NikaEla Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 majqa napisał(a): Fakt, takie śliczne maleństwa budzą najgłębsze nasze uczucia ale jest też i inny fakt, że mały czy duży - jeden czort, każdy z nich marznie i musi sobie poradzić. :-( dokładnie tak... Quote
majqa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Dogo07 napisał(a):Ktoś chyba może dać tylko awaryjnie dt, ale może ktoś da dt na czas znalezienia domu ? Ona taka malutka, biedna, w schronisku będzie zagubiona :(. W przypadku tej suni nie ma co, na ten moment oczywiście (o ile to sunia) wylewać łez na zapas (zwłaszcza w kwestii schroniska oraz, czy ktoś da jej i na ile DT). Poczekajmy na uzgodnienia Viris i Majaa i decyzję samej Viris. Na fb, zerknijcie proszę, są oferty DT, z których nie wynika ograniczenie czasowe. Quote
ulvhedinn Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Aczkolwiek im mniejszy tym bardziej marznie- małe psy maja większą powierzchnię ciała w stosunku do objętości i niezbyt wydajny metabolizm, a do tego normalnie wyższą temperaturę niż duże ;) .... Quote
dorcia44 Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 :-( czy jest dt? jeżeli nie dam awaryjen dt. awaryjne bo jest u mnie 7 kotów i 6 psów (2 pokoje) ,ale nie mogę o niej nie myśleć.:-( Quote
Viris Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 jestem - przepraszam ale dopiero wróciłam do domu ze szpitala - zaraz jadę do suni ze smakami. Sunię przejmują Mikropsy - trzeba ją do Warszawy dostarczyć. Jak mi się uda ją złapać dziś lub jutro z rana to trafi do weta i fryzjera i będzie czekała w DT na transport do Wawy - jak transportu nie będzie zabiorę ją w poniedziałek (tylko na paliwo muszę zebrać - bo nie mam za co jechać). Nie przeczytałam jeszcze wszystkich postów ale zaraz to nadrobię tylko najpierw jadę do sunieczki, bo musi mnie trochę poznać. Psiaka wilczura też obfocę i też będę prosiła o pomoc dla niego. Nawet nie chcę myśleć ile psów jeszcze jest na ostrowieckich ulicach w te mrozy ;/ Quote
Viris Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Trzymać kciuki wszystkie ciotki błagam! Quote
dorobella Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Trzymamy, trzymamy za pomoc dla małej i wilczura. Quote
Ziutka Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Viris napisał(a):Trzymać kciuki wszystkie ciotki błagam! Trzymam cały czas !!! :) Quote
farmerka63 Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Robota leży odłogiem... a ja sobie siedzę i trzymam te kciuki za zdolność przekonywania Viris - znanej poławiaczki dzikich psów ;) Quote
Majaa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 SYTUACJA OPANOWANA!!!! Uprzejmię donoszę ja w sprawie małej, ponieważ Viris jest teraz na strzyżeniu z małą:crazyeye:, a to oznacza nie mniej nie więcej, tylko że została dzisiaj bezproblemowo złapana :multi::multi: Jest grzeczna, nie stawia oporu przy strzyżeniu. Niedługo będzie zmierzona i zważona. Na 99,9% jedzie do Warszawy z moim TZ w sobotę do DT mikropsów. Quote
wieso Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 super jak cudnie, mala juz bezpieczna,.......czekamy na zdjecia.....Viris jestes WIELKA !!!!!!! Quote
majqa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Wielka ulga... no to został jeszcze problem psa. Na dworze klęska temperatury. Quote
dorobella Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Biedny wilczur :( Super, że mała nie zamarznie. Moje psy nie wychodzą przy takich temperaturach, wykręca je, a próbując podnieść łapy w górę przewracają się. Dzisiaj widziałam yorka w kombinezonie biedak piszczał i podnosił łapy, ale baba go na ręce nie wzięła :? Quote
necianeta89 Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 dorobella napisał(a):Biedny wilczur :( Super, że mała nie zamarznie. Moje psy nie wychodzą przy takich temperaturach, wykręca je, a próbując podnieść łapy w górę przewracają się. Dzisiaj widziałam yorka w kombinezonie biedak piszczał i podnosił łapy, ale baba go na ręce nie wzięła :? Ja się zastanawiam co jest nie tak z moimi psami... termometr pokazuje -20 st a one ochoczo biegają, skaczą, gonią się, bawią zamarzniętymi zabawkami... hmm.. a to dwa szczeniaki. Plus jeden pan w wielku średnim. Dziwne mam te psy ;) Cieszę się, że mała bezpieczna. Quote
MagdaH Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 (edited) Moje też piszczą, nawet Biszkopt dźwiga szłapy, ale jak nosić takiego TTB? :-( Puchate przytulanki, Czesiu 12kg, Fido 25, Biszkopt 38 kg wszyscy idziemy na częste ale króciutkie 20min. spacerki. :shake: Fido jest grubaśny, lubi się tarzać w śniegu, ale łazić już nie bardzo, domaga sie na rączki, a ja ich wszystkich, co najwyzej, wózkiem widłowym mogłabym podnieść. Edited February 2, 2012 by MagdaH Quote
dorobella Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 MagdaH napisał(a): domaga sie na rączki, a ja ich wszystkich, co najwyzej, wózkiem widłowym mogłabym podnieść. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Mnie kiedyś moja dobermanka postanowiła wskoczyć na ręce, bo jej stópki zmarzły. I wskoczyła, z tą różnicą, że ona miała miękkie lądowanaie,a ja padłam na twardy śnieg. Quote
farmerka63 Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Viris - spisałaś się na medal , dziewczyno :loveu: .... Wilczurek został sam :( W Wielkopolsce mróz nie bije rekordów, ale lekko tez nie jest. Wyobrażam sobie, co się dzieje w Świętokrzyskim... Ne zostawiajmy go tam... Quote
agusiazet Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Super, że sytuacja opanowana! teraz czas na wilczurkowatego psa. Moje też chodzą na spacery bez specjalnych problemów, choć zastanawiam się, czy mojemu staruszkowi nie kupić kubraczka, on je śnieg w dużych ilościach i potem się trzęsie, dopóki Bircia go nie rozrusza! Quote
Majaa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 necianeta89 napisał(a):Ja się zastanawiam co jest nie tak z moimi psami... termometr pokazuje -20 st a one ochoczo biegają, skaczą, gonią się, bawią zamarzniętymi zabawkami... hmm.. a to dwa szczeniaki. Plus jeden pan w wielku średnim. Dziwne mam te psy ;) Nie są dziwne. To naprawdę kwestia rozpusty ;( Wiem to po sobie. Moja terierowata, cwana sucz 10 razy wygląda za drzwi, czy ma wyjść na spacer, bo albo zimno, albo wieje, czasami pada i nagle się okazuje, że ona wcale nie chciała iść na spacer, a Pancia głupa z niej robi. Czasami łaskawie wyjdzie dwa kroki za taras, szybkie siku i piłuje, żeby wpuścić. Po czym przychodzi taki moment, jak parenaście minut temu - jest psia afera na wsi i kto jak kto, ale terier musi swoje dodać. Nie dała mi nawet szansy na wysmarowanie poduszek wazeliną. I nagle - 22st nie stanowią żadnego problemu! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.