Gonitwa Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Pewnie. Ja sobie nadzwyczaj cenie Kokę, beagle i huskie a sama mam labradora:):) Quote
Cerber Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 cockermanka napisał(a):Luiza,ależ ja doskonale rozumiem,że nie każdemu każda rasa odpowiada - dla mnie cockery są nr 1,dla kogoś charty,a dla kogoś Onki - byłoby nudno,gdyby wszyscy lubili to samo. dokładnie, wyjęłaś mi to z myśli :D moją ukochaną rasą od 10 lat są golden retrievery,a ostatnio nawet złote bardziej :D za rok się tak owego goldeniaka spodziewam... z hodowli :D sama chcę mieć reproduktora, lub chcę założyć własną hodowlę :) Quote
madzia828 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Luiza ja mam goldenka złotego i mam porównanie jaki był Bolcio jak był szczeniakiem a jaki mały Figo cocer jest:razz: dwa różne charaktery Bolo jak mu sie raz czegoś zabroniło to tego nie robił a ten mały diabełek Figo to non stop coś broi:diabloti: takie są cocerki i potem robi maślane oczka ;) jak coś zdemoluje Quote
Cerber Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 madzia828 napisał(a):Luiza ja mam goldenka złotego i mam porównanie jaki był Bolcio jak był szczeniakiem a jaki mały Figo cocer jest:razz: dwa różne charaktery Bolo jak mu sie raz czegoś zabroniło to tego nie robił a ten mały diabełek Figo to non stop coś broi:diabloti: takie są cocerki i potem robi maślane oczka ;) jak coś zdemoluje oj tak zdąrzyłam to zauważyć i to jest najbardziej denerwujące bo jak możesz nakrzyczeć na taki maslany wzrok... to cos w podobie tego Kota ze Shreka, no powalaące te oczy są no... i jak sie tu gnieać na takie gówno :P kochani teraz spadam z Koką do weta, zobaczymy co mi tam powie :) i jak dobrze pójdzie to już ustalimy termin sterylki :multi: Quote
monia&Tofi Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Luiza, w tym co piszesz jest dużo racji, ale tez nie można oceniać rasy na podstawie jednego psa :razz: Koka nie zna zasad panujących w twoim domu, dobrze wychowany cockerek to cudo :loveu: Mój też czasami skacze po kanapie jak ma przypływ energii. Ja generalnie pozwalam swojemu psu na niej leżeć, ale jak chcę zeby zszedł, to zchodzi. Mówię "na dół" i pokazuję paluszkiem. Na początku albo pokazywałam mu smakołykiem, albo zdejmowałam na podłogę. Quote
Asia & Ginger Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 cockermanka napisał(a):a ja tam bym nie zamieniła cockerów na żadną inną rasę :loveu: cockermanka napisał(a):Luiza,ależ ja doskonale rozumiem,że nie każdemu każda rasa odpowiada - dla mnie cockery są nr 1,dla kogoś charty,a dla kogoś Onki - byłoby nudno,gdyby wszyscy lubili to samo. Zdadzam się z Cockermanką, dla mnie cockerki też są najcudowniejsze, najkochańcze, sajsłodsze i w ogóle nan naj naj. :loveu: :loveu: :loveu: Lubię takie trochę niesforne psy uparciuszki, a do tego te ich maślane oczka... rozpływam się. :loveu: :loveu: :loveu: Co tam u Kokusi po wizycie u weta? :cool3: Quote
Cerber Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 monia&Tofi napisał(a):Luiza, w tym co piszesz jest dużo racji, ale tez nie można oceniać rasy na podstawie jednego psa :razz: Koka nie zna zasad panujących w twoim domu, dobrze wychowany cockerek to cudo :loveu: Mój też czasami skacze po kanapie jak ma przypływ energii. Ja generalnie pozwalam swojemu psu na niej leżeć, ale jak chcę zeby zszedł, to zchodzi. Mówię "na dół" i pokazuję paluszkiem. Na początku albo pokazywałam mu smakołykiem, albo zdejmowałam na podłogę. ekmmmm nbo ja swojemu psu to nawet na suficie pozwoliłabym spać :D gdyby tylko potrafił... niestety przez Kokę teraz w ogóle nie leży na wersalce, ale nie specjalnie mu to przeszkadza... on teraz woli balkon, lub podłogę, szczególnie tam gdzie ejst słoneczko :D No ja napisałam, ze ja na nią nie krzyczę ani nic nie mogę zrobić, bo ona kompletnie żadnych komend nie potrafi, oprócz