Flaire Posted January 20, 2004 Posted January 20, 2004 Dla przykladu:na szkoleniu grupowym uznanego przez wiekszosc zakladu Russ, Osobiście nie mam żadnego doświadczenia z tą szkołą, jedyne co o niej wiem to to, co przeczytałam tutaj na dogomanii i, o ile pamiętam, zdania były co najmniej podzielone... :( (PT dokladnie) przyjaciolce powiedziano iz nie nauczy swojego setera przychodzenia na zawolanie, gdyz te psy maja taka nature :roll: No i akurat ten "szkoleniowiec" na szkoleniu indywidualnym też by jej nie pomógł... Quote
Ingusia Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 A jeżeli chodzi o różne szkoły tresury w Warszawie to wczoraj spędziłam pół dnia na dzwonieniu i zasięganiu informacji. Dziwne jest to, że jak mówiłam, że mam 2 huskie i najbardziej mi zależy na nauczeniu ich przychodzenia do mnie na zawołanie to dwóch treserów od razu wybuchnęło śmiechem, a jeden również powiedział, że tej rasy nie da się raczej tego nauczyć. Jedna szkoła od razu poinformowała mnie, że nie zwraca pieniążków jeśli pies nie nauczy się tego na kursie, ale oferuje darmowe uczestniczenie w spotkaniach po ukończeniu 3 miesięcznego kursu... Co o tym myślicie ? jakoś wydaje mi się, że treserzy są chyba uprzedzeni do huskich :( Pozdrawiam Inga Quote
Mokka Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 Husky są uważane za rasę trudną (i zapewne nie bez przyczyny), ale nadal uważa, że żaden szkoleniowiec nie powinien dyskwalifikować psa nie znając go. A czy dzwoniłaś do ZK? Ciekawa jestem, co Ci tam powiedzieli. Quote
Ingusia Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 W ZK rozmawiałam z Panią, która udzieliła mi jedynie info na temat szkolenia typu: cena, termin, itp. Nie mam kontaktu do tresera z ZK, więc nie wiem jaką tam mają opinię huskie oraz nauczenie tej rasy przychodzenia na zawołanie. Tak naprawdę te psy są pojętne i szybko się uczą. W kilka dni nauczyły się siadać, warować i brać z ręki kiedy mówię "weź". Tym bardziej zdumiewa mnie reakcja tresrów... Ale cóż będę próbować dalej. Inga Quote
Mokka Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 Gwarantuję Ci, że żaden z instruktorów w ZK nie odmówi Ci pracy z haszczakiem, a gdybyś się zdecydowała szkolić właśnie tam - dostaniesz namiary na suuuper panią, która radzi sobie ze wszystkim. :D Quote
Zielsko Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 Ja swego czasu szkolilam haskiego i bez problemu nauczylam go przychodzenia na wolanie - dlugo to trwalo i psu trzeba czesto przypominac, ale zawracal w locie na pierwsze zawolanie.... Pozdrawiam, Zielsko Quote
Elka Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 Zajka!! Super zdjecie Daszy!! A moze dolaczysz do naszego szkoleniowo-rekreacyjnego spacerku w sobote po Lesie Kabackim?? Jak poszukasz tu: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=9542&start=555 to znajdziesz wszystkie info!!:P Quote
Poświata Posted March 8, 2004 Posted March 8, 2004 Dla przykladu:na szkoleniu grupowym uznanego przez wiekszosc zakladu Russ, (PT dokladnie) przyjaciolce powiedziano iz nie nauczy swojego setera przychodzenia na zawolanie, gdyz te psy maja taka nature :roll: Ale ze dziewczyna zaparta byla to sobie suke wyszkolila :) Nie mniej jednak, treser niewiele jej pomogl. My np. do Russa nawet nie dotarliśmy, bo w pierwszej rozmowie telefonicznej miła pani powiedziała nam, że ogarów się nie da wyszkolić. Owszem da się, tylko wymaga to dużo pracy, a widać trenerzy w tej szkółce idą po najmniejszej linii oporu i nie zależy na trudnych przypadkach. pozdrawiamy Quote
Wind Posted March 8, 2004 Posted March 8, 2004 Beata&Poswiata, To bardzo pokrzepiajace co ta mila pani z Russ'a stwierdzila :o :o :o Mam nadzieje, ze sie nie zrazilas i na przekor "milej pani" psa szkolisz :-) pozdrawiam, Quote
Poświata Posted March 8, 2004 Posted March 8, 2004 Na przekór miłej pani poszliśmy do innej szkółki, gdzie nie było problemu, że ciężko, że trudno itp. To było rok temu, szkolenie trwało trzy miesiące, ale było warto. Nie obrażając innych (mniej lub bardziej znanych ogarów) uważam że mam najlepiej wyszkolonego ogara :lol: :lol: :lol: Teraz mąż wziął się za szkolenie użytkowe, ale na efekty trzeba będzie jeszcze poczekać. Ubolewam tylko, że do jednego ogar naprawdę się nie nadaje - do agillity niestety. pozdrawiamy Quote
Elka Posted March 8, 2004 Posted March 8, 2004 A dlaczego ogar ma sie nie nadawać do agility?? :o Wg mnie każdy pies się nadaję...tzn zależy na co liczysz myślą o agility... Jeśli tylko o pucharkach to faktycznie może być problem ale nie sądzę żeby o pucharki Ci chodziło! :D U mnie w drużynie agilityz psów które sie "nie nadają" jest borzoj, york była suczka shih tzu... Uważam, że każdy psiak ma prawo biegać po torze!! Chcesz to przyjdź do nas i spróbój! :D Quote
