MagdaH Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 A jeśli pies da sie złapac? co dalej? miejscowy schron jakiś konkretny i kumaty? czy raczej DT? Quote
eliza_sk Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 MagdaH napisał(a):A jeśli pies da sie złapac? co dalej? miejscowy schron jakiś konkretny i kumaty? czy raczej DT? Kilka postów wyżej pisałam, że w całym województwie jest tylko jeden schron - tylko i wyłącznie dla Kielc. Quote
Viris Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Jestem, dopiero co wróciłam. Zaraz przeczytam wszystkie posty. Udało się sunię złapać, psa nakarmiłyśmy. Sunia dla odmiany dzisiaj sama praktycznie wepchała mi sie na ręce (wczoraj nie dała się dotknąć). Dla psa szukam miejsca - zaraz poczytam czy ktoś się zgodził - bo dzisiaj praktycznie nie było mnie w domu. Zaraz będą zdjęcia, jednak Fifi strasznie zaaferowana jest mieszkaniem i nie da się złapać w kadrze, jutro prawdopodobnie będę miała pomoc przy zdjęciach to będzie lepiej. Ja jestem spuchnięta - niestety jestem na Fifi uczulona i to kosmicznie. Tak czy siak - NIE UWIERZYCIE jak zobaczycie zdjęcia ;D Quote
farmerka63 Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 "Sama się wepchała na ręce " - oj, chyba biedulce ostatnia lodowata noc dała do myślenia ... Viris - mimo alergii wytrzymasz do soboty ? Bierzesz jakieś antyhistaminy, wapno ? Quote
Viris Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Nie wezmę leków, bo muszę jeszcze popracować - a po lekach padnę na amen. Idę się wyszorować, żeby zmyć z siebie wszędobylskie włosie Fifi. Wytrzymać muszę, nie mam wyjścia. Biała odpicowana śpi mi właśnie na stopach ;D Quote
Bogusik Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Teraz trafiłam na wątek i bardzo się cieszę Viris,że udało się jakoś małą "odłowić"Już nie będzie dzisiaj spać na mrozie...czekam też na zdjęcia... Quote
Bogusik Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Ach już jest...Prześliczna jest!To chyba nie ona...bo nic nie ma wspólnego z poprzednimi zdjęciami!Chyba jakaś podmianka...?! Quote
farmerka63 Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 No i banerek się nam pięknie zdezaktualizował :loveu::loveu::loveu: Śliczny ten alergenik :D:D:D Quote
Majaa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Piekności ta mała !!! Viris napisał(a):Wytrzymać muszę, nie mam wyjścia. Biała odpicowana śpi mi właśnie na stopach ;D Masz wyjście i może w sumie łatwiej będzie to wszystko zgrać. Dawaj jutro do mnie do domu suczynę, a nie do firmy, jak było w pierwszej opcji DT. My jedną noc przetrwamy bez problemu z rozdzielonymi sukami, a TZ w sobotę będzie miał o jeden problem pakowania transportera mniej Quote
wieso Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 o rany !!!!!!! to ta sama ? jak dobrze ze bedzie spala w ciepelku :) biedna dzielna Viris !!! Quote
Viris Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Majaaa dzięki bo kapie mi z nosa i łzy mi same lecą z oczu. Daj znać o której. Aha ja mam niestety tylko koci/szczenięcy transporter. Miałam mieć dzisiaj lepszą klatkę, żeby komfortowo się Fifi jechało - ale nie udało mi się załatwić. Nie wiem skąd załatwić większy, czy na taką trasę ten nie będzie za mały (Fifi się tam mieści bez problemu, ale raczej na leżąco niż na stojąco). Quote
Viris Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Idę do garażu, żeby mi samochód nie umarł. Trzymajcie kciuki, żeby białe odpicowane mi nie zjadło własnego psa, łóżka, domu itp Quote
dorobella Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 To jak długo ten biedny psiak musiał się błąkać :( Dużo kciuków :) Quote
