Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 216
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MagdaH napisał(a):
A jeśli pies da sie złapac? co dalej? miejscowy schron jakiś konkretny i kumaty? czy raczej DT?



Kilka postów wyżej pisałam, że w całym województwie jest tylko jeden schron - tylko i wyłącznie dla Kielc.

Posted

Jestem, dopiero co wróciłam. Zaraz przeczytam wszystkie posty. Udało się sunię złapać, psa nakarmiłyśmy. Sunia dla odmiany dzisiaj sama praktycznie wepchała mi sie na ręce (wczoraj nie dała się dotknąć). Dla psa szukam miejsca - zaraz poczytam czy ktoś się zgodził - bo dzisiaj praktycznie nie było mnie w domu.

Zaraz będą zdjęcia, jednak Fifi strasznie zaaferowana jest mieszkaniem i nie da się złapać w kadrze, jutro prawdopodobnie będę miała pomoc przy zdjęciach to będzie lepiej.

Ja jestem spuchnięta - niestety jestem na Fifi uczulona i to kosmicznie. Tak czy siak - NIE UWIERZYCIE jak zobaczycie zdjęcia ;D

Posted

Nie wezmę leków, bo muszę jeszcze popracować - a po lekach padnę na amen. Idę się wyszorować, żeby zmyć z siebie wszędobylskie włosie Fifi.
Wytrzymać muszę, nie mam wyjścia. Biała odpicowana śpi mi właśnie na stopach ;D

Posted

Piekności ta mała !!!

Viris napisał(a):
Wytrzymać muszę, nie mam wyjścia. Biała odpicowana śpi mi właśnie na stopach ;D
Masz wyjście i może w sumie łatwiej będzie to wszystko zgrać. Dawaj jutro do mnie do domu suczynę, a nie do firmy, jak było w pierwszej opcji DT. My jedną noc przetrwamy bez problemu z rozdzielonymi sukami, a TZ w sobotę będzie miał o jeden problem pakowania transportera mniej

Posted

Majaaa dzięki bo kapie mi z nosa i łzy mi same lecą z oczu. Daj znać o której. Aha ja mam niestety tylko koci/szczenięcy transporter. Miałam mieć dzisiaj lepszą klatkę, żeby komfortowo się Fifi jechało - ale nie udało mi się załatwić. Nie wiem skąd załatwić większy, czy na taką trasę ten nie będzie za mały (Fifi się tam mieści bez problemu, ale raczej na leżąco niż na stojąco).

Posted

Jestem u malizny . Cudna . Tak mi się serce kraje jak pomyślę o wszystkich psiakak w te mrozy uwiązanych przy lichych budach lub zupełnie bezpańskich.Dobrze ,ze jej sie udało , a taka ślicznota szybko domek znajdzie.

Posted

Viris napisał(a):
Majaaa dzięki bo kapie mi z nosa i łzy mi same lecą z oczu. Daj znać o której. Aha ja mam niestety tylko koci/szczenięcy transporter. Miałam mieć dzisiaj lepszą klatkę, żeby komfortowo się Fifi jechało - ale nie udało mi się załatwić. Nie wiem skąd załatwić większy, czy na taką trasę ten nie będzie za mały (Fifi się tam mieści bez problemu, ale raczej na leżąco niż na stojąco).

W sumie to wszystko jedno, byle po 14tej. Chyba że wcześniej do pracy mi dowieziesz. Dobrze by tylko było, żebyś zabrała po drodze kontener mrs.ka z Ostrowca (dogadajcie się, co i jak, kontener jest podobno kilkaset metrów od Twojego domu). Drugi postaram się załatwić, a jak się nie uda to mój koci (spory) wysłużony jest gotowy do podróży. Ok. 1,5 h drogi nie tragedia

Posted

Ten kontener jest na drugim końcu miasta - ale podjadę tam, już rozmawiałam z mrs.ka :)

Fifi niestety dwa razy właśnie zwymiotowała. Jutro pojedziemy znowu do weta - zbadamy jeszcze raz (dzisiaj przez te dredy, odławianie w mrozie i transport i stresy nie było za bardzo sensu, doktor oczywiście ją osłuchał, obejrzał).

Zwalam to na stresy dnia dzisiejszego no i to, że troszkę dziewczynkę nakarmiłyśmy zanim capnęłyśmy i wystresowałyśmy jeszcze - więc mam nadzieję że to się już nie zdarzy i że będzie jutro wszystko dobrze.

Posted

Viris napisał(a):
Ten kontener jest na drugim końcu miasta - ale podjadę tam, już rozmawiałam z mrs.ka :)

Takie miałam obawy, znając orientację w terenie mrs.ka - dlatego napisałam "podobno"
Musi być z dziewczynką dobrze i już
Napewno się trochę uspokoi, wyciszy, zagrzeje ........... Będzie ok! Musi być i już ;)

Posted

Moja sucz przez ponad rok wymiotowała po każdym posiłku, tam gdzie była dostawała porcje jak dla chomika i cebulę, żeby nie urosła duża. U mnie była na filetach z kurczaka, ryżu rozgotowanym i marchewce. Potem żołądek się przyzwyczaił.

Nie wiadomo co ile dni jadła.

Posted

Na pewno ostatnio jadła codziennie, ale wczoraj widziałam że w jedzeniu były jakieś gotowane kości na przykład - więc mogło coś zaszkodzić. No nic, dzisiaj jest już tylko woda do picia. Zobaczymy jak będzie rano.


Śpimy w różowej bluzie (zaraz ją zdejmę bo ciepło w mieszkaniu jest wystarczająco).

Posted

eliza_sk napisał(a):
Kilka postów wyżej pisałam, że w całym województwie jest tylko jeden schron - tylko i wyłącznie dla Kielc.

Żesz, niedobrze, myslałam, ze przynajmniej jakis punkt przetrzymań albo jakieś mikro-tyci-schronisko...a tu jak sie nie obrócisz - doopa zawsze z tyłu:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...