Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 458
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Super, szykuję więc się na niedzielne powitanie panienek. Z Mrówą postaram się zdzwonić i wszystko dogadać. A jak tylko porozmieszczam dziewusie, dam znać co u nich słychać.
Trzymajcie paluchy w pogotowiu.

Posted

Jeszcze są w schronisku, ale juz niedługo:lol: Aga - dzięki za pomoc i wsparcie:lol: I wszystkim, którzy tu zaglądają. Alez ja się cieszę:multi:

Posted

A my jak się cieszymy że choć na trochę przybędzie do nas Bianka. Napiszcie jak przebiegła kąpiel :evil_lol: . Moja sunia z tej okazji też wczoraj została wyprana - i nie ukrywam spoglądała na mnie z wyrazem totalnego obrzydzenia na pysiu, tym bardziej że szampon jest specjalny taki s siarka, dziegciem - bury i smrodliwy (ale Laguna ma alergie skórne i musi taki mieć).
Mam nadzieję, że wszystko się powiedzie w najdrobniejszych szczegółach i sunie będą bezpieczne i szczęśliwe.

Posted

Przed chwilą dzwoniła do mnie Pani z Głogowa - o której pisałam wyżej. W niedziele bęzie w Poznaniu, wieczorem przyjedzie do mnie - i bardzo, bardzo chciałaby zabrać Biankę do siebie. Ma doświadczenie, bowiem ma kundelka zgarnietego z ulicy w bardzo złym stanie - teraz śpią razem w łóżku, odkarmiony i doprowadzony do formy. Pani ma też weta dobrego, który jak sunia troche tylko dojdzie do formy ją wysterylizuje (a propos czy wiadomo kiedy Bianka miała ciewczke - choc pewnie nie ?)
No i nie wiem - bo mi się moje sunie wymykają z łapek.
Jak radzicie - ma iśc od razu do kochającego domku (po podpisaniu umowy itp) a domek sprawia na mnie b.dobre wrażenie, czy ma być u mnie i później ją dowozić.
Napiszcie jak radzicie - może nie ogłupiac suczki kilkoma domami?

Posted

Mamy bardzo miłe doświadczenie z Głogowem, bo w styczniu oddaliśmy Pani z Głogowa „ czarną kropkę” , która była u nas na tymczasie. Suńka delikatnie mówiąc wyglądała nieciekawie ale jej nowa Pani pokochała ją i jest z nami w stałym kontakcie. Wydaje mi się , że jeżeli ta Pani będzie w niedzielę w Poznaniu , to jest wspaniały zbieg okoliczności. Najważniejsze aby maleńka miała kochający domek. A Ty i tak pewnie zaraz będziesz pomagać jakiemuś innemu nieszczęściu

Posted

Wg mnie oddać, bo wiem na przykładzie mojej tymczasowej Jetki, że przywiązujemy się do siebie, tylko my - ludzie - wiemy, że pie jest do oddania, a on niestety tego nie rozumie i może być strasznie zestresowany. Z Jetką pewnie tak będzie, bo ona mnie kocha, a ja muszę ją oddać, bo nie mogę zatrzymać. więc jeśli Pani chce, to podpisać umowę, oddać i monitorować na bierząco. To moje zdanie. Aga.

Posted

Domek bęzie kochający na pewno. Zreszta ja nie odpuszczam, tylko mi tak się zrobiło jakoś dziwnie, miała być u mnie a w końcu pewnie nie będzie. Ale nie moge być egoistką, wiem że na stałe zostać nie mogła, to domek kochający jak jest - super.
Teraz czekam na wieści czy sunie już bezpieczne, zabrane ze schroniska.
W niedzielę będą w Poznaniu - i mam nadzieje, że wszystko będzie już dla nich tylko dobrze.

Posted

No teraz możemy spokojnie spędzić resztę piątkowego wieczoru. Dziewczynki są wykąpane, po kolacji i spokojnie sobie śpią (razem na jednym posłaniu). Położyliśmy je na razie w kotłowni przy piecu, więc mają tam cieplutko jak w uchu. Śpią jak aniołki. Trzeba im przyznać, że obie moją w sobie to coś, chociaż tak bardzo różnią się od siebie. Kąpiel jakoś zniosły. Kropa była spokojna, natomiast dla Bianki , to była chyba pierwsza kąpiel w życiu. Suńka jest zestresowana i nieufna , trzeba będzie nad nią troszkę popracować. Kropa natomiast musiała być wcześniej u kogoś w domu. Jak ją dzisiaj przywieźliśmy, to zachowywała się jakby wróciła do domu po krótkim spacerku. Biega cała rozanielona i radośnie na nas poszczekiwała, a jak ją głaszczemy , to od razu wystawia cycuchy.