tego czego ja ją nauczyłam... ja się jej nie dziwie, ale mnie osobiście takie zachowanie szokuje, ponieważ nigdy w życiu nie miałam psa, który tak by się zachowywał... No właśnie wróciłam z Koką od weta i jestem biedniejsza o 40 zł... ehhh Koka dostała 2 zastrzyki i jeszcze 6 tabletek antybiotyku na ten ropień, bo to wszystko jeszcze nie do końca się wyleczyło... wet powiedział, ze już jest w sumie o wiele lepiej i pytał się czy ją kąpałam, bo jej sierść też już się powoli zmienia :D poza tym Koka dostała też ksiazeczkę zdrowia i wszystko co od tej pory będzie sie z małą działo, będzie zapisywane właśnie tam :) nie będziecie źli jeśli nie dołożę się już do tej sterylki :( znaczy te 10 zł co mi zostało mogę dać... :( bo coraz cieniej z kasą jest, znaczy z moją kasą do życia, a jeszcze połowę miesiąca trzeba żyć... Quote
Rybc!a Posted May 14, 2007 Author Posted May 14, 2007 Czyli- podsumowując- ile pieniędzy potrzeba na sterylizację? Quote
Cerber Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Rybc!a napisał(a):Czyli- podsumowując- ile pieniędzy potrzeba na sterylizację? generalnie w skarbonce teraz jest 88 zł, czyli brakuje 214 zł... Quote
madzia828 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 ups, to trochę dużo ja się postaram coś dorzucić jeszcze, a jest już termin sterylki czy czekamy aż Koka wyzdrowieje i przestanie brać leki, wet coś mówił na ten temat? będzie dobrze ;) Quote
Cerber Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 madzia828 napisał(a):ups, to trochę dużo ja się postaram coś dorzucić jeszcze, a jest już termin sterylki czy czekamy aż Koka wyzdrowieje i przestanie brać leki, wet coś mówił na ten temat? będzie dobrze ;) wiecie tak naprawdę to mi jest trochę wstyd tak prosić o pomoc :( o pieniądze :( bardzo głupio się czuję...:oops: :oops: :oops: No za 3 dni skończą sie leki i wtedy z wetem ustalimy termin... najwcześniej będzie w sobotę, a jak nie to zapewne za tydzień w poniedziałek... Quote
kate89 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Widze ze Koka powoli sie rozbrykała u ciebie :) ale czego sie spodziewac po takowym psie,to ze jest psem nie nauczonym i nie wychowanym było w sumie do przewidzienia. Życzymy owocnej pracy z Kokusią :) Wysyłałam pełno maili ale nikt zainteresowany sunią nie jest :( Quote
madzia828 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Luiza jakoś damy radę;) jak sunia bedzie juz po sterylce to może ja na allegro dam jakby sie domek nie znalazł wcześniej:p Quote
Cerber Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 ehhh no ja myślę, ze takiego diabełka ktoś na pewno weźmie :D chyba, ze z mocnymi nerwami :D nie no żaruję, no ale skoro mówicie, ze spanielki takie są no to będzie cieżko i nowy własciciel będzie musiał się z tym pogodzić... Quote
Asia & Ginger Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Spanielki są takie przytulaste i lubią byc blisko ludzi, przyszły właściciel powinien to zaakceptowac. :p Oczywiście jeśli by się wziąc za oduczenie Koki "złych ;)" nawyków, to na pewno da się to zrobic, bo cockerki są bardzo pojętnymi psiakami i łatwo sie uczą. Tylko trzeba to robic konsekwentnie i rzeczywiście przysmaki są dla nich bardzo przekonujące, bo psy po prostu robią to, co im się opłaca. Najpierw próbuj ze smaczkami, jak załapie o co chodzi, zmniejszaj ich ilosc na koszt głasków i zabawy. Myślę, że to dobra metoda w przypadku psów - łasuchów. :cool3: :loveu: Kate89, mam nadzieję, że dostałaś ode mnie kaskę za transport, bo tak nic nie piszesz i zaczęłam się zastanawiac. :hmmmm: Quote
Cerber Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 emmm no rzeczywiście Koka jest pojętna... te dwie komenty o których często piszę pojęła w 2-3 dni... tyle, ze ja jej nie uczyłam za cos :D no kurcze wiem, ze powinnam, ale no ja taką zasadę mam, ze nie uczę za coś... czasami cosik tam skrobnę ze smakołyków, ale przewaznie to chwalę zabawą i głaskaniem... mówię ,,dobry pies'' :D Quote
