Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Sunię przywieźli ludzie, którzy od jakiegoś czasu opiekują się psami na prawie opuszczonej posesji. Piszę prawie, bo pomieszkuje tak dziwny człowiek - "pijaczek"? "lump"? - nie wiem jak go nazwać. Człowiek ten totalnie nie radzi sobie z własnym życiem, a co dopiero ze stadem zwierzaków.
Psów jest siedem - dwie suki i pięć szczeniaków. Było sześć maluchów, ale jeden dziś umarł. Drugi szczeniak też jest chory - jutro pojedzie do weta.
Stado choć nie chude, bo karmione w miarę możliwości, jest zaniedbane. Nie mają gdzie się schronić przed mrozem. Suka - matka szczeniaków - trzęsła się z zimna. Nie wiadomo, czy też nie jest chora. schowała się do jedynej budy w której nie było nic co mogłoby chonić przed zimnem. Dopiero na nasze gderanie, właściciel przyniósł jakąś kapotę do której suka mocno sie przytuliła.









Edited by luka1
  • Replies 81
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Łapa tej psiny to wynik zaniedbania. nie wiem co się jej stało. wydaje się, że to efekt wnyk. Musiało sie to stać kilka dni temu, bo rana cuchnie a kość wygląda jak ususzona. W jednym psina ma szczęście, że nie jest to lato i nie ma much.









Edited by luka1
Posted

psy trzeba z tej posesji zabrać. Szczeniaki są dość duże, jednak chyba nie odrobaczane bo brzuszki maja okrągłe jak baloniki. Ogólnie wszystkie psiaki są bardzo miłe i łagodne i śliczne.

Posted

Sunia jest u weta. Łapa jest do amputacji, co zrobimy po operacji - nie wiem, chyba trzeba będzie ją zabrać do domu.
Pozostałe psy sa na posesji. Dostają jedzenie, ale są nie odrobaczone, nie zaszczepione, ani nie odpchlone. Nie mają gdzie się schować. Maja zrobione prowizoryczne "iglo" z kołder.
Dziś kolejny szczeniak przyjedzie do weta. Trzeba sprawdzić na co choruje - czy to przeziębienie, czy coś groźniejszego ( jeden szczeniak wczoraj umarł).
Szczeniaki są duże, rozmiarowo i wiekowo - maja ok. 6 miesięcy.
Może ktoś ma miejsce dla młodego chłopaka?

Posted (edited)

Dziś do wetki ludzie opiekujący się psami przywieźli drugą z suczek. Niestety wiadomości nie są dobre. Wszystkie czarne szczeniaki nie żyją. Miały krótszą sierść i chyba nie przeżyły nocnego chłodu. Zostały więc dwie suczki i jeden piesek.
Suczka Mika jest już po operacji i dochodzi do siebie w gabinecie wetki. Zostanie tam przez kilka dni. Druga suczka - znalazła DT. Jutro ludzie maja przywieźć ostatniego szczeniaka i ten też zostanie w DT.
A to sunia, która dziś była u wetki.









Edited by luka1
Posted

luka1 napisał(a):
Nie udało się - sunia umarła. Nie mam informacji czy szczeniak w DT żyje i czy żyje psiak na posesji. To ostatnie z szóstki rodzeństwa.


Matko jedyna. Która sunia umarła? Ta z tą chorą łapką ?

Posted

rita60 napisał(a):
No ale dlaczego...:-(to ile piesków przeżyło ?


Własnie wróciłam od weta. Sunia w DT też jest chora i szczeniak pozostawiony na posesji. Psiaki mają parwo. Okazało się z dziesięciu szczeniaków zostały tylko te dwa. Czy przeżyją? nie wiadomo, maja maleńką szansę, może Manitou pozwoli im ja wykorzystać. :-( Dostały leki, dostały surowicę, ale czy nie za późno? Jutro już bedzie wiadomo.

Posted

Oba psiaki przeżyły noc i kolejny dzień. Sunia chyba nawet czuje się lepiej. Jest pod troskliwą opieką Pani Basi. Drugi malec - chłopak - był dziś u weta. Test potwierdził parwo.

Posted

Czy on będzie zabrany z tej posesji? Matko jedyna.. Parwo... Trzymam kciuki, żeby wszystko sie udało. To bardzo mało ciekawe połaczenie z tymi mrozami.. :(. Trzymam kciuki za psiaki..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...