Posted

Zobaczymy jakie będą relacje Bianki i jej ewentualnej nowej Pani w niedzielę. Jeśli nie takie jak trzeba, sunia zostanie u nas, ale mam nadzieje, że Pani da sobie rade - sporo miłości i spokoju uczynia cuda.
Sunia zostanie wysterylizowana jak dojdzie do siebie, bo ma mieszkać z panem - małym kochanym znajdkiem. Miałaby kumpla, jak już uwierzy i zaufa.
Napiszcie mi co o niej oprócz nieufności można powiedziec, z obserwacji poczynionych dzisiaj - co pozwala na co nie - czy w ogólne unika ludzi czy jednak chciałaby a boi się.
To pomoże nam i Pani w nawiązaniu nici kontaktu z Bianką.

Posted

Zdecydowanie chciałaby ! Ze strachem też sobie poradzi , bo widać jaką przyjemność sprawia jej głaskanie. Po prostu ludzie bardzo ją skrzywdzili i musi od nowa nabrać do nich zaufania.
W kąpieli pozwalała sobie na wiele i nie miała żadnych oznak chęci „odgryzienia się”

Posted

Przy kapieli nie byłam, ale zastałam obie sunie wypoczywające w ciepełku na posłaniu. Kropka rzeczywieciezachowywała się bardzo swobodnie, biegała do nas i na posłanie i energicznie wymachiał ogonkiem albo kładła się i pokazywała cycuszki . Natomiast Bianka przygladala się spokojnie z posłania z tą swoja słodka minką. Ta sunia chyba duzo przeszła, stad ta ostroznośc i strach. Nie ucieka od ręki człowieka, daje się głaskać, sprawia jej to przyjemnośc, zachowuje się jednak tak, jakby nie wierzyła, ze to długo potrwa...zajęła sobie swoje miejsce i najchetniej tam zostałaby i obserwowała. Na wieczorny spacerek wychodziła niezbyt chętnie, ale zachęcona widokiem Kropki wyszła i zrobiła co trzeba:lol: Ale potem znowu bała sie wejśc do pomieszczenia. Bardzo przypomina mi Jetkę, która pierwszego dnia bała się wszystkiego w domu - wychodzenia na dwór, przychodzenia z powrotem, nawet wyjscia do drugiego pomieszczenia, a po 2 dniach biegała po całym mieszkaniu. Wydaje mi się, ze suni potrzeba spokoju, cierpliwości, dobrego jedzenia i duzo okazywanej miłosci, a będzie najcudowniejsza sunią. Ona chyba nie wie co to miłość, i ze człowiek moze jej to dać. Jest spokojniejszej natury niz Kropka.

Posted

Kropcia swobodnie przechadzała sią po wszystkich "kątach", jest bardzo towarzyska, a Bianka z dystansem obserwowała wszystko ze swojego posłania. Widok Kropki dodawał jej odwagi. Obie sunie są bardzo chudziutkie...

Posted

Z odzywieniem kłopotu nie będzie - sunie przybiorą - byle nie od razu i nie za dużo. Kropka będzie mieszkała na razie niedaleko, jedzonko zawiozę a potem juz pani będzie jej szykować. Co jakiś czas zrobię kontrolę. Sporo osób obserwuje aukcję allegro obu suniek - jesli Kropka nie zostanie na tym tymczasie (a nieśmiało na to liczę) to domek jej znajdę.
Bianka - zobaczymy. Pani z Głogowa doświadczenie w psiakach po przejściach posiada. Ma też psiaka, który może Bianke sporo nauczyć. Jak go poobesrwuje, to zobaczy, że Pani jest dobra.
W umowie naszej jest klauzula, że gdyby coś nie tak, suka wraca do mnie - i w każdym momencie po nia pojedziemy.

Jesteśmy przygotowani na każda opcję już - bądźcie spokojni. Nie damy im zginąć w naszych stronach.
Zamojskie slicznotki muszą mieś dobre domki. W końcu moje krajanki!

Posted

Jeszcze jedna refleksja; widac ze Kropka miała kiedyś dom i z niewiadomych przyczyn utraciła go- jesli ma pełną miskę i ciepłe posłanie to szuka kontaktu z człowiekiem. Bianka nie zaznała chyba nigdy od czlowieka nic dobrego - dla niej szczytem luksusu jest ciepły kocyk i to siedzi na nim tak, jakby nie wierzyła ze to długo potrwa...

Posted

jakby chciała nasiedzieć się na czym takim za wszystkie zle czasy.. A jeszcze jak ktos mizia,,,Siedzi i wyglada jakby nasłuchiwała tych przyjemnosci...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...