Poświata Posted March 8, 2004 Posted March 8, 2004 Elka dziękuję za zaproszenie i przyznam, że chyba się odważymy spróbować ale dopiero ok. czerwca. Teraz chcemy się skupić na treningach na psa tropowca i zaliczyć dyplom, mam nadzieję już w maju. pozdrawiamy Quote
PATIszon Posted March 8, 2004 Posted March 8, 2004 Beata, Superowo. Wpadaj do nas, zapraszamy! :lol: Quote
Mami Posted March 9, 2004 Posted March 9, 2004 U mnie na szkoleniu byly dwa husky, ktore juz w wieku 4 miesiecy rozpoczely nauke. Przed moim wyjazdem, pieski (8 miesieczne) potrafily przychodzic na zawolanie, siadac przy kolanach wlasciciela (tak jak w obedience), klopoty byly jedynie z aportem. A po torze smigaly niczym blyskawice. :wink: Quote
iac1 Posted March 14, 2004 Posted March 14, 2004 a ja bym sie chetnie z wami zalapal na jakies szkolonko moze na WAT lub w okolicy lasku bemowskiego? Quote
kyane Posted March 21, 2004 Posted March 21, 2004 a ja bym sie chetnie z wami zalapal na jakies szkolonko moze na WAT lub w okolicy lasku bemowskiego?Witam wszystkich:-) iac1, mam pytanko, gdzie jest ten lasek bemowski?? mieszkam na Woli, wiec na Bemowo rzut beretem...a poniewaz mieszkam tu od niedawna, to jeszcze nie bardzo wiem, gdzie, co i jak;-) mam 18 miesiecznego psiaka, ktory musi sie wybiegac, a tak sie sklada, ze wszyscy sie go u mnie boja, bo jest sporawy (wyglada na prawie owczarka belgijskiego...;-) i widze juz, ze brak kontaktu z innymi psami zaczyna dawac o sobie znac:-( potrzebne mi najpierw jakies spokojne miejsce, gdzie moglabym go uczyc, bo jak na razie to robi co chce, szelma;-) pozdrawiam:-) Quote
Flaire Posted March 21, 2004 Posted March 21, 2004 iac1 i kyane, w przyszłym tygodniu na lotnisku na Bemowie rozpoczyna się szkolenie związkowe. iac1, możesz wyjaśnić, o co chodzi na tym zdjęciu? Bo tak jakoś ni przypiął, ni wypiął. To jakaś nowa postawa szkoleniowa, czy co? Bo jak nic ze szkoleniem, to przenieś je, proszę, do jakiejś galerii. Z góry dziękuję. Quote
kyane Posted March 21, 2004 Posted March 21, 2004 Witaj Flaire:-) niestety, na razie nie bardzo stac mnie na szkolenie, wiec probuje metod chalupniczych:-( stad wlasnie moje pytanie o lasek na Bemowie, ale dzieki za informacje :D Quote
blaira Posted March 22, 2004 Posted March 22, 2004 ja chetnie sama bym sie wybrala czy umowila z kims kto moglby mi troche pokazac nauczyc wytlumaczyc itp jezeli chodzi o szkolenie tak samo jak kyane narazie nie mam pieniazkow (ale mam zamiar isc na szkolenie) ja mieszkam na woli /srodmiescie ,pozatym moge napisac ze mam 3 letnia suczke od niedawna ze schroniska ale mam nadzieje ze i tak jeszcze ja czegos naucze juz troche ja czegos nauczyla tylko jak widzi innego psa to staje sie momentalnie glucha :-? Quote
kyane Posted March 22, 2004 Posted March 22, 2004 no wlasnie, moj Atrey tez jest ze schroniska (z Azylu pod Psim Aniolem), a poniewaz nie mam zbyt wiele doswiadczenia w prowadzeniu psa, to tez bym chetnie skorzystala z rad, bo co innego czytac, a co innego zobaczyc kogos w akcji :) , tym bardziej, ze to moje psisko jest spore i silne, wlaczajac w to charakterek oczywiscie :wink: Quote
AGI Posted May 6, 2004 Posted May 6, 2004 Hej wszystkim Ja z malym pytankiem czy bedzie jeszcze kiedys spotkanko w lesie kabackim czysto rekreacyjne np ? :) taka fajna pogoda teraz :) moze by sie jakos spotkac na psie szalenstwo ??? Quote
Flaire Posted May 6, 2004 Posted May 6, 2004 AGI, hopnij na Spotkania i coś zorganizuj! Ale z Kabatami to chyba teraz treba uważać, bo tam problemy ze wścieklizną. Quote
AGI Posted May 6, 2004 Posted May 6, 2004 Powaznie ?!?!?!? :o o rany nic nieslyszalam Akcja ze wscieklizna byla tam jakies 2 miechy temu a potem juz cisza... hmmmmm myslalam ze juz wszystko ok Quote
Flaire Posted May 6, 2004 Posted May 6, 2004 No pewna nie jestem, ale dostałam maila jakieś dwa tygodnie temu, że tam rozrzucali szczepionki w pokarmie dla lisów czy coś takiego. Napisz na pri do PATIszon, to od niej chyba było. Quote
Wojtecki Posted May 6, 2004 Posted May 6, 2004 No pewna nie jestem, ale dostałam maila jakieś dwa tygodnie temu, że tam rozrzucali szczepionki w pokarmie dla lisów czy coś takiego. Napisz na pri do PATIszon, to od niej chyba było. Wczoraj w radiu słyszałem jakiś wywiad z " gajowym Maruchą " - z prawdziwego lasu,naprawdę ! - że obecnie są rozrzucane z samolotów szczepionki dla lisów przeciwko wściekliźnie. 8) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.