monia&Tofi Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 kate89 napisał(a): Wysyłałam pełno maili ale nikt zainteresowany sunią nie jest :( Mi to w ogóle nikt nie odpisał :( Buziaczki dla Kokuni ;) Quote
Rybc!a Posted May 15, 2007 Author Posted May 15, 2007 monia&Tofi napisał(a):Mi to w ogóle nikt nie odpisał :( Buziaczki dla Kokuni ;) Głowa do góry, koleżanki! Dla tak pięknej suni na pewno się coś znajdzie, jestem tego w pełni pewna! Quote
madzia828 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 ja też mam nadzieje, że Koka znajdzie domek szybciutko:loveu: Quote
kate89 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 ania_pie nie mam za bardzo jak tego spradzic,ale pewnie doszły skoro jeszcze nam konta nie zablokowali :) monia&tofi ze mna nawet ludzie pisali na gg ale jak ich przekierowywałam na wątek Koki i doczytali sie ropomacicza to juz słowem sie do mnei nie odezwali,nawet nie łaska napisac ze to ich odpycha i ze nie ma co liczyc na nich...Wiadamo przeciez ze nie wciśniemy nikomu chorego psa. Quote
cockermanka Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 kate89 - a może ci ludzie liczyli na sukę zdolną do rozmnażania? Quote
kate89 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Wątpie bo juz na początku rozmowy jak sie pytali jakie sa warunki adopcji to mówłam o sterylce i nic im nie przeszkadzało,mówili nawet ze to lepiej.Ale jak sie dowiadywali o tej chorobie to juz ręce umywali i nic nie odpisywali :( moze to i lepiej,bo skoro teraz nie chcieliby wyłożyć kasy na ewentualne leczenie to to samo mogłoby sie zdarzyc w przyszłości. Quote
cockermanka Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Acha. Zawsze mówię,że nie ma tego złego,co by na dobre nie wyszło - Kokusia jeszcze znajdzie najlepszy na świecie domek! A tak na marginesie...chyba żadne zwierzę zabrane ze schronu nie jest uosobieniem zdrowia i kodycji....każde potrzebuje czasu,żeby do zdrowia powrócić i zachwycać świetną kondycją i wyglądem... Quote
Cerber Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Cocermanka Ty chyba czytasz w moich myślach :) ehhh nie rozumiem, przecież choroba Koki to nie aż tak poważna jest... mala już prawie zdrowa jest, trzeba tylko regularnie z nią chodzić do weta i tyle... a ja jestem szczęścliwa bo mała od wczoraj nic nie nabroiła, co więcej zostawiłam obu psom duży pokój do dyspozycji na noc i okzało się, ze Koka całą noc spała albo w koszu, albo pod stołem, bo kiedy weszłam rano do pokoju to było ładnie :) no chyba, ze spała tak grzecznie jak Cerberek :) mimo wszystko jestem zadowolona :) w sumie Koka to chyba uczy się od Cerbera, bo sama zauważyłam, ze troche po nim paouguje, to chyba, zeby mi sie przymilić... głupi przykład. Idziemy na spacer i ja zawsze staje przed jeznią, nawet wtedy gdy jest pusto, zeby uczyć Cerbera... od zawsze tak robię... no i zawsze jak powiem ,,stój'' i ,,siad'' to Cerber się zatrzymuje i siada dopóty, dopóki nie pozwolę iść... zauważyłam ostatnio, ze Koka reaguje na słowo ,,stój'' bo też zaczyna zatrzymywać się na tą komendę... oprócz tego Kokę nauczyłam komendy ,,zostań'' to trzeba jeszcze doszlifować, ale już widać rezultaty... to jest fascynujące, bo Cerbera niektórych komend uczyłam znacznie dłużej od Koki... ale co wam powiem to wam powiem, ale za nic nie mogę Koki nauczyć ,,siad'' i ,,daj łapę'' ona jest chyba odporna na te komendy czy cos, bo kompletnie nie mogę jej tego nauczyć :D ale jak będzie sie zachowywała tak jak przez te 2 dni to będzie super naprawdę :) Quote
Gonitwa Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Często wśród psów występuje zjawisko, że psy uczą się od siebie nawzajem. Tym bardziej, że Cerber jest starszy i (chyba) większy... No i przystojny.. Każdy by chciał takiego nauczyciela... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.