Tola Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Moze Bianka jako kobieta prędzej zrozumie:cool3: Quote
supergoga Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Myślę, że można pisać, że ma dom - bo Natalia ją kocha. Co do klatki, niestety w tym domu nie ma klatki, królik nigdy w niej nie był. Bianka jest najedzona już - nawet zostawiła jedzenie w misce, więc chyba ma dość. Po trochu,kilka porcji dziennie i się naje. Mam jednak nadzieję, że z krótlikiem sie dogada. Koleżanka miała problem pies - kot i po tygodniu, może dwóch walki z nimi - wygrała; teraz może nie jest to miłość na zawsze, ale spokojnie zyją razem. Nie może być inaczej.Królik ma prawo do zycia w tym domku. Jeśli za tydzień, dwa nie bęzie poprawy,zabiorę Biankę do siebie, ale wierzę, że Natalia nie popuści. Ona się zawzięła na sunię i chce ją mieć za wszelką cenę. To takie zauroczenie wielkie. Proszę myslcie ciepło i trzymajcie kciuki, będa potrzebne. Quote
Tola Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Myślimy nieustannie i bardzo, bardzo ciepło:lol: Bianka - królik to przyjaciel!!! Quote
supergoga Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Mam jeszcze taką wielką prośbę, wiem że to nie w porządku i nigdy jeszcze nie korzystałam z takiej formy, ale ostatnio trochę mozliwości mnie przerosły. Czy moglibyście choć trochę wesprzeć mnie w kosztach transportu. Mamy samochód na gaz, więc nie jest niby tak źle, ale teraz jeszcze chciałabym przejąć koszty leczenia a potem sterylki Kropki - a mam lekki kanał. TZ wyliczył w sumie 140 zł - niby nie dużo, ale jakby choć trochę - przepraszam Was bardzo i nie ukrywam jest mi strasznie głupio. Jesli nie da rady, to nie ma sprawy, jakoś to połatam. Zdjęcia wstawię wieczorem, jak wrócimy z Kropeczką. Quote
Czaka Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Podaj numer konta! (oczywiście na wszelki wypadek na priva) Quote
Tola Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Nie ma sprawy Supergoga, na wątku parę osób zgłaszało chęć pomocy, myslę, ze będzie dobrze :lol: Quote
agusiazet Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Mnie też podaj numer konta na priva, na pewno coś przeleję, bo wiem, że warto wspierać taką zaradną Supergogę!!! Quote
ana289 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Ja też poproszę numer konta :razz: . Tak bardzo się cieszę, że Bianka trafiła do wspaniałego domku:multi: Trzymam M_O_C_N_O i najmocniej kciukasy, żeby zaprzyjaźniła się z króliczkiem.:multi: :thumbs: Quote
Tola Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Jak Bianka w nowym dokmu? No i jak króliczek? Quote
supergoga Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Czekam na wieści. Na razie wróciłam od weta z kropka - ma teraz na imię Masza - i okazało się, że ma świerzbowca zaawansowanego - podejrzewam że Bianka też ma. Dlatego czekam na telefon od p. Natalii, aby ja uczulić, jesli wet. nie rozpozna i aby wzięła też profilaktycznie lek dla Orsika swego. Reszta szczegółów na wątku Kropki. Jak tylko Natalia zadzwoni, napiszę. Zdjęcia postaram się dziś obrobic, tylko gorączka mnie totalnie zmogła. Quote
