Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gonitwa napisał(a):
Często wśród psów występuje zjawisko, że psy uczą się od siebie nawzajem. Tym bardziej, że Cerber jest starszy i (chyba) większy... No i przystojny.. Każdy by chciał takiego nauczyciela...



Cerber ma 61 cm w kłębie, a Koki ok 35, nie więcej :D

  • Replies 809
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cerber napisał(a):
Cocermanka Ty chyba czytasz w moich myślach :)

No wiesz...znajomi nazywają mnie czarownicą...:cool3:,
a tak poważnie,to po prostu sama mam psa ze schroniska,pomagałam w adopcjach spanieli ze schronów i przekonałam się,jak sie te psy wspaniale odmieniają w domach - pewnie,że jedne szybciej inne wolniej - ale zawsze pięknieją i zdrowieją ;)

Spaniele to pojętne psiaki - pewnie Koka poczytała co o niej piszesz i się jej głupio zrobiło:eviltong:

Posted

słuchajcie mam rewelacyjną wiadomość :D mam nowego właściciela dla Koki na 99%. 1% to to, zeby nie zapeszyć i to, ze pani, która chce wziać Kokę musi porozmawiać z mężem :) :D ale jestem szczęśliwa :) zdeklarowałam się już, ze zrobię tę sterylizację i ta pani chciałaby przyjechać po sunię 1 czerwca, czyli w dzień dziecka :) ewentualnie kilka dni poźniej, bno moze im cos wypaść :)

Posted

cockermanka napisał(a):
No wiesz...znajomi nazywają mnie czarownicą...:cool3:,
a tak poważnie,to po prostu sama mam psa ze schroniska,pomagałam w adopcjach spanieli ze schronów i przekonałam się,jak sie te psy wspaniale odmieniają w domach - pewnie,że jedne szybciej inne wolniej - ale zawsze pięknieją i zdrowieją ;)

Spaniele to pojętne psiaki - pewnie Koka poczytała co o niej piszesz i się jej głupio zrobiło:eviltong:



cocermanka masz rację :)

Zapoznałam panią z wadami i zaletami Koki i właściwie chyba sie tym nie przejęła, tylko troszke zmartwiło ją to, że sunia będzie drapała w drzi podczas nieobecności rodziny w domu... ale powiedziała, ze mimo wszystko chce ją wziac :) jestem happy :)

Posted

zlote serce masz dziewczyno,ze wzielas ta sunie :loveu: jesli chodzi o kopanie i smieci, to z autopsji: kopanie mozna psu wyperswadowac, jesli sie bardzo chce, ale latwiej jest je ograniczyc- po prostu musi miec swoje i tylko swoje poslanie, w nim jakis koc/recznik czy co tam i jak kopie gdziekolwiek indziej- posylac ja tam, (nie jakos przesadnie reagujac krzykiem, ale stanowczo i ten sam tekst, ja do zdzisia mowie 'nawet nie zartuj!') po kilku probach zajarzy, ze kopania lozka nie lubisz, ale kopac mozna swoje poslanie. cent rzadko kopie, u niego bywa to oznaka bólu, tak, jakby nie mogl sobie znalezc miejsca i zasnac, a czasem chodzi poprostu o przykrycie go...

Posted

Masza dziękuję za miłe słowa :) tak Cerber posiada swój kosz i Koka w nim się ulokowała na te noc... z resztą z tym u tych państwa nie powinno być problemów :) dajemy z Koką rade :)

Jeszcze nie oddałam Koki, a już patrze na inne wątki z myślą o zabraniu innego czworonoga na tymczas :D zajrzałam do wątku Prymusa, rodowodowego spanielka, złotego... cocermanka i Asia go znają :) w razie czego mogłabym go wziać, jakbym Kokę oddała... tylko ciekawa jestem czy on nie jest agresywny do innych psów... myślę tu o Cerberze rzecz jasna...

Posted

a w sprawie śmieci- nie wiem jakie doswiadczenia ma Koka, czy w ogole czegokolwiek ja uczono, moj pies przez 10lat byl owszem zlodziejem, ale smieci go nie interesowaly, a od pewnego czasu demencja czy co - rozp... kubel nie tylko kuchenny, ale i w lazience... :splat:rady na to nie znalazlam, wydaje mi sie, ze to takie poczatki otepienia po prostu- pies nie jest w stanie "wyhamowac reakcji impulsywnych" bo tak a nie inaczej funkcjonuje akurat jego mozg. i niezaleznie od tego jak glosno i jak dlugo bedzie mu sie tlumaczyc, ze chyba zwariowal- przy nastepnej okazji zrobi to samo. a potem przywita cie w drzwiach przepraszajac (ogon pod siebie i merda..) rozwiazanie jest tylko jedno: zamykac smieci. to tez robimy. a jak zapomne, to caaaly przedpokoj do sprzatania. wez tez małą poprawke na to, ze Koka pewnie ciagle nie wie "na czym stoi", kim jestes, dokad wychodzisz, czego od niej chcesz i w ogole o co chodzi, czyli jest w stanieostrego stresu,mysle, ze to najgorsze, co potrafi zaprezentowac, im bezpieczniej sie poczuje, tym lepiej sie powinna zachowywac.
najwazniejsze, ze jest lagodna, reszte nadgoni, bedzie spokojniejsza w domu jesli bedzie miec duzo ruchu, w koncu mysliwski pies. moj 12letni spaniel jest zmeczony po minimum 2h intensywnego spaceru (moj szybki marsz)+ plywanie/zabawa z psami/aportowanie, ale juz nie codziennie, wystarczy co 2-3 dzien. (mlody tak ze 4h...). najlatwiej: nauczyc aportowac, wtedy mozna "wybiegac" psa niemal na podworku, Koka aportuje?

