Kasia Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 a ja zakładając mu aukcję nie widziałam jak ma na imię i napisałam SKARB...nie wiem czy teraz zmieniać to czy nie...? jest dwóch obserwatorów w tej chwili... Quote
psy-warszawa.pl Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Nie, niech skarb zostanie :) Quote
iwonamaj Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Na pewno będzie prawdziwym skarbem dla swojego człowieka. Quote
Kasia Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 chodź Skarbie przespacerujemy sie na górę... Quote
psy-warszawa.pl Posted January 27, 2007 Author Posted January 27, 2007 Miała dzis rano telefon w jego spraiwe Pani o wszystko sie wypytała....mają wszytsko przemyśleć, moze oddzwoni.... Najbardziej sie boje, ze jak juz ktos go wezmie, on jak zostanie pierwszy raz w domu cos zniszczy i beda chcieli go oddac... Quote
Kasia Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Kasiek, czy to był ktoś z allegro? Trzymamy kciuki za Albinka!!!! ;) Quote
Kasiek Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 fidelek2 napisał(a):Kasiek, czy to był ktoś z allegro? Trzymamy kciuki za Albinka!!!! ;) Nie wiem kochana, ludzie zawsze mówią ; mam pani numer z internetu, a ja za bardzo oszołomiona zeby zapytac skad dokładnie. Wzięłam go dzis znow do siebie, bo u rodziców dużo zniszczył... Nie wiem, on jest taki ze cały czas piszczy jesli sie go nie głaska, nie przytula, tak jakby szuka potwierdzenia ze moze zostac ze jest kochany... To wszystko strasznie uciazliwe.... Quote
iwonamaj Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Biedny malec tak bardzo potrzebuje swojego człowieka... Quote
Kasia Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Chodź Skarbeczku pójdziemy na samą górę poszukać domku... Quote
iwonamaj Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 On tak bardzo przypomina moją Emilkę... Skarbie- domku ci życzę, najlepszego! Quote
Kasiek Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Słuchajcie byc moze przyjedzie do mnie rodzina z dwójką dzieci zobaczyc jak Albin reaguje na nich. Quote
Kasia Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Kasiek napisał(a): Słuchajcie byc moze przyjedzie do mnie rodzina z dwójką dzieci zobaczyc jak Albin reaguje na nich. kciuki zaciśnięte...;) Quote
Kasia Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 dzień dobry Skarbeczku ;) co słychać u Ciebie? Quote
Kasiek Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Albinek pojechał wczoraj do tej rodzinki....ale nie chce sie na razie cieszyć, bo tak naprawde wszystko rozstrzygnie się dzis/jutro. Było trochę zastrzeżeń co do zachowania Albina, aczkolwiek mogły miec one miejsce ze wzgledu na niespodziewaną dla niego sytaucję (tyle ludzi nagle przyszło) po pierwsze Albinek raz warknął na dziecko, ale wział sobie wtedy kostkę i dziecko chciało mu zabrać (Albin nigdy nie jadł tej kosci, coś mu nagle odbiło i zacząl je bronić) po drugie: ni stad ni zowad dostał takiego popedu, ze zaczal osaczać ta małą dziewczynkę (3 lata) naskakiwał na nia i wiecie co robił...bardzo sie to nie podobało jej tacie, czemu się wcale nie dziwię, bo wyglądało to makabrycznie.... Ale doszliśmy wspólnie do wniosku ze to moze teraz i tu, a w domu sie uspokoi..dlatego zaproponwałam zeby wzięli go i zobaczyli czy sytaucja sie zmieni u nich w domu... wiem, wiem, moze nie powinnam, ale....jest naprawde duza szansa ze Albin jednak tam zostanie, nie chciałam jej go pozbawiać, nawet jełsi dzis miałaby wrócić do mnie z powrotem....musiałam dac mu ta szansę pokazania się z dobrej strony.... Poza tym reakcja Albina na dzieci byla bardzo pozytywna. Robił z nim co chciały, a on nic, merdał ogonem. Quote
Kasia Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 oby tylko się udało...żeby tylko dali Albinkowi szansę ;) Quote
Kasiek Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Dostałam maila: Albin byl bardzo grzeczny w nocy. Dal nam spac. Spal grzecznie obok lozka od strony meza. Generalnie upodobal sie sobie meza i chyba sie w nim zakochal :) Rano Zosia podkarmila go troche z raczki, bo sam nie bardzo chcial jesc. Teraz w ciagu dnia lezy wciaz kolo meza (dzisiaj ma wolny dzien) i spi. Ale jest smutnawy - pewnie teskni za pania... Ale nie halasuje i nie piszczy pod drzwiami - tylko jest taki bardzo cichy i spokojny. Pod wzgledem czystosci jest bardzo grzeczny - przed 7 rano zaczal piszczec i maz poszedl na spacer - podczas ktorego Albin sie zalatwil. W sumie jest idealny. Zaniepokoilo nas tylko, ze od wczoraj Zosia dostala strasznego uczulenia na policzkach - pewnie od tego lizania. Jestem zdziwiona, bo Zosia nigdy nie reagowala tak na psa - w rozne juz psy "wycierala sie" i bawila sie z nimi, ale nigdy nic nie dzialo sie - wiec bylam pewna, ze ma zadnej alergii - ale juz wczoraj wieczorem miala "plonace policzki". Zobaczymy jak bedzie dalej. Sam Albin wydaje nam sie cudowny :) pozdrawiam i bede przesylac na biezaco wiesci. ALE NIE WYNIKA Z NIEGO CZY ZOSTAJE??...czekam dalej... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.