supergoga Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Natalia jest dziś wykończona - oba psy dały się we znaki. Są zazdrosne o siebie drą się na siebie, zabierają sobie kocyki, sunia wyjada psu z miski. Nie wiem jak to będzie dalej. Bianka wydawała się spokojna i cicha a tu taki diabeł. Z Kropka żadnych kłopotów, a ta slicznota sprawia tyle zmartwień Natalii. Jesli się nie pogodzą, będzie musiała nadal szukac domu, będąc u mnie. Oczywiście odbiorę sunię jak tylko będzie taka akonieczność, ale bardzo żałuje, bo sunia jest tak spragniona miłości. szkoda że rezydent nie jest spokojny i miły, tylko zaczepny i krzykacz - gdyby on był troche inny, tak jak jamnisia u Kropki w domku tymczasowym - byłoby inaczej. Boję się o ten domek - taki fajny a suka może go stracić. Trzymajcie nadal paluchy. Quote
jo_joanna Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Supergogo, chętnie dorzucę jakiś grosz, ale dopiero na początku marca, "zakosztowałam" ostatnio w wizytach u lekarzy z sobą i wetach z kotem... Ale proszę o nr na priv to na pewno cośtam poślę. Co do Bianeczki - trzeba zwierzakom dac czas. Poznały się w domu, dopiero co przed chwilą. Wiadomo, ze róznie bywa, ale warto spróbowac. Bianka jeszcze się zmieni, sporo przeszła, teraz jest w domu, gdzie wszytsko jest obce. Jeśli sytuacja się nie zmieni to pewnie szybko znajdzie inny domek, ale jednak trzymam kciuki za ten i Natalię Quote
Tola Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 No cóz, Bianka jest sunią po przejsciach i to na pewno ma wpływ na jej zachowanie. W schronisku walczyła o wszytko, wydaje jej się, ze tutaj u Natalii tez musi, bo inacej nie przeżyje. Sprawy nie ułatwia zazdrosny Orsik, którego tez musimy zrozumieć...Nagle pojawia się jakaś pannica i trzeba się dzielić i kocykiem i miską i miłością Pańci. Tez myślę, ze najwazniejszy jest czas; dla suni wszystko teraz to stres; i nowy dom a w nim pies i królik, i wszystko to czego sie od niej wymaga...Musi poznac zwyczaje domu a przede wszystkim zrozumieć, ze nie spotka jej krzywda. Wtedy i nauka przyjdzie łatwiej i szybciej. Zycze jej tego z całego serca, bo to bardzo biedna sunia. Supergoga - życzymy zdrówka Quote
Tola Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Tak bardzo chciałabym, aby Biance udalo się, żeby juz się nie bała... Zobaczymy co przyniesie jutro...A Natalii życzę cierpliwości Quote
supergoga Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Mam nadzieje, że bęzie dobrze. Jestem w kontakcie. Jutro przychodzi wet do domu, aby Bianka w takim stanie nie chodziła do poradni (żeby czegoś nie złapała) może coś poradzi. Ponoc wetka dobra, oddana i zna się na sprawie. Co do pieniędzy - już prosze nie przysyłajcie - ana przelała mi 100 zł, Romek też zadeklarował - tylko ROMEK - 40 zł. nie więcej, bo będe odsyłać i będzie bałagan. Resztą zajmujemy sie na bieżąco. I jesli Biance sie nie uda u Natalii, będzie mi żal bo to super dom i super dziewczyna - ale suni krzywda nie spotka. Przyjedzie do mnie i poszukam jej domu bez zwierzaków. Już nigdy nie bęzie w schronisku i nie spotka jej krzywda - obiecałam jej to przed rozstaniem, wyszeptałam do uszka. Quote
agusiazet Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Goga i jak tam stosunki Bianki z rezydentami w nowym domku, czy coś się poprawiła? Czy nadal jest zazdrosna o Panią? Jak Pani Natalia sobie radzi? I jak zdrówko Bianki? Quote
supergoga Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Dziś wieczorem napiszę, jak zdrówko Bianki. Sądzę, że świerzbowiec będzie też, skoro Kropka Masza miała a Bianka wygląda duzo gorzej. Co do stosunków, nastąpiło raczej wczoraj po południu pogorszenie. Bianka zabiera Orsikowi kocyk, stale intersuje się jego miską, mając własne i będąc najedzoną. Orsika szlag trafia i nie traktuje jej jak samiczki, tylko wrioga. Natalia wieczorem była zmordowana i wykończona, ale nadal walczy. Napisałam jej kilka porad, tylko nie wiem czy zastosuje. Jej stale żal Bianki i chyba za wiele jej pozwala przez to Orsik jest zazdrosny. A Natalia powinna zdecydowanie pokazać, że Orsi jest ważniejszy, że ma pierwszeństwo. Może on się wtedy uspokoi. Liczę trochę na wetkę, która do nich dzis przyjdzie, może coś doradzi. W każdym razie jak się nie da, wróci do mnie i będziemy szukac dobrego domku. Quote
