Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 296
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Isadora7 napisał(a):
A niech sobie rośnie:roflt::roflt::roflt::roflt:


;););):lol::lol::lol::p:p:p:evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti::diabloti::diabloti::grins::grins::grins::eviltong::eviltong::eviltong:

Posted (edited)

[FONT=Times New Roman]Przepraszam za ociąganie się,ale każdą wolną chwilkę wykorzystuję na przytulanie Linduni "na zapas" i obowiązkowe leżenie razem w łóżku:) Wczoraj musiałam poprzepraszać,że zniknęłam na pół popołudnia i w efekcie niekontrolowanie zasnęłyśmy razem:) [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Na początek dziękuję za zainteresowanie sunią i telefony osób podczytujących wątek. I też zainteresowanych adopcją suni.Narazie wybrałyśmy z Isadorą domek z Warszawy, by łatwiej i bliżej można było przeprowadzić wizytę PA. Isadorze i ślicznej,wdzięcznej i grzecznej Gandzi dziękuję za pomoc.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]A teraz do rzeczy: Pańciostwo przemili! Zwłaszcza Pańcia:) tak wdzięczna,pogodna kobieta,uśmiech nie schodził Jej z twarzy. Na wstępie zdali pierwszy test: ich suńka z radości,że goście przyszli wywaliła brzuszek do głaskania i...mega fontanna polała się na dywanik przy łóżku. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Zaczęłam w panice szukać papieru do wytarcia i odsączenia dywanika, ale Pani spokojnie powiedziała,że nic nie szkodzi, a Pan zachował przytomność umysłu,stosowną co do chwili i natychmiast wyszedł z suńką na 3minutowy spacer, celem dosiusiania w odpowiednim miejscu oczywiście:) Zatem,jeśli Linduni też by się coś czasem ptrzytrafiło, może nie będzie to dramatem:) Pani zresztą przyznała,że nie mają dywanów (tylko wykładzinę podłogową, taką jakby ceratową), bo ich suńka przecież "siusiała gdzie mogła,,będąc maleństwem":) A i z początku nie wiedzieli,że to ich suńka jest sprawczynią kałuży, myśleli,że to Gandzia Isadory:) [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Pańcia narazie nie pracuje,więc byłaby z suńkami cały czas. Może Lindunia powoli przstałaby rozpaczać,że zostaje sama. Suńka rezydentka ma alergię i je specjalistyczną karmę oraz gotowane mięsko z warzywkami i ryżem. To już ich drugi jamnik - pierwsza sunia żyła 12 lat (nowotwór). Obowiązkowo oglądałyśmy zdjęcia nowej i poprzedniej suńki,Pan przyznał,że zdjęć suczki mają więcej niż oni-ludzie:)Wakacje spędzają na działce lub tam,gdzie można jeździć z psem. To podstawowe kryterium. Jeśli pensjonat,a nawet knajpka na drodze podróży pozwalją na wejście z pieskiem-zatrzymują się,jeśli nie-odjeżdżają i nie dają takim zarobić:)W domu nie ma małych dzieci.Jest winda i niestety jeszcze sporo schodków do pokonania na półpięrto,co ewidentnie jest minusem...Nie da się nosić dwóch jamniczek jednocześnie.Swoją suńkę szczepią co 2lata. Ja swojego psa co rok, ale i w tym temacie są różne szkoły.Przed wakacjami stosują preparaty przeciw kleszczowe. Oczywiście ich sunia obowiązkowo śpi w łóżku:) I nawet trwają spory, z kim ma spać najpierw: z Pańcią,czy z Pańciem:)Ponoć suńka dzieli ich sprawiedliwie po połowie i pół nocy z jednym,a pół z drugim:)Sama suńka-rezydentka dość zachowawcza,przyjazna i spokojna. Oczywiście wysterylizowana.Pańcio bawi się z nią w rzucanie piłeczki itp. i jest bardzo żywiołowy. Zaprasza na kolana,a mnie trochę skóra cierpła jak sunia sama na nie wskakuje...Cały czas boję się o te jamnicze kręgosłupy. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Reasumując: pierwsze wrażenie pozytywne. Miałabym również blisko do Lindeczki i czasem mogłybyśmy się spotkać na spacerze w parku.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Pozostaje jeszcze jedna , najistotniejsza kwestia: czy Linda i suńka Państwa się zaakceptują??? Linda zaczyna być zaborcza i np.już ustawiła sobie mojego psa, odgania go ode mnie i chce być najważniejsza, najbardziej wycałowywana,przytulana,najbliżej leżeć.Zobaczymy. Od interakcji obu suniek,póki co zależy wszystko. Dlatego jeszcze nie cieszyłabym się na zapas. Póki co będziemy mieć na względzie też inne domki. [/FONT]

