andzia69 Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 psiak z W-wy (oba malusie) - ten biało czarny jest ostrzyżony i jest na tymczasie, a rudy - nie wiem czy siedzi jeszcze w schronie - Marka będzie wiedziala Ten kilkuletni psiaczek przypominający przedstawiciela rasy SHI TZU (czyli psiak wielkości bardziej znanego może pekińczyka) trafił do schroniska w wakacje zeszłego roku, z okiem w fatalnym stanie. Został wyleczony, choć oczka nie udało się uratować - psiak ma więc jedno, choć niespecjalnie to przeszkadza w czymkolwiek, tym bardziej, że pośród kudełków nawet tego nie widać. Tak psiak wyglądał we wrześniu: a tak niestety wygląda teraz - jego sierść jest w większości już tylko do wycięcia - jest w tak okropnym stanie :shake: Wiadomo, że w schronisku, gdzie jest jeden opiekun na ponad setkę psów nie ma czasu na nic - nie mówiąc o czesaniu i kąpaniu takiego kudłaczyka... Dlatego psiakowi bardzo pilnie potrzebny jest dom - zanim jego sierść zbije się w jedną cuchnącą kulę, a skórę zaatakuje od tego jakaś choroba..! Psiaczek jest cichy, zestresowany pobytem w schronisku, dał się całkowicie zdominować swojemu koledze z boksu (kolega tego samego wzrostu ;-)) Proszę - pomóżcie znaleźć maluchowi troskliwy, odpowiedzialny i kochający dom! Kontakt do mnie: dogomarka@gazeta.pl , tel. 0-507920043 Quote
asiamm Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 No te wzrostem są bardziej pasujące...A spytam jeszcze czy wykastrowane? Ten długowłosy to pewnie by się bał ONki... A ten piaskowy jak do dużych psów? Quote
andzia69 Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 na wszystkie te pytania tylko marka może odpowiedzieć - podałam na dole kontakt - a tu ich wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38661 Quote
morisowa Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Gremlinek już normalnie chodzi na smyczy. Dziś w 5 psów byliśmy na ponad 2-godzinnym spacerze w Lesie Kabackim. Już się z nami oswoił i próbował się bawić. Dużych psów wcale się nie boi. Kastracja wstępnie umówiona na początek tygodnia, czyli jakoś po niedzieli. Quote
Rybc!a Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Nie wiem jak to jest na Paluchu, ale chyba wszystkie psy są wysterylizowane przed adopcją? Kłębuszek Na Paluchu nr 367/06, klatka A-17 Kłębuszek to malutki kudłatek. Ma około 35-40 cm wysokości w kłębie i jest bardzo puchaty. Młody, ma 2-3 lata. Na spacerach bardzo grzeczny i spokojny. Nie ciągnie na smyczy, ładnie chodzi. Przyjazny do ludzi, lubi głaskanie, ale nie narzuca się. Taki zrównoważony kawaler. Świetnie nadaje się do bloku. Może być towarzyszem dla starszej osoby, ale odnajdzie się też w rodzinie z dziećmi. Może zamieszkać z innymi psami. Kontakt: magdalena61@poczta.onet.pl, 0 602 184 573 Quote
Rybc!a Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Rozumiem, bardzo się cieszę. Malutki 7 letni Pascal, pewnie szans mieć nie będzie :( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38487&highlight=wykastrowany http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26599&highlight=wykastrowany Quote
aisaK Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Ten piesek błąkał sie na jednym z nowosądeckich osiedli - na osiedlu Wolki. Prawdopodobnie ktoś robił świąteczne porządki, a Szorściaczek zawadzał...Jeszcze miesiąc temu psiak był zadbany, a teraz...sierść matowa, boczki zapadnięte:-( Psiak jest młody, wiek: około 4 lat, uwielbia dzieci, jak tylko pojawią się na osiedlu zaraz biegnie do nich i np. tak jak dziś "lepi z nimi bałwana":smile: Jest u mnie na tymczasie: Tel: 018 3535335 lub 0605434484, e-mail: ktara@poczta.onet.pl __________________ Quote
asiamm Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 lamia, proszę o krótki opis pieska a czy on nie zamarznie na dworze? mam obawy... Quote
lamia2 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 asiamm napisał(a):lamia, proszę o krótki opis pieska a czy on nie zamarznie na dworze? mam obawy... To piesek uratowany przez moją koleżankę, zaraz się postarm coś więcej o nim dowiedzieć, na razie wiem tylko tyle, że mieszka na dworze :) Edit: ma ok.2-ch latek, wielkości ratlerka, jest bardzo grzeczny, ładnie jeździ samochodem, wesoły, boi się tylko dużych samców, ale dużych panienek już nie, taki przytulaśny kawaler :), no i spał na dworze, a w piątek idzie na wycięcie jajeczek :) Quote
