Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Postanowiłam tu zrobić coś w stylu zapiski Lejdi :razz:

Pamiętnik Lejdi
hej , jestem Lejdi i jestem psem , psem...co to jest pies?pies to taka lepsza wersja człowieka ....
Mam 6 lat przynajmniej tak twierdzi mama , lecz ja sadze że się myli ,bo przecież jakby mogło mnie kiedyś nie być?:roll:

Mieszkam sobie w małym domku z małym ogrodem z mamą , jej rodzicami i moją chomiczą Dżoli .
Mieszkam w miejscu które jest nazwane miastem i jest w nim dużo ludzi i psów , ale czasami w wakacje jeżdze do miejsca które nazywa się wies i tam psy mieszkają na dworze...jest to bardzo dziwne zwłaszcza że nikt się nimi nie zajmuje ,tylko daje im jeść , przecież ludzie powinni służyć psom....i cieszę się ze jestem tam tylko przejazdem ...chociaż na szczęscie moja rodzina nie pozwoliła by wyżucic mnie na dwór;)

Posted

[FONT=verdana]Białe myśli lekkie jak puch[/FONT]
[FONT=verdana]niech anioł przywieje z nieba,[/FONT]
[FONT=verdana]otworzy skrzydłem nadziei[/FONT]
[FONT=verdana]i kolędę zaśpiewa.[/FONT]
[FONT=verdana]Bo dzisiaj jest piękny dzień,[/FONT]
[FONT=verdana]wszystko się rodzi na nowo,[/FONT]
[FONT=verdana]więc w blasku tajemnych świąt[/FONT]
[FONT=verdana]żyj zdrowo i kolorowo.
Oscar z Agą[/FONT]

Posted

co u nas?
O mało nie było tragedii ,przez moją głupotę ....

W piątek wszyłam z Lejdi i moją koleżanka na spacer (zamierzałysmy jechać do miasta) i po drodze z mojego domu na przystanek idzie się wzdłóż takiej bardzo mało ruchliwej ulicy ,więc spuściłam tam Lejdi w kagańcu (bo bywają tam śmieci..) , Lejdi szła sobie z nami chodnikiem kiedy nagle zobaczyła coś po drugiej stronie uliczki i tam podeszła i weszła kawałek w trawę i wtedy...ja zobaczyłam że nadjerzdża samochód ,więc powiedziałam "Lejdi chodź" (komenda u nas brzmi "do mnie" ...) pies nie zareagował ,więc postanowiłam że niech sobie wącha i zawołam ją jak samochód przejedzie ale kiedy samochód był już bardzo blisko Lejdi zaczeła do nas biec i tylko wiedziałam jak wpada na rozpędzony samochód i usłyszalam huk ,krótki pisk Lejdi i pisk opon...zamroczyło mnie ze strachu i pobiegłam tam z bijącym sercem krzycząc "Gdzie jest mój pies!" ,spodziewając się zobaczyć zemdlonego psa koło samochodu , ale jej tam nie było..od razu pomyślałam że może być pod kołami i krzyknełam jeszcze głośniej porzednia kwestię i wtedy moja koleżanka powiedziała że za mną...i zobaczyłam Lejdi żywą i całą choć trochę spłoszoną, zawołałam ją wziełam na smycz i szybko poszłam z koleżanka dalej i dopiero potem koleżanka powiedziała mi że kobieta z samochodu krzyczała coś o odszkodowaniu i szybko bez zastanowienia uciekłyśmy na autobus...Lejdi się szybko uspokoiła i wszystko jest okej...Uratował ją, kaganiec! ( i przy okazji porysował samochód...)
Do tej pory jestem w szok , i aż mnie ciarki przechodzą i chce mi się płakać jak pomyślę co by było gdyby Lejdi biegła trochę szybciej....:-(

Posted

Ty$ka napisał(a):
O Boże, nie zazdroszczę :(
Ja bym się jednak przeszła do weta czy nie ma jakiś uszkodzeń wewnętrznych.

Przynajmniej masz nauczkę. :(

Nie sądzę, Lejdi biega, cieszy się ,wcina ,robi radośnie skomplikowane sztuczki więc jest okej ;)

Posted

O matulku, przypomniało mi się jak quad moją Żabę potrącił, więc wiem co czułaś, i w sumie tam też była moja wina... Mam nadzieję, że nic się jej nie stało i już takich historii nie będzie. ;)

Posted

Tak Lejdi dalej dobrze się czuje:multi:
Ale mnie dalej ciemnieje przed oczami jak sobie o tym przypomnę:roll:
I ciągle wtedy próbuję zatulić Lejdi z radości że nic jej nie jest, oh, całe szczęście że nic jej nie jest!Co ja bym zrobiła bez mojej księżniczki:-(


Dzisiaj sylwester jest u mnie w domu i jedna z moich koleżanek przychodzi ze swoim jamnikiem ,dobrym kumplem Lejdi;)

Posted

Dziękujemy ,było bardzo fajnie;)
Tylko Lejdi wyjątkowo bała się o północy...Ale wcześniej i później było okej!
Całą prawie imprezę biegała z Deselem po mieszkaniu...

o 9 w nocy obudził mnie ból menstruacyjny i wziełam nospę ,ale w połączeniu z wieczorem to wywołało ból trzy razy większy....
wstałam i rozjerzałam się po domu zastanawiając się czy to na pewno mój dom czy może jakaś melina:p
Ale wszystko posprzątałam i kiedy koleżanki wyszły ja poszłam na długi spacer z Lejdi:
I zrobiłam nawet zdjęcia:


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...