Figa Bez Maku Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Kingu królu króluj długo i odwiedzaj nas na dogo obyś zawsze był kochany, pieszczony i wygłaskany:loveu: Quote
KingaW Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 Mam obietnice fotek! A jakby co, to za jakiś czas, jak sie cieplej zrobi, King będzie jeździł ze swoją Panią do pracy pod............ cmentarz na Wawrzyszewie (Pani ma tam kwiaciarnię), więc będzie go można odwiedzać przy okazji zakupu wieńca..... ;-) Quote
beam6 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 KingaW napisał(a):więc będzie go można odwiedzać przy okazji zakupu wieńca..... ;-) A będzie można BEZ zakupu wieńca :evil_lol: ? Quote
Wilejkaros Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 beam6 napisał(a):A będzie można BEZ zakupu wieńca :evil_lol: ? Beam Kochana, nic za darmo! Najpierw wieniec, później wyściskanie Kinga... hehehe.... ale ja nikogo nie mam na cmentarzu Wawrzyszewskim... Za to będę miała ulubioną kwiaciarkę! Quote
Figa Bez Maku Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 To King teraz będzie sprzedawał kwiaty? wieńce ,wiązanki, znicze... o rety!:crazyeye: Choć na Wawrzyszewie nikt bliski nie leży:shake: do kwiaciarni Kinga wybrać się należy.:cool1: Quote
Puchatek Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Może jakieś zdjęcie z nowego domku ....... prosimy ...... Quote
Puchatek Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 W niedzielę klientów masa Więc King sobie nie pohasa A jak się skończą zajęcia To może będą zdjęcia? Quote
KingaW Posted March 4, 2007 Author Posted March 4, 2007 Jeśli dostanę zdjęcia, to się oczywiscie pojawią. A jak nie dostanę, to podjadę do Kinga i mu sama fotek natrzaskam. Quote
Zły Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 O tak, King to ciekawy zwierzaczek. Również chętnie go zobaczę - zwłaszcza jak się sprzątało po tym, jak grzebał w śmieciach ;) Quote
beam6 Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Nowa Cioteczka się pojawiła ? :evil_lol: Ciekawe skąd tak dobrze zna nasze pieski - i Kinga, i Tundrę, baaaardzo ciekawe :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
beam6 Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Zły napisał(a):raczej wujek :P Toż wiem, se tylko żartuję :diabloti: Quote
Wilejkaros Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 No to należy przeprowadzić śledztwo w sprawie tajemniczego pojawienia się Wujka... Quote
KingaW Posted March 7, 2007 Author Posted March 7, 2007 Hmmm...Ów Wujek, to ktoś kto nie miał dyżuru w poniedziałek, bo w lecznicy neta niet.... Quote
beam6 Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Hmmmm, to znaczy że miał we wtorek i dedukując dalej NIE MA dzisiaj :roll: Ergo - powinien dzisiaj się odezwać :diabloti: Quote
Wilejkaros Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 A we wtorek od 10 jest 2 Panów na dyżurze... chyba że obaj ukrywają się pod 1 pseudonimem? Quote
jotpeg Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 sluchajcie - serce mi zamarlo - czy to nie o nim?: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51907 Quote
BIANKA1 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Te same kreseczki od kącika oka do uszka . To on , chyba ze ma klona. Quote
BIANKA1 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 I Ten tytuł wątku"...w kochającym domku":angryy: Quote
Puchatek Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Porównałem. Moim zdaniem to na 99% KING. To tłumaczenie o Irlandii jest dla mnie co najmniej podejrzane. Kto mając kwiaciarnię koło cmentarza jedzie na saksy? Trzeba sprawdzić co z Kingiem. Ma ktoś kontakt? PS. Tytuł wątku to ten co zakładał zmienił w dobrej wierze. Quote
KingaW Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Qrwa! Nie wytrzymam. Qrwa! To King.:placz: Kontak z "panią" (tu mi się garną słowa mało przyzwoite) miałam intensywny przez pierwszy tydzień po adopcji. Adopcja była 25 lutego. Wybierałam sie w następny weekend w odwiedziny (wet, z lecznicy w której King był leczony chciał jechać ze mna, więc trzeba to było jakoś dograć z jego dyżurami). Głupio mi było tak namolnie się z kobitą kontaktować, a budziła tak wielkie zaufanie ze nawet by mi do głowy nie przyszło, że coś takiego może miec miejsce... Rodziców ma ta baba też rzekomo kochających psy, więc, sobie myślałam, nawet tak na przyszłość, że w razie czego .... No to nie jest sama... Brak mi słów. Na naszej umowie adopcyjnej, którą to z babą podpisywałam jest jak wół, że jakby co ma sie z nami kontaktowac. Ma do mnie telefon (nawet 2) i mail... Szczęście w nieszczęściu, że King wylądował u Gajowej... Słuchajcie, baba póki co płaci za hotel Kinga, więc, mimo, że mnie świerzbi, żeby jej naurągać, albo podjechać (adres wszak mam na umowie, spisany z dowodu osobistego!) i :mad: opanuję swoje emocje... Jak jest będzie mnie Asiaf1 na gorąco informować... Quote
ronja Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 głupia baba, niech jej padna wszystkie kwiaty Quote
Puchatek Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Już jej chyba padły skoro na saksy niby jedzie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.