Rybc!a Posted May 3, 2007 Author Posted May 3, 2007 Słuchajcie, z kasą dla mnie to się nie spieszy, spokojnie, to są pieniądze schroniskowe, które zbieram- więc nikomu na czas nie trzeba oddawać! Kaganiec będzie potrzebny, ale ja nie pomogę, bo nie mam! Kate, w razie gdyby nie doszła moja wiadomość na GG, to piszę tutaj: Przyjeżdżaj jutro o 10:00, przyjdę po ciebie na dworzec, zajdziesz na chwilę do mnie, poznasz moją sunię, wyjdziemy z nią najwyżej na chwilę, potem ok. 12 pojedziemy do schroniska po sunię, wykupimy , wyadoptujemy, wrócimy do mnie do domu- lub od razu na pociąg, pochodzimy po dworcu. Pasuje ci ? Wróciłabyś tym o 14:30 Quote
Asia & Ginger Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Ja mogę się dorzucic 20 zł na transport, chyba że uda mi się więcej wykombinowac, ale moge wpłacic najwcześniej jutro, bo mieszkam na strasznym zadoopiu i do miasta musiałabym spacjalnie pojechac. ;) A na wykupienie suni, to może jakis bazarek zmontowac, żeby zwrócic Rybc! pieniądze schroniskawe, ja czegos fajnego poszukam u siebie. Quote
kate89 Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Rybc!a mi tak pasuje,bede jutro na 10 na dworcu w E-gu. Kaganiec pożyczyłam od Ania_i_Kropka to nie ma problema. Jeszcze w sobote z ranca planuje skoczyć z sunia do naszego schrona to ją wykąpiemy i należycie obstrzyrzemy :) *ania_pie mozesz wpłacić jutro ale musze wiedziec ze wogule bede miec te pieniądze Quote
Rybc!a Posted May 3, 2007 Author Posted May 3, 2007 No, to wszystko idzie po prostej drodze, mam nadzieję, że nie będzie żadnych problemów z wykupieniem suni... Quote
Asia & Ginger Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Będę trzymac kciuki żeby wszystko dobrze poszło. :kciuki: :kciuki: I piszcie jutro dziewczyny, bo bedę siedziec jak na szpilkach i czekac na najmniejszą chocby informację od Was. :cool3: :user: Quote
kate89 Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Bedzie dobrze,nie ma innego wyjscia. Lepiej trzymajcie kciuki zeby Cerber dobrze maturka poszła bo jutro pisze :) Powinnam byc z sunia o 17 w domku to napisze co u nas słychać,a pewnie Rybc!a szybciej napisze jak nam poszło :) Quote
Rybc!a Posted May 3, 2007 Author Posted May 3, 2007 kate89 napisał(a):Bedzie dobrze,nie ma innego wyjscia. Lepiej trzymajcie kciuki zeby Cerber dobrze maturka poszła bo jutro pisze :) Powinnam byc z sunia o 17 w domku to napisze co u nas słychać,a pewnie Rybc!a szybciej napisze jak nam poszło :) Napiszemy coś razem, jak będziemy czekać na 12:00 u mnie w domu! :cool3: Quote
kate89 Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Podnosze bo wsparcie finansowe na transport suni nadal jest potrzebne Quote
madzia828 Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 dziewczyny ja mogę dołożyc 30zł na sunie tylko kasę mogę wpłacić w sobote dopiero, takzę i tak bedzie ona na koncie w pon. ale na 100% wpłacę:p trzymam kciuki za powodzenia akcji i czekam na info :cool3: Quote
kate89 Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 madzia828 i asia_pie dziekujemy za wsparcie finansowe,bez was akcja by sie pewnie nie powiadła. Bedziemy nabierząco zdawac relacje z akcji :) Quote
Rybc!a Posted May 3, 2007 Author Posted May 3, 2007 Potem zrobimy jeszcze zrzutę dla mnie...Ale z tym się akurat nie spieszy... Quote
