Puchatek Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Acha i niech ktoś doda ją do czarnych kwiatków (nomen omen). Quote
Puchatek Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 KingaW, myślę że za jakiś czas jak już znajdziemy Kingowi dom to trzeba będzie skoczyć do tej kwiaciarni i sprawdzić czy baba rzeczywiście zniknęła czy to tylko wybieg. Jak będzie, to spytać o psa, ciekawe co powie. Sam bym pojechał ale nie wiem jak baba wygląda więc nie chciałbym opieprzyć kogoś niewinnego. Quote
OlimpiaK Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 KingaW a ja bym pojechala do tej baby w odwiedziny jakby nigdy nic. Nawet z wetem tylko trzeba uprzedzic go wczesniej jaka jest sytuacja. Jesli ni epytalas wprost czy cos z Kingiem zrobila lub mowi Ci ze sie ma dobrze to kontrola bylaby dobra. :angryy: A jak sie zacznie wykrecac to jej prosto z mostu walnac pogadanke moralizatorsko-rugajaca. :mad: Quote
Wilejkaros Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Ja pojadę do niej i to wcale nie z gadanką moralizatorską. Potrzebuję kogoś tylko, kto mi pokaże, która tak postąpiła z Naszym Kingiem! Quote
Magdarynka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Wznowiłam aukcję Kinga: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=174806400 :shake: Quote
Figa Bez Maku Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Bo wiecie tak jest czasami jak się bratamy z mediami....:placz: ktoś chce się otrzeć o sławę a potem Kinguś oczka ma łzawe:mad: :angryy: Quote
Figa Bez Maku Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Pod wpływem impulsu zabrany:multi: bez zrozumienia potraktowany:shake: wcale nie wychowywany:cool1: bez skrupułów oddany..:angryy: To nasz King kochany:loveu: przez los sponiewierany:placz: Quote
Puchatek Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Nie przez los sponiewierany Tylko przez człowieka źle potraktowany Ale jest nadzieja że są dobrzy ludzie I w finale Kinguś będzie w swojej budzie Quote
beam6 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Wilejkaros napisał(a):Ja pojadę do niej i to wcale nie z gadanką moralizatorską. Potrzebuję kogoś tylko, kto mi pokaże, która tak postąpiła z Naszym Kingiem! Qrwa mać :angryy: :angryy: :angryy: Wilejkaros pojadę z Tobą - zadzwoń. Kobieta jest poprostu nieodpowiedzialna. Ja potrafie zrozumieć, że nie dała rady. Ja potrafię uwierzyć, że wykroił się wyjazd. Ale NIE ROZUMIEM dlaczego nie skontaktowała się z osobą, która wyadoptowała jej Kinga. I o to mam pretensję i chcę jej to powiedzieć. Quote
Puchatek Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 W sumie chociaż to dobrze że niedługo u niej był więc pewnie jeszcze się nie przyzwyczaił do niej i psychicznie tego nie odczuje jako odrzucenie. Ważne żeby teraz znaleźć mu szybko odpowiedzialny dom. PS. Beam6, co do Twojego NIE ROZUMIEM myślę że wyjaśnienie jest proste, po prostu wstydziła się że wzięła psa i oddaje, wolała to załatwić "po cichu" i gdzieś go "upchnąć". Co oczywiście nie tłumaczy jej w najmniejszym stopniu. To tak gwoli wyjaśnienia. Przynajmniej mnie się tak wydaje. Quote
Figa Bez Maku Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 beam6 napisał(a):Ale NIE ROZUMIEM dlaczego nie skontaktowała się z osobą, która wyadoptowała jej Kinga. I o to mam pretensję i chcę jej to powiedzieć. Myślę ,że chyba się wstydziła:oops: że dobrą panią być nie potrafiła:mad: a może ciotek z dogo się bała?:diabloti: i dlatego się nie skontaktowała?:cool1: Quote
Puchatek Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Ciotka Beam tak się wkurzyła Że bejsbola by użyła Ale gdyby to zrobiła Może psu by zaszkodziła Kinguś domek znajdzie fajny "Pani" kwiatek damy czarny Quote
beam6 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Właśnie - jest nieodpowiedzialna i tym bardziej trzeba Ją zawstydzić jeszcze bardziej (najlepiej przy świadkach). Jedyne co można zaliczyć in plus to fakt deklaracji utrzymywania Kinga do czasu znalezienia prawdziwego domu. Ale to tylko deklaracja (jak na razie). Quote
