Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Witam.
Potrzebuję pomocy w znalezieniu domu dla bezdomnego pieska i za bardzo nie wiem jak się do tego zabrać.

Imię: Czarny ( w sumie tak naprawdę to on nie ma imienia, my tak na niego wołamy)
Wiek: Po zachowaniu i ząbkach sądzę,że jest pomiędzy 1-2 rokiem
płeć: chłopiec
rasa: mieszaniec
Miasto: Białystok
sterylizacja: nie
szczepienia: żadnych
Kontakt w sprawie adopcji: adamm_18@o2.pl ; 502055156 lub 508188423

Opiszę tu jego historię:

Pod koniec lipca wylądowałem na magazynie w Ignatkach k/Białegostoku i zobaczyłem tam czarnego, dosyć dużego, młodego pieska. Od razu go polubiłem, bo był radosny, zaczepiał mnie do zabawy (delikatnie podgryzał za rękawiczki),wskakiwał mi na klatę i lizał po twarzy, ciągle chciał żeby go drapać.




Porozmawiałem z ludźmi pracującymi na innych magazynach (to miejsce to w zasadzie kompleks różnych magazynów) i powiedzieli, że piesek jest dokarmiany i "nie ma źle". Sam zacząłem kupować suchą karmę Chappi i przynosiłem to czego moja psina nie zjadała i dokarmiałem Czarnego jak przychodził. Pewnego dnia biedaczek przyszedł kulejąc, ale na szczęście okazało się, że to "tylko" mocno rozcięta łapka. Niestety cały ten teren nie jest bezpieczny dla zwierzaka - wszędzie wala się pełno blach, złomu, palet, gwoździ, śrub i wszystkiego innego. No, ale się zagoiło ładnie,a w międzyczasie do ekipy Czarnego dołączyły 3 małe suczki i już z ojcem dokarmialiśmy 4 pieski;). Strasznie bolało mnie, że Czarny ciągle jest strasznie nękany przez kleszcze (wyjmowałem mu po kilkanaście kleszczy dziennie, pierwszy raz w życiu widziałem takie ilości, że były po 3 w jednym miejscu i co mnie najbardziej zaskakiwało - grzecznie znosił ich wyrywanie). Postanowiliśmy zrobić pieskom budę i się okazało, że wśród tego wszystkiego co się wala na trawie, leżała stara psia buda, więc wzięliśmy ją, powybijaliśmy wystające gwoździe, ociepliliśmy od dołu i włożyliśmy tam materacyk. Tak oto Czarny dostał swoje M1,które często dzielił z resztą ekipy;) (na zdjęciu leży w budzie,a pod nią leżą jego 3 koleżanki)

Wszystko było pięknie, skończyłem pracę w tamtym miejscu, ale ojciec cały czas jeździł karmić psinki i pewnego razu mówi, że Czarny ma strasznie pociętą łapę. Okazało się, że jedna z suczek miała cieczkę, a w pobliżu ktoś (albo z wioski obok,albo z pobliskich domów czy hotelu) wypuszcza luzem amstaffo-podobnego i jak to wiadomo jak jest u psów, gdy suka ma cieczkę, pogryzł Czarnego, ale na szczęście ludzie rozdzielili (opowiadali,że ledwo go oderwali). Minął może miesiąc i dzwoni do mnie ojciec, że Czarny wygląda jakby dostał siekierą w głowę. Jak zajechałem tam to co zobaczyłem było przerażające - rana była na karku i wyglądało to jak kawał mięsa wielkości pięści, ale Czarny dalej był radosny, wskoczył na mnie jakby nic mu nie było ;) aż się łezka w oku zakręciła. Okazało się, że to było kolejne spotkanie z tamtym psem. Rana z szyi zagoiła się na nim "jak na psie". W szoku byłem, że po paru dniach zrobiła się z tego biała blizna, a po jakimś czasie zarosło sierścią, że nawet nie ma śladu po takim czymś. Ojciec tak polubił Czarnego, że mu praktycznie codziennie gotował kości, woził rosołki itp. ;) Do tego ludzie z magazynu obok też się nim zajmowali, karmili, wyciągali kleszcze. Znowu było wszystko ładnie, aż do czwartku 26 stycznia. Dzwoni do mnie ojciec i przerażonym głosem mówi, że Czarnemu łapa "zwisa" i dzwonił po weterynarzach się dowiadywać - wyszło,że operacja będzie kosztować ok. 500 zł. Niestety teraz jesteśmy praktycznie bez pracy i nie mamy takiej kwoty :-( Żebyśmy mieli to bez zastanowienia by się go zawiozło. Biedaczek połamał tylną łapę tak, że wisiała na skórze i leżał na śniegu, bo nie dał rady wejść do budy. Ojciec płakał. Czuliśmy się bezsilni wobec krzywdy bezbronnego zwierzaka:-(. Na szczęście ojciec zajechał do weterynarza, gdzie chodzimy ze swoim psem i powiedział jaka jest sytuacja i weterynarz powiedział, że za 100 zł złoży mu łapkę i założy gips. Ojciec pojechał pożyczył od kolegi transporter dla psa i wsadził tam Czarnego. Biedaczek trochę spanikował w drodze i kość mu przebiła skórę, ale weterynarz go pozszywał;). Ogólnie i tak podobno był bardzo dzielny. No i wiadomo, że nie można było go odwieźć z tym gipsem do Ignatek, bo gips by rozmiękł w śniegu i łapa dalej by wisiała, więc trzymamy go na pewnej hali. Jeżdżę z dziewczyną na zmianę z ojcem parę razy dziennie karmić go i wyprowadzać. Zdjęcia biedaczka:









Początkowo zostawał tam zamknięty w transporterze i z założonym kagańcem, bo się obawialiśmy, że będzie gryzł gips, po pierwszej nocy zostawialiśmy transporter otwarty(robi za budę,ma tam materacyk i kocyk;)), ale dalej zostawialiśmy w kagańcu. Później zobaczyliśmy, że nie jest zainteresowany gipsem to już go zostawiamy swobodnego. Ja jestem ciągle zszokowany jaki ten piesek jest grzeczny (mój pies i pies mojej dziewczyny przy nim to rozwydrzone bachory;)). Czarny uwielbia jak się go drapie, ciągle podbiega i wciska główkę w udo. Ku mojemu zaskoczeniu grzecznie chodzi na smyczy (przecież nigdy nie był tak prowadzany) i po kilku spacerach jak się bierze smycz z obrożą w rękę to sam wychodzi z transportera i merdając ogonkiem podchodzi jakby po to żeby założyć mu obróżkę. Następnym zaskoczeniem jest to, że jeszcze nie zsikał się na hali, ani nie zrobił kupy (nie mam pojęcia czy taki jest, czy to przypadek). Teraz zaczyna się problem. Za 1,5 tyg. zawieziemy go na zdjęcie gipsu i co dalej? Jak go odwieziemy z powrotem to nic się nie zmieni. Ciągle będzie chodził pokaleczony (jak cały czas,bo nie opisywałem tu jego ropnych ran, które leczyliśmy antybiotykami, bo miał np. kule ropy wielkości piłki ping-pongowej na łapce itp.), dalej będzie go gryzł inny pies, a w końcu znowu gdzieś wpadnie i się połamie. Ten super psiak nie zasługuje na taki los. Jest jeszcze młodziutki. Jak w lipcu go poznałem to ganiał z innymi psami i miał jeszcze ruchy szczeniaczka. Po białych ząbkach, ruchach i zachowaniu wnioskuję, że ma mniej niż 2 lata. Waży około 30 kg, jest dosyć chudy, ale sam z siebie niedużo je, bo nieraz nie zjadał tego co mu dawaliśmy, a weterynarz powiedział, że pies jest dobrze odżywiony i ogólnie jest w dobrym stanie. Chciałbym żeby go ktoś przygarnął. Chyba najlepiej na podwórko do budy, chociaż pies ma bardzo łagodny temperament i w domu by pewnie nic nie niszczył, a teraz jak go wyprowadzam widzę, że szybko się uczy to zapewne by się nauczył zachowania czystości. Czarny jest bardzo zrównoważony, praktycznie nigdy nie szczeka (moja dziewczyna jak go poznała to wręcz się z niego śmiała, że nie umie szczekać;)), jest bardzo przyjazny dla ludzi. Chcę znaleźć mu dom, tylko z drugiej strony strasznie się boję żeby nie wylądował bez miłości na łańcuchu albo u kogoś nieodpowiedzialnego. Proszę bardziej doświadczonych o jakąś pomoc.