weszka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Super że kolejny psiak znalazł kochający domek :) Quote
lamia2 Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Ale cudowne wieści :multi::multi::multi: Morisowa, czy to Gremlinka kastrujecie u nas, czy O. jakiegoś innego na utratę jajek przywozi? Quote
morisowa Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 lamia2 napisał(a):Morisowa, czy to Gremlinka kastrujecie u nas, czy O. jakiegoś innego na utratę jajek przywozi? Kastrację Gremlina ze zniżką załatwiała Ola, odjajczony został wczoraj, lecznica na Woli. To u Was..? Quote
lamia2 Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 morisowa napisał(a):Kastrację Gremlina ze zniżką załatwiała Ola, odjajczony został wczoraj, lecznica na Woli. To u Was..? Nie, nasza jest na Sadybie i bezpłatna, bo na fundację. Muszę się zapytać Olki kogo zaplanowała do nas wobec tego. A wiesz, że Focus już bez jajek, Tigress była dzielna, cały czas asystowała i nawet nie zemdlała :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
asiamm Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 No to pozostaje mi jeszcze obiecać fotki Gremlinka z nowego domu! Tylko proszę o cierpliwość ;) Quote
asiamm Posted February 4, 2007 Author Posted February 4, 2007 No i pojechał Gremlin do nowego domu :) Po drodze zajechali do nas pochwalić się nowym członkiem rodziny. Są Gremlinkiem zachwyceni :loveu: Biedak trochę smutny, pewnie jeszcze nie doszedł do siebie po zabiegu, a tu na dodatek zabrali go jacyś obcy ludzie. Parę fotek spod bloku: Quote
morisowa Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 :multi: Gremlinek potrzebuje ze dwa dni, żeby oswoić się z nową rodziną. Po zabiegu doszedł do siebie, tylko strasznie chce się lizać, więc kołnierz jeszcze musi nosić. A mina smutna, bo też obrażony - na pożegnanie dostał dwa zastrzyki ode mnie :diabloti: (antybiotyk i przeciwbólowy, oststnie po kastracji), wrzeszczał, wyrywał się, ale przeżyliśmy ;) Wszystkiego dobrego Gremlinkowi i jego nowej rodzinie :lol: Quote
asiamm Posted February 4, 2007 Author Posted February 4, 2007 morisowa napisał(a): na pożegnanie dostał dwa zastrzyki ode mnie :diabloti: (antybiotyk i przeciwbólowy, oststnie po kastracji), wrzeszczał, wyrywał się, ale przeżyliśmy ;) Taki łobuz? :evil_lol: A na aniołka wygląda ;) Quote
asiamm Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 No więc... :razz: Gremlin już się zaaklimatyzował w nowym domku. Bardzo dobrze dogaduje się z ONką, na kota zaś nie zwraca uwagi - powietrze. Trochę maluch rządzi sunią, ale jej to nie przeszkadza. Kołnierz już zdjęty, a w planach jest kąpiel. No i okazuje się, że Gremlin woli towarzystwo kobiet :evil_lol: A Szymanów jest na trasie Warszawa - Sochaczew (bliżej Sochaczewa niż Wawy). Quote
asiamm Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Byłam dziś w odwiedzinach u Gremlina. Chłopak w pełni już wpasował się w towarzystwo. Z Wiki potrafi się bawić się w nieskończoność, za to Dżina (kociak) uwielbia zabawy jego ogonem. Ogólnie to on jest najgrzeczniejszy z całej trójki. I najbardziej żarłoczny ;), a za najsmaczniejsze uważa jedzenie kota. No to wrzucam kilka fotek waszego podopiecznego. Oblizywanie się po wyczyszczeniu miseczek kota Dżina chce się bawić a Gremlin udaje że ona nie istnieje Dżina zakleszczona w ogon Gremlina Quote
asiamm Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Pilnujemy a w przerwach się bawimy Quote
asiamm Posted February 26, 2007 Author Posted February 26, 2007 Mogę jeszcze dodać, że Gremlin uwielbia kąpiel i czesanie (w przeciwieństwie do swojej koleżanki) ;) Quote
morisowa Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 :loveu: :loveu: :loveu: cudny kociak! A tak... powinnam tu podziwiać Gremlinka :evil_lol: Asiamm, sorry, że dopiero dziś odpowiedziałm na pw. Byłam zakręcona ostatnimi dniami (tzn. dalej jestem, ale nadrabiam różne zaległości od dziś). Za dużo mam na raz i głupieję (Apsa, tylko nie pytaj, czy ja mogę bardziej ;) ) Quote
asiamm Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 A Gremlin był u fryzjera, bo mu gorąco było w tym obfitym futrze. Ostrzyżony został na króciutko, tylko pędzelek na ogonie mu zostawili :evil_lol: Mam nadzieję, że po egzaminach znajdę trochę czasu żeby go odwiedzić i obfocić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.