Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)


Przedstawiam Rudolfa, Arię i Gagarina, moją najukochańszą trójcę :-)








Kilka słów o nich:



Rudolf
pies urodzony 31 października 2000 r,
Trafił do nas 30 grudnia 2000 r, był wówczas małą czarną podpalaną kulką. Rudolf jest dla mnie kimś bardzo, bardzo ważnym, nie tylko dlatego, że jest psem cudownym i wyjątkowym, ale też dlatego, że jest moim pierwszym psem, który kazał na siebie długo czekać.

W chwili obecnej Rudolf bardzo podupadł na zdrowiu. Ma zwyrodnienie kręgosłupa, które niestety coraz bardziej utrudnia mu życie :-(






Gagarin
kot urodzony przypuszczalnie w maju 2010 r.
Trafił do nas w sierpniu 2010 r. w wyniku mojej własnej interwencji.
Zabrałam go sąsiadowi, który się nad nim znęcał. Początkowo Gagarin miał trafić do nowego domu, jednak ciężko było nam się z nim rozstać, więc jest z nami do dziś. Gagarin jest kotem niezwykle kontaktowym, uwielbia się przytulać, pomagać (a raczej przeszkadzać :-D) w czynnościach domowych ;-)






Aria
sunia urodzona przypuszczalnie we wrześniu 2010 r.
Trafiła do nas w kwietniu 2011 r. gdy miała ok 7 miesięcy wcześniej miała dwa domy, pierwsz ją oddał, drugi wyrzucił na ulicę. Później trafiła do nas, gdzie zostanie juz na zawsze. Aria jest mieszanką wyżła i huskiego, mieszanka wybuchowa i niezwykle kochana :loveu:


Edited by basiunia131
  • Replies 58
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
Posted

Ręce mi opadły.

Niedaleko mnie mieszka matka z trójka dzieci, mieli ślicznego pieska, widywałam ich z nim dość często. Kiedyś też ta mała dziewczynka, ratując tego psa wybiegła na ulicę i wpadła pod samochód. Teraz widuję je juz z innym psem. Zastanawiałam co się stało z tamtym, bo nie widziałam go już jakiś czas, a wcześniej widywałam go dośc często, bawił się z moją suczką. Dziś zobaczyłam, że ten pies jest w schronisku :(

Posted

Trochę wspomnień z lat młodzieńczych.

Tu Gagi kilka dni po tym jak do nas trafił










A tu Aria, zdjęcie znalezione w internecie <Aria to ta ostatnia ziewająca kulka :-)>




Zdjęcie Rudolfa wstawię jak tylko uda mi się zeskanować ;-)

Posted (edited)

Witamy:-)

Aria jest urocza, ale niech nie zmyli nikogo ten słodki pyszczek. Wcale nie jest taka grzeczna na jaką wygląda :diabloti:

"Nikt nie widzi? To zjem sobie kawałek kanapy!"




"Ile nowych zabawek i jak pachną!" Ulubionymi zabawkami Arii są skarpetki, ma ich całą kolekcję. Podstępem nam je wykrada, wygryza dziury bo wie, że dziurawych nosic nie będziemy i staną sie jej własnością ;-)




"Mmm... wycieraczka to też fajna zabawka"

Edited by basiunia131
Posted

Nam skarpety kradł jeden kot, który dzięki temu zyskał imię Skarpeta :) ale on nie wygryzał w nich dziur, tylko z nimi biegał po całym domu :)

Posted

Same rabusie z tych naszych potworków :evil_lol:

Tak a propos to Gagarin wykrada czosnek (całą główkę) i turla go po całym domu, woli to niż wszystkie swoje zabawki razem wzięte.

A Rudolf... Rudolf chyba nie ma takich upodobań. Teraz już jest staruszkiem i nie w głowie mu wygłupy.

Posted (edited)

No to może dziś jeszcze trochę Arielki.

Arielka uwielbia sie przytulać...







... a gdy nie ma dla niej miejsca na człowieku, to położy się obok, byle być blisko :-)





Jutro możliwe, że wybierzemy się z Arią w jej pierwszą podróż pociągiem, zobaczymy jak będzie :-)

Edited by basiunia131
Posted

Podróży pociągiem w sobotę nie było. Co prawda spakowałyśmy się, poszłyśmy na dworzec, ale tam okazało się, że pociagu nie ma i nigdy takiego nie było, na rozkładzie był, ale to tylko taki mały błędzik ;-) Jako, że następny pociąg był dopiero za trzy godziny, a mi sie bardzo spieszyło, to Aria wróciła do domu, a ja pojechałam samochodem. No ale co się odwlecze, to nie uciecze ;-)

W niedziele z kolei mieliśmy przykrą przygodę. Jak co tydzień poszliśmy ze znajomymi i ich przygarnięta niedawno suczką na spacer do lasu. Wszystko było fajnie, dziewczyny bawiły się, szalały, aż do momentu jak córka znajowych chwyciła Arię za obrożę. Tamta rzuciła się na nią, zerwała jej obrożę i gryzła. Byłam przerażona gdy zobaczyłam, że z oka leci krew. Na szczęście okazało się, że oko całe, jedynie skóra obok draśnięta i lekko spuchnięta.

A teraz jeszcze trochę wspomnień z dawnych lat. Na zdjęciach Rudolf ze swoim kuzynem Bosmanem (za TM :-()




Posted

Zadowolony, bo znalazł patyczek w odpowiednim rozmiarze:-D
Moje psy uwielbiają morze, plaże, zreszta nie tylko psy i jesteśmy szczęśliwi, że mamy to na wyciągnięcie ręki:-)

Guest alusiaa
Posted

Gigut o zachodzie słońca


Rudolfik na imprezie z okazji swoich 9. urodzin :P


I jeszcze świąteczny Rudolf renifer

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...