Edited by Adam_
  • Replies 64
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej, fajnie, że się nim zająłeś, że dzięki Tobie jest bezpieczny i że szukasz mu domku. Na początek to jak najszybciej wyślij jego zdjęcie i opis do Pupili (pupile@poranny.pl), to taki dodatek zwierzęcy, ktory ukazuje się w soboty w Porannym. Może kogoś zauroczy...? Jak nie to się nie zrażaj, czasem trwa to kilka dni, czasem kilka miesięcy.
Wrzucaj go też ze zdjęciem co kilka dni na BO: http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24 i szukaj, szukaj, szukaj...
Wkróce zajrzą tu pewnie jeszcze inne osoby, może podrzucą jeszcze jakiś pomysł;).
Tu np. bazarek ogłoszeniowy na całą Polskę za 8,50 (55 ogło)
http://www.dogomania.pl/threads/2213...0.Na-Pszczynę.
Pamiętaj tylko jak znajdziesz chętnego - sprawdź go dokładnie, czy rzeczywiście psiak będzie miał dobre warunki, najlepiej podpisz umowę adopcyjną. Nie wierz na ładne oczy, ludzie bywają fałszywi.
Powodzenia, będę zaglądać:).

Posted

Witam, dzięki za odpowiedzi;). Właśnie wróciłem od Czarnego i z radością stwierdzam, że ma się coraz lepiej ;).

kaszanka ta skarpeta to podstawa - musi przystojniak dobrze prezentować się w internecie :eviltong:

Posted

Widziałam was w lecznicy podczas całej akcji. Widać było , że bardzo przeżyliście całą sytuację. Trzeba będzie się postarać o ładne reklamowe zdjęcia po zdjęciu gipsu i masę ogłoszeń. Docelowo szukacie mu domu na zewnątrz czy w domu?

Posted

pędzelopka napisał(a):
Widziałam was w lecznicy podczas całej akcji. Widać było , że bardzo przeżyliście całą sytuację. Trzeba będzie się postarać o ładne reklamowe zdjęcia po zdjęciu gipsu i masę ogłoszeń. Docelowo szukacie mu domu na zewnątrz czy w domu?


Witam, dzisiaj późno odpisuję, ale dopiero niedawno wróciłem do domu. Ciężki dzień miałem. Po prostu chcielibyśmy żeby Czarnego ktoś przygarnął i pokochał, bez różnicy czy będzie to na zewnątrz czy w domu. Początkowo myślałem, że lepiej byłoby na podwórko, ponieważ całe dotychczasowe życie spędził na podwórku, ale zaskoczył mnie jak szybko przyzwyczaił się do smyczy i tym, że się nie załatwia na hali, to pewnie i w domu czułby się dobrze;).

dogomaniaczkaa napisał(a):
W czwartek jadę poznać Czarnego i pstryknąć mu kilka fotek. :)
Później zamówi się psiakowi solidną porcję ogłoszeń. :D


Z góry bardzo dziękujemy;).

Tak ogólnie to ostatnio trochę biję się z myślami. Z jednej strony chcę żeby Czarnuszek trafił do domu, a z drugiej strony strasznie się boję, że trafi w złe ręce i będzie miał gorzej niż miał wcześniej. Strasznie jakoś nie przemawia do mnie ogłaszanie na BO, nie wiem czemu - chyba jakiś taki podświadomy strach.

Posted

Adam_ napisał(a):
Z jednej strony chcę żeby Czarnuszek trafił do domu, a z drugiej strony strasznie się boję, że trafi w złe ręce i będzie miał gorzej niż miał wcześniej. Strasznie jakoś nie przemawia do mnie ogłaszanie na BO, nie wiem czemu - chyba jakiś taki podświadomy strach.


Adamie, rozumiem Twoje obawy, jednak nie mozemy zakladac, ze wszyscy ludzie sa zli. Przed oddaniem pieska przeprowadz wizyte przedadopcyjna (moge pomoc). Warunkiem adopcji powinna byc umowa adopcyjna. Znajdziesz dobry dom dla Czarnuszka.

Jutro bedziemy mieli okazje porozmawiac. Mam nadzieje ze bede mogla rozwiac Twoje watpliwosci i odpowiedziec na obawy.

Posted

Dokładnie tak jak mówi dogomaniaczkaa. Teraz jest możliwość przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej praktycznie wszędzie gdzie są dogomaniacy. Na pewno ktoś pomoże jeśli zgłosi się dom z innego miasta/województwa.Trzeba dobrze prześwietlić dom, wykastrować psiaka lub podpisać zobowiązanie do kastracji - i dopilnować jej wykonania. Martwi mnie to , że po zdjęciu gipsu wielkopies nie ma gdzie się podziać. Nie macie możliwości przetrzymać go jeszcze trochę na czas znalezienia domu?