Edited by gosia7
Posted

No to trzymamy kciuki! ja moge dodac od siebie ze Sherry zawsze jak byla Niunia to sie wpychala i chciala byc pierwsza i tez bylo troche znakow zapytania jak przyjmie Milke po smieci Niuni a okazalo sie ze Sherry ja wiele nauczyla i uczxy nadal :loveu:

Posted

Z relacji jak widze to dobry dom....Moja jamniczka cale zycie 16 lat chodzila od urodzenia po schodach, sa rozne szkoly i rozne zdania na ten temat.
Trzymam kciuki za domek dla suni, oby jak najszybciej go znalazla.

Posted

malagos napisał(a):
Dla mnie bomba!
A skąd pani dowiedziała sie o niuni - z jakiego ogłoszenia?

Tak, kupilam jej pakiet ogloszen:) z ktorego to moze powiedziec Gosia.

Posted

No i super! Jeśli krew nie poleje się "na wejściu", to się dotrą. Najważniejsze, żeby żadnej nie wyróżniać i w porę korygować zapędy przywódcze ;) O wskakiwaniu na kolana piszesz Gosiu... to co ja mam powiedzieć, jak wchodząc do kuchni widzę moją Kreśkę na stole, a ona na mój widok... prosto ze stołu ląduje na podłodze?!?!?! Za nogę do kaloryfera musiałabym ją przywiązać, żeby nie skakała :( A domek z jamniczymi tradycjami jest dla jamnika NAJLEPSZY z możliwych :)

Posted

Lindeczka po wizycie kontrolnej u weta. Oczki mniej czerwone, ale krople Difadol mają być jeszcze podawane. Dziś została zaszczepiona p-ko wściekliźnie.

Posted

To ja dodam że w czasie wizyty to ganga była dominujaca, po prostu musiała byc pierwsza, wpychała się do miziania, bezczelnie szwaniała po kątach. I tu kolejny plus panciostwo nie widzieli w tym nic złego, a nawet odniosłam wrażenie że im sie to podoba. Oczywiście ta moja TYMCZASOWICZKA zaliczyła łapówkę (kawałek ciasta które było przygotowane na nasza wizytę). Ale powiem Wam zę po powrocie do domu i jeszcze dzisiaj Ganga jest NIETASAMA. Jakby jej nie było. Podobnie było po innych wizytach jak z nią byłam. Moim zdaniem ona oczywiście popisuje sie ale... panicznie boi się że ja oddam. I odnosze wrażenie ze po takie wizycie stara sie byc grzeczna, niewidoczna.

Posted

Dorotka - ciasto jej upiecz, może trochę humorek poprawisz... ;)
A tak poważnie, to myślę, że lepiej nie wiedzieć co te psiaki mają za sobą - Człowiek mógłby tego nie znieść!

Posted

kolejne zapytanie o Sunie.

"wITAWitam nazywam sie Grazyna Nowecka bardzo bym chciała zaopiekować sie sunią miałam przez 16 lat jamnika Felusia musiał odejsc ,bardzo mi brakuje pieska szukałam ale tylko chce mieć jamnika żadna inna rasa mi nie odpowiada bo mój Felus był jamniiem i tylko nastepny piesek może być jamnikiem"
sarna217@wp.pl

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...