chalimala Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Cerber najlepiej żeby jeden wet zaczął i skończył wszystkie czynności związane ze sterylką. Cóż różnie to bywa i niestety, ale nie każdy wet chce kończyć to co inny zaczął (wiem z własnego doświadczenia - niestety...).Kiedy sunia miałaby ewentualnie szwy do ściągnięcia??? Quote
Rybc!a Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 Rewelacyjne wiadomości, bardzo się cieszę! Myślę, że sunia może jechać, jeśli wet nie ma przeciw wskazań, a ona czuje się rewelacyjnie! Majciu, cieszysz się? Quote
chalimala Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 może niech najpierw majcia znajdzie weta, który podejmie się dalszego "rozszywania" Koki. Ten wet może nie mieć przeciwwskazań, ale nie wiadomo co na to wet majci. ja miałam taki przypadek, że jeden wet niby skończył wszystko co związane ze sterylką mojej kastanietki, ale były powikłania i z wiadomych względow do rzeźnika nie pojechałam. szukałam weta u mnie i niestety w wielu przypadkach była odpowiedź "jak tamten zepsół to niech naprawi". na szczęście znalazła się dobra duszyczka, która zajęła się moją kruszyną. ale co się nadenerwowałam to moje... Quote
Cerber Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 no tak... powiem Ewie, żeby jutro poszła do weta i spytała sie czy mógłby zdjać szwy :) jeśli sie zgodzi to będą mogli przyjechać :) Quote
cockermanka Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Ja po prostu patrzę od strony suni ... po co nowy dom ma się jej od razu kojarzyć z wetem i wyciąganiem nici z brzuszka ... chyba lepiej by było,żeby to nowe życie Koki zaczęło się od miłych rzeczy ... ale może ja przewrażliwiona jestem.... Quote
Gonitwa Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Cockermanka ma rację:) Ale i tak się cieszę z całego obrotu sprawy.... Quote
Cerber Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 no w sumie tomasz racje cockermanka... ale tak czy ciak koki będzie musiała u niech chodzić do weta i tak... ale nie martwmy się na zapas Ewa dziś i tak przyjechać nie może.... pan, który miał wziąc zastępstwo w pracy za jej męża zrobił ich w konia i jej mąż nie może się ruszyć z miasta...koki zostaje dłużej u mnie :) Quote
cockermanka Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Cieszę się,że przychylacie sie do mojego zdania - wszystko przecież dla dobra Kokusi. Oczywiście,że będzie musiała chodzić do weta,ale jednak co innego wizyta kontrolna,a co innego wyciąganie nitek... Bardzo się cieszę,że Kokusia zamieszka u Ewy i Jej rodzinki. Quote
chalimala Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 nie tylko ty sie cieszysz :D mi to się gęba cały czas smieje :D Quote
miśkowa Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 :) Witam o poranku.Luizo,wiesz już kiedy Koka jedzie do domku?Może przed wyjazdem wet który ją operował zdąży zdjąć szwy i Koka zdrowiuśka pojedzie do nowego domku?Moja Sunia miala wczoraj sterylkę aborcyjną,wszystko poszło dobrze i teraz leży obolala,ale do góry brzuszkiem ;) Quote
Cerber Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Witam miśkowa... wiem Kokusia też była cała obolała po zabiegu :( Dziewczynki Ewa była wczoraj u weta z zapytaniem czy podjąłby się zdjęcia szwów kokusi i w ogóle... podobno nie ma żadnych przeciwskazań... Ewa mówiła, ze ten wet musi naprawde z powołania wykonywać ten zawód bo podobno też kocha zwierzęta itd. Wadomosc z ostatniej chwili jest taka, ze Ewa przyjeżdża dziś po sunię... będziemy trzymać kciuki, zeby suni podróż przebiegła pomyślnie i żeby nie była zbytno zestresowana kiedy będzie chodziła do weta we Wrocławiu :) Quote
cockermanka Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 W takim razie trzymam kciuki za spokojną podróż. Quote
Gonitwa Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 tylko daj szybko znać jak już będzie po wszystkim... Quote
monia&Tofi Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Co za wspaniałe wiadomości :multi: Koka zasłużyła na taki fajny domek :loveu: Trzymamy kciuki za bezproblemową podróż i czekamy na wieści :razz: Quote
Rybc!a Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 Cuuudownie! Wczoraj miałam przyjemność rozmawiać z Ewą, bardzo się polubiłyśmy! Trzymam kciuki, proszę Luizko, informuj nas o wszystkim gdy już będzie PO. No i czekamy na "pożgnalne" zdjątka! Quote
Cerber Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 kochani koki jest już w drodze do nowego domku :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: łzy mi ciekną jak oszalałe, ja już za nią tęsknię.... ojeeeeeeeeej, ale mnie serducho boli.... ale z drugiej strony jestem cholernie szczesliwa, że ta mała ma już zapewniony byt do końca życia, to najważniejsze..... Niestety nie wziełam aparatu i nici z fotek, ale powiem wam, a potwierdzi to cockermanka, ze mają cudowną złotą cockermanke - maje... ona jest cudowna i z koką wyglądają naprawdę pięknie.... szkoda, ze już nigdy nie zobaczę kokusi, nie przytulę, nie wezmę na ręce... ojej jak mi szkoda :placz: :placz: idę sie wypłakac i uspokoic, później jesczze tu zajrzę...:placz: :placz: :placz: Quote
chalimala Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Cerber zawsze możesz zaserwować sobie wycieczkę do Wrocławia :D superowo, że Kokusia nareszcie będzie miała swoje miejsce :D Cerber ja podejrzewam, że to łzy radości :D Quote
Cerber Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 no juz mi znacznie lepiej.... kurcze nie sądziłam, ze będę płakała jak ją oddam... była taką rozrabiaką, trzymałam ją trochę na dystans, zebym się nie przywiązywała, a mimo to zagościła w moim sercu na tyle, że to serducho za nią tęskni... no to można powiedzieć, że kokusia zakończyła jeden, nie zbyt dobry rozdział w życiu i tym samym rozpoczęła nowy miejmy nadzieję, ze rewelacyjny :( Quote
miśkowa Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Cerber-Luizo,trzymaj się :) ,a my jutro z rana czekamy na wieści od Ewy. Quote
Cerber Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 witajcie kochani... dziś jest juz normalnie, tylko okropnie pusto w domku... cerber jak zwykle śpi i rozkręci się dopiero jak będziemy szli na dwór, a tak generalnie to jest tak nijak... Oczywiście będę pomagała Ewie pisać na dogo, bo ona jeszcze nie za bardzo portafi... ale nauczy się na pewno... nie wiemy tylko kiedy będą jakieś fotki, bo Ewa ma tam problemu z kablem od aparatu... w każdym bądź razie dopóki Ewa się wszystkiego nie nauczy i nie rozwiaże problemu z tym kablem to was będę w sumie informowała co tam u naszej czranulki :loveu: Quote
cockermanka Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Masz jakies wieści,jak minęła im podróż i jak spodobał sie Kokusi domek? Quote
Cerber Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 emmmm na razie jeszcze nikt się nie odzywał... ja dzis prawie w ogóle nie siedzę przy kompie więc nie mam prawie z nikim kontaktu... zaraz też spadam na film do dużeo pokoju... muszę trochę odpocząć od kompa... codziennie tyle czasu spdzałam przy nim, zeby dogadać sie w sprawie koki, teraz chciałabym też odsapnać... w razie czego Ewa będzie do mnie dzwoniła... PS. Rybcia moze zmieniłabyś temat wątku??? Koki juz ma domek przecież... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.