Posted

dogomaniaczkaa napisał(a):
Jutro bedziemy mieli okazje porozmawiac. Mam nadzieje ze bede mogla rozwiac Twoje watpliwosci i odpowiedziec na obawy.


Jutro Pani będzie rozmawiać z moim ojcem, bo on będzie pełnił dyżur przy Czarnym w dzień;), ale obaj mamy te same obawy.

pędzelopka napisał(a):
Martwi mnie to , że po zdjęciu gipsu wielkopies nie ma gdzie się podziać. Nie macie możliwości przetrzymać go jeszcze trochę na czas znalezienia domu?


Póki co chcemy go trzymać na hali na ten czas co chodzi w gipsie, a później będziemy myśleć co dalej.

kaszanka napisał(a):
Adam - jeżeli nie przezwycieżysz swoich obaw - pozostanie ci jedyna opcja - Czarny musi być tylko twój :D


Byłby mój, ale mam już swojego pręgowanego czarnucha:

Posted (edited)

Jestem po wizycie u Czarnego.
Jest FANTASTYCZNY! :loveu:
Ma wielgachne, cudne łapy. Widać, że jest jeszcze młody. Ale wszystko po kolei:

Czarny przywitał mnie razem ze swoimi opiekunami. Na przywitanie dostał smaczka. Początkowo niezbyt pewnie obwąchiwał psie ciacho, ale później sam prawie wkładał mi pyszczora do kieszeni, gdzie owe smaczki trzymałam. :cool3: (Co ważne: malutkie smaczki brał z palców bardzo delikatnie). Czarny to chodzący spokój i łagodność. Z rozmowy wiem, że zdarza mu się powarkiwać na nieznajomych, jednak osobiście tego nie doświadczyłam. Najpierw zrobiliśmy kilka zdjęć na podwórku. Oczywiście, obowiązkowo, w stylowej skarpecie. :evil_lol: Później przeszliśmy do pomieszczenia i tam też jeszcze udało się pstryknąć kilka fotek.

Od razu widać, że Czarny to mądre psisko. W dodatku jest wielkim pieszczochem. Cały czas podsuwa się pod rękę żeby go głaskać. Wykłada się też brzuchem do góry i czeka na drapanko. :razz:

Najchętniej zabrałabym go do siebie, bo jestem w nim oficjalnie zakochana. :loveu: Niestety, brak warunków, dlatego trzeba Czarnuszka poogłaszać i znaleźć mu najlepszy domek.

Póki co wklejam dzisiejsze fotki:







Edited by sceptiques
Guest monia3a
Posted

Adam_ napisał(a):

Tak ogólnie to ostatnio trochę biję się z myślami. Z jednej strony chcę żeby Czarnuszek trafił do domu, a z drugiej strony strasznie się boję, że trafi w złe ręce i będzie miał gorzej niż miał wcześniej. Strasznie jakoś nie przemawia do mnie ogłaszanie na BO, nie wiem czemu - chyba jakiś taki podświadomy strach.


Mój tymczasowicz właśnie dzięki BO znalazł dom, a miał ogłoszenia praktycznie na każdym portalu.

Śliczny jest psiaczek i na niektórych fotkach wygląda jak mój Pikselek. Trzymam kciuki za domek!

Posted

Czarny w ogóle nie interesuje się gipsem, więc nie zakładamy mu już kagańca (tylko pierwsze 2 dni zostawał w kagańcu, bo nie byliśmy pewni czy nie zniszczy opatrunku). Po podwórku biega na 3 łapkach i wcale mu nie przeszkadza ten gips, tylko czasami gdzieś zaczepi kulasem :eviltong: Tak samo z radości próbuje na mnie wskakiwać przednimi łapami i zapomina, że z tyłu nie jest do końca sprawny i się przewraca :eviltong: Miejmy tylko nadzieję, że się dobrze pozrasta wszystko.

Posted

Dzisiaj Czarny po 1,5 tygodnia w końcu odkrył do czego służy ta kość;):


Dzisiaj też poleżał sobie na słoneczku


Super jest psina. Tak grzecznego psa jeszcze nie znałem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...