Rybc!a Posted May 4, 2007 Author Posted May 4, 2007 Kasia jest już u mnie, teraz czekamy na godzinę w której otwierają schronisko. Trzymajcie kciuki, dziewczyny! Quote
Asia & Ginger Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Trzymamy, trzymamy. :kciuki: :kciuki: I za maturę Cerber też. :kciuki: :kciuki: Quote
AgaiTheta Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Dziewczyny już na dworcu, wszystko poszło sprawnie! Wielka Buźka i dzięki! Quote
Asia & Ginger Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Strasznie się cieszę, że wszystko się udało. :sweetCyb: To teraz czekam na zdjecia ślicznotki. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Rybc!a Posted May 4, 2007 Author Posted May 4, 2007 Cześć, trzymanie kciuków dało efekt- Koka i Kasia przed ok. 15 minutami wyruszyły w podróż do Olsztyna. Nie było żadnych problemów z wyadoptowaniem suni. Ku mojemu zdziwieniu, zapłaciłam za nią 30zł, a nie 100- jak powinno być według ustalonego przez UM cennik. Więc zrzuty dla mnie robić nie trzeba, bo te 30 zł tak czy inaczej miałam dać ja. Koka była przestraszona. Uciekła, kiedy pracownik wszedł do schroniska.Kilka minut ją łapał. W kuńcu wyszedł, razem z nią. Wzięłam ją, z nerwów na terenie schroniska zrobiła pożegnalną, wieelką kupę ! W samochodzie jechała ładnie, położyła się w bagażniku ( mam cobi ). Pojechałyśmy od razu na dworzec, wyczesałyśmy ją na boisku, to bardzo wdzięczna sunia. Myślimy, że może mieć zapalenie spojówek, strasznie ropieją jej oczy. Jest strasznie brudna, ma łupież. Kasia umyje ją dzisiaj specjalistycznym szamponem, aby jutro w drodze do Cerber była czysta i pachnąca. Myślę, że specjalnego, profesjonalnego fryzjera nie potrzeba, suni trzeba uciąć tylko kilka zbędnych kłaczków z okolic kufy i karku. Jest bardzo ufna. Podchodziła niemalże do każdego człowieka, zarówno jak i do dorosłego, jak i do dzieci. Kiedy stałam z nią przy kolejce po bilet, położyła się na plecach i zaczęła się kulać. Jest młoda, w schronisku powiedzieli , że ma 2 lata, a mi się wydaje, że jest jeszcze młodsza! Ma taką gładziutką niczym szczeniaczek sierść i śnieżnobiałe zębiska! Całuśnie się pożegnałyśmy i wsadziłam dziewczyny w pociąg. Smutno było mi trochę odchodzić, z myślą, że już nigdy jej nie zobaczę. Ale to dla niej ogromna szansa na normalne życie u boku swoich nowych, przyszłych właścicieli. Wiem, że trafi dobrze. Wcześniej planujemy ją wsterylizować, narazie myślimy jak i gdzie, a potem się zobaczy. Jestem pewna że z takim wyglądem i charakterem do sunia znajdzie dom w trymiga!( NIE WIEM JAK SIĘ TO PISZE ! ) Zdjęcia dodam później, bo jadę z Zuzką na działkę malować płot. Nie jesteście źli? PS Bardzo serdecznie chciałabym podziękować Kasi, która jest wspaniałą, młodą osobą. Bardzo ją polubiłam, myślę że znalazłyśmy wspólny język. Oby więcej było takich ludzi jak ona. Na świecie istnieją jeszcze anioły. Ja w to wierzę, właśnie po takich akcjach. Podziękowania składam też do wszystkich, którzy trzymali kciuki i sfinansowali podróż Kasi i Koki. Pozdrawiam Quote
Asia & Ginger Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Czyli trzeba jeszcze z sunią do weta się wybrac, żeby zobaczył co z tymi oczkami i jakieś leki dał. I może wiek bardziej konkretnie określił. :roll: Sunia na pewno jest śliczna. :loveu: Już nie mogę doczekac się zdjęc. :cool3: Kasiu nie dałam rady dzisiaj wpłacic kaski, bo nie miałam wolnego samochodu. :shake: Ale do poniedziałku na pewno wpłacę, chocbym miała na pieszo isc 15 km. ;) I jak możesz to też wrzuc fotki Kokusi po kąpieli. :cool3: Quote