Posted

emmm Koka nie apotruje... cały czas ja muszę mieć na smyczy bo ona ma cholernie dobry węch i cały czas chodzi tylko z nosem w trawie w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia :shake: :shake: :shake: :shake:

Posted

Jejku, jaka jestem szczęśliwa.
Państwo z Ostródy zadzwonili do mnie, długo rozmawialiśmy, opowiedziałam o całym (przeszłym) życiu Koki, o schronisku itp. Wzbudzili we mnie bardzo sympatyczne wrażenie, zależało im jednak na tym, by sunia kochała dzieci- no i myślę, że z tym problemu nie będzie.

Zaproponowałam im (jakby coś się nie udało z adopcją KOKI), żeby wybrali się w jakąś sobotę do schroniska w Ostródzie, w końcu tam czeka 300 psów, jeszcze bardziej potrzebujących niż KOKA.

W każdym bądź razie jestem przeszczęśliwa, pani sprawiała wrażenie bardzo, bardzo zdecydowanej.

No, to trzymajcie kciuki.
Jednak te moje ogłoszenia nie są tak bezsensowne jak myślałam-czasem coś dają ;)

Posted

Mysle ze poza tym że oba te domki sprawiają wrażnie odpowiedzialnych i wogule to bez wizyty przedadopcyjnej sie nie obedzie.
Cerber z kąd jest ta rodzinka o której mówisz??
Jesli byliby zdecydowani to przeciez sterylka jest na wczesniej umówiona niz po 1 czerwca kiedy chca ją zabrać to czy oni chca zaplacic za nia??
I czemu dopiero od 1 czerwca mogą??

Posted

kate89 napisał(a):
Mysle ze poza tym że oba te domki sprawiają wrażnie odpowiedzialnych i wogule to bez wizyty przedadopcyjnej sie nie obedzie.
Cerber z kąd jest ta rodzinka o której mówisz??
Jesli byliby zdecydowani to przeciez sterylka jest na wczesniej umówiona niz po 1 czerwca kiedy chca ją zabrać to czy oni chca zaplacic za nia??
I czemu dopiero od 1 czerwca mogą??

Kate, to jest jedna ta sama rodzina!

Posted

Kate ja i Rybcia wszystko napisałyśmy...

Ta rodzina o której ja pisałam , a potem Rybcia to ta sama rodzina... oni mieszkają w Ostródze. Chcą psiaka na 1 czerwca, bo jak Rybcia wspomniała zależy im na tym, żeby psiak był łagodny dla dzieci, a ich 7 letnia córka i mąż tej pani szleją za psami podobno... ta pani mi nawet powiedziała, ze kiedyś przed rodzicami chowali psy w szafach, bo tak chcieli mieć swojego... wiem, ze to dosć dtrastyczny sposób, ale wierzę im, ze bardzo kochaja psy i Koce będzie u nich dobrze... po sposobie mówienia przez telefon tej pani jestem tego niemalże pewna... ze szzceniakami się nie pomyliłam i z Koką też sie nie pomylę... nie martw sie... a no i 1 czerwca chcą wziać sunię, żeby zrobic niespodziankę córce, która pragnie psiaka. Podobno ta córka chciała rasowego złociaka, ale ta pani wytłumaczyła jej, żeby pomóc pieskowi ze schroniska i żeby ta córka tak sie nie napalała na złociaka bo inne pieski też potrzebują pomocy, wiec ta córka sie zgodziła na ,,byle jakiego'' żeby był kochany... to chyba dobrze świadczy o tej ppani i w ogóle...

