basiunia131 Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 [FONT=Verdana]Cóż mogę napisać, standardowo "Dawno mnie tu nie było", a jakże. Ale śnieg u nas stopniał, nie mam wytłumaczenia, że "toprzez zaspy" więc dotarłam.[/FONT] [FONT=Verdana]U nas wszystko dobrze. Zacznę od tego, że pieski z dwóch powyższych postów znalazły domki, schroniskowa Magnolia i Kuba z ulicy. Kubuś był u mnie króciutko, bo zaledwie 3 tygodnie (o ile dobrze pamiętam), a pokochałam tego czarnucha potwornie. To niesamowite,że tak szybko znalazłam mu dom. Sama zrobiłam ogłoszenia na 5 portalach, dodatkowo wykupiłam na dogomanii pakiet chyba 100 ogłoszeń, których nawet nie zdarzyłam zrobić, bo Kuba był już w domku. Miałam chyba z 30 tel. z zapytaniami, ale na szczęście Kuba jest już szczęśliwy w swoim domku.[/FONT] [FONT=Verdana]Jeżeli chodzi o resztę mojego stadka to ta:[/FONT] [FONT=Verdana]Dla Gagarina jest obecnie najlepszy okres w ciagu całego roku, a dlaczego? A dlatego, że w naszym salonie wykiełkowała, piękna choinka pod sam sufit z mnóstwem bombek :D W Wigilię był też bardzo zajęty, bo odgrywał swoją aktorską rolę, a mianowicie był prezentem :) Oto dowód.[/FONT] [FONT=Verdana]Teraz Arielka. Arielka, jak to Arielka cały czas coś kombinuje, wymyśla i psoci. Ostatnio znów zaczęła się wymykać z podwórka, staję na głowie, żeby zabezpieczyć ogrodzenie, ale zdarza jej się wydostać od czasu do czasu. Co prawda nie ucieka daleko, kręci się przy domu z psami sąsiadów, no ale mimo wszystko nie podoba mi sie to. Wczoraj ganiała z Huskym powsinogą sąsiadów, a dziś rano zadzwoniła do mnie sąsiadka, że Aria znów coś kombinuje, drapie i pewnie mało brakowało, a by coś wykombinowała. Wychodzę z nią na spacery, ale chciałabym żeby miała też możliwość pobiegania po podwórku, skoro już takowe mamy. [/FONT] A tu Aria przygotowana na zimę: I Aria w lesie. Tu widać jak ładnie zlewa się z otoczeniem, niczym kameleon: [FONT=Verdana]Noi Rudolf. Aż mi głupio, że zbyt wiele o nim napisać nie mogę, no ale jego życie od jakiegoś czasu ogranicza się głównie doleżenia, jedzenia i krótkich spacerków. No dobra, czasami też pohasa :) Miał jakiś czas temu kryzys, bardzo go bolało, ale na szczęście seria zastrzyków pomogła i znów ma się dobrze. Aaa...jest pewna nowość. Zapewne nie pisałam o tym wcześniej. Rudolf od małego boi się schodów, nie wszystkich, nie wiem od czego to zależało. Czy od szerokości klatki schodowej, wysokości stopni,nie wiem. Po niektórych wchodził bez problemu, przed innymi się rozpajęczał i trzeba było wnosić albo znosić na rękach :D No i od jakiegoś czasu zaczął się bać schodów w naszym domu.Najpierw bał się wchodzić, jak już wszyscy poszli spać na górę to stał na dole i szczekał w niebo głosy, po jakimś czasie wchodził. Teraz dla odmiany boi się schodzić. Jak już wejdzie na górę, to zanim zejdzie musi swoje odszczekać, a później zlatuje pędem na dół. Od kilku dni nie wchodzi normalnie na łóżko, tylko rozpędza się i wskakuje, czasem trafi, a czasem nie. Nie wiem dlaczego tak jest, czy to na starość w główce mu się przewraca. Cały Rudolf; [/FONT] No i właściwie tyle u nas :) Quote
dagg Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 A może Rudolf nie tyle boi się schodów, co nie może już po nich wchodzić? Nie ma problemów ze stawami? Quote
basiunia131 Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 Ma problemy ze stawami, ma też zwyrodnienie kręgosłupa i to są właściwie jedyne jego dolegliwości, pomijając już to, że jest głuchawy i ślepawy, bo to przez wiek. Ale z tymi schodami to ja już sama nie wiem. Wbiega do góry bez problemów, boi się tylko schodzić, wcześniej było odwrotnie. Od szczeniaka miał dziwną reakcję na schody więc sama już nie wiem. Boje się, że zrobi sobie krzywdę tak lecąc na oślep :( Quote
basiunia131 Posted January 1, 2013 Author Posted January 1, 2013 Mówiliśmy o tym weterynarzowi, ale ciężko mu jest ocenić dlaczego on się tak zachowuje. Na jego dolegliwości już niestety nic nie możemy poradzić :( Nasz Sylwester był straszny. Zostaliśmy w domu, miał być film, jedzonko i spać. Wszystko było na dobrej drodze. Niestety o 3.30 Rudolf strasznie źle się poczuł, stękał, sapał, wymiotował. Do 6 się kręcił w końcu się położył, postękiwał trochę przez sen. Nie mogłam zrobić nic jak tylko czekać do rana i czuwać przy nim. O 9 zaczęłam dzwonić do wszystkich lecznic w pobliżu, bez skutku, dzwoniłam, dzwoniłam i nic. Nikt chyba dziś nie pracował, komórek też nie odbierali :( Teraz jest już chyba trochę lepiej, ale boję się nocy, a jutro rano jedziemy do weterynarza. Biedny ten nasz staruszek :( Dziś też przenieśliśmy się na dół spać, żeby nie musiał wchodzić po schodach. Quote
dagg Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 Biedny staruszek. Ja miałam tylko jednego starszego psa i przykro jest, gdy ulubieniec niedowidzi, niedosłyszy... Trzymam kciuki za to, żeby noc była spokojna! Quote
basiunia131 Posted January 1, 2013 Author Posted January 1, 2013 Dziekujemy :) Chciałabym żeby zwierzeta potrafiły mówić, żeby potrafiły powiedzieć co je boli i jak im pomóc... Quote
basiunia131 Posted January 14, 2013 Author Posted January 14, 2013 Jako, że udało mi się zalogować na dogomanię, w końcu, po dwóch dniach próby, napiszę kilka słów, króciutko. Chciałabym pokazać prawdziwe oblicze Arii. Mój pies bardzo często wygląda tak jak na poniższym zdjęciu. Nie jest groźnym psem, ale jest wredną egoistką. Wszystko musi być jej, jedzenie jej, łóżko jej, ludzie jej, gdy tylko w pobliżu pojawia sie inny pies to marszczy się i "kąsa", ale tylko psy, z sukami potrafi się dzielić i zdecydowanie lepiej dogaduje. Dziwny pies. Quote
basiunia131 Posted February 9, 2013 Author Posted February 9, 2013 Rudolf dzisiaj miał skręt śledziony :( Walczymy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.