Kava Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Anja2201 napisał(a):Właśnie rozmawiałam z lekarzem , stan psa jest stabilny , ale nadal b. zły , poziom kreatyniny i mocznika spada , ale uszkodzenie nerek jest b. duże , do tego dochodzi żółtaczka , zapalenie woreczka żółciowego i zapalenie pęcherza , dziś dostał bardzo dużo nowych leków , do jutra czekamy , koło 12 będą robić kolejne badania , które będą podstawą do decyzji o dalszym leczeniu , pan doktor jest pod wrażeniem ogromnej woli życia jaką Momo ma w sobie , dlatego chce walczyć , mówił ,że ten pies cały czas pokazuje , że chce żyć , ale jeśli nie będzie poprawy w jutrzejszych wynikach to trzeba się zastanowić co dalej bo pies jest cały chory . Jeśli uda nam się wyleczyć nerki to będzie dostawał leki i preparaty mające wytwarzać nowe (chyba ) komórki w nerce , ma to na celu zwiększenie powierzchni filtrującej . Teraz wątroba , to da się naprawić w 100 % , woreczek żółciowy też . Reasumując , jeśli uda się Momo wyleczyć to nerki i tak zawsze będą słabe , do końca życie będzie dostawał leki i dietę niskobiałkową , ale może pożyć jeszcze kilka ładnych lat szczęśliwie , bez bólu i komfortowo . Wątrobę będzie trzeba wspomagać , będzie też dostawał enarenal na obniżenie ciśnienia . Uszkodzenie nerek i wątroby nastąpiło najprawdopodobniej na skutek urazu , a podobno nie było uszkodzeń wewnętrznych :angryy::angryy: A teraz o klinice , jestem pod dużym wrażeniem , lekarze profesjonalni , a;e też ludzcy , pan doktor fachowo opowiadał 20 minut o stanie Momo ,a później kolejne 10 minut tak po ludzku , cierpliwie odpowiadał na wszystkie moje pytania i przede wszystkim widać ,że dobro psa i jego wygoda też jest dla nich ważna , zacewnikowali go ,żeby się nie moczył . witam , dziekuje za zaproszenie w grudniu byl moj psiak chory na zoltaczke, i mial fatalne wyniki watrobowe leczylam go intensywnie.... najpierw kroplowki, do wyplukania watroby i nerek, antybiotyk i dodatkowo dostawal homeopatyczne srodki wzmacniajace prace watroby do tego naturalnie scisla dieta watrobowa... po czterech tygodniach wyniki badania krwi zaskoczyly nawet vetke. choroba sie calkowicie wycofala mam jeszcze te lekarstwa Amoxi-Clavulan ( Stada 500/125mg 8 Tabletek Amoxival 200mg 8 Tabl oraz Lycopodium C3 tabletki 250mg i krople Notakehl D5 - kropli pozostalo niewiele jakbyscie chcialy moge przeslac.... pozdr. i trzymam kciuki za Momo aby jak najszybciej doszedl do zdrowia Quote
Beatkaa Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Trzymam kciuki za Momo nieustannie... Quote
EVA2406 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 I ja wpadam w odwiedziny z nadzieją na poprawę. Quote
Tymonka Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 Dzwonił przed chwilą pan doktor , wyniki się poprawiły , kreatynina spadła do 2,33 , reszty nie pamiętam , tam nie mierzą mocznika tylko BUN (to samo ale inaczej się mierzy i nie umiem sobie tego przeliczyć ) ale spadło o jedną jednostkę , bilirubina też spadła o jedną jednostkę od wczorajszego popołudnia :) A co najważniejsze , maluch wszamał (pierwszy raz od ponad dwóch tygodni ) miseczkę karmy - niedobrej suchej karmy dla nerkowców i dopominał się jeszcze ale ze względu na to ,że nie jadł od dwóch tygodni trzeba dawkować jedzenie po troszeczku . Kolejne wynik będą w poniedziałek . Quote
Kava Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Anja2201 napisał(a):Dzwonił przed chwilą pan doktor , wyniki się poprawiły , kreatynina spadła do 2,33 , reszty nie pamiętam , tam nie mierzą mocznika tylko BUN (to samo ale inaczej się mierzy i nie umiem sobie tego przeliczyć ) ale spadło o jedną jednostkę , bilirubina też spadła o jedną jednostkę od wczorajszego popołudnia :) A co najważniejsze , maluch wszamał (pierwszy raz od ponad dwóch tygodni ) miseczkę karmy - niedobrej suchej karmy dla nerkowców i dopominał się jeszcze ale ze względu na to ,że nie jadł od dwóch tygodni trzeba dawkować jedzenie po troszeczku . Kolejne wynik będą w poniedziałek . bedzie dobrze...idzie z gorki.... a ta karma faktycznie niedobra jest... wspolczuje malemu....jakby byla mozliwosc ugotowac mu troche ryzu z chudym kurczakiem to byloby wspaniale.... jest ktoras z cioteczek w poblizu? i moglaby mu cos takiego podrzucic? Quote
EVA2406 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Kava napisał(a):bedzie dobrze...idzie z gorki.... a ta karma faktycznie niedobra jest... wspolczuje malemu....jakby byla mozliwosc ugotowac mu troche ryzu z chudym kurczakiem to byloby wspaniale.... jest ktoras z cioteczek w poblizu? i moglaby mu cos takiego podrzucic? ale ta karma jest korzystniejsza .......wiem, że niedobra, ale.......... Jak dobrze, że już ten pierwszy maleńki krok zrobiony. Quote
Kava Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 EVA2406 napisał(a):ale ta karma jest korzystniejsza .......wiem, że niedobra, ale.......... Jak dobrze, że już ten pierwszy maleńki krok zrobiony. znamy to z autopsji... dlatego wlasnie dawalam raz dziennie sucha a raz ryz z kurczakiem.... P.S. zapomnialam dodac, ze to tez z zalecenia vetki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.