agusiazet Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Bianeczko daj sobie tę szansę na wspaniały domek!!! Quote
Tola Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 Cały czas myślę o Biance.... Zeby jej się udało... Quote
supergoga Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Bianka ma gronkowca skóry ponoc - nie wiem wprawdzie jak bez badania wetka stwierdziła, ale p. Natalia mówi, że wetka jest super. Sunia dostaje leki, specjalną karmę. Niestety kontakty się nie poprawiły. Psy skaczą sobie do oczu a p. Natalii żal Bianki i nie ustawiła jej na właściwym miejscu. Ale nie chce jej oddać - powiedziała dziś, że nie odda jej nawet mnie przynajmniej póki jej nie doprowadzi do zdrowia całkowicie. Dziś sunia była w pracy z panią, jechała taksówką, nie umie się bawić, nie wie co to patyczek - biedny zagubiony psiak. Bała się pewnie że znów ją się gdzieś wywozi bo za skarby świata nie chciała wejść do auta. Z powrotem chciała. do domu pognała. Trzymajmy kciuki, to leczenie potrwa, może psiaki sie zaakceptują. Quote
Tola Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 Czyli domek podobał się Biance, jak pognała:lol: Trzymamy kciuki, moze potrzeba tylko czasu, aby wszystko ułozyło się Quote
agusiazet Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Czasu - tak, ale Goga ma rację to Pani Natalia musi ustalić hierarchię w stadzie, bo innaczej psy są zdezorientowane. Pamiętacie jak Jetka podgryzała moją Alę i twiedziłam, że nie oddam jej do domu z dzieckiem małym? Parę razy została ukarana za podgryzanie, drapanie i wywracanie małej i od razu wiedziała, że tak nie wolno. Teraz jest w stosunku do Ali bardzo ostrożna i delikatna. Mądra psinka. Bianka też załapie o co chodzi, kiedy Pani Natalia jej pokaże jak ma być, bo ona rządzi w tym stadzie, nie Bianka!!! Quote
Czaka Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Niestety taka jest prawda! Wszyscy kochamy psiaki, ale trzeba mieć do nich twarde podejście. Najlepiej od razu ustalić zasady, później jest dużo łatwiej. Quote
supergoga Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Obawiam się, że p. Natalia oddała serce Biance i nie może jej auturytatywnie pokazac tego o czym mówimy - po prostu nie daje sobie przemówić. Bianka jest biedna, kochana, jeździ do pracy z p. Natalią. O uczuciu i przejęciu sprawą niech świadczy fakt, że codziennie wieczorem mam świeże relacje telefoniczne o suni, fotki aparatem przysyłane - dla humoru napisze, może p. Natalia to tez przeczyta bo link wysłałam - jeśli czasu starczy - że wczoraj o 00.00 godz. leżąc w gorączce usłyszałam sygnał sms. Sms o tej porze to tylko zła wiadomość - chyba przyznacie rację - TZ wygnał do korytarza po telefon a ja obejrzałam wiadomość - fotkę śpiącej, zwiniętej Bianeczki. To naprawde świadczy o wielkim sercu i czułości dla naszej biedy. Moim jedynym marzeniem, wielkim, jest to aby Bianka została tam na zawsze - żeby p. Natalia (która bym swoją drogą proponowała sklonować) dała radę. To dom marzenie dla biednej wypłoszonej Bianki. Orsik - tak ładnie proszę - pozwól jej tam zostać!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.