Posted

No widzicie ja wiem co mówię :) ja sama jestem nieufna do ludzi, nie raz zostałam skrzywdzona i dlatego teraz zawsze dmucham na zimne, ale niektórzy sami się wygadują i wtedy wiem, czy mozna takiemu ufać czy nie ;)

Posted

Bardzo się cieszę, że Kokusia ma już nowy domek na horyzoncie, który
tak wspaniale się zapowiada. :sweetCyb:
Trzymam kciuki, oby to był ten domek. :kciuki: :kciuki:

Wczoraj wpłaciłam w końcu pieniążki na sterylkę Kokusi. :p

Cerber napisał(a):
emmm no rzeczywiście Koka jest pojętna... te dwie komenty o których często piszę pojęła w 2-3 dni... tyle, ze ja jej nie uczyłam za cos,
Cerber napisał(a):
no kurcze wiem, ze powinnam, ale no ja taką zasadę mam, ze nie uczę za coś... czasami cosik tam skrobnę ze smakołyków, ale przewaznie to chwalę zabawą i głaskaniem... mówię ,,dobry pies''

A zabawa i głaskanie to nie jest "coś"? :cool3: To też jest nagroda dla psa, tylko, że dla jednych psów bardziej przekonująca jest zabawa lub głaski, a dla innych smaczki. Trzeba po prostu sprawdzic, na co pies lepiej reaguje. Ale podobno psy - łasuchy szybciej/łatwiej można nauczyc różnych komend.
Gingerka jak tylko widzi psie dropsy, od razu wie o co chodzi i sama pokazuje mi wszystko co umie. :loveu: ;)
Cerber napisał(a):
to jest fascynujące, bo Cerbera niektórych komend uczyłam znacznie dłużej od Koki... ale co wam powiem to wam powiem, ale za nic nie mogę Koki nauczyć ,,siad'' i ,,daj łapę'' ona jest chyba odporna na te komendy czy cos, bo
Cerber napisał(a):
kompletnie nie mogę jej tego nauczyć.

"Siad" możesz nauczyc w ten sposób, że bierzesz smakołyk i kiedy pies stoi (najlepiej tyłem do ściany, krzesła, łóżka, żeby nie mógł się cofac) zaczynasz go przesuwac nad jego głową trochę w tył, wtedy pies powinien sam usiąsc, bo jest mu niewygodnie w ten sposób patrzec na przysmak. Możesz też się wspomóc naciskając lekko na doopkę, żeby wyraźniej pokazac o co Ci chodzi. (Ja uczyłam Ginger tylko naciskajac na doopkę.)

"Daj łapę" taż jest łatwiej nauczyc ze smaczkiem, pokazujesz smakołyk i sama bierzesz jej łapkę, przytrzymujesz chwilkę i dajesz smaczka. I tak kilka razy, powinna szybko zakapowac o co chodzi. Jak zacznie chocby trochę sama unosic łapkę, chwytaj ją, przytrzymaj i daj smakołyk. (To była pierwsza komenda, jaką nauczyłam Gingerkę, umiała ją już po kilkunastu powtórzeniach.)

Sama więc widzisz, że przy pomocy smakołyków można wiele osiągnąc, bo czasami psa się właśnie nakierowuje smakołykiem. A gdy pies już umie daną komendę, można powoli rezygnowac ze smaczków i tylko chwalic za poprawne jej wykonanie. I tak z każdą komendą po kolei.

Fajne psie dropsy są w Lidlu (mleczne i czekoladowe), kosztują cos koło 4 zł, ale jest ich mnóstwo, nie to co w zoologach mała paczuszka, a dużo kosztuje. Mogę Ci przesłac paczkę. :cool3:

Posted

Kurczę, mam nadzieję że się uda. W końcu to moja pupilka.. Ale nie martwcie się znajdę sobie kolejną do "adorowania" w końcu w schronie jest ich ok. 180...

Posted

Dziewczynki wczoraj mi wpłynęły pieniążki na leczenie Koki, dokładnie 30 zł... czyli reasumująć mam 148 zł... dobra zaokrąglając... mamy 150 ZŁ brakuje 150...

przypominam mój nr. konta

Prykowska Luiza
Ul. Skarżyńskiego 3/43

Włocławek 87-800
PL 14 1240 3389 1111 0010 1064 8345

Posted

asia_pie napisał(a):


Fajne psie dropsy są w Lidlu (mleczne i czekoladowe), kosztują cos koło 4 zł, ale jest ich mnóstwo, nie to co w zoologach mała paczuszka, a dużo kosztuje. Mogę Ci przesłac paczkę. :cool3:


dziękuje kochana, ale ja stosowałam tę taktykę uczenia Koki i nic z tego :D dziekuję też za dobre chęci w sprawie ciasteczek :) nie musisz jednak przesyłaś... u mnie w zoologu są ciasteczka ,,zwierzątka'' smakują jak ciasteczka ,,be be'' i Cerber je uwielbia i Koka tez... one kosztują zaledwie 0,05 gr za sztukę :)

no i tak przy okazji... Ci państwo chyba są zwcydowani na 100000% ta pani dzis do mnie dzwoniła i prosiła o więcej fotek Koki... mam z nią wieczorem na gg porozmawiać i pokazać trochę fot. Powiedziała róznież, że przyjadą zobaczyć Kokę i ją zabiorą :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...