moni12 Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Jestem u malizny . Cudna . Tak mi się serce kraje jak pomyślę o wszystkich psiakak w te mrozy uwiązanych przy lichych budach lub zupełnie bezpańskich.Dobrze ,ze jej sie udało , a taka ślicznota szybko domek znajdzie. Quote
karolina_g_k Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Viris, dziekuję za wiadomości :) W sobote mikropsy czekaja na Mikro Fifi ;) Ona ma zgryz jak moja ukochana Szczęka :) Quote
Majaa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Viris napisał(a):Majaaa dzięki bo kapie mi z nosa i łzy mi same lecą z oczu. Daj znać o której. Aha ja mam niestety tylko koci/szczenięcy transporter. Miałam mieć dzisiaj lepszą klatkę, żeby komfortowo się Fifi jechało - ale nie udało mi się załatwić. Nie wiem skąd załatwić większy, czy na taką trasę ten nie będzie za mały (Fifi się tam mieści bez problemu, ale raczej na leżąco niż na stojąco). W sumie to wszystko jedno, byle po 14tej. Chyba że wcześniej do pracy mi dowieziesz. Dobrze by tylko było, żebyś zabrała po drodze kontener mrs.ka z Ostrowca (dogadajcie się, co i jak, kontener jest podobno kilkaset metrów od Twojego domu). Drugi postaram się załatwić, a jak się nie uda to mój koci (spory) wysłużony jest gotowy do podróży. Ok. 1,5 h drogi nie tragedia Quote
Ziutka Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Fifi jest prześliczna :loveu: Virisku, jak zwykle kawał dobrej roboty zrobiłaś :Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
Viris Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Ten kontener jest na drugim końcu miasta - ale podjadę tam, już rozmawiałam z mrs.ka :) Fifi niestety dwa razy właśnie zwymiotowała. Jutro pojedziemy znowu do weta - zbadamy jeszcze raz (dzisiaj przez te dredy, odławianie w mrozie i transport i stresy nie było za bardzo sensu, doktor oczywiście ją osłuchał, obejrzał). Zwalam to na stresy dnia dzisiejszego no i to, że troszkę dziewczynkę nakarmiłyśmy zanim capnęłyśmy i wystresowałyśmy jeszcze - więc mam nadzieję że to się już nie zdarzy i że będzie jutro wszystko dobrze. Quote
Majaa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Viris napisał(a):Ten kontener jest na drugim końcu miasta - ale podjadę tam, już rozmawiałam z mrs.ka :) Takie miałam obawy, znając orientację w terenie mrs.ka - dlatego napisałam "podobno" Musi być z dziewczynką dobrze i już Napewno się trochę uspokoi, wyciszy, zagrzeje ........... Będzie ok! Musi być i już ;) Quote
dorobella Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Moja sucz przez ponad rok wymiotowała po każdym posiłku, tam gdzie była dostawała porcje jak dla chomika i cebulę, żeby nie urosła duża. U mnie była na filetach z kurczaka, ryżu rozgotowanym i marchewce. Potem żołądek się przyzwyczaił. Nie wiadomo co ile dni jadła. Quote
Viris Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Na pewno ostatnio jadła codziennie, ale wczoraj widziałam że w jedzeniu były jakieś gotowane kości na przykład - więc mogło coś zaszkodzić. No nic, dzisiaj jest już tylko woda do picia. Zobaczymy jak będzie rano. Śpimy w różowej bluzie (zaraz ją zdejmę bo ciepło w mieszkaniu jest wystarczająco). Quote
MagdaH Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 eliza_sk napisał(a):Kilka postów wyżej pisałam, że w całym województwie jest tylko jeden schron - tylko i wyłącznie dla Kielc. Żesz, niedobrze, myslałam, ze przynajmniej jakis punkt przetrzymań albo jakieś mikro-tyci-schronisko...a tu jak sie nie obrócisz - doopa zawsze z tyłu:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.