Cerber Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 No witam ja tez juz jestem... o maturę nie pytajcie, bo jestem zbita z tropu. Kompletnie nie wiem co myśleć, czy że poszło mi dobrze, czy że źle... z resztą to nie ważne. Ja jestem szczęśliwa, ze udało wam się wykupic sunie. Jeśli chodzi o sterylkę... znaczy jeśli w razuie czego nie wiedziałybysie gdzie ją wysterylizować a jesli juz byscie chcialy u weta, ktorego trzeba i tak placic, to moze i tak przywieźcie mi ją juto i jak cosik to się zrobi zbórkę i ja ją u siebie wysterylizuję, to akurat nie ma najmniejszego problemu :) najważniejsze, ze sunia jest wukupiona i wyadoptowana. Jestem z was dumna!!;) ;) Quote
kate89 Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Juz dotarłam do domku z Koką :) mam mały sajgon w domu :) moja suka która za pieskami nie przepada(mało powiedziane) miała jechac z rodzicami na wies,ale rodzice nie załatwili wolnego i sidze z psami i kotem w domku :) moja w jednym pokoju drze sie w niebogłosy a ja juz wlasnie wykapałam Koke (zaraz zdjątka z kąpieli wstawie). Aaa jeszcze cos,w pociągu było świetnie,nie dość że sie porzygała :) to jeszcze tak cuchnęła ze myslałam ze mnie ludzie ukatrupią :) non stop kichali i kaszleli, a jedno dziecko spytało nawet mamy ,,co tak śmierdzi" :) Quote
Rybc!a Posted May 4, 2007 Author Posted May 4, 2007 Noo, to podróż naprawdę rewelacyjna! Koka, gdy wyszła na podwórko (poszłyśmy na spacer przed pociągiem) charczała jak buldożek. Taka była podekscytowana, że hej! No tak- ale czego się dziwić? Była zamknięta przez 7 miesięcy w boksie 1x1 m, bez żadnego wyjścia. Obiecane zdjęcia: PS Dodam, że ja byłam dzisiaj od samego rana tak znerwicowana, że nie mogłam usiąść. Może to potwierdzić Kasia, która była tego świadkiem. Nie potrafiłam zapanować nad swoim ciałem,nogi same mi się trzęsły. Jestem bardzo zadowolona, a wy trzymajcie kciuki, żeby jutrzejsza akcja wydobywania Goldiego poszła równie zręcznie, szybko i dobrze jak adopcja KOKI. Jestem szczęśliwa, chyba najszczęśliwsza na świecie. Mo mój 26 pies, którego w jakimś stopniu uratowałam , oczywiście z pomocą innych ;) Quote
Asia & Ginger Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Niezła podróż. :D :D :D :diabloti: :diabloti: :diabloti: Czekam na fotki. :loveu: Edit: O już są. :multi: Kokusia jest prześliczna. :loveu: :loveu: :loveu: I jaka grzeczna w kąpieli. :cool3: Przesłodki pycholek ma, na pewno szybko znajdzie domek. :loveu: I trzymam kciuki za Goldiego. :kciuki: :kciuki: Quote
kate89 Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 domek to napewno szybko znajdzie, po kaieli nie mogłam jej kłaków wyczesac wiec zabrałam sie za obstrzyganie jej,pomaga mi mój kot wiec dzieło nam wyjdzie napewno niezłe :) nie bójcie sie nie oszpecimy jej :) wiecie jaka ona jest cudowna ,przytula sie do mnei i daje mi łapke,tak jakby dziękowała,i cały czas tak chrumka jak buldożej jak wczesniej rybc!a juz pisała :) do ocek wpuściłam jej kropelki taki łagodne wiec powinny jej złagodzic zaczerwienienie. niestety aparat mi sie rozładował i nie moge znaleśc ładowarki za nic w świeci :/ a bym wiecej zdjątek porobiła jej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.