esperanza Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Całkowicie popieram rozmowę z babą. To nie może jej ujść płazem. Quote
Puchatek Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 No właśnie to miałem na myśli pisząc że można zaszkodzić. Jak na nią naskoczycie to wykorzysta to jako pretekst żeby się obrazić i przestanie go utrzymywać. A tak na marginesie to znam rodzinę która wyjeżdżając do USA a więc trochę dalej, na stałe zabrała ze sobą starego psa mimo znacznych kosztów i utrudnień więc tej "Pani" chyba aż tak bardzo na nim nie zależało (o ile rzeczywiście wyjeżdża w co osobiście wątpię) Quote
beam6 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Puchatek napisał(a):Ciotka Beam tak się wkurzyła Że bejsbola by użyła Ale gdyby to zrobiła Może psu by zaszkodziła Kinguś domek znajdzie fajny "Pani" kwiatek damy czarny Zapewniam Cię Puchatku, że można dużo mocniej dopiec słowem niż przywaleniem bejsbolem. A najbardziej zaboli spokojna, wyważona i kulturalna krytyczna ocena zachowania przez kulturalne, dobrze wychowane i zrównoważone wolontariuszki -Wilejkaros i Beam :mad: Quote
Figa Bez Maku Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Lecz wytłumaczyć pani trzeba że chociaż się jedzie za chlebem (?):roll: moralnie i przyzwoicie się postępuje bo King i ciotki na to zasługują. Jeśli zaś pani się ( za coś) :mad: obrazi to myślę ,że w takim razie:cool1: niezawodni dogomaniacy nie zostawią Kinga bez pomocy Quote
Puchatek Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Ciotki Wilejkaros i Beam Wyróżniają się tu tym Że spokojnie i wyważenie Chcą poddać krytycznej ocenie Zachowanie niedoszłej "Pani" Która okazała się do bani W nadziei że ją to bardziej zaboli Niż używanie twardych bejsboli Quote
KingaW Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 A ja uważam, że jeśli baba nie płaci (a coś mi na to wskazuje dzisiejszy SMS od Asiaf1, w którym mnie pyta o adres do baby) to można sobie spokojnie pozwolić na chamstwo i grubiaństwo wobec niej... Żadne tam ciu-ciu-ruciu... Dokładnie babie mówiłam, że to pies znaleziony w lesie, że nie jest nauczony czystości... Że może wymagać ułożenia, bo to dzieciak jeszcze... Że niech jej nie zmyli, że taki 'biedny kaleka' bo to b. energiczny młody psiak.To ostatnie to z 5 razy powtarzałam... Quote
KingaW Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Słuchajcie, a może z głupia frant by ktoś ze mną podjechał na ten cemntarz... Pod którym kwiatkami handluje... Jakby tam była to by był dowód jednocześnie na to, że o żadnych sakasach nie może być mowy... Quote
gdgt Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 a ja juz mówiłam Kindze, że babę trzeba odwiedzić z jakimś znanym nam inspektorem TOZu. Kobieta podpisała umowę, zobowiązała się pisemnie do nieoddawania psa osobom trzecim, to niech teraz sie tłumaczy. Nawet jak TOZ nie ma możliwości wlepienia jej mandatu, to przynajmniej ją postraszy. Jakoś nie mam złudzeń, że ona będzie płacić za Kinga hotel. Jak tylko się dowie, jaki to jest wydatek miesięcznie, to się wykręci! Quote
beam6 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 A może z telewizorem pojechać - żeby zobaczyli "ciąg dalszy" programu ? Quote
gdgt Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 beam6 napisał(a):A może z telewizorem pojechać - żeby zobaczyli "ciąg dalszy" programu ? to jest myśl :angryy: tylko jakąś inną ekipę trzeba wziąć, żadne mołki pierdołki. 997? Uwaga? detektywi? Quote
KingaW Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Zadzwoniłam do baby (od razu się rozłączyłam, no i z pracy dzowniłam, a nie zna tego numeru) - odbiera! Quote
beam6 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 gdgt napisał(a):to jest myśl :angryy: tylko jakąś inną ekipę trzeba wziąć, żadne mołki pierdołki. 997? Uwaga? detektywi? Interwencja, Uwaga, Sprawa dla Reportera ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.