Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pisałam już kiedyś o tym ale po krótce przypomnę
W grudniu ubiegłego roku kupiliśmy briarda, śliczną 4 miesięczną po niedługim czasie okazało sie, że była najprawdopodobniej żle socjalizowana bała się ludzi, samochodów, poprostu wszystkiego co się rusza oczywiście w mieście, bo na wsi gdzie niedługo się przeprowadzamy jest pogromcą pilnuje domku i nie tylko. Dla ludzi, których zna po roku pracy jest bardzo przyjazna, kochana ale każdy obcy chce ją zjejść. :diabloti:
Radziliśmy się behawiorysy, brała leki na uspokojenie i wyciszenie i nic, byłyśmy na szkoleniu było trochę lepiej, ale niestety przyszedł sylwester, strzały i na nowo się zaczęło. Wczoraj wieczorm myslałm, że dostanę szału, ciągła i zwiewała do domu, tak przy okazji to Brydzia ma chore nerki i na dworzu muszę pilnować, żeby zrobiła siusiu (bo strasznie się ociąga).
Nasze spacerki w chwili obecnej wyglądają tak, że idziemy spokojnie do chwili aż coś lub ktoś nie pojawi sie na horyzoncie, wtedy szybkie zwiewanko do domu. Zaznaczę, że na żadne jedzenie, zabawki nie reaguje, nawet na moje prośby lub groźby też nie:angryy: Pełna panika.
Skończył mi się pomysły, może ktoś mi podpowie bo ręce mi opadają.

Posted

Skoro psica nie zwraca uwagi na zabawki, smakołyki, prośby i groźby to Ty nie zwracaj uwagi na nią. Postaraj się zignorować jej strachy, w ten sposub pokazujesz psu że nie widzisz nic niepokojącego. Zwracanie uwagi na bojącego się psa, uspokajanie, nagradzanie moze go utwierdzać w przekonaniu że sytuacja jest niezwykła i naprawdę jest sie czego bać. Miałam kiedys suczkę wziętą ze wsi w wieku 4ms, bala się wszystkiego, zaczynając od ludzi a na worku śmieci kończąc. Kiedy widziałam że się czegos przestraszyła zawracałam i bez zwracania uwagi na psa przechodziłam jeszcze raz koło obiektu strachu, a potem w odległości dajacej psu komfort psychiczny zaczynałam zabawe i odwracanie uwagi.
Trochę to trwało ale pies nauczył się normalnie zachowywać wsród ludzi, w autobusie itd.

Posted

Ja tez mam doswiadczenie(male ale jest) z takimi psami...ale ja nie stosowalam rady morelee...zawsze jak szlam na spacer z ta sunia i ona sie czego paniecznie bala to zatrzymywalam sie...patrzylam z nia w to miejsce i czesto to pomagalo sie uspokoic i isc dalej...nie ciagnelam psa na sile bo tylko obroza sie zsuwala...taki pies potrzebuje czasu...ale zdaza sie tez tak, ze strachliwy pies nie potrafi zyc w miescie....potrzebuje spokoju...sadze ze wies to dobry pomysl o ile nie stosuje sie tam takich metod jak ta opisana tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37279&page=1
pozdrawiam :)

Posted

Dzięki za porady, wszystkie już sprawdzałam
i udawałam, że mnie Brydzia nie obchodzi i z tym podchodzeniem pomału do stracha. Moja kochana psióra jak się czegoś wystraszy to nie zwraca uwagi na nic i na nikogo tylko zwiewa co sił w łapach, więc przy blokach nie mogę jej spuszczać ze smyczy bo sobie wariatka jeszcze coś zrobi. :mad:
No ale ja jestem cierpliwa i uparta prawie jak ona :eviltong:,jest to nieraz wyczerpujące zależy od napotkanych strachów ale na szczęście już niedługo się będziemy męczyły w mieście, najprawdopodobniej na wiosnę będziemy mogli się przeprowadzićjuż na wieś, więc wszyscy będą szczęśliwi. Już moi przyszli sąsiedzi pytali czy Brydzia będzie w domu, bo oni sobie nie wyobrażają psa w domu.:crazyeye: A my nie wyobrażamy sobie psa przed domem ha, ha:cool3:

Posted

hehe i tak trzymaj :) cierpliwosc wygra :) a ja tez sobie nie wyobrazam psa przed domem...mialam kiedys i nigdy wiecej....jak ja mowilam ze bede miala psa w domu to wszyscy sie patrzyli jak na wariatke... :D do dzis zreszta tak patrza bo gadam do mojej Suni jak do czlowieka :P na spacerze ide i gadam i gadam....a ludzie patrza i robia jakies dziwne miny...ciekawe czemu :eviltong::eviltong::eviltong:

Posted

Może spróbuj jeszcze zastosować sygnały uspokajajace. Opisała je Turid Rugaas w "sygnałach uspokajajacych", sa tam takie przykłady np. uspokajanie przestraszonego psa ziewaniem.
Przetestowalam na swoim psie! Odwracanie glowy, oblizywanie warg, odwracanie sie, ziewanie jest swietnie odczytywane i potrafi psa wyciszyć, uspokoić - jasne, że nie dziala to błyskawicznie, ale jest proste do zrobienia i zawsze można spróbować. Ciekawa jest też ksiązka "Pies który kochał zbyt mocno" Nicholasą Dodmana, wiele w niej podobnych historii.
Życzę powodzenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...